Dodaj do ulubionych

stres w pracy

IP: *.acn.waw.pl 18.03.03, 15:32
Kochani,
jak to jest u was ze stresem w pracy? Ja nie wytrzymałem i wolałem odejść,
pomimo tak ogromnego bezrobocia, niż wylądować w szpitalu, lub domu wariatów.

pzdr.
stresss
Obserwuj wątek
    • babik Re: stres w pracy 19.03.03, 11:49
      Czuję to samo , nie wiem ile jeszcze wytrzymam. Mam już serdecznie dosyć ,
      tylko ta pieprzona kasa mnie tu trzyma . Nie powiem gdzie pracuję bo to nie ma
      znaczenia , ale to gówniane miejsce mnie wykańcza i nieprzytomni ze strachu
      ludzie , którzy boją się , że ich wypieprzą na bruk. To jest jeden wielki dramat
      kilkaset osób w budynku i z nikim w zasadzie nie można pogadać , bo a nuż
      doniesie na ciebie i koniec (następny w kolejce do wywalenia).
      Reasumując jest do dupy
      • k-kate Re: stres w pracy 19.03.03, 12:05
        babik napisał:

        > Czuję to samo , nie wiem ile jeszcze wytrzymam. Mam już serdecznie dosyć ,
        > tylko ta pieprzona kasa mnie tu trzyma . Nie powiem gdzie pracuję bo to nie
        ma
        > znaczenia , ale to gówniane miejsce mnie wykańcza i nieprzytomni ze strachu
        > ludzie , którzy boją się , że ich wypieprzą na bruk. To jest jeden wielki
        drama
        > t
        > kilkaset osób w budynku i z nikim w zasadzie nie można pogadać , bo a nuż
        > doniesie na ciebie i koniec (następny w kolejce do wywalenia).
        > Reasumując jest do dupy
        • k-kate Re: stres w pracy 19.03.03, 12:07
          k-kate napisała:

          coś mi znikła wypowiedz
          zastanawiam sie dlaczego my tak strasznie narzekamy<nie twierdze że niesłusznie>
          czy to chodzi tylko o bezrobocie,czy może my jako społeczeństwo zmienilismy
          się ???
          czy gdyby stopa bezrob.spadla do np 5% czy bylo by mniej stresu?

          > babik napisał:
          >
          > > Czuję to samo , nie wiem ile jeszcze wytrzymam. Mam już serdecznie dosyć ,
          >
          > > tylko ta pieprzona kasa mnie tu trzyma . Nie powiem gdzie pracuję bo to ni
          > e
          > ma
          > > znaczenia , ale to gówniane miejsce mnie wykańcza i nieprzytomni ze strach
          > u
          > > ludzie , którzy boją się , że ich wypieprzą na bruk. To jest jeden wielki
          > drama
          > > t
          > > kilkaset osób w budynku i z nikim w zasadzie nie można pogadać , bo a nuż
          > > doniesie na ciebie i koniec (następny w kolejce do wywalenia).
          > > Reasumując jest do dupy
    • k-kate Re: stres w pracy 19.03.03, 12:10

      hm. pytasz jak sobie radzimy ?sorki ale czy nie z a późno na to pytanie skoro
      odeszłes???
      moim zdaniem bardzo słusznie choć tozalezy od tego jaką masz sytuacje
      sposob na radzenie sobie.mieć oparcie w innych w calej reszcie świata bo praca
      to tylko część życia i trzeba o tym pamiętać choć sama wiem że trudno stosowac
      hej


      Gość portalu: stresss napisał(a):

      > Kochani,
      > jak to jest u was ze stresem w pracy? Ja nie wytrzymałem i wolałem odejść,
      > pomimo tak ogromnego bezrobocia, niż wylądować w szpitalu, lub domu wariatów.
      >
      > pzdr.
      > stresss
    • Gość: justus Re: stres w pracy IP: *.acn.waw.pl 20.03.03, 11:43
      A ja sobie radzę w ten sposób, że chwytam byka za rogi, co czasem stwarza
      sytucję jeszcze bardziej konfliktową, ale nie zawsze. Można nazwać to
      ryzykanctwem, głupotą, odwagą, zależy od sytuacji. Ale odzyskuję spokój.
      Dlaczego ? Nie wiem, może w ten sposób rozwiązuję problem, podejmuję decyzję,
      której bałem się podjąć i już mam to za sobą. Raz rozwiązanie jest lepsze, raz
      gorsze, ale najważniejsze, że jest.
      Niestety, aktualnie szukam pracy, więc nie mam w pobliżu żadnego byka :-(
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka