Dodaj do ulubionych

Ateistyczna indoktrynacja trzylatków w Krakowie

17.06.07, 08:48
Szok, ide wczoraj na spotkanie organiacyjne do przedszkola #... w
Krakowie. Ledwo zawalu mnie nie dosięgł., nie dosc ze Polska przez 45 lat
rzadzili komunisci i ateiści to jeszcze w sali dla trzylatkow dominują
ateistyczne symbole,
Czy to jest legalne ? bo mam juz dosc ateistycznego wchodzenia z butami do
instytucji finansowanych przez moje
podatki,
Czy ktos wie cos na temat Legalnosci szerzenia ateizmu w przedszkolach?
Obserwuj wątek
    • schutzengel1 Re: Ateistyczna indoktrynacja trzylatków w Krakow 17.06.07, 09:15
      jakie to były symbole ?
    • saaroo Re: Ateistyczna indoktrynacja trzylatków w Krakow 17.06.07, 10:04
      Przepisałeś dokładnie post krytykujący wieszanie krzyży w przedszkolach. Co
      chciałeś przez to osiągnąć? Wjątkowy prymitywny pomysł.
    • tadeusz542 Ateiści nie mają żadnych symboli 17.06.07, 12:21
      Dla nas ateistów Pan Bóg i ta cała otoczka wokół to po prostu folklor.
      Tym niemniej jestem pełen podziwu dla kogoś kto religię wymyślił i pierwszy
      zastosował bo po prostu gość doprowadził do tego ,że nic nie musiał całe życie
      robić a ludzie mu sami przynosili środki do życia - Posunięcie genialne które
      do tej pory daje utrzymanie co najmniej milionowi ludzi na świecie i Watykanowi
      Świątynie to nic innego jak ich zakłady pracy do pozyskiwania kasy.
      Ja po prostu żyję normalnie i nie zaracam sobie głowy jakimiś duperelami a
      miliony wierzących w to że jakiś facet stworzył wszechświat uważam za
      nieszkodliwych nawiedzeńców.
      Zresztą sami wierzący chyba za bardzo nie wierzą w to co głoszą albo wyznają bo
      naprzykład całe życie prowadzą się niezgodnie z przykazaniami własnej religii a
      na starość myślą ,że Pan Bóg ma demencję starczą i noszą do kościoła większość
      kasy.
      Jak bym był Panem Bogiem to taka "przebiegłość" tylko by mnie rozwścieczyła i
      utwierdziła ,że grzesznik robi ze mnie idiotę i napewno nie żałuje za grzechy.
      Taki bałwan całe życie pieprzy to co mu przykazałem do stosowania a jak widzi
      śmiertkę to chce mnie przekukpywać jakimiś durnymi pieniędzmi które mnie
      istocie która wszystko może są na nic niepotrzebne.
      • sabbina Re: Ateiści nie mają żadnych symboli 17.06.07, 12:42
        tadeusz542 napisał:

        > Dla nas ateistów Pan Bóg i ta cała otoczka wokół to po prostu folklor.
        > Tym niemniej jestem pełen podziwu dla kogoś kto religię wymyślił

        owszem jedną z cech religii ateistycznej jest brak oficjalnej symboliki,
        ale mozna tą religie uniffikowac,

        poniewaz wyznawcy ateizmu, wierza, ze po smierci ulegają ostatecznej likwidacji,
        zazwyczaj wierzacy w ateizm sa nihilistami, alkoholikami, cpunami etc.
        Religia ateistyczna każe bowiem wierzyc swoim wyznawca, ze istnije tylko zycie
        doczesne i nalezy z niego korzystac bez zadnych ograniczen,

        to nie przypadek, że wierzący w ateizm dominuja w polskich wiezieniach, że wiara
        ateistycna jest tak popularna wsrod kryminalistow,

        i tym sie roznia wierzacy katolicy od wierzacych ateistów,

        ateisci mysla tylko o sobie, tu i teraz, a katolicy modlą się takze za nich

        !
        • kocinos Re: Ateiści nie mają żadnych symboli 17.06.07, 12:51
          Może potrafisz zarabiać pieniądze, ale mózgu nie używasz chyba do niczego
          innego.
          Stek bzdur od samego początku i wiadomości wyssane z ... czort wie z czego.

          A perełką w tym kontekście jest Twoje stwierdzenie "Ateiści nie mają żadnych
          symboli" w momencie, gdy na początku piszesz, że w przedszkolu widziałeś
          symbole "indoktrynujące" w kierunku ateizmu. To jak to jest - są, czy ich
          niema? Chyba, że miałeś na myśli takie symbole jak kran, dywan, krzesło ...
          Forumowy Kononowicz jesteś, czy co?
          • sabbina Re: Ateiści nie mają żadnych symboli 17.06.07, 13:18
            kocinos napisał:

            > Może potrafisz zarabiać pieniądze, ale mózgu nie używasz chyba do niczego
            > innego.
            > Stek bzdur od samego początku i wiadomości wyssane z ... czort wie z czego.
            >
            > A perełką w tym kontekście jest Twoje stwierdzenie "Ateiści nie mają żadnych
            > symboli" w momencie, gdy na początku piszesz, że w przedszkolu widziałeś
            > symbole "indoktrynujące" w kierunku ateizmu. To jak to jest - są, czy ich
            > niema? Chyba, że miałeś na myśli takie symbole jak kran, dywan, krzesło ...
            > Forumowy Kononowicz jesteś, czy co?


            ależ wy ateiści lubicie kłamac )))

            oto mój cytat:
            "....owszem jedną z cech religii ateistycznej jest brak oficjalnej symboliki,
            ale mozna tą religie uniffikowac...",

            wyraxnie napisane : BRAK OFICJALNEJ SYMBOLIKI,

            jeśli za tem na ścianach przedszkola nie widzę krzyża, nie widzą godla
            polskiego, a widzę jakies durnowate plakaty ateistycznych organizacji typu :
            Fundacja św. Batorego - to ta symbolika jest,


            sądzę, że za dużo w was ateistach zawiści i nienawiści,
            ale z drugiej strony nie dziwie się wam,
            wszak w każdej chwili może dosiagnac was smierc - i to ateistow przeraża, bo to
            oznacza koniec waszego bytu...
            • kocinos Re: Ateiści nie mają żadnych symboli 17.06.07, 22:16
              Ach, więc brak symbolu jest symbolem?
              Tak, to wyjaśnia wiele ...
          • tadeusz542 Kocinos - pomieszały ci się posty mój i Sabbiny 17.06.07, 21:54
            O symbolach co je widziała pisze Sabbina a ja o tym ,że ateiści żadnych symboli
            nie mają.
            Chociaż mam pomysł aby została takim symbolem ateistów ryba na widelcu
            • kocinos Re: tadeusz542 17.06.07, 22:27
              Sorki, trochę mi się nałożyło jedno na drugie. Imputowanie komuś, że
              indoktrynuje przez to, że nie chce być indoktrynowany trochę mnie zjeżyło i
              tyle. Stąd "projekcja". Sorry ...
        • nonna2 Re: Ateiści nie mają żadnych symboli 17.06.07, 18:07
          sabbina:
          to nie przypadek, że wierzący w ateizm dominuja w polskich wiezieniach, że wiara
          ateistycna jest tak popularna wsrod kryminalistow,

          To można sabbino podciągnąć pod obrazę uczuć ateistycznych! Uważaj, bo cię o to
          oskarzę!

          To nie jest prawda, że niewierzący nie mają sumienia i że są żli.
          Jeśli was jest 97 % to statystycznie więzienia zapchane są wami, wierzącymi.
          I nie nazywaj ateizmu wiarą...Jest to filozofia, pogląd na świat. Wierzy się w
          coś, co nie wytrzymuje prostej kontroli faktów.
        • tadeusz542 [...] 17.06.07, 21:51
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • eryk2 Re: Ateiści nie mają żadnych symboli 17.06.07, 23:12
          poniewaz wyznawcy ateizmu, wierza, ze po smierci ulegają ostatecznej likwidacji
          > ,
          > zazwyczaj wierzacy w ateizm sa nihilistami, alkoholikami, cpunami etc.
          > Religia ateistyczna każe bowiem wierzyc swoim wyznawca, ze istnije tylko zycie
          > doczesne i nalezy z niego korzystac bez zadnych ograniczen,
          >
          > to nie przypadek, że wierzący w ateizm dominuja w polskich wiezieniach, że
          wiar
          > a
          > ateistycna jest tak popularna wsrod kryminalistow,

          Żartujesz czy przestałaś używać mózgu już wiele lat temu? W Czechach ponad 80%
          społeczeństwa to ateiści, czy to znaczy, że Czesi są w większości pijakami i
          przestępcami? To ja chcę mieszkać w takim kryminale!!!
    • weronka77 Off topic 17.06.07, 16:18
      A na TWoje spotkanie Dariuszu ktoś przyszedł? Jakoś brak relacji-
      czyżby "pustki";-)?
      • sabbina Re: Off topic 17.06.07, 17:41
        weronka77 napisała:

        > A na TWoje spotkanie Dariuszu ktoś przyszedł? Jakoś brak relacji-
        > czyżby "pustki";-)?

        bibka, była, że HEj...:)))
        nie było komuszków ani postkomuszków [aktywnych na tym forum], więc było - jak
        zwykle fajnie

        :)))
        • tadeusz542 97% Polaków to katolicy jakim cudem 3% 17.06.07, 21:59
          Jakim cudem 3% z czego część to ateiści i muzułmanie potrafi zapełnić w
          większości więzienia???
          • kocinos Re: 97% Polaków to katolicy jakim cudem 3% 17.06.07, 22:32
            Sabbina pożyczył ateistów i ćpunów z innych kontynentów. A że się nie "uzupełni
            do 100%" ? To też wymagania ateistów i cyklistów są ...
            • henio56 Re: 97% Polaków to katolicy jakim cudem 3% 18.06.07, 08:16
              sabbina napisała:
              sądzę, że za dużo w was ateistach zawiści i nienawiści,
              ale z drugiej strony nie dziwie się wam,
              wszak w każdej chwili może dosiagnac was smierc - i to ateistow przeraża, bo to
              oznacza koniec waszego bytu...

              < he,he wypowiedział się, życzliwy, miłujacy bliżnich, katolik. Słyszałes coś o
              reinkarnacji ? katolicy oczywiście śmierci się nie boją.
              • irenuk1 Re: 97% Polaków to katolicy jakim cudem 3% 18.06.07, 10:29
                Mówmy konkretnie.
                Otóż moją babcię straszyli od dziecka, ona straszyła swoje dzieci i wnuki.
                Kiedy jeszcze nie mieliśmy światła (prądu el.) - to dopiero były strachy!
                Kto tego nie zaznał, niech poczyta stare książki.
                Babcia się modliła żarliwie i bała się wręcz panicznie. W związku z tym płaciła całe życie, łożyła dodatkowo na Niepokalanów. Umierała w trwodze, zamiast się cieszyć czekającą ją jakoby nagrodą za uczciwe życie i trudy, w tym religijnego wychowania ośmiorga dzieci (dwoje zmarło w dzieciństwie). Nikogo nie skrzywdziła, ludzie ją szanowali. To czego i dlaczego się tak bała?
                Gdyby się nie bała, być może by nie płaciła do ostatniego grosza. Co tylko od kogo na starość dostawała - wszystko oddawała na msze za swoje głównie zbawienie. Wiem, bo jako młodzieniec zanosiłem lub wysyłałem na jej życzenie.
                Moja Matka z kolei zapłakiwała się i zadręczała, że niektóre z nas - Jej dzieci - już tak się Boga nie boją, nie są bogobojne. Pogarszało to stan jej zdrowia. W opinii wierzących te niewierzące ją "dobijały" - tak np. uważała nasza Siostra, też zastraszona. Mimo że dobrze wiedziała, że jesteśmy uczciwi.
                Nie damy sobie wmówić, że to my jesteśmy odpowiedzialni za przedwczesną śmierć naszej Matki, ponieważ kochaliśmy Ją i dbaliśmy o Nią nie mniej niż nasza bogobojna Siostra - którą też zresztą kochaliśmy całym sercem.
                Kto więc poróżnił rodziców z niewierzącymi dziećmi do tego stopnia? Ojciec też był bogobojny i również miał o to do nas niewierzących głęboki żal.
                Czy to aby nie ci, których uczą, że Chrystus "przyszedł poróżnić syna z jego ojcem" (Mt 10, 35)?
                I straszą nadal wiecznymi konsekwencjami nieprzyjęcia tej "dobrej nowiny"? Grzechem przeciwko Duchowi św. (apostazja)?
                P. s. Proszę nie zarzucać mi wyrwania z kontekstu, bo sprawdziłem w BT. Radzę ewentualnym adwersarzom przeczytać cały wątek - Mt 10, 34-39.
                • henio56 Re: 97% Polaków to katolicy jakim cudem 3% 20.06.07, 06:48
                  skąd, ja to znam ? he,he
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka