Dodaj do ulubionych

Absurd na krakowskim rynku nieruchomości

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.07, 23:55
No to budujemy drugą Japonie - kto czytał "Bezzsenność w Tokio" wie co mam na
myśli - to ustawne mieszkanie (o którym tu piszą) to jest aż jakies 5 "mat" -
super luksus ;) (ps. mata to powierzchnia jednej maty na której może położyć
się człowiek - troche mniej niż 2 m2- jest jednostką powierzchni mieszkaniowej
w Japoni)
Obserwuj wątek
    • Gość: lokator piwnicy Te mieszkanka są naprawdę lepsze niż karton IP: *.server.ntli.net 11.01.07, 00:23
      www.dominium.pl/rynek_wtorny/mieszkania/?id=1&mid=326250&q=s_0_10000000_0_99999999_%_103_0__%_%20Kraków_%_%_%__zł_%_%_%
      • znajomy_jennifer_lopez Przezabawne bo ten apartament pójdzie za 100 tys. 11.01.07, 17:32
        Zakładam sie o flaszkę z kazdym że "mieszkanie" pójdzie za min 70 tys zł.
        A kto wie, może dojdzie do 100 000zł. Ceny (i kupujący) już dawno stracili kontakt z rzeczywistością.
        p.s. Spieszcie sie bo będzie tylko drożej, "experci" "przewidują" - co najmniej - podwojenie cen mieszkań w ciągu kilku lat.
        • znajomy_jennifer_lopez Re: Przezabawne bo ten apartament pójdzie za 100 11.01.07, 17:44
          Ale jak to: "ustawne"? Przecież gdy rozłoży się łóżko, to nawet pies nie da rady zawrócić

          1. Trudno, trzeba będzie dokupić budę obok za 5000zł (1m2)
          Inne zalecane "modernizacje"
          2. Wyrzucic kibel - sr.. można na mieście - dodatkowy m2
          3. Drzwi jak są do środka to albo przerobić na otwierane na zewnątrz albo harmonijka (+1m2)
          4. Moze to wysoka piwnica? - da sie zrobić dwupoziomowe? Kazdy poziom po 1,2m? Będzie dodatkowy pokój dla dzieci - może i "dodatkowe" 7m2
          5.Kuchnie można urzadzić na podwórku - nie dośc że super lokalizacja to jeszcze można wyskoczyć na grilla.
          6. Łóżko! Trzeba sprowadzić z Japonii - widziałem kiedyś takie - coś w rodzaju szuflady w kostnicy - można postawić wtedy nawet kilka takich łóżek - dodatkową przestrzeń uzyskamy poprzez pogłebienie piwnicy - trzeba wszak pamietać że siedząc "na parterze" zaglądamy dzieciom do pokoju "na górze"
          7. Największym wyzwaniem będzie wanna z hydromasażem, no ale cóż, jak ktoś chce luksusy to sorry - musi wtedy zdecydowac się raczej na tę 12-metrową "willę" obok.
          8. Póki co są tanie grobowce - przy Matejce za jedyne 50 000,
          • Gość: alienka Re: Przezabawne bo ten apartament pójdzie za 100 IP: *.magma-net.pl 11.01.07, 19:19
            rotfl :)
            kurde, taka paranoja w tym kraju, nie wiadomo czy sie smiac czy plakac..
            • Gość: Miś Mieszkałem w 6m2 IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 11.01.07, 19:44
              Będąc tuż po studiach mieszkałem i pracowałem w ustawnym pokoju 6m2. Było OK.
              Ale łazienka i kuchnia były poza tymi 6m2.
              • scombermix A ja w 12m² z niemowlęciem i żoną... 11.01.07, 22:49
                ...choćby po to, żeby nie u teściów. Nie powiem, żeby było rewelacyjnie, ale
                przynajmniej w centrum Opola. Na szczęście w następnym roku "zwolniło się" moje
                rodzinne mieszkanko, niedaleko Amfiteatru, pięć razy większe. Ludzie, jakie nam
                się wydawało OGROMNE!
                • Gość: Anielka Re:Zyd poszedl do rabina i zali sie na ciasnote. IP: *.tkdami.net 12.01.07, 00:28
                  z powodu duzej ilosci domownikow i malego metrazu.A rabin na to - kup koze
                  itd . . .Znacie . ?
                  • Gość: anegdota Re:Zyd poszedl do rabina i zali sie na ciasnote. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.07, 10:58
                    Znamy, ale rabin zaczął od służącej, koza była następna.
            • Gość: AF-bcn do znajomego JLo: Tak , ALE IP: 212.0.123.* 11.01.07, 19:55
              Piszesz : średnio 2,2 tys euro - jest cena mieszkan w drogiej i modnej
              Hiszpanii.
              W drogiej i modnej (BCN, MAD) jest wiecej niZ srednio : 4,5,6... tys eu/m.kw.
              itd.
              i kupuja to cudzoziemcy , bo miejscowych teZ nie stac na hipoteki, ktore pLaca
              2 osoby naraz lub dzieci...
              • Gość: Obi Hm,za te pieniadze,mozna wykupić działkę i IP: *.pl 11.01.07, 23:57
                wybudować takie coś ,albo zakupić stary wagon
        • olias może kto da 20 tyś ? ale ... 12.01.07, 07:19
          eksperci ostrzegają kupujących że bańka cenowa zaraz pęknie. Ci którzy mieliby
          89 tyś zł nie są przyzwyczajeni do takiego luksusu (kibel, łózko i jadło w
          jednym m iejscu. Ci którzy mogliby ścierpieć takie warunki nie widzieli kwoty
          10-krotnie mniejszej.
          p.s. mieszkanie podrozeją tam gdzie są nieproporcjonalnie tańsze. Kraków na
          pewno do takich miejsc nie należy.
          • Gość: zJL Re: może kto da 20 tyś ? ale ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.07, 12:33
            Nie nie, 100 tys będzie jak nic, nie znasz szczegółów "oferty" - zaledwie 18zł czynszu.

            Atuty wybrane z oferty tego 9-metrowca apartamentowca
            www.b12.pl/nieruchomosci,6515,2,0,oferta.html
            1 rodzaj budynku: blok, cegła, nowe budownictwo
            2.standard budynku: nowy
            3. dodatki do lokalu: domofon (Przewidzeli domofony do piwnic?)
            4. zieleń: dużo (O panie, niekiedy trawa to nom całkiem zasłania okno)
            5. hałas: cicho
            6. w pobliżu: AGH, AP, apteki, Błonia, dyskoteki, kina, kościół, ośrodek zdrowia, park, poczta, przedszkole, puby, sklepy, szkoła, tereny rekreacyjne, usługi, basen, fitness (dobrze że psychiatra blisko...)
            7. standard mieszkania: do wprowadzenia
            8. czynsz: 18 zł
            POKOJE:
            liczba pokoi: 1
            podłoga: wykładzina dywanowa
            okna: plastikowe, nowe

            uwaga teraz najlepsze: to ma
            PRZEDPOKÓJ:
            podłoga: linoleum
            info dodatkowe: mały (dopis mój: Nie?? naprawde? ;-))
            KUCHNIA:
            podłoga: linoleum
            info dodatkowe: aneks w przedpokoju, kuchenka elektryczna, umeblowana
            ŁAZIENKA:
            liczba łazienek: 1
            info dodatkowe: razem z WC, prysznic

            Jednym słowem grobowiec 3 komorowy.
            P.S. Czy aby korzystać z prysznica trzeba siedziec na kiblu?
            Paranoja...
            • Gość: Michał Re: może kto da 20 tyś ? ale ... IP: *.chello.pl 25.01.07, 20:40
              > ŁAZIENKA:
              > liczba łazienek: 1
              A ja myślełem, że będą co najmniej dwie. Już pieniądze szykowałem, ale w takim
              razie będę musiał poszukać czegoś innego.
        • Gość: ls11@op.pl Re: Przezabawne bo ten apartament pójdzie za 100 IP: *.chello.pl 12.01.07, 12:38
          Racja..nie można się opierać na opiniach i prognozach ludzi, którym zależy na
          wzroście cen, ale nasze matołki tego nie widzą..
    • Gość: gosc Absurd na krakowskim rynku nieruchomości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.07, 08:57
      Uśmiałam się do łez :))))
      • Gość: mart Re: Absurd na krakowskim rynku nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 19:09
        Niestety. To czesto krakowski standard. Studiowalem w Krakowie i musze
        przyznac, ze sam mialem kilka niespodzianek.

        Pierwszy wynajety przeze mnie pokoj byl w domu, w ktorym mieszkali inni
        studenci. Wlascicielka mowila, ze bierze udzial w jakims konkursie na
        oszczedzanie wody, wiec gdy sie mylismy, woda leciala do misek, po czym ta sama
        woda splukiwalo sie ubikacje. Ucieklem po 6 dniach, gdy udalo mi sie cos
        lepszego znalezc.

        Po roku postanowilem wynajac mieszkanie. Pierwsze mieszkanie bylo do remontu,
        lacznie ze zmiana stropu. Podpisalem umowe na rok, mieszkanie wyremontowalismy,
        wstawilismy sprzet do kuchni (zlewozmywak, kuchenka), zamontowalismy kontakty i
        lampy, pomalowalismy sciany, sufity, okna, drzwi, pojawily sie karnisze,
        nadzorowlaismy tez eikpe remontowa robiaca strop. Czyli z nory zrobilismy
        przyzwoite mieszkanie. Po 4 miesiacach od wprowadzenia przyszedl wlasciciel,
        powiedzial, ze mieszkanie ma zdecydowanie wyzszy standard i mamy mu zaplacic
        100% wiecej. Mlody bylem, wiec zamiast sie klocic, zaczalem szukac nowego
        mieszkania.

        Trafilismy m.in. na mieszkanie, gdzie nie bylo lazienki, toaleta byla na klatce
        schodowej, a gdy zaczelismy rozgladac sie za wanna, wlasciciel podniosl blat
        stolu, pod ktorym znajdowala sie wanna. Zapytalismy o telefon i wwczas padla
        odpowiedz: "drodzy Panstwo, albo tanie mieszkanie, albo LUKSUSY" (nie byl wcale
        tanie) :)

        Kolejne mieszkanie bylo w miare dobre. Poza tym, ze gdy sie cos zapsulo, nie
        bylo szans, by wlasciciel cos z tym zrobil.

        6 la temu przyjechalem do Warszawy. Nie wiedzialem, ze Praga jest straszna i
        zamieszkalem na Pradze, na Jagiellonskiej. Potem dopiero uswiadomiono mnie,
        czym jest Jagiellonska. Ale bylismy w totalnym szku. Mily, sympatyczny facet,
        ktory nie targuje sie z nami o grosze. Mieszkalo sie u niego swietnie.
        Wyprowadzilismy sie tylko dlatego, ze na 4 miesiace wyjezdzalismy za granice,
        wiec nie byl sensu trzymac mieszkania.

        Potem kolejne mieszkanie w centrum Warszawy. Swietna lokalizacja, bo mieszkanie
        na Chmielnej. I znowu: wlasciciel normalny, pieniadze normalnie, powiedzial, ze
        nie ma jeszcze jednej kanapy i pralki, ale on w ciagu tygodnia dostarczy.
        Myslelismy, ze tak jak to ma miejsce w Krakowie, pojdzie do komisu i nam
        dostarczy jakis syf. Zdziwilismy sie, kiedy zobaczylismy jedno i drugie nowe. W
        sumie mieszkalem w tym mieszkaniu przez 3 lata. Potem kolejny dluzszy wyjazd za
        granice.

        Powrot i znowu kolejne mieszkanie na Chmielnej.

        Znowu wspaniala wlascicielka. Nie bede sie juz dluzej rozpisywal, chcialem
        tylko przedstawic roznice pomiedzy wynajmowaniem mieszkan w Krakowie i
        Warszawie.

        Dodam, ze ceny wcale sie nie roznily. Roznili sie ludzie. Zwyczajnie Krakusi
        nie maja szacunku dla czlowieka, bo jesli proponuje sie takie warunki, to gdzie
        mozna mowic o czlowieku. Jesli proponuje sie komus sprzedaz "mieszkania" -
        piwnicy o powierzhni 9 m, to jak mozna mowic o szacunku. Nie slyszalem, by ktos
        na taki pomysl wpadl w Warszawie.

        Czekam teraz na dwa swoje mieszkania. W jednym bede mieszkal ja, drugie bede
        wynajmowal. Nigdy jednak dla paru groszu nie znize sie do krakowskich
        standardow.
        • Gość: anty-wawa [...] IP: *.kolornet.pl 11.01.07, 19:44
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: spieprzaj dziadu .. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.07, 10:35
        • edwood1 Re: Absurd na krakowskim rynku nieruchomości 11.01.07, 20:03
          Dodam, ze ceny wcale sie nie roznily. Roznili sie ludzie. Zwyczajnie Krakusi
          > nie maja szacunku dla czlowieka

          w takim razie zapraszam do poznania:

          szczytem wszystkiego był gnojek, który po miesiącu wynajmowania spytał się czy
          zapłacę całość za miesiąc. głupio się zdziwiłem, po zawsze płacę czynsz na raz.
          okazało się, że ta "całość" to była nagła podwyżka czynszu o 200 zł, i uparte
          wmawianie że na tyle się umawialiśmy i miesiąc wcześniej mu tyle zapłaciłem.

          krótko później wpadła policja żeby aresztować zameldowaną tam jego siostrę, no
          i okazało się że do mieszkania może wpaść komornik bo zapomniał mi powiedzieć
          że jest jakiś wyrok za długi. z tym że nie, chciał słyszeć o tym że to wpływa
          na standard mieszkania, "bo to nie od niego zależy".

          długo tam nie mieszkałem. wyprowadzając się zostawiłem dwa jajka (lekko nakłute
          szpilką) podklejone pod szafą. gość nie był zbyt bystry by je znaleźć, więc nie
          sądzę żeby udało mu się potem wynając ten pokój za cenę która mu się uroiła.

          poznań to fajne miasto, ale poznanniacy dadzą się pociąć żywcem za każde 5 zł.
          zaoszczędzone, nie zarobione.
          • 0x0001 Re: Absurd na krakowskim rynku nieruchomości 12.01.07, 08:41
            edwood1 napisał:

            > w takim razie zapraszam do poznania:

            Przybij pione stary! Moje studenckie doswiadczenia mieszkaniowe z Poznania to
            m.in.

            - 2 pokoje wynajmowany z kumplami u pijaka, ktory dosyc czesto urzadzal
            imprezy. Po jakims
            czasie uswiadomilismy sobie, ze za cene jaka placimy, mozemy spokojnie wynajac
            calkiem spore
            mieszkanie bez zywego inwentarza. Ale bylo to ciekawe pol roku - wyjscie do
            kibla o poranku
            bylo zawsze loteria - zdarzalo sie czasami napotkac zwinietego wokol muszli
            najlepszego kumpla
            gospodarza, ktory byl tam niemal domownikiem. Cos jak kot, tylko wiekszy i
            bardziej smierdzial.

            - drewniana przybudowka do kamienicy w podworku na Lazarzu. To byl dopiero
            ogien - brak centralnego
            ogrzewania kompensowal niewielki elektryczny grzejniczek, wiec zima bylo raczej
            zabawnie. Mozna bylo
            ogrzac na raz tylko jedno pomieszczenie, wiec kapiel w zimie byla prawdziwym
            przezyciem - mnostwo pary,
            prawdziwa laznia. Tutaj wlasciciel byl w porzadku - dziwny troche, ale uczynny.

            - mieszkanie w wiezowcu na 13 pietrze ktoremu generalnie nic nie brakowalo, ale
            wlasciciele tak lubili
            patrzec na panorame Poznania, ze przylazili praktycznie co tydzien, siedzieli
            sobie w kuchni i palili
            tam fajki. Potrafili tak siedziec po kilka godzin, jakby nadal byli u siebie!
            We wszystkich schowkach i
            pawlaczach byly tez ich graty, oczywiscie nie pozwalali sie ich pozbyc.

            Dopiero po ukonczeniu studiow dotarlo do nas, co nalezy zrobic - wynajelismy
            mieszkanie
            od prywatnej firmy - bylo dobrze zlokalizowane, cena rozsadna, wszelkie naprawy
            nalezaly do zadan administracji,
            a przede wszystkim raz na miesiac przychodzila faktura, ktora nalezalo oplacic
            i zapomniec. Zadnych kontaktow
            z wlascicielami.
        • Gość: Michał Re: Absurd na krakowskim rynku nieruchomości IP: *.chello.pl 11.01.07, 22:27
          > Dodam, ze ceny wcale sie nie roznily. Roznili sie ludzie.

          W Krakowie również są różni ludzie. Najgorsze heiny to były z biur
          pośrednictwa, ale nie o tym chcę napisać.
          Przed podjęciem studiów poszukiwałem mieszkania lub pokoju (była już druga
          połowa września i dla kogoś tak niedoświadczonego jak ja szukanie mieszkania w
          tym czasie było zmorą). Trafiłem do jednej pani, która chciała wynając pokój
          dla czterech osób. Pokój był dość spory i nawet nie tak drogi. Ale był jeden
          haczyk - nie mogłibyśmy używać wanny (prysznica nie było). Z miejsca jej
          podziękowałem (ja jednak lubię chodzić czysty).
          Potem trafiłem na fajnego gościa (profesora), właściciela jednopokojowego w
          kamienicy. Gość był super (zdarzało się, że przez parę miesięcy nie przychodził
          po kasę, bo nie miał czasu, na wakacje wynajął za pół ceny). Jednak warunki już
          nie najlepsze (brak centralnego ogrzewania), tak więc po roku się
          wyprowadziłem. Potem trafiłem na równie fajnego gościa - mieszkanie było w
          bloku. I nie żądał zbyt wygórowanych stawek. A jak coś trzeba było naprawić to
          robił na własny koszt i bez problemów. Pomieszkałem tam do czasu zakończenia
          studiów.
        • Gość: aga Re: Absurd na krakowskim rynku nieruchomości IP: *.gemini.net.pl 12.01.07, 12:23
          Nie przesadzaj z tymi mieszkaniami w Krakowie...Jak szukałeś taniej nory to się
          nie dziw...Wynajmujemy tu mieszkanie od ponad pół roku (38 m2) w nowym bloku,
          nie jest wcale drogo w porównaniu z innymi mieszkaniami, a właścicielki na oczy
          nie widziałam, nie wtrąca się w nasze życie, pieniądze dostaje na konto ;-)
          • Gość: aga Re: Absurd na krakowskim rynku nieruchomości IP: *.gemini.net.pl 12.01.07, 12:27
            to wyżej to było do edwood1
        • Gość: Ola Re: Absurd na krakowskim rynku nieruchomości IP: *.kolornet.pl 13.01.07, 21:04
          no cóż, kwestia szczęscia - ja podczas studiów mieszkałam najpierw w Warszawie i
          potem przeniosłam się do Krakowa, a jedną z przyczyn mojej przeprowadzki było
          właśnie podejście Warszawiaków do ludzi z zewnątrz. Mieszkałam w trzech różnych
          mieszkaniach i lokalizacjach, ale właściciele byli jednakowo skąpi i
          wyrachowani, do tego każde z nich miało swojego bzika, którym nam komplikowali
          życie... Najgorsze z tych mieszkań mieściło się na rogu Niepodległości i
          Woronicza (świetna lokalizacja, między radiem a telewizją, tylko że było
          straszną norą i pełne było robactwa... i kosztowało grubą kasę...) Mam wielu
          znajomych, którzy również mieszkali w podobnych norach gdzieś w centrum, albo
          trochę dalej (np. z kiblem na korytarzu) i większość warszawskich właścicieli
          traktowała stdentów "z buta", i na każdym kroku próbowali lokatorów naciągnąć.
          Także trudno tu mówić o krakowskich standardach...
    • Gość: dzwon dębnicki Absurd na krakowskim rynku nieruchomości IP: *.chello.pl 11.01.07, 09:48
      To na bałuckiego 12 oprocz pośrednictwa nieruchomości prowadzą jeszcze kabaret?
      Chętnie się tam przejdę bo fajne aktorki tam występują
    • Gość: vela Re: Absurd na krakowskim rynku nieruchomości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.07, 12:49
      cena też ustawna! x-D
      • Gość: krzych Re: Absurd na krakowskim rynku nieruchomości IP: *.comarch.com 11.01.07, 13:11
        miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,3842201.html?skad=rssbuhahahahaha!!!
        • Gość: nieżaba Re: Absurd na krakowskim rynku nieruchomości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.07, 13:57
          A po co pod artykułem który komentujesz dajesz do niego linka?
          Bo nie kumam ...
    • bs001 oddam piwnicę za darmo na żabińcu, ul. Konecznego6 11.01.07, 15:49
      zainteresowanych proszę o email na adres bs001@gazeta.pl
    • Gość: j49j Re: Absurd na krakowskim rynku nieruchomości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.07, 16:01
      Niektórzy zbyt długo żyli w "kiblu" i coś im się namieszało, a jeszcze inni,i
      nie tylko, do tego smrodu dodają wątpliwej jakości pachnideł. Myślę, że
      niedługo ten "balon" pęknie , a w rączkach zostanie kawałek sznureczka.
    • halev Re: Absurd na krakowskim rynku nieruchomości 11.01.07, 16:51
      Właścicielka chyba próbowała się przespać na tym łóżku i głową o sedes uderzyła.
      I to mocno :)

      Swoją drogą ciekawe, czy znajdzie się nabywca...
    • Gość: frank Absurd na krakowskim rynku nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 16:59
      Oczywiście, że można, sam mieszkałem spora lat na poddaszu 12 m2 pod pochyłym
      dachem 1,40 m wysokości przy niskiej 2,20 m przy wysokiej ścianie.
    • ele.gancki Absurd na krakowskim rynku nieruchomości 11.01.07, 17:02
      to zależy jakimi materiałmi jest wykończona. Może być w marmurze i wtedy nie
      wielkość się liczy
      • Gość: K Re: Absurd na krakowskim rynku nieruchomości IP: *.adsl.inetia.pl 11.01.07, 17:10
        A co ma marmur do gadania, wyglądać będzie jak dziwoląg, może być w złocie, ale to parodia. Wolę już nie być murzynem z Afryki.
        • Gość: K Re: Absurd na krakowskim rynku nieruchomości IP: *.adsl.inetia.pl 11.01.07, 17:11
          ... i mieszkać w swoim własnym domu.
    • Gość: Drozdu Pytanie IP: *.crowley.pl 11.01.07, 17:18
      Mam pytanie - mianowicie czy drzwi otwieraja się do środka ??
      Jeśli tak to jest to już ustawne 8mkw :D:D:D:D
    • Gość: Cela Re: Absurd na krakowskim rynku nieruchomości IP: *.aster.pl 11.01.07, 17:44
      To jest po prostu cela :D
    • Gość: xxx CENY mieszkan spadna.... ? - przeczytajcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 17:53
      PRZEPISANE Z INNEGO FORUM - prosze o komentarze

      Prognozy wzrostu w Polsce rynku nieruchomości opierają się w znacznym stopniu na
      danych demograficzno-statystycznych. Brakuje 1,7 mln mieszkań (różnica miedzy
      liczbą rodzin a liczbą mieszkań i domów).
      Polska ma jednak kilka cech charakterystycznych, które powodują wadliwość takich
      obliczeń.
      - tradycja domów wielopokoleniowych i akceptacja dla mieszkania z rodzicami
      (zależnie od warunków lokalowych), często jedno dziecko z rodziną zostaje przy
      rodzicach- relatywnie niskie zarobki
      - brak „rodzinnych” majątków mogących być zapleczem lub zabezpieczeniem
      inwestycji – nabywcy mogą liczyć tylko na siebie, co podnosi ryzyko kredytu
      - większość tych bez mieszkań nie ma ich od lat i jakoś żyją. Skoro kilka lat
      temu nie było ich stać na zakup mieszkania przy znacznie niższych cenach, to w
      ich życiu raczej niewiele się zmieniło, żeby mogli nagle kupić mieszkanie -
      nawet na kredyt.
      - wchodzące na rynek roczniki wyżu demograficznego jeszcze nie zarabiają na
      tyle, żeby tak się wiązać kredytem - części pomoże rodzina.
      - wśród młodych dobrze zarabiających, czyli głównych nabywców mieszkań opóźnia
      się czas decydowania się na dzieci. Bez dzieci można żyć w wynajmowanej
      kawalerce.
      - ewentualne dzieci zwiększają popyt na mieszkanie ale drastycznie obniżają
      dochód dysponowalny i zdolność kredytową a więc i możliwości zakupu mieszkania
      - bezdzietne małżeństwa które kupiły nawet przy dzisiejszych cenach mieszkanie
      często wydają na ratę tyle dochodu, że jeszcze trudniej im zdecydować się na
      dziecko. To oznacza większą mobilność.
      Dla rynku istotny jest nie popyt teoretyczny ale popyt REALNY, czyli liczba osób
      chcących kupić mieszkanie i mogących sobie na to pozwolić.
      Ten popyt realny jest skumulowany w tzw. dużych miastach, co powoduje wzrost cen
      właśnie tam.
      Obecnie popyt realny jest w dużej mierze nie tyle fundamentalny (czyli
      wynikający z zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych), a inwestycyjny, prowokowany
      chęcią zysku, lub emocjonalny - wiele osób przyspiesza decyzje zakupowe
      przestraszona perspektywą wzrostu cen). Taką struktura popytu może wygasić
      choćby stabilizacja na rynku i jednocześnie uruchomić wyprzedaż realizującą zysk
      lub "na minimalizację strat" dla tych, którzy kupili na szczycie boomu.
      Przy perspektywie wzrostu cen strona sprzedażowa ogranicza sprzedaż, co
      dodatkowo zwiększa dysproporcję między popytem i podażą - to też jest trend,
      który wygaśnie gdy skończy się perspektywa wzrostów.
      Zakładając, że i nasza "władza" w trosce o wynik najbliższych wyborów przestanie
      straszyć podatkami, zabieraniem ulg itp. a być może i spróbuje coś z tym zrobić
      to czynniki napędzające popyt zaczną zanikać. W końcu potencjalni nabywcy
      mieszkań to obecnie głównie elektorat opozycji, który przy równowadze w
      sondażach czymś trzeba przyciągnąć myśląc o wygranej.
      A ponieważ rynek jest w takim miejscu, że nie może się na tych poziomach
      ustabilizować, to spadki są nieuchronne - kwestia skali, tempa i momentu startu
      - potrzeba impulsu, który zostanie wystarczająco nagłośniony w mediach.
      A że nasi geniusze kalkulatorów zabierają się za gospodarkę, to impuls
      inflacyjny, zachwianie na rynku walut czy przerzucenie nadpłynności banków z
      akcji hipotecznej na inną jest co raz bardziej prawdopodobny.
      Zamiast słuchać makroekonomistów i napędzać wzajemnie panikę rozejrzyjcie się
      wokół siebie i znajdźcie takich, którzy potrafią uzasadnić logicznie dlaczego ma
      rosnąć i udowodnią tezę kupując teraz mieszkanie - jest ich coraz mniej, tak jak
      wstrzymywanych sztucznie ofert sprzedaży i transakcji tworzących te sugestywne
      statystyki. A stąd coraz bliżej do "akcji-promocja".
      Kto na tym straci? Najsłabsi ekonomicznie lub nerwowo. Ostatni "dostarczyciele
      popytu".
      • znajomy_jennifer_lopez Re: CENY mieszkan spadna.... ? - przeczytajcie 11.01.07, 18:29
        Tradycje, wymagania itp się zmieniają. Dziś domy wielopokoleniowe jutro mogą sie zmienić - wraz z "zachodnieniem" naszego społeczeństwa.
        Coraz więcej osób tez będzie rozumiało że 45m2 to nie raj.

        Dla mnie najważniejsze są czynniki typowo ekonomiczne (te powyżej to raczej socjologiczne) a czynniki te mówią
        - spadek zapotrzebowania - coraz więcej ludzi wyjezdza, wprawdzie kupują mieszkania ale co? Wrócą tu pracować za 500euro? Do Polski imigrantów nie przybywa (i to sie nie zmieni - pracowac lepiej w Holandii, UK czy nawet Czechach, a i klimatu Hiszpanii miec nie będziemy - czyli ograniczony popyt. Do wyjazdów dochodzi jeszcze niż demogradiczny a za 2-3 lata również globalne spowolnienie gospodarki (do nastepnego boomu)
        - zarobki - choć średnia wynosi 500 euro (netto) wiekszość osób zarabia dużo mniej, często połowe tego. Ci którzy zarabiają 1000euro lub wiecej juz mieszkanai mają.
        Wiecej tez nie kupia bo nie będzie komu wynając (chyba ze za grosze)
        - ceny mieszkan w UE - w Niemczech, nawet w duzych miastach na zachodzie mieszkania mozna kupić po 2 tys euro/m2 czyli 8000zł. Podobna - średnio 2,2 tys euro - jest cena mieszkan w drogiej i modnej Hiszpanii (do któeDo jakiej kwoty wzrosną ceny w PL 15 tys, 20 tys zł? Bzdura. Ceny w UK? OK, ale to Polacy jadą do Anglii a nie na odwrót. Zreszta nie tylko oni - Hindusi, Irakijczycy, sri lanka, slowacy a i australijczycy sie zdarzają. To w Londynie a nie Warszawie rezydencje budują Rosjanie, Madonna itd
        Polecam artykuły (po polsku)
        www.cafebabel.com/pl/dossier.asp?id=311
        Ceny mieszkań w Niemczech tutaj:
        (Dla nieznających języka - trzeba wybrać "wohne kaufen" i potem miasto, następnie można też ograniczyć pole wyszukiwania np do 25 000 euro, 100 000 euro, metrażu itd)
        www.immobilienscout24.de/
        (dużo zdjęc, ceny w kamienicach (ale to nie są rudery jak w PL) i blokach od 1000euro, do 1500-2000euro za metr w dobrych lokalizacjach (dzielnicach)
        Tylko że tam zarabia sie 1500-2000 euro a nie 300-500 jak u nas...
        - masa wolnej ziemi np we Wrocławiu - miasto kiedyś 800 tysięczne, teraz 500 czy 600 tys, do tego wieżowce a nie ma miejsca? Mozna spokojnie zbudowac mieszkania dla 200-500 tys ludzi w obecnych granicach miasta. Na razie to zapuszczone łaki, masa działek a i np uprawy ziemniaków czy zboża - podczas gdy 300m od upraw "rosną" mieszkania po 8000zl/m2
        - infrastruktura: gdyby każde duze miasto miałoby taką komunikację podmiejską jak Poznań, nie mówiąc o 3mieście (SKM) "dobrych" terenów do mieszkania byłoby juz teraz "od cholery i jeszcze ciut".
        - czy to normalne że w Ustce stare bloki są po 6000zł/m2? (polecam polookac na gratka.pl)
        - masa pustostanów już teraz - w połowie transakcji (np we Wrocławiu) uczestniczą obcokrajowcy, najczesciej fundusze inwestycyjne - w końcu zrealizuja zyski, nie bedą trzymac tych mieszkań w nieskonczoność
        - wzrost podaży - mieszkań netto przybywa, ludzi dopiero przestało ubywać (urodziny-zgony) ale i tak mamy poteżny deficyt bo kupa ludzi wyjeżdza. W 2011 jak będzie można pracowac w Niemczech ludzi tu przybędzie czy ubędzie? Jak myślicie?
        • Gość: gosc Jak zwykle masz racje, ale i tak na Twoje nie... IP: *.aster.pl 11.01.07, 21:09
          ...wyjdzie. Wlasnie znalazlem oferte: Duesseldorf (bardzo dobre miejsce do
          pracy w Niemczech), loft (prawdziwy, nie z ubojni drobiu, jak w polszczu), 77m2
          za 160000 Euro. Przy tamtejszych zarobkach to sa po prostu orzeszki :)
    • Gość: architekt Re: Absurd na krakowskim rynku nieruchomości IP: *.lodz.mm.pl 11.01.07, 17:58
      Może to sposób na Kacze "3000000 mieszkań"?
    • Gość: ZiomisławPaliblant To już jest sprzedane. IP: *.nd.e-wro.pl 11.01.07, 18:02
      To już jest sprzedane.
      • Gość: dżambo Re: To już jest sprzedane. IP: *.chello.pl 11.01.07, 22:44
        tak napisali zeby sie ludzie przestali interesowac, za tydzien lub dwa wroci :)
    • Gość: V. Re: Absurd na krakowskim rynku nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 18:20
      O żaglówkach tego rozmiaru myślicie z równym rozbawieniem? Moim zdaniem z władania w pojedynkę takim pomieszczeniem można czerpać sporą przyjemność. Nic w takim mieszkaniu nie wymyka się spod kontroli: porządki nie ruszając się z łóżka. ;)

      Sytuację znam z doświadczenia.

      Nie rozumiem krytykanctwa waszych komentarzy (z jednym wyjątkiem). Zbyt łatwo przyszły do was wasze własne puste przestrzenie?
      • ready4freddy Re: Absurd na krakowskim rynku nieruchomości 11.01.07, 18:24
        > O żaglówkach tego rozmiaru myślicie z równym rozbawieniem?

        co tam zaglowka, jak policzyc kubature, to najwiekszy minivan sie chowa!
        a poza tym wszyscy zdrowi?
    • padthai Kraków słynie z takich "super ofert" 11.01.07, 18:21
      Absurdalne oferty to specjalność Krakowa

      1) Oferta: luksusowy apartament do wynajęcia, 80m2, dwa tarasy, widoki na 2
      parki,... cena 2000 zł/miesiąc (bo to kilka lat temu było :))Idziemy,
      sprawdzamy. Pośrednik wprowadza nas do starej kamienicy. Drzwi, otwiera
      właścicielka, na oko 1000-letnia i prowadzi... na podwórko. Dalej prowadzi
      pośrednik. Wchodzimy stromymi schodami do czegoś w rodzaju większego kurnika,
      tyle że z cegły, przytulonego do ściany kamienicy. Niedokończone, dwupiętrowe
      coś. Miejsca tyle, że z trudem wejdzie łóżko 2x1,6 m. Kuchni nie ma, w dziwnych
      zakamarkach osobno kuchenka troche dalej zlew, zastanawiamy się, gdzie wstawić
      lodówkę? Nie wiedzieliśmy śmiać się czy opierdzielić pośrednika. Zaglądamy
      jeszcze na tarasy (hehehe). No są dwa, tyle że zastawione jakimś badziewiem,
      brak barierek, beton sie kruszy no i ten widok.... na śmietnik - owszem widać
      coś zielonego (znaczy się park) w prześwitach między smietnikiem i obdrapaną
      ścianą następnej kamienicy. Z okna, na przeciw nas (odległoś nie większa niż 10
      m)uśmiecha się dumna właścicielka - oj lubi mieć "na oku" wynajmujących .
      Pośrednik nie rozumiał dlaczego nie chcieliśmy tego pięknego apartamentu.

      2) Oferta: Przestronne, jasne mieszkanie... Nasze zatrzeżenie musi być bez
      mebli - mamy swoje. Wchodzimy i... Mieszkanie tonie w meblach i olbrzymiej
      ilości rzeczy. Wszystko brązowo-bure, nie remontowane od wieków, ledwo
      przedziera się światło zza okien. Stoimy w przedpokoju we trójkę, nie ma gdzie
      się obrócić, a dalej nie ma co się przedzierać. Widząc nasze zaskoczone miny
      pośredniczka mówi: "Chyba nie bedzie Państwu przeszkadzać tych parę rzeczy."

      To tylko dwa przykłady, a można by tak bez końca. Wynajmując mieszkania w kilku
      miastach, tylko Kraków zrobił na mnie takie wrażenie.

      Pozdrawiam krakowskich właścicieli nieruchomości.
      Jeżeli ktos był na najbardziej znanym krakowskim cmentarzu i dobrze się
      przyjrzał napisom na na grobkach to będzie wiedział o co mi chodzi :).
    • Gość: dragkhar Absurd na krakowskim rynku nieruchomości IP: 87.224.23.* 11.01.07, 18:28
      Na Polskie warunki to bardzo malo, ale na swiecie czesto sie zdaza, szczegolnie
      w Azji. W Hong-Kongu mozna znalezc mieszkania juz od 8m².
      :)
      • Gość: qwerty Re: Absurd na krakowskim rynku nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 19:22
        Tylko że Hong Kong to światowa metropolia, inna mentalność mieszkańców. Tam to
        jest do zaakceptowania. Pośrenik, który żąda 10 tys zł za metr kwadratowy
        krakowskiej sutereny jest albo klaunem, albo niespełna rozumu (jego głupota
        silnia 10 to rozum nabywcy).
        • Gość: Tomek Re: Absurd na krakowskim rynku nieruchomości IP: *.ipslin.dsl-w.verizon.net 11.01.07, 21:16
          Pośrednik nie żąda, pośrednik proponuje. Jeśli znajdzie kupca to nadal uważasz
          że jest głupi? Czy uważasz że na pewno nie znajdzie? Może obniży cenę - no i co
          jest w tym niespełna rozumu?
    • Gość: andrzej to chyba żarty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.07, 19:48
      szok
      • Gość: ycbo Re: to chyba żarty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 20:18
        A mnie się to podoba że jest kapitalizm i wolny rynek.
        Jak znajdzie się kupiec to wszystkie marudy moga cmoknąć w wydech i kupca i
        sprzedającego.
    • Gość: pisklę Absurd na krakowskim rynku nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 19:59
      Ale miałby dzisiaj Bareja tematów, kiedy to czytałem przypomniała mi się ta
      genialna scenka z "szaroczarnym" ludem:
      - Tu zaraz będzie o mnie pytał taki stypendysta z Harwardu.
      - Z Harwardu? - Harwardu, Harwardu, to ja będe pod 8.
      - Harward...

      - One, two, to malo.
      - Więc ten pokój wynajął pan oficjalnie, przez przedsiębiorstwo państwowe Puma.
      - Ciachnocha, ciasnocha tu jest.
      - Mogę panu jeszcze pokazać inne. (...) Więc te może pan wynająć nieoficjalnie,
      bez Pumy. Miesięcznie dwieście.
      - Dwieście zlotych?
      - Dwieście papierków.
      - ?
      - Sałata, no, te - dulary.
      - Ach, jea?
      - Coś słabo pana wyuczyli na tej filologii. I pan chce u nas robić doktorat? A,
      i mogę panu jeszcze załatwić murzyna..., co?
    • kozaczek3 9m2Mieszkanie ustawne. Ale w pionie 11.01.07, 20:03
      I wtedy wejdzie tam nawet wersalka i też w pionie.
      A cena całkiem, całkiem.
    • Gość: tomasz gebel Absurd na krakowskim rynku nieruchomości IP: *.globalconnect.pl 11.01.07, 20:09
      ludzie nie dajcie sie zwariowac
    • Gość: koladam a chciałem sobie kiedyś kupić w KR mieszkanko :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 20:12
      w 2002 roku to było, teraz to nie miałbym, nawet na ten schowek!!!!
      Wariactwo !!! Ale jak bym te 4 lata temu kupił 70 metrowe mmieszkanko to teraz
      byłbym Krezus!

      aha, tak pozatym ok. 9,5 m2 ma pokoik gościnny w mojej chaułpce - poszedłem
      sobie go właśnie obejrzeć - jest tam wersalka, szafka, półka z ksiązkami., le
      jest okno i jest tam dość widno. Teoretycznie na nocleg taka przestrzeń się
      nadja. Ale 89 tys. złotych???? Tysiąc złotych za metr za te dobre położenie to
      bym, zapłacił ale 89 tys ????
    • Gość: heheh Absurd na krakowskim rynku nieruchomości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.07, 20:45
      Wygodnie to moze daloby sie w ten norze wysrac. ale tez trzeba miec siano we lbie, zeby zaplacic prawie 9dych za sracz przy lozku. I to w dodatku pod ziemia, hehehehehehehehehe .................
      • Gość: robertos Re: Absurd na krakowskim rynku nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 21:16
        NIc nie wiadomo,moze znajdzie sie kupiec ale nie zeby mieszkac tam tylko na
        jakas dzialnosc gospodarcza np. jakies biuro albo zaklad pogrzebowy:)
        Biurko,kompter fotel sie zmiesci a z obok trumna wystawowa:) Jesli do tej nory
        jest dobre dojsie z ulicy to sprzedaz moze byc realna...
    • Gość: Tomek Gdzie ten absurd? IP: *.ipslin.dsl-w.verizon.net 11.01.07, 21:13
      Ja nie rozumiem. Czy gdyby tego mieszkania nie było, to byłoby lepiej? Jeśli
      ktoś kupi, to chyba znaczy, że jednak komuś się to mieszkanie do czegoś przyda, nie?
      • Gość: rikka Re: Gdzie ten absurd? IP: *.kolornet.pl 11.01.07, 21:21
        Nooooooooooooo, dobrze, zawsze tam można panienki sprowadzać. Zamiast wydawać n
        hotele, to po kilku ltach się zwróci :))))
      • Gość: Boa Stuknij się porządnie w dyńkę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 21:28
        Piwnicę o powierzchni 9 m2 nazywasz mieszkaniem???? To gdzie ty musisz
        mieszkać??? Wyrazy współczucia.
        • Gość: Tomek Re: Stuknij się porządnie w dyńkę... IP: *.ipslin.dsl-w.verizon.net 11.01.07, 21:36
          Lepiej użyć złego słowa niż epatować agresją na publicznym forum.
          • Gość: Boa Re: Stuknij się porządnie w dyńkę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.07, 17:17
            Masz rację, przepraszam. Coś poddenerwowany wczoraj byłem.

            Co do meritum: po prostu uważam, że pojawienie się takiej nory jako pozycji na
            rynku nieruchomości mieszkalnych świadczy o żenującym poziomie cywilizacyjnym
            Polaków.
            • Gość: cysiu Re: Stuknij się porządnie w dyńkę... IP: *.icpnet.pl 12.01.07, 23:10
              Wręcz przeciwnie! Gdy w imperium rzymskim ludzie spróbowali już wszystkiego, co
              jadalne, niektórzy z nudów zaczęli jeść złoto lub ziemię (ponoć prawda). :))
              Pozdrawiam
      • Gość: ;) Re: Gdzie ten absurd? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.07, 12:34
        spox, jak się trafi frajernia, co za ten kibel zabuli 90tys, to się właściciel na pewno uchacha. czyli każdy syf można sprzedaż przy odrobinie szczęścia bo przygłupów na tym świecie nie brak.

        oczywiście nic w tym złego, hehehe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka