ja_nova
24.08.06, 13:09
Tradycyjnemu w wiejskich regionach Chin zwyczajowi organizowania striptizów
na pogrzebach grozi wyginięcie. Policja aresztowała ostatnio pięć osób za ten
rodzaj rozrywki - informuje w czwartek agencja Xinhua.
Striptiz ma przyciągnąć na pogrzeb jak największą liczbę osób, gdyż na
chińskiej wsi panuje przekonanie, że im więcej osób jest obecnych na
pogrzebie, tym większy honor dla zmarłego.
Kampania przeciwko temu procederowi rozpoczęła się 21 sierpnia, gdy centralna
telewizja chińska wyemitowała materiał krytykujący "obsceniczne
przedstawienia" zorganizowane przez dwie firmy striptizerskie na pogrzebie
wieśniaka z prowincji Jiangsu 16 sierpnia. Oglądało je około 200 osób, w tym
dzieci.
Materiał telewizyjny doprowadził do interwencji policji, ale będzie też miał
prawdopodobnie poważniejsze konsekwencje, bo mnożą się głosy, że podobnych
praktyk powinno się zakazać.
Władze lokalne zaczęły już wymagać przedstawiania planów uroczystości
pogrzebowych z wyprzedzeniem. Uruchomiono nawet numer telefonu, pod którym
można zadenuncjować podobne praktyki i dostać nagrodę o równowartości 37,5
dolara. Na warunki chińskiej wsi jest to kwota poważna