Dodaj do ulubionych

Komuś dogrzało a krakowska ochrona środowiska śpi?

25.05.07, 10:34
Ręce i gacie opadają... Ktoś wymóżdżył wycinkę drzew na osiedlach; przykładem okolice Castoramy, w osiedlu wyrzynają konary i gałęzie drzew ogołacając je dokładnie. Robotnicy nawet nie zabezpieczają ran po cięciach... Maj to lęgi ptaków, kwitnienie. Jakiś tytan intelektu wydał decyzję i już. Mieszkańcom też współczuję, bo mieszkali w cichym, cienistym zakątku, teraz przy upałach ugotują się w mieszkaniach.
Podcinanie drzew wykonuje się wczesną wiosną, a nawet zimą. Jeśli pochlastane drzewa zginą, trzeba będzie nasadzić następne; i nie z pieniędzy mądrogłówskiego, co zadecydował o wyrzynaniu zieleni.
Obserwuj wątek
    • krzychut Re: Komuś dogrzało a krakowska ochrona środowiska 25.05.07, 10:43
      "Ekolodzy" się takimi pierdołami nie zajmują.
      Z tego nie da się wycisnąć żadnej kasy.
      A swoją soszą, koło mnie jak wczesną wiosną wycinali, to dość mundrze i rany smarowali jakimś smarowidłem.
      • helenka17 Ciekawych ekologów w życiu spotkałeś 25.05.07, 11:10
        nie ma co... wyrazy współczucia.

        A co do miejskiej zieleni,to nie jest pierwszy popis, przypominam golenie drzew
        przed wizytą Benedykta XVI.
        Ktoś "se" zapomniał, że system korzeniowy rozrasta się tak rozlegle, jak
        korona.Jak się drzewko ogoli, to się ono wykopyrtnie przy byle wiaterku.
        Kto zapłaci za zniszczone samochody, za zdrowie i życie przygniecionych?

        Pewnie ten sam, który zapłacił za katastrofę ze zdmuchniętymi Sukiennicami i
        reklamą kawusi Tchibo (Boże, co za świństwo) - czyli NIKT.

        Swoją drogą jak ma być dobrze, skoro osóbka odpowiedzialna za miejską zieleń ma
        liczne wady i jedną główną zaletę: jest zdaje się córeczką Pani Teresy
        Budzisz-Krzyżanowskiej(skądinąd wielkiej aktorki), a TE SFERY szalenie imponują
        Panu Preziowi i "Światłym Ciotkom-Budżetówkom"© z Magistratu.
        Od takich koneksji to i na zieleni człowiek się poznać może.

        H.

        PS: sympatyczny kolego, jeśli jeszcze raz podasz w publicznym miejscu czyjś
        nick,pozwalający identyfikować go z osobą, to trzeba Cię będzie - niestety -
        opiórgać.
        Jeśli nie wiesz tego, sympatyczny kolego, to się dowiedz, że wiadomości nabytych
        prywatnie nie podaje się publicznie. Taki - bym powiedziała - elementarny wymóg
        cywilizacyjny.Kwestia powierzenia czegoś w zaufaniu.
        To, Krzychut, oczywiście nie było do Ciebie. To było do tego, który wie, że to
        do niego.

        H.
        • krzychut Re: Ciekawych ekologów w życiu spotkałeś 25.05.07, 11:19
          Jak mi napiszesz Helenko, że nie słyszałaś o organizacjach "ekologów" wyciągających kasę od zasobnych inwestorów, to i tak ci nie uwierzę.
          Nie dla mnie zatem wyrazy współczucia.

          Post scriptum nie kumam.
          Od dłuższego czasu nic dobrego w ustach nie miałem, wszystko pamiętam, więc uwaga i opiórganie zapewne nie mnie dotyczy;)
          • helenka17 Wyrazy współczucia bezsprzecznie dla Ciebie. 25.05.07, 11:50
            Skorojeżeli napotkałeś ekologów, którzy i owszem są oszustami (vide Złote Tarasy
            i nieograniczona mądrość Prezydęta Najjaśniejszej Stolycy,Lecha Ky),
            to ja Ci otóż właśnie z tego to powodu współczuję. To nie są bowiem żadni
            ekolodzy, ale oszuści, którzy się za ekologów PODAJĄ.
            Jeśli na płocie napiszemy DU.PA
            a następnie pogłaszczemy i wbijemy sobie drzazgę ...etc etc.
            Z tego, że ktoś się jakoś nazywa, wiele nie wynika. Ja - dla naprzykładu -
            nazywam się Helenka17. Czy z tego coś wynika?

            Z ekologami jak z towarami, przeważnie są dobre a trafia się i nieszczęście,
            przeterminowanie i paskudztwo z Chin Ludowych a jakże.
            Nieszczęście jednostkowe rzutuje na resztę, a inwestorzy dmą w trąby lamentu, bo
            im to pasuje do całości. Wg zasady "łyżka dziegciu zepsuje beczkę miodu".A
            słyszałeś Ty o jakim inwestorze, który dbałby o zieleń z własnej i
            nieprzymuszonej, zdroworozsądkowej woli? Hę? Chętnie bym takiego poznała.
            Co do Post Scriptum, to napisałam chyba,że to nie do Ciebie. Ale ponieważ Twoje
            posty są uważnie czytane, więc posłużyłeś mi za żagiel. Normalnie - kanał
            komunikacji.

            H.
            • krzychut Re: Wyrazy współczucia bezsprzecznie dla Ciebie. 25.05.07, 12:04
              I znowu się zgadzamy, jedyne co uszło Twej bystrej uwadze Helenko, to cudzysłów w jaki ująłem określenie ekolodzy.
              Ekolog w cudzysłowie, to to samo co: profesor dr Lepper, smukły przystojniak Gosiewski, erudyta Wałęsa albo wyluzowany Kaczyński.

              No i na co mi przyszło na starość?
              Za żagiel robię albo za kanał...
              I tak dziękuję Bogu, że nie muszę czekać na transplantację:D
              • helenka17 Upps... 25.05.07, 16:13
                qrde, faktycznie się zagapiłam. Zwiodła mnie wielka litera w "Ekologach"...

                H.
        • amii2 Re: Ciekawych ekologów w życiu spotkałeś 25.05.07, 14:47
          Jakoś nie mogę pogodzić się z tym, że cały czas w kraju przy obsadzie wielu stanowisk nie liczą się kompetencje, tylko koneksje - nic dobrego nadal z tegonie będzie... Jeśli np. filolog zajmuje się przetargami, inżynier budownictwa kierownikuje w supermarkecie a lekarz szefuje wodociągom, to chyba coś w kraju jest nie tak? Póki niewielu osobom zależy na rzetelnym wypełnianiu obowiązków, będą zapełniać urzędy ludźmi, którzy mało nadają się do danej pracy. Ale przecież człowiek jest istotą rozumną (podobno) i może się wielu rzeczy nauczyć... wystarczy wydobyć tyłek zza biurka, sięgnąć po fachową literaturę lub zadzwonić do specjalisty... dowiedzieć się czy można bez większych szkód przyciąć drzewa o tej porze roku, w upalne dni. Ale po co - wszak nikt nie wyciąga konsekwencji z błędów urzędnika. Może on wtedy rozwijać skrzydła w głupocie i nonsensie, wchodzić we wszelką szkodę; samo zajmowanie funkcji czyni człeka specjalistą...

          "Oj, Polsko Polsko, światło tobie ostrzegawcze miga, a przodek co krew przelał teraz w grobie obraca się jak fryga..."
    • klaczkafiglaczka Re: Komuś dogrzało a krakowska ochrona środowiska 26.05.07, 11:33
      No cóż... koło mnie też na osiedlu wycinki robią. Szkoda ptaków, gniazd
      szukają, dramat!
      Jacy jesteśmy ekologiczni w Krakowie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka