Gość: 3majsię IP: *.chello.pl 10.01.07, 14:46 Rób tak aby nie dać satysfakcji manipulatorom: dziennikarzom i politykom. - Nie daj ze siebie i twoich dzieci robić głupców. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: 3majsię Kraków w VII rankingu liceów "Rzeczpospolitej" ... IP: *.chello.pl 10.01.07, 15:00 Okazuje się, że Gazecie milszy jest smród wulgaryzmów niż merytoryczna krytyka! Ocenzurowany 3majsię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja bzdury pani Szpunar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 18:36 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=413&w=55230371 Odpowiedz Link Zgłoś
fafik_wielki O Nowodworku 10.01.07, 19:11 Obawiam się, że niestety jakość kształcenia faktycznie spada w moim kochanym liceum. Skończyłem je dziesięć lat temu, gdy jeszcze było uważane za przyzwoite. Jako jedno z wyjaśnień zasugerowałbym następujące: przejrzałem listę obecnych nauczycieli. Z ekipy, którą pamiętam, ostało się może z 50% składu, a to niekoniecznie też ci najlepsi. Słyszałem też kiedyś, że kilku całkiem przyzwoitych dydaktyków, chociaż mających swoje za uszami (Brzezina, Gorgoń) po prostu wywalono. Może to jest jakieś wyjaśnienie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: też Re: O Nowodworku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.07, 12:54 A ile osób w klasie u Ciebie brało korepetycje żeby się dostać na studia.Bo u mnie większość (kilka lat wczesniej).W zwiazku czy dostawanie sie na studia to zasługa nowodworskich nauczycieli czy kasy rodziców?Podobnie jest w innych 'ąę' liceach. Renomowane licea to snobizm i tzw. fakt medialny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fafik_wielki Re: O Nowodworku IP: *.netcontrol.pl 11.01.07, 23:49 trudno mi oszacować, ile osób brało korepetycje, ale o ile sobie przypominam to raczej niewiele: albo tacy, co sobie nie radzili w ogóle z przedmiotami, albo ludzie zdający na nietypowe kierunki, np. architektura; może to było nietypowe, mam wrażenie, że dużo osób z mojej klasy zrobi ogromne kariery... generalnie to akurat poziom nauczania i wymagań wspominam jako bardzo wysoki; nie zgadzam się z tym, że nie ma renomowanych liceów; myślę jednak, że to bardziej polega na takim jakby efekcie kuli śniegowej = liceum ma dobrą opinię, to idzie do niego dużo zdolnych i inteligentnych ludzi, którzy osiągają jakieś efekty, co wpływa na opinię itd.; ta opinia to taka samosprawdzająca się przepowiednia; nie wiem jak było w przypadku Nowodworka, ale słyszałem, że ekipa dyrektorska tzw. Samanty była fatalna, poza tym fakt tak znacznej wymiany grona profesorów raczej robie swoje i to chyba na niekorzyść; słyszałem poza tym, że niektórych wyrzucano po gangstersku, takiego np. prof. SB z polskiego; komuch to on był, ale nauczyciel na pewno jeden z lepszych i w latach 90. już nie tępił inaczej myślących (pomijam ocenę działań z lat 80.); za to taka jedna chemiczka, co to się z niej zawsze śmiali, że nie umie mówić po polsku, dalej bryluje - to chyba dużo tłumaczy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarna Jagoda oj, dzieci - dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.07, 03:52 niestety nie można fatalnego nauczyciela zwolnić, choc mówi po polsku idiotycznie, bo tego nie dopuszcza Karta N. (ustawa!), nie ma to nic wspólnego z głupotą dyrektroki lub jej niekompetencją. Ona musiała respektowac prawo. Brzezina jeżeli należał do lepszych - to współczuję, ale taki jest obraz nauczycielstwa - na 5 przychodzących do pracy, może 1 się nadaje, a ktos uczyc musi. Studia nauczycielskie jako najprostsze są dostępne, a nie powinno byc tak - winny być elitarne i drogie. Są przechowalnią tzw. panien, panieny są wnerwiające i nie maja pojęcia o co chodzi. A na studia poszły, bo mama chciała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: też Re: oj, dzieci - dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.07, 10:20 Fafik- Pan SB ( co za piękny skrót- gratuluję bez ironii) to w pewnym sensie postać tragiczna (i czasy były nieciekawe, chociaż i teraz postawy ludzkie w sytuacjach moralnego wyboru się nie zmieniły np. kariera po trupach).Nie za ładnie go traktowalismy (bywaliśmy bardzo chamscy), a on nikomu (prawie) krzywdy nie zrobił, a na maturze oceniał sprawiedliwie, a nie musiał.W sumie trzeba przyznać, że mógł powywalać kupe osób.Pamiętam, że wywyalił tylko jedną, która niemalże sama sie o to prosiła- tak to widzę z perspektywy. Korepetycje A u mnie w klasie i roczniku brali: na medycynę (niektórzy nawet po dwa lata), architekturę, z angielskiego,'chiba' historię (prawo), a pewnie i jeszcze inne. Kolejni -znajomi z rocznika kończącego już za 'wolnej Polski'- czyli mniej wiecej Twoje pokolenie- brali z angielskiego i historii(prawo).To po cholerę ta renoma!!!! To tylko Ci których znam (więc było ich pewnie wiecej). Co do kariery to życze jej wszystkim młodszym (i nie tylko) kolegą, ale jednak moje doświadczenie zawodowe mówi, że nie zawsze jest 'semper in altum' czyli fortuna kołem sie toczy. Znam wielu ludzi z innych po innych szkołach, którzy zrobili dużą karierę. czarna Jagoda- widzę że trafiłaś na złych nauczycieli i ludzi, kótrzy Cie mocno skrzywdzili/skrzywili ( i w Nowodworku tacy byli, ale oczywiście to nie była reguła).Myslę, że nauczyciele są różni (proszę o oklaski -za myśl odkrywczą)- tak jak i przedstawiciele innych zawodów.Szczerze mówiąc to nie za dobrze to co piszesz o Tobie świadczy. Przypomina mi to gadanie u 'Cioci na imieninach', po szkole narzeka sie na lekarzy, a potem na policję (hahahaha). W szkole podstawowej(pod Krakowem) moich dzieci jest jest dużo dobrych pedagogów. Znam takich pedagogów co mówią, że dzieci/młodzież co raz gorsza i głupsza. Twoją wypowiedź mi to przypomina. Boje się, że takich bufonów po I LO jest wiecej. P.S nie jestem nauczycielem (tak na wszelki wypadek). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lucusia Re: oj, dzieci - dzieci IP: 212.244.186.* 15.01.07, 15:45 Moje dziecko idzie w tym roku do liceum i nie chce do Nowodworka, bo wieśc gminna niesie, że tam nauczyciele sa raczej dyskusyjni jeżeli chodzi o wiedzę merytoryczną, ale WSZYSCY uważaja swój przedmiot za najważniejszy. I tak w klasie biologicznej trzeba się uczyć głównie np. historii i polskiego. Ciekawa jestem czy to prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: upupiony nowodworek - koszmar... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 23:26 jestem obecnie w klasie maturalnej w tym ZAKłADZIE i z perspektywy tych niepełnych trzech lat tu spędzonych mogę powiedzieć o wyborze jedynki wyłącznie w kategorii błędu życiowego. nieustające przetasowania wśród nauczycieli, fatalna atmosfera na lekcjach (brak współpracy na linii nauczyciel-uczniowie), nauczyciele traktujący uczniów jako bezimienną masę WYKONYWACZY ich poleceń (niektórzy nie zapamiętują imion nawet po roku nauczania!), brak atrakcyjnej oferty zajęć pozalekcyjnych, dyrektor-bezczelny urzędas ściągnięty 2 lata temu z jakiejś zawodówy, żałosne agonalne podrygi resztek prestiżu i elitarności. Co do poziomu samych uczniów- myślę że jest dobrze, brak ekscesów, nie ma chamstwa i totalnego prymitywizmu (może poza mat-infami BLEH...) którego pełno w innych placówkach poza centrum, ale to chyba jedyny plus... (poza NIELICZNYMI przypadkami rozsądnych ludzi z powołaniem w roli nauczycieli, którzy jednak najczęsciej albo są wywalani albo sami odchodzą, co absolutnie zrozumiałe) od przyszłego roku startują mundurki, w szkole rozpisano konkurs na projekt, ma być tanio i skromnie, a więc należy spodziewać się worów po ziemniakach. reasumując, jeśli ktos chce osobiście doświadczyć największych koszmarów idiotycznego systemu edukacyjnego w czystej postaci - Jedynka zaprasza... AMBITNYM I KREATYWNYM UCZNIOM polecam Prywatne VIII LO i Kolegium Europejskie, między nimi bym wybierał, gdybym wiedział jak jest w jedynce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paula Re: nowodworek - koszmar... IP: *.centertel.pl 03.10.07, 21:46 o Nowodworku w ten sposób mówić może tylko osoba, która sobie tam(z różnych względów) nie radziła. Codzę do klasyka i powiedzieć mogę tylko jedno: wybór tej szkoły był najlepszą możliwą decyzją. Nie wiem o jakich nauczycielach ty mówisz i o jakim dyrektorze- bo na pewno nie z Nowodworka. A tak na marginesie: dostałeś się na wymarzone studia? Odpowiedz Link Zgłoś
fraps Re: nowodworek - koszmar... 07.10.07, 10:58 A dobrych panstwowych LO nie ma? Czy nie nadaja sie one dla ambitnych i kreatywnych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mo_za Re: Kraków w VII rankingu liceów "Rzeczpospolitej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 19:26 brawo Sobieski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rany Julek Szpunar - rekatywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 19:56 a był rok spokoju... szkoda pani Jałowiec... - to niepowetowana strata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raska Kraków w VII rankingu liceów "Rzeczpospolitej" .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 07:08 a ktos wie jak wypadlo VIII LO ?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M. Kraków w VII rankingu liceów "Rzeczpospolitej" .. IP: *.autocom.pl 11.01.07, 10:00 Bardziej wiarygodna byłaby ocena wg wskaźnika, który obrazuje liczbę olimpijczyków nie w stosunku do wszystkich uczniów w szkole, ale liczbę olimpijczyków w liceum w stosunku do liczby olimpijczyków (laureatów konkursów dla gimnazjalistów)przyjętych wcześniej do klas pierwszych. "Piątka" zawsze była w czołówce, ale to nie zasługa szkoły i nauczycieli, tylko przede wszystkim wynik rekrutacji. Bywało, że niemal całą klasę tworzyli laureaci konkursów (m. in. z matematyki). Gdyby do szkoły przyszli co najwyżej przeciętnie zdolni uczniowie i szkoła potrafiłaby po kilku latach ich edukacji doczekać się sporej liczby olimpijczyków, to wiedziałabym, że to rzeczywiście jest świetna szkoła. A tak , to mam jednak watpliwości. Przez takie małosensowne rankingi krzywdzi się całkiem dobre szkoły, a niezasłużenie promuje te,których sukcesy są przede wszystkim zasługą samych zdolnych uczniów. To nie w porządku! Odpowiedz Link Zgłoś
grochemosciane Ranking był głupi, ale 11.01.07, 17:26 swoją drogą: nich się młodzież za naukę też weźmie, a nie tylko za olimpiady! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pik Kraków w VII rankingu liceów "Rzeczpospolitej" .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 21:10 XIII liceum ze Szczecina jest sztucznie stworzone i prowadzone pod sukcesy w rankingu. Gdyby w Witkowskim ograniczyć liczbę uczniów do takiego poziomu jak w szczecińskim XIII LO, to byłby na pierwszym miejscu. Ale dyrekcja i władze Krakowa chcą aby to była dobra, lecz normalna szkoła. Ranking zbyt mocno preferuje małe szkoły. W pierwszej "50" są chyba tylko 2 szkoły większe niż V LO, i to wszystkie za nim. Nie warto się przejmować wynikami takiego rankingu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fafik_wielki Re: Kraków w VII rankingu liceów "Rzeczpospolitej IP: *.netcontrol.pl 11.01.07, 23:54 a ja się przejmuję; kryteria mogą być lepsze lub gorsze, ale jednak liczba olimpijczyków jest jakąś pochodną jakości szkoły; te zawistne gadki o krakowskiej piątce, że niby kształci tylko pod olimpijczyków, itd. nie mają sensu - renoma szkoły wpływa jednak na to, że przyciąga coraz lepszych kandydatów; najbardziej przygnębiające w tym rankingu są nie tyle miejsca zajęte przez nasze licea, co fakt, że z kolejnymi latami utrzymuje się mniej więcej tendencja spadkowa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fafik_wielki Re: Kraków w VII rankingu liceów "Rzeczpospolitej IP: *.netcontrol.pl 11.01.07, 23:58 zerknąłem dokładniej na wyniki Nowodworka: dziesięć lat temu było gdzieś o 1,5 raza więcej finalistów olimpiad, za to w szkole było o połowę mniej uczniów (przy czteroletnim liceum!) - akurat te liczby dowodzą, że jakość spada... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mo_za Re: Kraków w VII rankingu liceów "Rzeczpospolitej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.07, 19:47 brawo SOBIESKI Odpowiedz Link Zgłoś
hey10 Kraków w VII rankingu liceów "Rzeczpospolitej" .. 14.04.07, 14:03 Jestem w 3kl. gimnazjum. Zupełnie nie mam pojęcia jakie liceum wybrać, ocenki mam w normie. Powinnam się dostać do dobrej szkoły:))Prosze o opinie o określonych liceach w Krakowie.....o każdym zwłaszcza: 2,5,7,10,14 RATUNKU..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaka Re: Kraków w VII rankingu liceów "Rzeczpospolitej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.07, 15:38 właśnie... wiem ze do v chodzą głownie olimpijczycy, ale chyba nie wszyscy są olimpijczykami, bo to niemożliwe... jaki mniej wiecej pulap punktowy narzucaja uczniowie... domyslam sie ze okolo 180 pkt. ale moge tylko zgadywać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fafik_mały nowo dw o rek IP: 77.236.0.* 09.02.09, 09:34 Ludzie, nie wyobrażacie sobie co to za straszna szkoła! Piątkowi uczniowie stają się tam uczniami ledwo zdającymi, piszącymi poprawki, by tylko prześlizgnąć się do następnej klasy. Zdanie matury z dobrym wynikiem to pestka, w porównaniu z otrzymaniem promocji do następnej klasy (w tej szkole). Czy jest sens się tak męczyć przez 3 lata? Odpowiedz Link Zgłoś