Gość: hehe IP: *.chello.pl 24.02.07, 12:27 tez mieszkam na Grzegórzkach a z połowa opisywanych przez Pana zjawisk nie spotkalem sie.Coz,kazdy dostrzega to, co dostrzec chce.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
oyy Re: Moje Grzegórzki 26.02.07, 15:04 Najmilszy spacer to z Mogilskiej przez Kopernika do rynku. Krakauerze...nie przesadzaj, Grzegorzki sa O`k. Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Podgórzanin Moje Grzegórzki IP: *.chello.pl 28.02.07, 16:37 Skąd Ja znam ten opis? No oczywiście z autopsji...Bardzo trafny i krwisty komentarz.Krwisty tu w znaczeniu: opis będący pełnym obrazem a nie tylko jego częściami nie pasującymi do jednej rzeczywistości! Co prawda nie mieszkam na Grzegórzkach ale ten opis rozszerzył bym też na innne dzielnice tego zadupia Europy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: slawek p Moje Grzegórzki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.07, 13:46 Idąc od siebie na rynek ide dokładnie tą trasą opisaną przez starego krakauera. I nadziwić się nie moge że można tyle bzdór opisać i tak koślawo widzieć świat , jestem facetem przed 40stką i za kobietami sie oglądam ale ja nigdzie nie widze półnagich pseudodam pląsających po plantach , ale głodemu to chleb , ....... itd,itp. Owszem zgadzam się co do alkoholików , którzy planty na al.Daszyńskiego przeminili w meline osiedlową i zgadzam sie co do straży miejskiej która tylko jest i nic więcej . Ale chodzi o to aby minusy nie przesłoniły nam plusów . Te stare postPRLowskie bloki na grzegórzkach po prostu trzeba kochać i dostrzegać że pomimo nie zamożności mieszkańców one powoli sie zmieniaja a przy najmniej nie niszczeją . Życzę więcej optymizmu , lub zmiany pracy na lepszą wtedy i świat robi się piękniejszy i Prezdenty sympatyczniejszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klm Re: Moje Grzegórzki IP: 213.134.191.* 04.03.07, 13:50 ale kiełbaska przy placu jest nie do pokonania czy ktoś zaprzeczy ? uwielbiam wyskoczyć po nią w nocy Odpowiedz Link Zgłoś