Dodaj do ulubionych

rozwód a podzial majatku

09.04.07, 16:24
nie wiem gdzie zamiescic taki watek, wiec wybór padł na regionalne forum, bo
jestem z Krakowa.
Sprawa po krotce wyglada tak:
mojego małzenstwa nic nie jest w stanie juz uratowac, nie mniej jednak
pozostaje kwestia finansowa.
zanim poznalem swoja żone mialem pieniadze i majatek ktory spieniezylem zanim
wstapilem w zwiazek malzenski.
zona nie wniosla zadnych materialnych dobr.
pozniej wpolnie kupowalismy nieruchomosci i zawieralismy wspolnie rozne umowy.
moje pytanie brzmi czy moge na tej podstawie "rozdawac karty" czy nie?
bede wdzieczny za wszelkie sugestie i porady
Obserwuj wątek
    • vacare1 Re: rozwód a podzial majatku 09.04.07, 16:58
      Wniosła siebie,jak widać sprzeniewierzyłeś ten majątek :p

      p.s
      zadaj pytanie na

      www.forumprawne.org
      • malpiarnia Re: rozwód a podzial majatku 09.04.07, 17:02
        ty draniu , chcesz zostawic kobiete gola
        • emelem1 Re: rozwód a podzial majatku 09.04.07, 17:26
          futro jej zostawi :-)
        • kfiatek291 Re: rozwód a podzial majatku 09.04.07, 17:53
          chce jej kupic mieszkanie do wartosci okolo 500 tys zl + 500 tys w gotowce
          • stefan26 Re: rozwód a podzial majatku 09.04.07, 18:14
            cos ty Kiler och...l? na waciki Jej nawet nie straczy...


            ;)
            • peteen Re: rozwód a podzial majatku 09.04.07, 18:18
              to przecież żarcik
              suchy, ale żarcik

              gość z dużą bańką nie szuka porady na forum...
              lol
              • stefan26 Re: rozwód a podzial majatku 09.04.07, 18:20
                a gdzie tacy szukaja porad? na polu golfowym?
                Fakt, na golfa za zimno...
                • peteen Re: rozwód a podzial majatku 09.04.07, 18:22
                  takiego z dużą banią, to same porady szukają...
                  • stefan26 Re: rozwód a podzial majatku 09.04.07, 18:24
                    lol, myslalem, ze takich to szukaja, ale komornicy...
                    nie od dzis wiadomo, ze pierwsza banke trzeba zaj....c

                    ;)
    • klaczkafiglaczka Re: rozwód a podzial majatku 09.04.07, 18:53
      Cóż, jestem po dwóch rozwodach i twierdzę, że obie strony muszą to dogadać. Prawdziwy facet, odchodząc z fasonem, daje kobiecie tyle, ile jest warta, ile na oko wynosi jej wkład w dom - nawet jeśli nie pracowała zawodowo, ktoś gotował, sprzątał, odrabiał lekcje z dzieckiem itp.
      Gnojek zabiera wszystko a na koniec własną d...pę z domu.
      Dokonaj samooceny i oceń żonę. A potem się dogadajcie w sprawie majątku. Możecie spieniężyć wszystko i podzielić się, możecie inaczej.
      Naprawdę nic nie wniosła do waszego pożycia? Nie bardzo wierzę... Bądź obiektywny!
    • czesiekkk Re: rozwód a podzial majatku 09.04.07, 19:13
      Po prostu nie opłaca ci się rozwodzić. Tak czasami bywa, jak się nie pomyśli
      przed ślubem o rozdzielności majątkowej zwanej intercyzą.
      Zawsze możesz stworzyć z żoną związek otwarty oparty na przyjaźni i
      pozostawieniu sobie dużej wolności.
      • amii2 Re: rozwód a podzial majatku 09.04.07, 20:22
        O ile taka zaprzyjaźniona żonka nie obierze cię któegoś dnia jak banana...
        Rozdzielność majątkową trzeba było zrobić, teraz musisz przejść mniejszą lub większą gehennę.
        Czesiekkk ma rację, ale jeśli o mnie chodzi - w tej kwestii można ponegocjować. Osobiście lub za pomocą adwokata.
        A mieszkania bym nie kupowała - daj gotówkę. Ona chyba umie kupić nieruchomość? Przecież sam pisałeś, że wiele umów, spraw załatwiała. Kobieta nie zawsze jest półmózgiem i bez faceta poradzi sobie jak trzeba, nadopiekuńczy jesteś chyba z tym podziałem majątku i kupnem lokalu, może ona też ma coś do powiedzenia?
      • gosia.43 Re: rozwód a podzial majatku 09.04.07, 20:22
        Wygląda na to , że jestes człowiekiem zaradnym , sprytnym i umiejącym zarabiać
        pieniądze , a twoja żona fajtłapą życiową.
        Proponuję zatem : zostaw jej wszystko ;niech ma nieboga "rekompensatę" za bycie
        z tobą a... ty przecież i tak sobie poradzisz - wszak cały czas "rozdajesz
        karty"....
        • amii2 Re: rozwód a podzial majatku 09.04.07, 20:28
          Gosiu, jadowicie, ale strzał w dziesiątkę...
          Tak jak napisała figlaczka - albo jest się facetem, albo gnojkiem. Jak żonka ofiara losu w oczach męża, trza jej dać coś, by z głodu nie zmarła...
          Ochłapek jakiś. Bo kobiety z klasą się ceni.
          Kobieta z klasą rzekłaby: bierz walizkę, biznesmenie i zostaw klucze na stole. Twój samochód moja reszta. W ramach rekompensaty za te lata, gdy musiałeś mnie się wstydzić, pozwalam ci go wziąć...
          • gosia.43 Re: rozwód a podzial majatku 09.04.07, 20:35
            amii2 napisała:

            > Gosiu, jadowicie, ale strzał w dziesiątkę...
            > Tak jak napisała figlaczka - albo jest się facetem, albo gnojkiem.

            Taak !
            Nie sztuką jest poznać się ....zakochać , ożenić , sztuką jest rozstać się z
            klasą ...
    • ja.s Re: rozwód a podzial majatku 09.04.07, 21:12
      Forum dla Ciebie :

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24087

    • weronka77 Re: rozwód a podzial majatku 09.04.07, 21:24
      Ja zacytuję Prezesa:" Święty spokój jest wart wszystkie pieniądze";-) Był kilka
      lat temu w podobnej sytuacji i...tak postąpił.W ciągu tygodnia wypłacił co
      trzeba i jeszcze"dopłącił";-) W efekcie jak twierdzi "przepłacił" ale cel
      został osiągnięty.Radzę to samo;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka