Gość: Kriss
IP: *.ceti.pl
31.10.01, 21:19
Powinno się usunąć te wstrętne, brudne, śmierdzące, niehigieniczne "ptaki" z
Rynku Głównego. Kiedyś ktoś podsunął pomysł, żeby do sprzedawanego przez
koleżkę pokarmu dosypywać środki antykoncepcyjne - znakomity pomysł, tylko jest
jeden problem - za przeproszeniem zaj..ani, sku..wiali ekolodzy. Tych brudnych
pasożytów i tak jest za dużo, mamy ich sporą nadwyżkę więc nie wiem,
co "zielonym" przeszkadza nawet nie zabijanie, lecz "ubezpładnianie" brudnych
śmieci.
Każdy turysta jak przyjeżdża do Krakowa, to pierwsze kroki do Rynku. A tam
obsrane przez ptaki (i nie tylko) chodniki. Niezbyt piękny widok jak
na "pierwsze wejrzenie".
Ale to i tak nic w porównaniu z (chyba) gawronami. W lecie jak jest upał, to w
niektórych miejscach Plant nie da się przejść - z powodu "deszczu", i fetoru,
od którego można (autentyczmie) zwymiotować. Był pomysł wystrzelania tych
brudasów - ale znowu ekolodzy. To ja bym ich przywiązał pomiędzy drzewa na
środku jakiejś alejki Plant i mierzył czas, po którym się porzyga i będzie cały
biały.
Ekolodzy, tfu!
Pozdrowienia,
Kriss.