Dodaj do ulubionych

Kraków - miasto cudaków

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.07, 16:07
To niestety darmowy PR agencji Demo. Brakuje tylko numeru telefonu
i opisu zakresu usług Agencji Demo. Chyba nie tak powinny
wyglądać gazety, które chcą być opiniotwórcze.
Obserwuj wątek
    • Gość: Tomasz G Kraków - miasto cudaków IP: *.chello.pl 09.03.07, 16:30
      tekst OK, ciekawy, tyle że trudno się w pełni zgodzić z opnią, że ludzie z
      wyobraźnią uciekają z Poznania. Znam wielu takich, którzy zostali.
      A Kraków? Przyjeżdzają tu, fakt, ale wielu też wyjechało, Pilch na przykład. W
      swoim tekście:"Express InterCity" napisal:
      "Rozmaici frajerzy nieustannie mnie pytają: Jak możesz żyć w Warszawie? Jak
      mogłeś się przenieść z narkotycznego i fantastycznego Krakowa do Warszawy -
      miasta bez wyrazu? Przecież masz swoje piękne i osobne miejsce na ziemi,
      opiewaną w twych utworach Wisłę - tam powinieneś być i żyć. Na wszystkie te i
      inne, zawsze wariantowo podobne, pytania odpowiadam teraz globalnie. Po
      pierwsze, nie jestem pierwszym w dziejach człowiekiem, który przeniósł się z
      Krakowa do Warszawy. Przenosiny z Krakowa do Warszawy mają swoją wyrazistą
      tradycję, specjalnie tradycja ta widoczna jest w kulturze, nie bez satysfakcji w
      tradycję tę wchodzę. (O ewentualnych szczegółach i analogiach, o tym na
      przykład, że Kisiel był ściśle w moim wieku, jak się przeniósł z Krakowa do
      Warszawy, mógłbym mówić długo.) Po drugie, jestem człowiekiem wystarczająco
      intensywnie zakorzenionym w swoim miejscu na ziemi - jest to faktycznie Wisła -
      by zachować w sobie ciekawość dla paru innych miejsc na ziemi.[...]
      Po trzecie, dobrze mi się w Warszawie pracuje, napisałem tu parę rzeczy, parę
      jeszcze rzeczy - jestem absolutnie i niezabobonnie pewien - tu zrobię. W
      Krakowie pod koniec prawie nic mi nie wychodziło i dalej jestem bliski
      przyznania racji pewnemu mojemu przyjacielowi, który zwykł mawiać: Kraków dobre
      miasto, ale na emeryturę. Być może również Wisła to jest dobre miejsce na
      emeryturę, Warszawa w żadnym wypadku. Warszawa nie tylko jest kiepskim miejscem
      na emeryturę, Warszawa także szczęśliwie zabija w człowieku wszelkie (a miewałem
      takie) instynkty emerytalne. Jeśli teraz powiem, że Warszawa działa na człowieka
      odmładzająco, może w takiej frazie zabrzmieć banał i żenada. Nic wszakże na to
      nie poradzę, budzę się na ulicy Śliskiej, słyszę dochodzący do mnie na dwunaste
      piętro potworny łoskot ronda ONZ i jestem bardzo inspiracyjnie ożywiony."
      • Gość: lorra Re: Kraków - miasto cudaków IP: *.kolornet.pl 09.03.07, 22:27
        A niech se jadąąą! Oszuści zdrajcy. Cześć i w drogę.

        A Kraków to wcale nie jest żywioł, wręcz przeciwnie. Skansenizm. Co u nas się
        robi żywiołowo, no co? Ludzie może są żywiołowi, ale władza nie. A w Krakowie
        nie ludzie są miastem, ale właśnie jego władza (nie poruszam więcej tematu
        władzy, bo to nie ma być polityczny komentarz).
    • Gość: bez przesady! Re: Kraków - miasto cudaków IP: *.nfb.pl 09.03.07, 18:59
      bez przesady!
      jakby każde wymienienie firmy było od razu jej "darmowym PR" to o czym by pisały
      gazety?! gość z tej agencji Demo miał coś ciekawego do powiedzenia, to z nim
      zrobili wywiad. dużo mniej ciekawe rzeczy się znajdują w gazetach, np. jak
      politycy gadają, a nikt się nie burzy.
      • helenka17 smutne, ale prawda. 09.03.07, 20:22
        Przyłączam się do głosu PR-a
        Zważcie, ze to wszystko można było SPOKOJNIE napisać bez wymieniania nazwy
        agencji. Elegancka gazeta takich rzeczy nie robi. Argument, że nie byłoby o czym
        pisać, gdyby nie wymieniano nazw, jest (sorry) bałamutny.
        "Gość z tej agencji demo" nie dlatego ma coś ciekawego do powiedzenia,
        że jest z tej agencji.
        On ma coś do powiedzenia sam z siebie.
        Tym bardziej, że to dobry, rzeczowy tekst, ma ząb, można z nim polemizować i -
        według moich skromnych informacji - nieźle oddaje część istoty Krakowa.

        Odnośnie zaś do głosu Pilcha, szczególnie w części dotyczącej Kisiela, to bez
        urazy, ale grzecznie byłoby pamiętać - Panie Pilch - że Kisiel (nie tylko
        Kisiel, Brandys i Boy-Żeleński, Waldorff też) do Warszawy WRÓCIŁ. A nie
        wyjechał. Taki niby drobiazg. A jednak.

        H.
        • Gość: Tomasz G Re: smutne, ale prawda. IP: *.chello.pl 09.03.07, 21:24
          Obawiam się, że Pan Pilch raczej tego nie przeczyta, ale rzeczywiście to, co
          napisałaś, zmienia postać rzeczy. Niemniej szkoda. Szkoda na przykład Przekroju,
          który istniał przez 57 lat w Krakowie, potem wyniósł się do Warszawy, i raczej
          tu nie wróci. I pana Filutka szkoda.
        • Gość: zwierzyniecki brawo Helenka ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.07, 20:23
          mocno mnie dziwi to, ze chce Ci przyklasnac wszystkimi rekami (a dotad nie
          cierpialem Twoich forumowych pisan).
          rzeczywiscie - fajny tekst, oddaje czesc istoty Krakowa i co wiecej, zdaje sie
          odrobine wyjasniac dlaczego Krakow profituje z 'przyjezdnych' i dlaczego im
          wiecej takich ludzi tym lepiej. Oni maja wiele do powiedzenia, niech mowia.
          Brawo dla autora.
    • Gość: ag Kraków - miasto cudaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.07, 07:23
      PR agencji Demo aż bije po oczach. I zaczyna sie od samego leadu tekstu.
      Agencja Demo metaforą miasta????????? Takie spostrzeżenie po miesiącu prcy w
      agencji?????
      Panie Autorze - dla mnie sprawa jest czytelna: chce Pan zapunktować w nowym
      miejscu pracy.
      Dziwi mnie, że Gazeta Wyborcza na to pozwala, a myślałem że to medium obiektywne
      i etyczne...
      Przecież to czysty opis agencji i osób w niej pracujących - darmowa krypciocha.
      Bardzo negatywnie odbieram ten tekst - brzydko i nieetycznie tak nachalnie się
      promować. PEWNIE WYTNIECIE PAńSTWO TEN KOMENTARZ...
      • Gość: wawel Re: Kraków - miasto cudaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.07, 11:18
        ej tam, macie świra z tym pijarem. gość pisze róźne rzeczy w różnych miejscach i
        nie zawsze wymienia swoje miejsce pracy. chyba mu się po prostu tu podoba.
        jeszcze nie zdążył się uprzedzić do krakowskich klimacików, ale pewnie po
        waszych komentarzach mu przejdzie entuzjazm.
        • Gość: Kabanos Re: Kraków - miasto cudaków IP: *.chello.pl 10.03.07, 11:44
          Marcin, ty sobie "dwanaście" świetlickiego przeczytaj tej
    • Gość: Gość A ja wole Wrocław IP: *.is.net.pl 10.03.07, 14:10
      Jestem z Tarnowa. Mieszkałem w Krakowie i we Wrocławiu. W klimatach biznesowych Wrocław jest o wiele lepszy niż Kraków. Wrocław żyje. W Krakowie to tylko turyści i nic więcej.

      Wrocław to najlepsze miejsce na robienie biznesu.
      • Gość: zwierzyniecki A ja wole Krakow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.07, 20:37
        Krakow tez zyje i to zyje jak cholera. A Ty nie masz o tym pojecia, cos slabo
        tu mieszkales.
        W centrum i na kazimierzu widac tylko rozrywkowa czesc tego zycia. Biznesowa
        jest gdzie indziej, choc faktycznie powinna byc o wiele wiele wieksza.
        A najlepsze miejsce na robienie biznesu to niestety Wafka, i mozna sie tylko
        bic o drugie miejsce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka