Dodaj do ulubionych

Dlaczego mężczyźni się złoszczą

04.08.07, 13:19
w pracy i dlaczego bardziej im to " uchodzi " niż kobietom...
wiadomosci.onet.pl/1583670,16,item.html
No zupełnie tego nie rozumiem..Czy ktoś znajduje odpowiedź..
gosia

a czy Ty złościsz się często w pracy albo i poza pracą ..
Obserwuj wątek
    • joanna2002 Re: Dlaczego mężczyźni się złoszczą 04.08.07, 20:36
      pytasz o to wszystkich czy tylko facetów.Ja to uważam tak--jak ktoś-w domyśle-
      FACET--do 6-go roku życia sie rozwija a potem tylko rośnie---czego można
      wymagać---joanna2002
      • czesiekkk Re: Dlaczego mężczyźni się złoszczą 04.08.07, 20:49
        A nieprawda Joanno, ja wydoroślałem po 25 roku życia, teraz jestem ukształtowany
        na zawsze i nic, i nikt mnie nie zmieni nawet kobieta.
        • joanna2002 Re: Dlaczego mężczyźni się złoszczą 04.08.07, 20:58
          no właśnie,to jeszcze raz potwierza to co napisałam---6--lat i dość---potem to
          już Ci się tylko tak wydaje,że wydoroślałeś,ale gratuluje poczucia własnej
          wartości
          • czesiekkk Re: Dlaczego mężczyźni się złoszczą 04.08.07, 21:04
            Przepraszam, bo nie rozumiem, a co jest złego we własnym poczuciu wartości?
            Najważniejszy jest uśmiech, wypiąć klatę i nie pękać, chociażby było chu... a
            złe wiadomości przyjmować z podniesionym czołem.
            • joanna2002 Re: Dlaczego mężczyźni się złoszczą 04.08.07, 21:13
              a ta klata,to tak sama od siebie?czy dieta białkowa,czy anaboliki?---zawsze
              jest fajnie popatrzeć w lustro i powiedzieć sobie---lubie się---z tym co mam---
              na tu i teraz---i to jest najważniejsze---a nie czyjś/np mój /wpis.
              • czesiekkk Re: Dlaczego mężczyźni się złoszczą 04.08.07, 21:36
                Moja naturalna i wypięta:-) sylwetka wyprostowana, szeroki, spokojny krok,
                koniecznie uśmiech na gębie tylko tak można ukryć reakcję na kolejną porcję
                złych i bardzo złych wiadomości.
                • joanna2002 Re: Dlaczego mężczyźni się złoszczą 04.08.07, 21:45
                  poczucie wartości--ważna sprawa!!!!!ale co będzie jak to /czego Ci nie
                  życzę/wszystko "zwiodczeje"---ale taka jest kolej"bytu'
                  • czesiekkk Re: Dlaczego mężczyźni się złoszczą 04.08.07, 21:53
                    Jeszcze nie wiotczeje, poza tym nie wyglądam na 30 a na 25 lat:-) czyli później
                    zwiotczeje.
                    • joanna2002 Re: Dlaczego mężczyźni się złoszczą 04.08.07, 21:58
                      to ,powiem tak---masz 30-/wyglądasz na 25/a ja 53-,dzieci-28,20,11,--wnuki-
                      10,5,i dalej się sobie podobam--160/49--no może z biustem bym pogadała/ale coś
                      za coś?/
                      • czesiekkk Re: Dlaczego mężczyźni się złoszczą 04.08.07, 23:07
                        i dalej się sobie podobam--

                        i o to chodzi, o to chodzi. Hehe ciekawe czy kiedyś będę miał dzieci, pewnie nie.
                        • joanna2002 Re: Dlaczego mężczyźni się złoszczą 04.08.07, 23:39
                          bez dzieci,życie byłoby--"życiem inaczej"?a prokreacja?ktoś musi płodzić i
                          rodzić---brzydko mówiąc!A podobanie sie sobie ,czy to nie jest "narcyzm"?
    • klaczkafiglaczka Re: Dlaczego mężczyźni się złoszczą 04.08.07, 20:56
      Wszystko zależy od dojrzałości faceta i jego charakteru. Ja po dwóch rozwodach i pozbyciu się z życia kilku palantów trafiłam wreszcie na takiego, co się nie złości, ja też przy nim się nie złoszczę. I jest ok.
      A w pracy - zwłaszcza z upierdliwymi klientami - bardziej złoszczą się kobiety, moim zdaniem. Facet umie powściągnąć złość, załatwić petenta i dopiero potem, w zaciszu odreaguje. Albo oleje ten cały stres, nie będzie wałkował tematu jak robi to wiele pań.
      • joanna2002 Re: Dlaczego mężczyźni się złoszczą 04.08.07, 21:34
        stresu nie można odreagować w"zaciszu"---a ja tylko jeden rozwód,ale
        po /prawie/40-stu latach znajomości i 30-tu małżeństwa i tak mi dobrze,lepiej
        niż było,znam poczucie własnej wartości,a jestem tu/na forum/bo nie chcę być
        sama i samotna.
    • baronova_malcontent Bo poszczą... 04.08.07, 21:50
      ...podobno.
      A jak im uchodzi, to trzeba przytkać.
      Słodowy A.
      • tempe Bo troszczom 20.08.07, 11:44
        czcigodna Pani Baronovo sie trochu
    • teemi Re: Dlaczego mężczyźni się złoszczą 04.08.07, 22:04
      twoja ciekawość życia i dociekliwość w tej kwestii, pani gosiu,
      jest prażająca.
      Zdumiewa nieustannie.
      • joanna2002 Re: Dlaczego mężczyźni się złoszczą 04.08.07, 22:12
        a ja to mam na imie Grażynka/lubie jak mówi się do mnie Grazka/a Gosia???!!!???
        Joanna to moje trzecie imie a drugie Maria.A ciekawość życia--mam syna w wieku
        20-lat i znam dietę białkową i inne dodatki do niej?
    • zielonki Re: A weź mnie nie wkurzaj!!!!!!! 05.08.07, 00:35
      Takimi pytaniami.
      Jak dziecko!
      • gosia.43 Mężczyźni się złoszczą i 05.08.07, 14:01
        kobiety też - duzo zależy od kultury osobistej człowieka i umiejętności
        opanowania , czy kontrolowania swoich emocji. Tak czy inaczej - wracając do
        przeprowadzonych badań - dziwią mnie troche wyniki , które sugerują , ze
        mężczyzna "może " się w pracy złościć a kobiecie nie wypada. I odbija sie to na
        awansach , zajmowanych stanowiskach no i oczywiście płacach.
        U nas - obserwując rynek pracy - też mozna stwierdzić ( generalnie rzecz
        ujmując ) , ze kobiety na porównywalnych stanowiskach z mężczyznami - jednak
        zarabiają z reguły mniej Chociaż uważam , że niejedna jest bardziej kompetentna
        i lepiej sobie radząca niż facet.
        gosia
        a swoją drogą śmieszną scenę musi przedstawiać mężczyzna , który w garniturze
        i pod krawatem - czerwienieje ze złości , podnosi głos i macha na oślep
        rękami jakby odpędzał sie od natrętnych , atakujących much...
        Takie małe , chwilowo bezradne dziecko....))
        • trooly Re: Mężczyźni się złoszczą i 06.08.07, 13:29
          Kobiety to wieksze złośnice, to chyba oczywiste i wiadome. Zmienne kobiece
          nastroje strasznie dołują, nawet w pracy. Nie denerwuj się Gosiu, tak już jest.
          Kobiety zawsze podkręcają facetów i nakłaniają do różnych złych uczynków,
          dlaczego tak postepują, dlaczego namawiają do zrywania owoców zakazanych. Nasze
          małe złośnice, na początku znajomości są pieszczotliwe, milutkie, z czasem
          pokazują pazurki i trzeba nam dobrych pilniczków do paznokci. Zdrowi faceci
          wybaczają, lub dają przysłowiowego dyla. Oczywiście, wyjątki zdarzają się.
          Faceci są słabsi, nie wytrzymują pod naporem skomplikowanej gry pięknych małych
          złośnic i faktycznie w obliczu ich ataku stają się bezradnymi dzieciakami lub
          zapylają inny, cieplejszy i radośniejszy kwiatek. Bywa, że wybieraja kwiatki
          brzydsze, ważne aby były one przyjaźnie usposobione i luzowały byt. Każdemu
          potrzebny jest relaks i czułość.
          • amii2 Re: Mężczyźni się złoszczą i 06.08.07, 13:50
            Zgadzam się w 100% !!!! A gdybym była facetem, omijałabym słodkie kretynki i humorzaste złośnice będące tzw. zatrutym jabłkiem - niby to piękne i kuszące a w środku jad. Umiemy być jadowite i wybuchowe, "temperamentne", a potem skarżymy się, jacy faceci są dranie. Znam fajnych, spokojnych i dobrych mężczyzn, którzy nawiali niemal w ostatkiem sił od niewiasty, która wysysała ich jak wampir. Teraz są z kobietami - może nie urodziwymi i efektownymi - ale kochającymi i oddanymi partnerkami. Co ciekawe, te właśnie szare myszki dostają "faceta z odzysku" same uciekłszy od byłych, którzy widząc je - spokojne i ciche - usiłowali je zdominować i zniszczyć. Dziwny jest ten świat, nie?
            • trooly Re: Mężczyźni się złoszczą i 06.08.07, 14:07
              Dziwny Jest Ten Świat.
          • gosia.43 Re: Mężczyźni się złoszczą i 06.08.07, 16:59
            Trooly - prowokujesz mnie takim wpisem. Ale na pewno nie denerwujesz .I
            rozumiem też , ze doskonale odróżniasz złoszczenie się od złośliwości ..))
            Powyżej pisałam o złoszczeniu się w pracy . Teraz ogólnie ..
            Złość jak każda emocja jest naturalnym stanem u człowieka . I należy ją
            przeżyc - tylko trzeba wiedzieć gdzie się złośćić albo w jaki sposób - a już
            najlepiej jak tę złość rozladować bez szkody dla drugiego człowieka.
            Skąd wiesz , ze kobiety to większe złośnice. Chyba nie ze statystyk ale z
            własnego doświadczenia.. Też znam trochę ludzi - a pewnie i wiecej mężczyzn i
            mam prawo sądzić , ze nie jest to takie oczywiste.
            A już w ogóle , że kobiety zawsze naklaniają do złych uczynków i zrywania
            owoców zakazanych ? I że wykorzystują facetow ? - No coś Ty - rozumiem , że
            żartujesz - uogólniając to " nieprawdopodobne zjawisko ". Moze i część kobiet
            jest taka ale czy nie ma takich mężczyzn ? - No nie , proszę Cię...
            A który kwiatek jest brzydszy ? - Przecież jednemu spodoba się róża a drugiemu
            stokrotka... To zupełnie nie o to chodzi..
            A niechże ludzie dobieraja sie w pary jak chcą i z kim chcą..byle im było ze
            sobą dobrze. a co ma do tego złość ? A co ma do tego , czy ktoś jest
            ładniejszy , czy brzydszy , czy rudy , czy milszy , czy słabszy ? - Ludzie
            dobieraja się według swoich potrzeb i upodobań - i to jest najważniejsze. A czy
            wszyscy lubią kolor niebieski albo śledzie na przykład ?
            Kobieta powinna mieć w sobie kobiecość a mężczyzna męskość - a co kto przez to
            rozumie to już sprawa bardzo indywidualna...
            A piękno - to najwazniejsze jest chyba to wewnetrzne a zewnetrzne moze być
            pojmowane na różne sposoby i różnie przez róznych ludzi postregane...)

            Z jednym sie całkowicie zgadzam - każdemu potrzebny jest relaks i czułość.
            Tyle , że nie każdy sobie z tego zdaje sprawę...
            gosia
            i jesli Ci się wydaje , że "piękne" zawsze "grają" i są złośnicami , a
            tzw "szare myszki " sa zawsze potulne i nie złoszczą się - to właśnie się
            Tobie tylko wydaje...))
            • trooly Re: Mężczyźni się złoszczą i 07.08.07, 11:33
              To nie prowokacja. Jedynie własna, bez krępacji spisana myśl. Sam
              często złoszczę się, bywam złośliwym ponurakiem. Złoszczę się nawet
              na myśl o własnej złości, brrr okropieństwo moje. Lepiej rozładować
              stan własnego napięcia, uzewnętrzniając się, zauważyłem. Zazwyczaj
              uprzedzam innych mówiąc „uwaga, dzisiaj mam doła, zmykajcie”. Bywam
              radosny, wręcz z radości psotny. Na szczęście jestem tylko
              człowiekiem, dobrze mi i źle z wadliwym człowieczeństwem i próbami
              naprawy własnego ja.

              Dobór – Kobieta i mężczyzna, jak kwiaty do właściwego wazonu. Myślę,
              że nie zawsze partnerzy dobierają się według swoich potrzeb i
              upodobań. Chwilami postępujemy wbrew sobie, chęć „odmienić siebie i
              innych” jest jak napad przystojnej sroki.

              Piękno ukryte jest w skorupce zewnętrznej, zdobionej delikatnie i
              cienko, tak by przebijała się przez nią natura wnętrza. Gosiu.
              • gosia.43 Re: Mężczyźni się złoszczą i 07.08.07, 21:33
                Zdecydowanie lepiej uzewnętrznić swoją złość i jeszcze dobrze jest
                wiedzieć jak to zrobić.. a już zupełnie fantastyczną rzeczą jest ,
                jezeli mamy takiego człowieka , przy którym możemy sobie na to
                pozwolić - nie do niego - ale w jego obecności.. Tłamszenie w
                sobie złości jest niezdrowe - choćby i nawet z tego powodu , że
                nawarstwianie - kiedyś musi skutkować ale już wtedy eksplozją -
                nawet przy już wówczas błahym problemie .. a to juz nie bedzie
                zwykła złość...))
                Do własciwego wazonu - powiadasz . No dobra. Tylko nie zapominaj ,
                że nawet niektóre gatunki kwiatów nie " lubią " być razem - bo
                zwyczajnie więdną ( nawet gdyby miały dobre intencje ).
                Pisząc o tym , że " chwilami postepujemy wbrew sobie " - masz Trooly
                na mysli "chwilowo świadomy związek " czy związanie się na dłuzej
                z kimś aby przede wszystkim zmienić tego kogoś wedle naszych
                upodobań. Bo tak naprawdę to często chcemy , zeby ktoś był taki -
                jakim my sobie go wyobrażamy. Nic bardziej błędnego. Nie potrafimy
                przyjąć człowieka takim jakim jest... My wiemy najlepiej jaki być
                powinien..Prawda ?...
                Moglibysmy nawet cierpieć i być nieszczęśliwym - ale przecież
                spełniamy misję - ten drugi człowiek jest dla nas celem.. i my już
                się postaramy i oczywiscie poświęcimy... byle zmienic tego drugiego
                naszymi " metodami"....najlepszymi metodami..))
                Piękno - jako piękno rozumiane szeroko .. i wewnętrzne ( o wiele
                pełniejsze ) i zewnętrzne ... i tu zgadzam sie z Twoja
                wypowiedzią..Trooly ))
                gosia
                jesteś tylko człowiekiem - jak piszesz - a ja dodam i aż
                człowiekiem ; nie zapominaj o tym..
                • trooly Re: Mężczyźni się złoszczą i 08.08.07, 09:03
                  Kwiat w wazonie zmieniony,
                  dopasowany do wyobraźni.

                  Więdnie,
                  jak kwiat trwoniący czas,
                  rzucony z pogardą na asfalt lepki.
                  Więdnie,
                  jak kwiat porażony chciwością,
                  innego pensjonariusza wazonu.
                  Więdnie,
                  jak kwiat pięknem innego przepełniony.

                  Kwiat w wazonie zmieniony,
                  samotny.

                  JESTEŚ, aż człowiekiem. Gosiu.
                  • gosia.43 Re: Mężczyźni się złoszczą i 08.08.07, 10:05
                    Trooly...
                    dziękuję za piękny wiersz ..

                    może później też coś" dorzucę "
                    gosia

                    dobrze , dobrze , że jestesmy ludzmi....
                    pogodnego dnia życzę
                    g
                    • gosia.43 Re: Mężczyźni się złoszczą i 08.08.07, 17:23

                      Kwiat w wazonie niezmienny
                      zmieniający kolory jak cztery pory roku
                      nie więdnie
                      dojrzewa

                      Kwiat wrażliwy
                      wyciągający rękę do tłumu pędzących przez miasto samochodów
                      nie więdnie
                      czuje

                      Kwiat naiwny
                      zaglądający do serc przypadkowych przechodniów , stalowych kukiełek
                      i masek z przyklejonym uśmiechem
                      nie więdnie
                      tęskni

                      Kwiat dziewiczy
                      skrywajacy w sobie dziką namiętność w niepowtarzalnym czasie i
                      niewyobrażalnej przestrzeni
                      nie więdnie
                      pożąda

                      Kwiat zapomniany
                      oddajacy się w zapamiętanie niepamiętajacego wczoraj i jutro a
                      tętniacego pulsem nadziei świata
                      nie więdnie
                      pragnie

                      Kwiat w wazonie niezmienny
                      cięty i kruchy
                      nie więdnie
                      nie umiera

                      kwiat w wazonie chce żyć...
                      kwiat żyje...
                      gosia
                      • trooly Piękne kwiaty 09.08.07, 08:41
                        Nie wyciągałem ręki do tłumu, w letnie przesycone słońcem poranki.
                        Nie wyciągałem ręki do tłumu, w zimowe mroźne południe. Noc ciemna
                        od zdrady. Dzień jasny od zazdrości. Dlaczego?

                        Pensjonariusz wazonu mówił cicho, spokojnie. Zasnąłem.

                        W snach widziałem stalowe kukły i maski przechodniów, rzucone na
                        stertę wzajemnego zrozumienia. Podnosząc maski widziałem ich
                        tęsknotę, sens roli aktora. Słyszałem płacz stalowych kukieł, ich
                        łzy brukowały ulice miasta marzeń. Gwar wypełniał przestrzeń.
                        Pędzące samochody pożerały uczucia, światłami burzyły ciszę.
                        Zbudziłem się.

                        Uff, twarz zmęczona od bólu. Zaduma. Światło codzienności i radość
                        zrozumienia. Uśmiechnę się do pierwszej napotkanej kukły, pod maskę
                        wcisnę jej promień słońca. Dlaczego?

                        Dziękuję Gosiu.
                        • gosia.43 Re: Piękne kwiaty 09.08.07, 17:58
                          Dlatego , że warto ..
                          dlatego , że jest coś cennejszego od jeszcze jednego zera na
                          koncie ,
                          dlatego , że choćbyś sie potknął , upadł i umoczył w błocie - to
                          zawsze warto podnieść głowę i iść dalej ,
                          dlatego , że choćbyś się usmiechnął do szóstej napotkanej kukły i
                          żadna nie odwzajemniła uśmiechu - to może ta siódma to zrobi,
                          dlatego , że choćbyś się rozczarował i znowu i znowu , to w życiu
                          zawsze warto poszukiwać i nieustawać w swej wędrówce ,
                          dlatego , że nigdy nie wiesz za którym zakrętem napotkasz kogoś na
                          swojej drodze kto Cię zrozumie ,
                          dlatego , że choćby życie z Ciebie zadrwiło i zostało Ci już
                          niewiele - to "to niewiele" moze oznaczać wiele ,
                          dlatego warto
                          bo świat tego wymaga ,
                          bo życie zobowiązuje,
                          bo potrzebują Cię ludzie
                          bo Ty potrzebujesz ludzi
                          dlatego warto..
                          gosia
                          myślę Trooly , że warto i jeszcze z tysiąca innych powodów ale
                          warto ..tak własnie myślę..
                          pozdrawiam Cię
                          g
                          • trooly Re: Piękne kwiaty 10.08.07, 14:43
                            Warto jeszcze z tysiąca innych powodów. Gosiu.
                            • gosia.43 Ładnie piszesz .. 11.08.07, 10:22
                              Trooly .. dlatego "sprowokuję" pytanie... a z tych tysiąca powodów ,
                              które mniemam , że zapewne znasz - które są dla Ciebie
                              najważniejsze ?
                              gosia
                              może być powodów siedem , albo cztery , albo nawet jeden .. jak
                              sobie życzysz..
                              i przy okazji dobrej soboty i niedzieli , pogodnej..
                              g
                              • trooly Re: Ładnie piszesz .. 13.08.07, 10:53
                                Powodów siedem lub cztery, a nawet jeden.
                                Z tysiąca powodów, dlaczego?

                                Miałem przyjaciela, który mgłę zwątpień przecierał,
                                Miałem ogień serca zapatrzonej osoby,
                                Miałem uśmiech dziecka i gwar,
                                Miałem garść złota do pierwszego śniadania podaną,
                                Miałem wyznawców słów własnych,
                                Miałem prawdę na ustach i w sercu,
                                Miałem na piersi łzy radości obcej osoby.

                                Mam dziewiczą zieleń wiosny,
                                Mam kwiatów letnich kolory,
                                Mam szelest liści jesiennych i ciepło kasztana,
                                Mam zimowy płaszcz z płatków śnieżnych utkany.

                                Szukam Wiary.[ Warto jeszcze z tysiąca innych powodów, warto...]


                                Sobota i niedziela, jak zawsze planowana ucieczka od Internetu.
                                Pływałem po oceanie życia, tańczyłem z wiatrem własnej wyobraźni, w
                                kroplach deszczu szukałem utraconego przyjaciela, kosiłem trawy
                                zwątpienia. Gosiu.

                                • trooly Re: Ładnie piszesz .. 13.08.07, 10:57
                                  Czy warto szukać? Gosiu.
                                  • gosia.43 Re: Ładnie piszesz .. 14.08.07, 10:56
                                    Miałam w zyciu wszystko i nic.
                                    Dotykałam raz nieba , a raz odwiedzałam piekło.
                                    Raz byłam aniołem a raz diabłem.
                                    Upadałam i wznosiłam się.
                                    Uśmiechałam i złościłam.
                                    Szukałam i miałam dość podróży.
                                    Cierpiałam i śmiałam się.
                                    Kochałam i zdradzałam.
                                    Umierałam i zmartwychwstawałam.
                                    Balansowałam nad linią przepaści i mocno stąpałam po ziemi.

                                    Którejś nocy odwiedził mnie anioł , jakiś dobry przyjaciel i
                                    zapytał : w co wierzę ... nie umiałam odpowiedzieć...
                                    Powiedział do mnie , że w życiu liczy się nie tyle krańcowość ile
                                    normalność , nie tylko biel i czerń ale szarość , cała gama
                                    szarości...

                                    Obudziłam się.. Nie mogłam dać wiary...dlaczego ?
                                    Przeciez wierzyć w coś nadzwyczajnego - tak ! Ale w codzienność -
                                    absurd...
                                    Nie mogłam dać wiary....

                                    Słowa anioła zaczęły mnie powoli przepełniać , zaczęłam czuć sens
                                    tych słow..
                                    Zaczęłam rozumieć ,ze święta i niedziele zdarzają sie rzadziej niż
                                    dzień powszedni od poniedziałku do piątku.
                                    Że chleb jest na codzień a ciastko francuskie od święta.
                                    Że szukać wiary - to szukać sensu w świetność tych poniedziałków i
                                    piątków , ze nie tylko niedziela przynosi cuda..
                                    Że szarość dnia codziennego , że nasza zwyczajna wędrówka - dobra
                                    wędrowka - chociaż trudna - to jest nasza wiara.
                                    I szukać i zobaczyć niezwykłość codzienności , dotknąć jej ,
                                    przeżywać , cieszyć się z niej - ze to jest wiara i ze warto tej
                                    wiary szukać .. że warto..Trooly..
                                    gosia

                                    A nadzieja ..Trooly , a co nadzieją ? Czy warto mieć nadzieję ?


                                    • trooly Anioł odwiedza nasze sny 14.08.07, 12:31
                                      -Moja nadzieja, jak złocistego morza spokojna tafla-

                                      Wędrówka długa,
                                      wkroczyłem na wąskiej ścieżki powierzchnię,
                                      jak na morza złocistego spokojną taflę,
                                      wyspą był mi kamień przydrożny,
                                      usiadłem.
                                      Nade mną był błękit nieba,
                                      śpiącymi chmurkami przybranego.
                                      Otaczała mnie tajemniczość
                                      zieleni ciepłej i pełnej.
                                      Otaczała mnie tajemniczość
                                      ptasich zalotów śpiewnych.
                                      Otaczała mnie wonność,
                                      ziół przydrożnych i malin.
                                      Otaczała mnie lekkość
                                      dnia od myśli złych wolnego.

                                      -Moja nadzieja, jak lekki powiew wiatru-

                                      Odpoczynek krótki,
                                      nasycony kamiennej spowiedzi radością,
                                      jak na pustyni rozlane wody oazy,
                                      uspokojeniem był mi wiatr,
                                      wstałem.
                                      Nade mną była biel nieba,
                                      rozbudzonymi chmurkami przybranego.
                                      Otaczała mnie serdeczność
                                      zieleni szumnej i chwiejnej.
                                      Otaczała mnie serdeczność
                                      ważki kolorów zalotnych.
                                      Otaczała mnie słodkość
                                      owoców przydrożnych i grzybni.
                                      Otaczała mnie lekkość
                                      dnia od pragnień dzikich wolnego.

                                      -Moja nadzieja, jak muzyka słonecznych promieni-

                                      Warto, tak bardzo warto mieć nadzieję. Powodów jest siedem lub
                                      cztery, a nawet jeden. Z tysiąca powodów, warto... A muzyka
                                      słonecznych promieni,, Gosiu, czym jest? Czy warto słuchać promieni?
                                      Gosiu.

                                      • trooly Re: Anioł odwiedza nasze sny 17.08.07, 14:45
                                        A muzyka słonecznych promieni, Gosiu, czym jest? Czy warto słuchać
                                        promieni? Gosiu.
                                        • trooly Re: Anioł odwiedza nasze sny 20.08.07, 09:30
                                          Diwisz się. Dlatego właśnie się złoszczą. Trzeci juz raz Gosiu.
                                          • gosia.43 Re: Anioł odwiedza nasze sny 20.08.07, 11:22
                                            Do trzech razy sztuka ...))
                                            A tak serio : nie zapomniałam - muszę "poczuć wpis" - rozumiesz
                                            to , prawda? Ale wrócę . Trooly .Pewnie całkiem niedługo..
                                            gosia
                                            a swoją drogą , mnie wypominasz - a przeglądnij dokładnie wątek o
                                            tęsknocie...no , i co ? ))
                                            g
                                            • trooly Re: Anioł odwiedza nasze sny 20.08.07, 11:39
                                              Czuję to. Nie zawsze starcza nam czasu i jasności. Życie to sekundy,
                                              minuty i wieczność. Pomiędzy zwykłym trooleniem, wrócę i ja, z
                                              tęsknoty za zrozumieniem i powiewem tolerancji. Tęsknota, jak zapach
                                              włosów pierwszej kobiety, jak błysk w oczach starca, czytałem. Gosiu.
                                        • gosia.43 Re: Anioł odwiedza nasze sny 23.08.07, 19:46

                                          Moja nadzieja jak muzyka słonecznych promieni
                                          - czas tańca i zabawy ...

                                          Tańczyłam walca...
                                          Miałam wspaniałe ramiona przystojnego mężczyzny.
                                          Wirowałam.
                                          Świat przesuwał się a obrazy były coraz piękniejsze i bardziej
                                          wytworne...
                                          Ogarnęła mnie muzyka słonecznych promieni -
                                          była delikatna - jak świeża rosa na porannej trawie ,
                                          była niewinna - jak pierwszy , wiosenny krokus ,
                                          była elegancka - jak prawdziwy szampan podany z poziomkami
                                          nadzieja , muzyka , promienie , walc
                                          walc wiedeński ..

                                          Tańczyłam sambę ..
                                          Miałam spragnione oczy zmysłowego kochanka.
                                          Uwodziłam .
                                          Świat falował a obrazy były coraz szybsze i bardziej gorące..
                                          Przeszyła mnie muzyka słonecznych promieni -
                                          była kusząca - jak świeże truskawki podane zimą ,
                                          była szalona - jak pędzący w zapomnienie Orient – Expres ,
                                          była namiętna - jak noce kochanków wypełnione zapachem Paryża
                                          nadzieja , muzyka , promienie, samba
                                          samba brazylijska...

                                          Tańczyłam tango..
                                          Miałam bystre spojrzenie szalonego człowieka.
                                          Improwizowałam.
                                          Świat pochylał się a obrazy były coraz bliższe i bardziej
                                          gwałtowne...
                                          Oplotła mnie muzyka słonecznych promieni -
                                          była odważna – jak kolorowa tęcza po jaskrawej burzy ,
                                          była mocna – jak dobra whisky z kostkami lodu ,
                                          była dojrzała - jak bukiet wina z odpowiedniego rocznika
                                          nadzieja , muzyka , promienie , tango
                                          tango argentyńskie ...

                                          Promienie walca , samby i tanga objęły się , splotły się muzyką ,
                                          zaprzyjaźniły słońcem .....

                                          Warto słuchać promieni . Z tysiąca powodów warto... A przyjaźń z
                                          tańczącym słońcem , Trooly , czym jest ? A z drugim człowiekiem ? Z
                                          jednego ,czterech czy siedmiu powodów warto i czy w ogóle warto ?
                                          Trooly.
                                          gosia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka