Gość: guest
IP: *.*
13.10.01, 16:42
Cześc dziewczynyMój maluszek ma niespełna 3 tygodnie i wszystko by było ok. bo karmię piersią i jest mi dobrze ale przed jego naros=dzinami przeprowadziliśmy się do moich rodziców .. no i niestety zawidłam się, okazało się, że nie jestem w stanie dogadać się z moją mamą, Ona po prostu nie potrafi współżyć z innymi li=udźmi. Cały czas jestem zdenerwowana i zestresowana, wiem, ze stan emocjonalny matki wpływa na ilość i kaloryczność pokarmu .. a ja chcę karmić synka jak najdłużej ...co robić ?!Myśłeliśmy o wynajęciu mieszkania ale nie wiem czy nas na to stać. Musiało by być conajmniej dwu pokojowe - mamy dwoje dzieci - zresztą ludzie niechętnie wynajmują mieszkania małżeńśtwom z małymi dziećmi.Nie wiem już co robić bo sytuacja jest coraz bardziej napięta i na każdym kroku wybucha jakś sprzeczka ( o pierdoły) Ja mam tego dosyć i popłakuję non stop a mój mąż się stresuje i tak się cały czas oboje dołujemy.Poza tym oboje moi rodzice włażą z butami w nasze życie - staramy się przed tym bronić ale to powoduje kolejne scysje i tak dalej.RATUNKU