Dodaj do ulubionych

Szewczyk Dratewka pilnie potrzebny

29.09.06, 18:50
Coby sie pozbyl raz na zawsze smoczycy co urocze Krakforum nawiedziła i
opuścić go nie chce. W nagrode za uwolnienie od gada oferuje pół król..., no
powiedzmy pół litra. Niechrze podrzuci zarazie barana siarka, smoła ,
beladonną, bieluniem i wilczą jagoda nafaszrowanego coby szczezła i nie
robiła wiecej poruty.
z powazaniem Q-cośtam
P.s. Jakby jakas królewna raczyła sie zgłosić coby dać sie szewczykowi po
udanej kampani wychędożyć to może ochotnik znalazłby sie szybciej a i
,motywacja silniejszą by była
Obserwuj wątek
    • szewczyk.dratewka kto mnie wołał, czego chciał? 29.09.06, 19:04
      aaaa, paskude, powiadacie, utrupić trzeba?
      ale za pół litra to mnie sie nie chce robić....
      dorzućcie co, łaskawy panie, to pogadać możem
      • zielonki Re: kto mnie wołał, czego chciał? 29.09.06, 19:06
        Mogę wysłać SMS-a.
        • qoobaq Re: kto mnie wołał, czego chciał? 29.09.06, 19:15
          No wiec wlasnie jeszcze krolewny szukamy coby sie szewczykowi oddala bo pol
          litra za tego potwora to moze byc malo, a niech strace, 0.7 gorzkiej postwawie i
          niech znika
        • szewczyk.dratewka Re: kto mnie wołał, czego chciał? 29.09.06, 19:15
          a co to ja jaki ałdjotele, żebyście esemesy słali?
          ciężka to robota paskude utrupić, a ta wasza, gadajom, zajadła wielce to i
          pewnikiem na prostego baranka z siarką się nie połakomi?
          Rzućcie panie, sakiewką, a i żeby zapłata godna była, bo Szewczykowi ciężko
          koniec z końcem związać. Paskudów i kikimorów coraz już mniej na świecie, we
          trolli sie wszystkie poprzemieniali, żeby ich trudniej ułapić było
          • qoobaq Re: kto mnie wołał, czego chciał? 29.09.06, 19:19
            a wyscie biegli w rzemiosle panie widac. Czyscie aby nie wiedzmin w siermiezna
            sukmane odziany? Bo i srodnki konwencyonalne moga tu zawiesc i jakoscie rzekli
            na barana sie ta gadzina nie polakomi
            • szewczyk.dratewka Re: kto mnie wołał, czego chciał? 29.09.06, 19:27
              Dobrze prawicie, Panie Qoobaq, wiedźminiło się onegdaj, gadziny i potworce
              rózne wyłapiało! Zarobek był, jak się patrzy, a i kawał świata człek zjeździł,
              obce strony poznawał i ludzi zacnych to tu, to tam. No ale czasy panie, teraz
              takie, że o prawdziwą gadzinę coraz to trudniej, pochowały się , psiekrwie,
              poprzebierały w inaksze szmatki. To i z wiedźmińskiej roboty coraz ciężej wyżyć
              szło - trza się było przekwalifikować. No tom buty szyć zaczął z tych skór
              potworzych, co tom ich onegdaj poubijał, i dzieckom na pamiątkę pochował.
              • qoobaq Re: kto mnie wołał, czego chciał? 29.09.06, 19:31
                bierzcie sie panie do dziela a my sie juz o jaka krolewne wystaramy a jak nie to
                prawo niespodziewanki zastosujemy. Juzech jest na wszystko gotow zeby sie tej
                zarazy pozbyc
                • broton Re: kto mnie wołał, czego chciał? 29.09.06, 20:17
                  ... zara zara - tom wiedźma zaślachtować to prawdziwa przyjemność jest ( sam
                  bym poszedł ...ale nie mogem) - tak szewczyk dopłacić musi jak chce te cholere
                  zarznać ... sam gadał co że o prawdziwą gadzinę coraz to trudniej - jedyna
                  okazja ...
                  .. szewczyk stawiasz mnie połówke a reszcie po ćwiartce - i do roboty znaczy do
                  rznięcia ...
    • qoobaq Królewna dla szewczyka pilnie potrzebna 30.09.06, 09:54
      Bo sie nie chce żwawo do dziela wziać a smoczycotrollica łazi i paskudzi gdzie
      popadnie fetor prze tem cuchnący rozsiewajac i paskudząc wilece szpetnie
      • mrug Re: Królewna dla szewczyka pilnie potrzebna 30.09.06, 12:21
        Mógłbyś się poświęcić dla ogółu i zostać królewną...;)
        • qoobaq Re: Królewna dla szewczyka pilnie potrzebna 30.09.06, 12:30
          daj spokoj, jem sniadanie 8-)
          no chyba ze szewczyk okaze sie nieprzecietnych walorow szewczykowna to moge to
          przemyslec 8-)
    • xyz_xyz_xyz Re: Szewczyk Dratewka pilnie potrzebny 30.09.06, 12:23
      nie lepszy egzorcysta?
      • qoobaq Re: Szewczyk Dratewka pilnie potrzebny 30.09.06, 12:31
        kolek osikowy, akurat mi sie krzeslo nzlamalo, noga sie nada jak znalazl, mam
        nowe ogloszenie o pracy zawiesic?
        • xyz_xyz_xyz Re: Szewczyk Dratewka pilnie potrzebny 30.09.06, 12:37
          a zawieś, co ci tam.
    • qoobaq nieustraszony łowca wampirow poszukiwany 30.09.06, 12:40
      aby pomogl szewczykowi bo ten jeden sobie nie poradzi. Dostarcze noge od krzesla
      albo i cale jakby bylo malo, czosnek, wode swiecona tez moge zaltwic. Nagroda do
      negocjacji
    • szewczyk.dratewka uchhhh, aleśmy się narobili w nocy, ledwieśmy 30.09.06, 15:35
      z życiem uszli
      a było tak: przyleciał posłańczyk od Pana Rajcy, że się strzyga jakowaś
      rozpanoszyła na podegrodziu i młode dziouszki w nocy z domostw porywa. Niby
      miałem na tą waszą paskudę iść, ale żeśmy jeszcze z Panem Qoobaqiem targu nie
      dobili, pomyślałem: lepsza strzyga w garści niż paskuda na dachu, no i z
      Jaśkiem, czeladnikiem moim, na strzygę poszliśmy. A zajadła jucha była - dawnom
      takiego ścierwa zajadłego nie widział! Wzięliśmy się za nią z Jaśkiem, ale
      strzyga zębisków całą paszczękę miała - młoda gadzina musiała być, ale już
      doświadczona, pazurskami darła jak wściekła, ogonem kolczastym machała - ani do
      niej podejść! Jasiek - młodziak w gorącej wodzie kąpany - jak do niej z mieczem
      nie przyskoczy, jak jej w ślepie nie dźgnie! Rozjuszył gadzinę, jak go prasła,
      tośmy już myśleli, że po Jaśku będzie. Szczęscie, że Pan Rajca, widzący co się
      wyprawia, pachołków swoich z kijami, widłami i co tam pod ręką mieli, przysłał.
      Strzyga kąsała, ogonem waliła, pazurami drapała - aleśmy w końcu potwora z jamy
      wywlekli i zadźgali, coby dziewek młodych więcej nie wykradała.

      Tak że dajcie, Panowie , zapłatę godziwą, a już my z Jaśkiem waszą kikimorę
      utrupim.
      A królewnę, jak ładna jakaś, to Jaśkowi oddajcie, boć on młody i chłop na
      schwał; a mnie to by Moja głowę co noc suszyła, żem jej młódkę jakąś do dom
      sprowadził.
      • qoobaq Re: uchhhh, aleśmy się narobili w nocy, ledwieśmy 30.09.06, 15:38
        juzesmy krolewne nadobna zanlezli jenom czekamy co by swe oblicze
        ukazala...Sprawa jest rozwojowa saty tuned 8-)
        • szewczyk.dratewka Re: uchhhh, aleśmy się narobili w nocy, ledwieśmy 30.09.06, 15:51
          no, to jakeście już królewnę umówili, Panie Qoobaqu, to możem do stołu siąść i
          o utrupieniu kikimory ustalenia jakoweś zacząć.

          A ładna aby ta królewna? Bo jak brzydka, to solidną sakiewkę będziecie musieli,
          Panie, dorzucić
          • qoobaq Re: uchhhh, aleśmy się narobili w nocy, ledwieśmy 30.09.06, 15:57
            ach zebym to ja wiedzial czy ladna to moze bym sam na potwora poszedl ,ale na
            razie tylko obiecala lico pokazac i nic...czekamy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka