Gość: krakowianka
IP: *.blich.krakow.pl
31.05.03, 17:01
Nie mam zamiaru roztrząsać tutaj, czy właściwa jest postawa pro- czy
antyamerykańska, dlatego nie dopisałam się do poprzedniego wątku.
Ale uważam, że przemówienie, które wygłosił dziś PT Prezydent USA na Wawelu
było po prostu żenujące. Nie znajduję na to innego określenia. Pan Prezydent
Aleksander Kwaśniewski odczytał przemówienie spójne, konsekwentne w treści,
niosące ze sobą konkretną, czytleną wiadomośc. W odpowiedzi na to jego gość
wygłosił mowę, która zaiste sprawiała wrażenie mocno improwizowanej. Była
niespójna i tak na prawdę to nie tyczyła się niczego. Wyglądał to, jakby
doradcy Busha powiedzieli mu: "można powiedzieć cokolwiek, byle tylko
wspomnieć o Krakowie i o Papieżu, a Polacy będą zachwyceni". Naprawdę, jestem
rozczarowana wypowiedzią Prezydenta USA.