22.05.03, 21:14
jak sobie radzicie ze stresem?? nie tylko tym dot. pracy/
szkoly, ale tez i tym w innych przypadkach.
ja generalnie staram sie nie stwarzac sytuacji
stresogennych:)), ale czesto inni robia to za mnie i
wtedy... no wlasnie !! co robic?!
Obserwuj wątek
    • peteen Re: Stresss 22.05.03, 21:18
      ja wtedy pisze posta do giewu, że jest durna...
      • mikolaj7 Re: Stresss 22.05.03, 21:25
        ja tak nie moge:( taka niepisana umowa miedzy mna a nimi
        (oczywiscie nie tymi z Krakowa...)

        a ciekawosc - wiedziales, ze wykasuja Twoje posty z ich
        watku o archiszopie? bo jesli tak to moze niepotrzebnie
        wczoraj wyrazilem oburzenie ...
        • rodzina4 Re: Stresss 23.05.03, 10:33
          "przekieruj" swoje myśli, np. na coś śmiesznego. Opisana kiedyś w gw pani
          psycholog radziła swojej córce, która była notorycznie stresowana przez nie
          najwyższych lotów nauczycielkę, aby w momencie jak ta zaczyna jej dokuczać
          wyobraziła sobie panią siedzącą na nocniku.
          Po kilku dniach takich eksperymentów, wyraźnie już rozluźniona córka, sama
          mówiła, że dzisiaj znowu pani siedziała na nocniku. Wcześniej o szkole wcale
          nie chciała rozmawiać...
          Niestety teoria nie zawsze przekłada się na praktykę. Widzę to po sobie i
          swojej zestresowanej rodzinie.
          Sport Mikołaju, duży wysiłek fizyczny - to na pewno pomaga.

          r4
          • skuter70 Re: Stresss 23.05.03, 10:48
            rodzina4 napisał:

            > Sport Mikołaju, duży wysiłek fizyczny - to na pewno pomaga.


            tak tak tylko sport
            szczegolnie boks

            bierzesz taka nauczycielke zwlekasz z nocnika i miedzy liny...
      • Gość: JACEK Re: Stresss IP: 64.9.159.* 22.05.03, 21:27
        Kiedys moj koles na maturze pisemnej z polskiego tak sie
        zestresowal ze zaraz przed egzaminem polkna jakies
        babuniowe tabletki dla uspokojenia. Do konca egzaminu nie
        reagowal na nasze uwagi ,szepty,szturchania itd
        itd...tylko sobie tak siedzial , siedzial i siedzial
        .....z lekko otworzona buzia i patrzyl sie w
        okno,okno,okno......



        ps: Po paru latach na studiach zmienil sposob na stressss
        i mawial:
        Nie stresuj bracie, poloz kalafiora na to i olej !!!!

        Ot i punkt widzenia ;-)
        • mikolaj7 Re: Stresss 22.05.03, 22:06
          to skrajny przypadek.. pytanie nie obejmowalo desperatow
          ;-)

          > ps: Po paru latach na studiach zmienil sposob na stressss
          > i mawial:
          > Nie stresuj bracie, poloz kalafiora na to i olej !!!!

          taa, jak sie nie zdalo matury z polskiego dzieki babcinym
          tabletkom to wiadomo, ze nic innego juz na czlowieku nie
          zrobi wrazenia, a zeby jeszcze zestresowac... no
          niewykonalne ;-)
          • skks Re: Stresss 22.05.03, 23:10
            A co to za stresy z tym wyośleniem postów peteena:((
            Czy może prawdę giewu powiedział?
            giewy coś się oststnio uaktywniły walą wszystko!
            No i chyba czas sobie forum zmienić:((
          • Gość: JACEK Re: Stresss IP: *.dsl.hstntx.swbell.net 22.05.03, 23:13
            mikolaj7 napisał:

            > to skrajny przypadek.. pytanie nie obejmowalo desperatow
            > ;-)
            >
            > > ps: Po paru latach na studiach zmienil sposob na stressss
            > > i mawial:
            > > Nie stresuj bracie, poloz kalafiora na to i olej !!!!
            >
            > taa, jak sie nie zdalo matury z polskiego dzieki babcinym
            > tabletkom to wiadomo, ze nic innego juz na czlowieku nie
            > zrobi wrazenia, a zeby jeszcze zestresowac... no
            > niewykonalne ;-)


            No musi w tym cos byc bo gosc juz w trakcie studiow za
            krawiectwo siem zabrali i teraz ma na swojej posesyji
            kryty 25-metrowy basen i tam sie relaksuje od stresssu.
            ;-)
            • jottka Re: Stresss 22.05.03, 23:14
              tzn m7 ma się przelecieć na basen czy złapać za igłę?
              • Gość: JACEK Re: Stresss IP: *.dsl.hstntx.swbell.net 22.05.03, 23:20
                jottka napisała:

                > tzn m7 ma się przelecieć na basen czy złapać za igłę?


                Cerowac w wannie!!! To powinno wystarczyc!!
                ;-)
                • jottka Re: Stresss 22.05.03, 23:21
                  twój kumpel tą drogą do majątku doszedł?

                  • Gość: JACEK Re: Stresss IP: *.dsl.hstntx.swbell.net 22.05.03, 23:52
                    jottka napisała:

                    > twój kumpel tą drogą do majątku doszedł?
                    >
                    Ano doszedl, w latach dawnych czyli 1989 zaczynal szyc
                    mundury na wzor hamerykanskich i pierwsza klientela to
                    jacy ochroniarze a potem to podobno nawet policyja czy
                    cos....
                    a gosc jest magistrem psychologii i germanistyki.....sam
                    nic nie kumam
                    ;-)
              • mikolaj7 Re: Stresss 22.05.03, 23:32
                jottka napisała:

                > tzn m7 ma się przelecieć na basen czy złapać za igłę?

                rany boskie !! ja nie chce sie dorobic majatku, ale
                zastanawiam sie jak np. sie uspokoic, kiedy trzesa mi sie ze
                stresu rece!! :)) i kiedy zwykle olanie to nie jest wyjscie:)
            • mikolaj7 Re: Stresss 22.05.03, 23:35
              Gość portalu: JACEK napisał(a):

              > mikolaj7 napisał:
              >
              > > to skrajny przypadek.. pytanie nie obejmowalo desperatow
              > > ;-)
              > >
              > > > ps: Po paru latach na studiach zmienil sposob na stressss
              > > > i mawial:
              > > > Nie stresuj bracie, poloz kalafiora na to i olej !!!!
              > >
              > > taa, jak sie nie zdalo matury z polskiego dzieki babcinym
              > > tabletkom to wiadomo, ze nic innego juz na czlowieku nie
              > > zrobi wrazenia, a zeby jeszcze zestresowac... no
              > > niewykonalne ;-)
              >
              >
              > No musi w tym cos byc bo gosc juz w trakcie studiow za
              > krawiectwo siem zabrali i teraz ma na swojej posesyji
              > kryty 25-metrowy basen i tam sie relaksuje od stresssu.
              > ;-)

              a jak slksowal, jak nie mial basenu? ;-)) bo o to mi sie
              rozchodzi, hehe

              jottek, a wiesz, chcialem sobie dzisiaj kupic ta czekolade,
              co Ty ja tak lubisz i powiedziec, ze wlasnie ja jem, ale
              zapomnialem.. moze jutro bede pamietal, nie omieszkam
              wspomniec na forum jak byla dobra ;)) hy hy hy
              • jottka zapomniałeś 22.05.03, 23:41
                kupić czy zjeść?

                może lepiej kup 2 tabliczki, bo czekolada ma cuś w sobie antystresowego - przy
                czym nie chodzi mi o element psychiczny, tylko jakiś składnik rzeczywisty


                a poza tym na stres bezpośredni mądre książki radzą głęboko i równo oddychać
                przez chwilę (tj. zanim kogoś rąbniemy, odczekać 5min, bo może dojdziemy w tym
                czasie do innych wniosków), na stres długotrwały intensywny wysiłek fizyczny

                czyli jednak basen 3 x w tygodniu :)
                • mikolaj7 Re: zapomniałeś 22.05.03, 23:47
                  jottka napisała:

                  > kupić czy zjeść?
                  >
                  kupic:)

                  >
                  > a poza tym na stres bezpośredni mądre książki radzą głęboko i równo oddychać
                  > przez chwilę (tj. zanim kogoś rąbniemy, odczekać 5min, bo może dojdziemy w tym
                  > czasie do innych wniosków),

                  czasem szkoda czasu na myslenie, najlepiej dzialac pod
                  wplywem impulsu, potem sie nie zaluje, ze czegos sie nie
                  zrobilo;))

                  na stres długotrwały intensywny wysiłek fizyczny
                  >
                  > czyli jednak basen 3 x w tygodniu :)

                  nienawidze basenu:( ale chodze, na rogozinskiego, powinni
                  tam wpuszczac misie polarne, a nie ludzi...
                  • jottka Re: zapomniałeś 22.05.03, 23:50
                    mikolaj7 napisał:

                    > kupic:)

                    no to też bym w stres popadła


                    > czasem szkoda czasu na myslenie

                    wypowiedź godna dojrzałego barana :)



                    > najlepiej dzialac pod
                    > wplywem impulsu, potem sie nie zaluje, ze czegos sie nie
                    > zrobilo;))


                    nie martw sie, jeszcze zdążysz emtekowi przylać


                    > nienawidze basenu:(

                    trzeba umieć pływać



                    > ale chodze, na rogozinskiego, powinni
                    > tam wpuszczac misie polarne, a nie ludzi...

                    yyy? teraz chodzę na ae, ale jesienią chodziłam na rogozińskiego i było
                    cieplutko i przyjemnie
                    • mikolaj7 Re: zapomniałeś 23.05.03, 21:51
                      jottka napisała:

                      > mikolaj7 napisał:
                      >
                      > > kupic:)
                      >
                      > no to też bym w stres popadła

                      cholera !! pamietam tylko jak wchodze na forum:) ale
                      poczekaj, bede Ci kiedys (haha) ksiazki oddawal to nie
                      zapomne nabyc;)) moze Cie poczestuje, hihi

                      >
                      >
                      > > czasem szkoda czasu na myslenie
                      >
                      > wypowiedź godna dojrzałego barana :)

                      przemawia przez Ciebie zazdrosc chyba:))

                      >
                      > > najlepiej dzialac pod
                      > > wplywem impulsu, potem sie nie zaluje, ze czegos sie nie
                      > > zrobilo;))
                      >
                      >
                      > nie martw sie, jeszcze zdążysz emtekowi przylać

                      my juz z tego wyroslismy !

                      >
                      >
                      > > nienawidze basenu:(
                      >
                      > trzeba umieć pływać

                      nawet umiejac plywac mam problemy z przeciskaniem sie
                      miedzy innymi plywakami (zwlaszcza jesli sa rozmiarow
                      kaszalotow i wchodza nie placac)

                      >
                      > > ale chodze, na rogozinskiego, powinni
                      > > tam wpuszczac misie polarne, a nie ludzi...
                      >
                      > yyy? teraz chodzę na ae, ale jesienią chodziłam na rogozińskiego i było
                      > cieplutko i przyjemnie

                      bo na polu bylo zimno, pod prysznicami tez puszczali zimna
                      to nie zwracalas uwagi, ze do basenu wsypuja lod:(
                      • kuba203 Re: zapomniałeś 26.05.03, 15:28
                        mikolaj7 napisał:

                        > nawet umiejac plywac mam problemy z przeciskaniem sie
                        > miedzy innymi plywakami (zwlaszcza jesli sa rozmiarow
                        > kaszalotow i wchodza nie placac)

                        Przepraszam, ja też kiedyś jak tam chodziłem to wchodziłem nie płacąc, a nie
                        poczuwam się do rozmiaru kaszalota ;PP
                        • Gość: SEVEN Re: zapomniałeś IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 26.05.03, 17:27
                          kuba203 napisał:

                          > mikolaj7 napisał:
                          >
                          > > nawet umiejac plywac mam problemy z przeciskaniem sie
                          > > miedzy innymi plywakami (zwlaszcza jesli sa rozmiarow
                          > > kaszalotow i wchodza nie placac)
                          >
                          > Przepraszam, ja też kiedyś jak tam chodziłem to wchodziłem nie płacąc, a nie
                          > poczuwam się do rozmiaru kaszalota ;PP

                          moze nie jestes zbyt krytyczny wobec siebie :)))

                          a poza tym to bardzo naganna i coraz powszechniejsza
                          praktyka:(
                          • kuba203 Re: zapomniałeś 26.05.03, 18:23
                            Gość portalu: SEVEN napisał(a):

                            > moze nie jestes zbyt krytyczny wobec siebie :)))

                            Popracuję nad tym ;))

                            > a poza tym to bardzo naganna i coraz powszechniejsza
                            > praktyka:(

                            Znaczy która?
                            • mikolaj7 Re: zapomniałeś 26.05.03, 20:05

                              > > a poza tym to bardzo naganna i coraz powszechniejsza
                              > > praktyka:(
                              >
                              > Znaczy która?

                              znaczy chodzenie na basen bez placenia !! jak mozesz
                              pozniej spojrzec ratownikowi w oczy?!
                              • kuba203 Re: zapomniałeś 26.05.03, 20:22
                                mikolaj7 napisał:

                                > znaczy chodzenie na basen bez placenia !! jak mozesz
                                > pozniej spojrzec ratownikowi w oczy?!

                                Ano, jak znam ratownika, to jakoś mogę :DD
    • Gość: Zbigniew Na stres sport:) IP: 80.48.20.* 22.05.03, 23:47
      Wróciłęm z kosza:)
      To dopiero jest odstresowanie, pod koniec to nawet bić żeśmy się chcieli:))

      A jutro w pracy luzik i wyciszenie:))
      • mikolaj7 Re: Na stres sport:) 22.05.03, 23:50
        Gość portalu: Zbigniew napisał(a):

        > Wróciłęm z kosza:)
        > To dopiero jest odstresowanie, pod koniec to nawet bić żeśmy się chcieli:))

        to chyba nieodlaczny element kazdej przyjacielskiej gry
        zespolowej ;)) czy poszlo mozeo wynik?;))


        >
        > A jutro w pracy luzik i wyciszenie:))

        i stress !!
        • Gość: Zbigniew Re: Na stres sport:) IP: 80.48.20.* 22.05.03, 23:54
          mikolaj7 napisał:

          > czy poszlo mozeo wynik?;))

          Nie o to kto fauluje i kto robi kroki oj nerwowo już było:)) A wszystko
          oczywiście prze to że róznica w koszach oscylowała wokół 0:)

          Idę spać nara:))
    • skuter70 metody 23.05.03, 10:01
      1- maly stres najlepiej leczy maly obiad
      na duzy stres duzy obiad

      2- klina klinem, jak nas cos stresuje wymyslamy sobie kolejny problem. W pewnym
      w momenie przekraczamy mase krytyczna i juz nam wszystko wisi

      3- ucz sie grzecznie to sie nie bedziesz stresowal:)
      • Gość: JACEK Re: metody IP: 64.9.159.* 23.05.03, 14:28
        skuter70 napisał:

        > 1- maly stres najlepiej leczy maly obiad
        > na duzy stres duzy obiad
        >
        > 2- klina klinem, jak nas cos stresuje wymyslamy sobie
        kolejny problem. W pewnym
        >
        > w momenie przekraczamy mase krytyczna i juz nam
        wszystko wisi
        >
        > 3- ucz sie grzecznie to sie nie bedziesz stresowal:)

        Skuti ma racje !!! On wie, jak sie silnik stresuje to
        trza oleju dolac. Tak samo z nauka, oleju do glowy,
        pamimaju????


        boshe, ale durny post ;-(
      • mikolaj7 Re: metody 23.05.03, 22:16
        skuter70 napisał:

        > 1- maly stres najlepiej leczy maly obiad
        > na duzy stres duzy obiad

        ale to kosztuje;)) bo obiady domowe na stres nie dzialaja,
        przynajmniej u mnie;))

        >
        > 2- klina klinem, jak nas cos stresuje wymyslamy sobie kolejny problem. W pewnym
        >
        > w momenie przekraczamy mase krytyczna i juz nam wszystko wisi

        haha, a nastepnego dnia budzimy sie na kacu i okazuje sie,
        ze jednak te wszystkie problemy trzeba jakos rozwiazac;)

        >
        > 3- ucz sie grzecznie to sie nie bedziesz stresowal:)

        ee, moze kiedys sie denerwowalem szkola, ale na pewno nie
        teraz
        • skuter70 Re: metody 26.05.03, 11:40

          > ee, moze kiedys sie denerwowalem szkola, ale na pewno nie
          > teraz

          miki jesli chodzi o problemy z "pciom odmiennom, slabom i pienknom" to radze ci
          zyc w celibacie:)
          • Gość: mikolaj7 Re: metody IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 26.05.03, 12:31
            skuter70 napisał:

            >
            > > ee, moze kiedys sie denerwowalem szkola, ale na pewno nie
            > > teraz
            >
            > miki jesli chodzi o problemy z "pciom odmiennom, slabom i pienknom" to radze ci
            >
            > zyc w celibacie:)

            to z wlasnych Twoich doswiadczen?;)
            • skuter70 Re: metody 26.05.03, 12:47
              my tu w zakonie braci mniejszych rowerowych dochowujemy wiernosci naszym
              jednosladom

              rower najlepszym przyjacielem czlowieka

              ps
              jak zrobisz 250km po jurze to sie przekonasz, ze poziom ochoty na seks = 0
              • Gość: SEVEN Re: metody IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 26.05.03, 17:31
                skuter70 napisał:

                > my tu w zakonie braci mniejszych rowerowych dochowujemy wiernosci naszym
                > jednosladom

                wspolczuje wam ;)))

                >
                > ps
                > jak zrobisz 250km po jurze to sie przekonasz, ze poziom ochoty na seks = 0

                mnie wystarczylo troche ponad 30 do zabierzowa (wies pod
                krakowem) i od tej pory nie mam przede wszystkim ochoty
                na rower:) zreszta wtedy wpakowalem sie w koncu do
                autobusu, zaden ze mnie rowerzysta
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka