Gość: bialczeww IP: 62.68.50.* 19.08.07, 22:40 Ciekawe czy znajdzie sie jakis pub przyjazny maluchom ?? Gdzie nie mozna palic ale za to alkoholu do woli ;-) Najlepiej w podziemiach ;-) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: s Redakcjo! Przyłóżcie się w tym roku trochę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.07, 22:51 Bo zeszłoroczna edycja to była farsa. Niech znaczek dostaną miejsca naprawdę przyjzane dzieciom, a nie chętni na darmowa reklamę własciciele knajp ze skąpo ubranymi panienkami czy śmierdzących pubów w podziemiach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olek Przyłóżcie się w tym roku trochę! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.07, 17:11 ja tez prosze aby wygranym sie NALEZALA nagroda i znaczek nooo, bo jak nie jestem w stanie z wokiem wjechac a nikt nie pomaga ... to no jakby nie sprawdze czy takie przyjazne ;) menu dla bobasu i ew zmniejszanie poprcji to obowiazkowo powinno byc kryterium ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ziutap1 Re: Redakcjo! Przyłóżcie się w tym roku trochę! 21.08.07, 12:23 Gość portalu: s napisał(a): > Bo zeszłoroczna edycja to była farsa. Niech znaczek dostaną miejsca > naprawdę przyjzane dzieciom, a nie chętni na darmowa reklamę > własciciele knajp ze skąpo ubranymi panienkami czy śmierdzących > pubów w podziemiach. To prawda, stroje pań w Roosterze dość trudno jest objaśnić czterolatkowi. Jeżeli ktoś z Was ma jakiś pomysł to chętnie skorzystam. Drugim poważnym problemem było wytłumaczenie naszym trzem przedszkolakom (6,4 i 3 latka) dlaczego nie powinni Pań dotykać, głaskać i klepać. Czerwone błyszczące szorty były dla nich pokusą nie do odparcia. Dla ścisłości dodam, że nie jest to wychowujące się w opętanej seksem rodzinie patologicznej rodzeństwo , a potomstwo dwóch różnych matek z rodzin obyczajowo co najmniej tradycyjnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pornonazi Kraków przyjazny maluchom IP: *.hsd1.il.comcast.net 19.08.07, 23:41 Maluchy powinny zostawac razem z ich uroczymi rodzicami tam gdzie ich miejsce czyli w kosciolach i centrach handlowych. My "wolni od dzieci" mamy juz dosc agresywnej promocji dzieciorobstwa, osobiscie niezycze sobie aby mama "uroczego" bobaska przewijala swe malenstwo podczas mojego posilku { wiem wiem zaraz wyjedziecie ze jadam posilki w toalecie :)} ale zanim taki maluch tam dotrze to zapach jego "kupki" zmiesza sie z bukietem mojego Pinot Noir i bedzie po posilku :( Po prostu tak jak jest w cywilizowanym swiecie sa miejsca nieprzystepne w zaleznosci od sytuacji dzieciom kobietom {oraz mezszczyzna } i nik nie prowadzi akcji afirmatywnej z tego powodu. PS. Dzieciom mowimy NIE ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: macewa Re: Kraków przyjazny maluchom IP: *.autocom.pl 20.08.07, 08:22 Dziwne, że Wy homoseksualiści chcecie potem dzieci adoptować. Jak wam sie znudzi chadzanie na manify i zbijanie pieniądza(geje to zamożni ludzie) to nagle zachciewa Wam się adoptowania potomstwa "dzieciorobów". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: Kraków przyjazny maluchom IP: *.ghnet.pl 20.08.07, 10:54 Jak rozumiem ciebie mama znalazła w kapuście :] głąbie i pewnie od razu umiałeś załatwiać swoje potrzeby tak jak dorośli... Jest mi cię żal Odpowiedz Link Zgłoś
peteen Re: Kraków przyjazny maluchom 20.08.07, 11:52 merytorycznie - brednia polonistycznie - dno Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olee przyjazny maluchom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.07, 17:16 chyba idiota to pisal, co dzieckiem nie byl i z ortografia ma problemy ;) czyli szkoly nie konczyl, i wlasnie w akcji o to chodzi aby te miejsca do przebrania malucha byly ! ja po nocach z dzieckiem sie szwedam, ale mam wielu przyjaciol i chce sie z nimi nadal widywac dziecko ma z wyboru wiec zawsze mi towarzyszy ( no prawie) ;) aby potem takie zdegutowane nie bylo jak niektorzy ... a do centrow handlowych zapraszam znudzonych zyciem, ... i nie majacych fantazji WOLNY KRAJ bede chodzila gdzie chce i z kim chce !! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: den Re: Kraków przyjazny maluchom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.07, 18:23 Brawo!! Popieram! Dzieciom w knajpach mowimy stanowcze NIE! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kib i palaczom tez... IP: 217.147.104.* 11.09.07, 11:38 oraz gejom, dlugowlosym, lysym, okularnikom i cyklistom. Otworz sobie swoj lokal i zrob (se)lekcje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pudliszek Re: Kraków przyjazny maluchom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.07, 21:54 Facet wyluzuj, najwyraźniej ci to Pinot Noir poważnie zaszkodziło.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mruk Re: Kraków przyjazny maluchom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.07, 21:18 Ciekawe kto będzie kiedyś na twooooooją emeryturkę zarabiał, głąbie. Mam też nadzieję, że żadne obecne dziecko nie bedzie twojej singlowskiej lub gejowskiej dupy na starość podcierać w szpitalu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ally Re: Kraków przyjazny maluchom IP: *.66.pxs.pl 23.08.07, 09:23 Bez przesady - na swoja emeryture każdy zarabia sam! Osoby bezdzietne płaca dodatkow duzo wyższe podatki w stosunku do tego co otrzymuja od panstwa. Szkoły, słuzbę zdrowia itp. ktos musi utrzymywać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdziwienie bzduuury piszesz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.07, 09:47 az zal ze do szkoly nie chodziles i nigdy ale to nigdy nie byles i nie bedziesz u lekarza !! oczywiscie, ludzie wyluzujmy !! nie popadajmy w skrajnosci, to ze ktos chce poznac liste miejsc, gdzie mozna isc z kilkuletnim bobasem na ciacho i kawe !! nie oznacza ze nasza wolnosc sie tym ograniczy !! to sa dzieci - kazdy z nas nim byl, zachodnie panstwa nie maja z tym problemu, tam po prostu sa udogodnienia dla mlodych rodzicow, a jak ktos nie ma dzieci - nie chce nie lubi itp, to z nich nie korzysta !! opanujmy sie nie krytykujmy pdobrych pomyslow ewentualnie zla organizacje !! ja popieram akcje, nie mam kompleksow wiec nie upatruje w tym podstepu i podtekstow !! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dzieciom_tak Re: Kraków przyjazny maluchom IP: 217.147.104.* 11.09.07, 11:02 szkoda ze Twoja mataka tak nie myslala... a moze tez tak myslala i tylko jej sie zdarzylo a teraz cala gorycz na Ciebie przelala ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Kraków przyjazny maluchom IP: *.ghnet.pl 20.08.07, 08:29 Może idźcie sobie ludzie gdzie indziej uprawiać demagogię,zresztą głupią do kwadratu. Czy komuś się to podoba czy nie to NIEKTÓRZY z nas mają dzieci i chcą być traktowani jak normalni klienci, bo po pierwsze nasz rachunek ma takie same cyfry jak rachunek singli,a po drugie bardzo często przychodzimy całymi rodzinami, a to dla średnio rozgarniętego menadżera zawsze coś znaczy. Moim zdaniem akcja jest super i podpisuje się pod nią obiema rękami.Kraków chwali się turystami, może niech dla odmiany pochwali się tym, że fajnie w nim żyć kiedy ma się małe dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ziutap1 Re: Kraków przyjazny maluchom IP: 81.15.202.* 21.08.07, 14:20 Na to jeszcze chyba długo poczekamy. Dzień, w którym ktoś nieproszony pomoże mi wnieść wózek z dzieckiem do tramwaju to będzie początek. Na razie mi się to nie zdarzyło. Czekam od pięciu lat i raz ponawiałam próbę. Dopóki do ogółu nie dotrze, że słynne "przywileje" matek małych dzieci stanowią pełną czaru przeszłość, a na codzień spotyka nas chamstwo i agresja zamiast względów (nie wyłączając kobiet w ciąży, nawet widocznej)nic się nie zmieni. Posiadanie dzieci to nie jest ani fanaberia, ani decyzja konsumencka, ani tym bardziej czyn zabroniony w świetle prawa karnego. Nie widzę powodu, żeby rodzice byli przez, uważające się za cywilizowane, społeczeństwo traktowani jak winowajca (nieodpowiedzialny, albo tępak - nie umie prezerwatywy założyć), ciężar i wróg. Wychowywanie dziecka to rzeczywiście trud i wielka, bezinteresownie wykonywana praca, a za taką należy się raczej wdzięczność i szacunek, a nie nieustanne obelgi. Sami dzieci powołaliśmy na świat, sami je karmimy, wychowujemy i zarabiamy na nie, więc czego jeszcze od nas chcecie. Mamy się nocami przemykać po wydzielonych ulicach, żeby reszcie nie zakłócać spokoju. A dlaczego nikt się nie skarży, kiedy palacz na ulicy bluzga mu obrzydliwym smrodem w nos, a właściciel pieska zostawia kupę pod nogami? Zastanówcie się, kto tu jest naprawdę uciążliwy i przestańcie zatruwać życie matkom, którym dzieci naprawdę zagospodarowuję większą część energii życiowej, a każda próba wyjścia z codziennej rutyny na zewnątrz (chociażby wyjście z dziećmi do restauracji zamiast własnoręcznego gotowania obiadu z dwójką małych dzieci pod nogami) spotyka sie z histerycznymi atakami tych, którzy zawzięcie bronią swojej wolności. Spróbujcie się czasem dla odmiany trochę poświęcić. My, rodzice ćwiczymy to na codzień i możemy zgodnie stwierdzić, że to rozwija osobowość. A tak na marginesie, dla "wrażliwych" żadne z moich dwojga małych dzieci jeszcze nie zrobiło kupki w knajpie, a przebywały w lokalach już kilkadziesiąt razy. Pzdr dla Rodziców i reszty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no to ja pozostaje sie tylko zgodzic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.07, 10:34 szkoda ze tak jest, ale tak, na palaczy nie wypada sie poskarzyc bo to czlowiek i dorosly, ;) dbajmy o sibie i rzeczywiscie, nie ma nic bardziej normalnego niz deklracja dwojga doroslych osob ze chca powiekszyc rodzine ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swieza mama Kraków przyjazny maluchom IP: *.autocom.pl 20.08.07, 09:03 a może akcja odwrotna - kraków wrogi maluchom? mialabym kilka typow. mysle, ze taka akcja bylaby skuteczniejsza! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ko-yama Kraków przyjazny maluchom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.07, 09:20 A ja dołączę się do głosów sprzeciwu. Puby i restauracje to nie miejsca by przychodzić tam z małymi dziećmi. Po pierwsze puby są to miejsca gdzie spożywa się alkohol, a jeśli ktoś opiekuje się dzieckiem powinien być trzeźwy. Po drugie smród towarzyszący czynności przewijania przeszkadza w konsumpcji. Idąc do restauracji nie mam ochoty tego wąchać. Odpowiedz Link Zgłoś
qumqwat Re: Kraków przyjazny maluchom 20.08.07, 09:54 Wybacz, ale czy po Twojej wizycie w toalecie zawsze roztacza sie zapach fiołków i konwalii? Nikt dziecka nie przewija przecież na stoliku kawiarnianym czy pod Twoim nosem, wystarczy specjalna półka w męskiej i damskiej toalecie i po kłopocie. Dziwne te Wasze argumenty, najlepiej zamknąć matki z dziećmi w domach, niech piorą i gotują i dziećmi się zajmują ku chwale ojczyzny. Nadmieniam, iż w pubie czy kawiarni można spożywać nie tylko trunki alkoholizowane. Piwo można kupić także bez alkoholu. Informuję także, że wypicie jednego drinka czy małęgo piwa nie wywołuje u matek i kobiet nietrzeżwości, żadna się nie zatacza, nie bełkocze i nie wymituje do wózka swojej pociechy. To jest raczej domena mężczyzn. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ko-yama Re: Kraków przyjazny maluchom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.07, 10:27 > Wybacz, ale czy po Twojej wizycie w toalecie zawsze roztacza sie zapach fiołków Ja panuję nad swoimi zwieraczami. Małe dzieci nie. > i konwalii? Nikt dziecka nie przewija przecież na stoliku kawiarnianym czy pod > Twoim nosem, wystarczy specjalna półka w męskiej i damskiej toalecie i po Lecz zanim pójdzie do tej toalety smród już roztacza się wokoło. > kłopocie. Dziwne te Wasze argumenty, najlepiej zamknąć matki z dziećmi w domach > , > niech piorą i gotują i dziećmi się zajmują ku chwale ojczyzny. Czy miejsca takie jak puby z głośną muzyką to najlepsze miejsca dla dzieci? Osobiście nie chciałbym by moje dziecko przebywało w takich miejscach. > Nadmieniam, iż w pubie czy kawiarni można spożywać nie tylko trunki > alkoholizowane. Piwo można kupić także bez alkoholu. Informuję także, że wypici Czy wszystkie matki będą się do tego ograniczać? > e > jednego drinka czy małęgo piwa nie wywołuje u matek i kobiet nietrzeżwości, > żadna się nie zatacza, nie bełkocze i nie wymituje do wózka swojej pociechy. To > jest raczej domena mężczyzn. A to ciekawe. Twierdzisz, że alkohol w większym stopniu działa na mężczyzn? Informuję Cię, że to co wypisujesz jest sprzeczne z ogólną wiedzą medyczną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aas Re: Kraków przyjazny maluchom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.07, 10:40 A kto promuje chodzenie z dziecmi po pubach i picie? Na liscie znalezc maja sie restauracje i inne miejsca, do ktorych mozn przyjsc z dzieckiem i bedzie mialo ono co robic, ew. rodzic bedzie mogl je przewinac itp. Puby pojawily sie na tej liscie dzieki fatalnej organizacji pierwszej edycji - kazdy mogl zglosic, co chcial i od razu zostawalo to miejscem przyjaznym dla dzieci - spokojnie moglby byc tam tez np.Porzac. Co wiecej, jak widac miejsc przyjaznych rodzicom z dziecmi jest niezwykle malo, wiec nikt Cie nie zmusza, zebys chodzila wlasnie tam. Absolutna wiekszosc miejsc do tego sie nie nadaje. Tu chodzi o wskazane ludziom, ktorzy nie chca przebywac w dymie i takim, jak Twoje towarzystwie, gdzie maja szukac tych nielicznych miejsc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ko-yama Re: Kraków przyjazny maluchom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.07, 11:28 Gość portalu: aas napisał(a): > A kto promuje chodzenie z dziecmi po pubach i picie? Na liscie Poczytaj sobie komentarze to zobaczysz kto promuje. > znalezc maja sie restauracje i inne miejsca, do ktorych mozn przyjsc > z dzieckiem i bedzie mialo ono co robic, ew. rodzic bedzie mogl je > przewinac itp. Puby pojawily sie na tej liscie dzieki fatalnej Mnie właśnie nie podoba się to przewijanie (nieodłącznie wiążące się z niemiłymi zapachami) w restauracjach. > organizacji pierwszej edycji - kazdy mogl zglosic, co chcial i od > razu zostawalo to miejscem przyjaznym dla dzieci - spokojnie moglby > byc tam tez np.Porzac. Co wiecej, jak widac miejsc przyjaznych > rodzicom z dziecmi jest niezwykle malo, wiec nikt Cie nie zmusza, > zebys chodzila wlasnie tam. Absolutna wiekszosc miejsc do tego sie > nie nadaje. Tu chodzi o wskazane ludziom, ktorzy nie chca przebywac > w dymie i takim, jak Twoje towarzystwie, gdzie maja szukac tych Próbujesz mnie obrazić? Nie spodziewałem się, że tak szybko do takiego poziomu się zniżysz. Wiedz, że cywilizowana dyskusja nie polega na stosowaniu argumentum ad personam. > nielicznych miejsc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aas Re: Kraków przyjazny maluchom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.07, 17:26 > Mnie właśnie nie podoba się to przewijanie (nieodłącznie wiążące się z niemiłym > i > zapachami) w restauracjach. A mnie się nie podoba smród papierosów łaczący się z niemiłymi zapachami, głosne rozmwy łączące się z niemiłymi odgłosami ;)itp. Każdemu przeszkadza co innego, ale ja nie "zabraniam" innym przychodzić do knajp. > Próbujesz mnie obrazić? Nie spodziewałem się, że tak szybko do takiego poziomu > się zniżysz. Wiedz, że cywilizowana dyskusja nie polega na stosowaniu argumentu > m > ad personam. Nikogo nie staram się obrazić. Są po prostu ludzie, którzy chcieliby zjeść coś i wypić kawę w miejscu, kttóre będzie odpowiadać ich wymaganiom, co oznacza między innymi brak ludzi, którzy będą kręcic nosem, kiedy onie będą musieli przewinąć dziecko. To jest akcje, która ma pomóc im w zidentyfikowaniu takich miejsc. Możesz ją potraktować (do czasu) jako listę miejsc, które trzeba omijać. Skoro rodzice będą mieli mapkę z lokalami "Kraina Bąblelka", nie pójdą do "Wyuzdanej Afrodyty". Przynajmniej większośc z nich, która nie ma zamiaru spędzać czasu z dzieckiem w pubach, tak, jakby go nie miało, ale własnie chce wybrac się do miejsca, w którym cała rodzina spędzi mile czas, nie przeszkadzając przy tym innym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ko-yama Re: Kraków przyjazny maluchom IP: *.ghnet.pl 20.08.07, 19:44 Wbrew temu co próbujesz mi imputować ja nie "zabraniam" nikomu niczego. Po prostu zabieram głos w kwestii proponowanych zmian. Mam do tego takie samo prawo jak Ty. Nie mam też nic przeciw "Krainie Bąbelka" (nawet nie wiedziałem że takie coś istnieje). Miejsca które z założenia mają charakter familijny niech takie pozostaną. Chodzi po prostu o to by nie popadać w paranoję i nie przerabiać lokali mających stałą klientelę określonego typu tylko dlatego, że ktoś wymyślił jakąś akcję a właściciel chce się przypodobać i uzyskać darmową reklamę. Wydaje mi się, że i tak wszystko reguluje rynek. Jeśli takich lokali jest mało to widocznie dlatego, że nie ma na nie dużego zapotrzebowania. Gdy zapotrzebowanie wzrośnie to i lokali przybędzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojciec Re: Kraków przyjazny maluchom IP: *.n4u.krakow.pl 20.08.07, 20:26 Po pierwsze,po niektórych wpisach można sądzić,że zamiast dzieciństwa,rodzice ciągali ich po knajpach. Po drugie,knajpy,puby,kawiarnie,były wymyślone dla osób dorosłych.Normalni (nie dziecioroby)będą raczej omijać miejsca,gdzie jakaś matka-Polka będzie przewijać swoje potomstwo,bo mogą być narażeni na oglądanie zasr... widoków i nieciekawych zapachów. Wszystko przez brak kindersztuby.Jej znajomość pozwala ocenić.co wypada a co nie."Polityczna poprawność" tego nie zastąpi. Odpowiedz Link Zgłoś
rock73 Re: Kraków przyjazny maluchom 20.08.07, 16:46 Gość portalu: aas napisał(a): > [...] Puby pojawily sie na tej liscie dzieki fatalnej > organizacji pierwszej edycji - kazdy mogl zglosic, co chcial i od > razu zostawalo to miejscem przyjaznym dla dzieci - spokojnie moglby > byc tam tez np.Porzac. [...] Przecież na wszystkich pubach wisi kartka "Wstęp od lat 21", czy jakoś tak. Więc jakim cudem one mogłyby się załapać na "miejsca przyjazne dzieciom"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: Kraków przyjazny maluchom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.07, 17:08 Jak to jakim cudem? Przecież dzieci nie przychodza same. Ale nie usiłujmy robić z tego absurdu. Chodzi o knajpy, do których można przyjśc z dzieckiem i zjeśc obiad, albo wypić kawę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a nieee wrrrrr, jacy niektorzy sa ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.07, 09:37 .. nie no pewnie, przyjezdza ktos do krakowa i biedaczysko musi glodowac !! z dzieckiem bo go cywilizowane miasto go nie lubi ;) i nie pozwoli zjesc nigdzie. a tak serio, twoja kupa tez smierdzi i to o wiele bardziej niz te mleczne ;) w takim razie ciebie tez nie powinno sie wpuszczac !! bo zasmierdzasz lazienki w krakowskich restauracjach, poza tym O TO WLASNIE CHODZI aby w lazience bylo miejsce do przewijania malego goscia, aby rodzic nie przejmowal sie co by tu zrobic gdyby ... poza tym nie unikniemy tego, ludzie teraz pozniej maja maluchy i ZADEN z rodzicow nie planuje tylko z powodu malego szczescia - zmieniac pewnych rzeczy w zyciu, ktorych nie musi zmieniac ... tak jest w calej europie, znajomi sie spotykaja z dzieciakami, ktore szaleja razem obok stolika nad sterta kredek i klockow, a jak sie to komus nie podoba niech siedzi w domu i sie upija, wolny kraj, ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama roczniaka Kraków przyjazny maluchom IP: *.ghnet.pl 20.08.07, 10:50 Dla mnie mało przyjaznych restauracji itp stanowi mniejszy problem niż dostanie się do nich. Nasze miasto nie jest kompletnie przygotowane na problemy mam z wózkami i niepełnosprawnych. Cóż z tego że dostępne są konkretne instytucje czy kawiarnie skoro brakuje tramwaji niskopodłogowych, wszędzie wysokie krawężniki, kierowcy parkują tak że często muszę zjeżdżać wózkiem na jezdnię (nawet pod okiem policji na Zamoyskiego :] ). Wczoraj próbowałam się dostać na dworzec PKP. Najbliższym mi przystankiem okazał się ten na placu Bohaterów Getta. Tylko niech mi ktoś powie jak się dostać na peron z wózkiem?! Schodami w dół, przejśćiem podziemnym i wreszcie schodami w górę? Czy też chyłkiem przemykać pomiędzy samochodami? Winda jest ale chyba tylko w planach. A potem jeszcze tylko wsiąść do tramwaju...bynajmniej nie niskopodłogowej 13-stki. Takich przykładów można by jeszcze długo wymieniać. Teraz pozostaje mi dokładne planowanie każdej wyprawy włącznie z tym czy wziąć lekki wózek który jestem w stanie przenieść sama czy też cięższy którym skolei łatwo się pokonuje krawężniki. Pozdrawiam wszystkie mamy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olka krakow nie przystosowany - niestety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.07, 09:54 tak, przyko mi sie zgodzic, ale wyprawa z bobasem gdziekolwiek, do kolezanki, do centrum , lekarza, jak sie ma samochodu a nawet jak sie go ma, to walka, bardziej sie czlowiek meczy niz gdyby na survival sie zapisal, a to ze sie planuje nowe miejsca i nadal nie mysli o niepelnosprawnych i rodzicach z bobasem w wozku to juz mnie przeraza, pamietam jak mialam powazne zlamanie a postanowilam nie przerywac studiow, UJ okazal sie dla mnie malo dostepny, z zajec wychodzilam 20 min wczesniej aby na kolejne w innym budynku dotrzec z mniejszym opoznieniem, itp itd o kulach ... na krzywych chodnikach... a potem moja kolezanka musiala jezdzic wozkiem,.... i tu juz sie nic nie dalo zrobic, tylko na 1/3 zajec docierala, a krawezniki uniemozliwily jej zbyt wiele, DOPIERO wtedy uswiadomilam sobie jak Krakow nie lubi INNYCH, poza tym place zabaw, chwala za park jordana, mam nadzieje ze nikt zbyt szybko nie zepsuje tego wspanialego efektu a poza tym... u nas na osiedlach po 18.00 panuje mlodziez z piwami i np poza rozbitymi butelkami na nastepny dzien zostaje tez po nich zlamana chustawka wiec moze i odwrotna akcje: PIJUSOM I NIECYWIZOWANYM na nasze oseidla wstep wzbroniony, a niech ktory sporobuje ... pozbyc sie nadmiaru plynow z organizmu!! co robia czesto !! i chyba kazdy przyzna ze woli atrakcyjna mame po 30. z 2.letnim bobasem, ktory nigdy nie jest przebierany w obecnosci innych, ktorym to nie pasuje, hmmmm? PS ja tez wole maluchy w restauracjach niz zapach papierosow !! i ...potu !! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aa bardzo dobry pomysl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.07, 16:36 jestem max za !! szukajmy takich miejsc, niech sie promuja, a moze mniej bedzie nieprzyjemnych sytuacji !! ze ktoras mama sie czuje nieswojo ;) nie ma gdzie przewinac bobasa tak aby nikomu nie przeszkadzac itp za za za!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matthew Kraków przyjazny maluchom IP: *.autocom.pl 20.08.07, 21:45 Rany Boskie!!!Już rzygać mi się chce od tej polskiej,maniakalnej obsesji skupionej wokół dzieci, płodności,rodzicielstwa,familiarności...Ludzie,dajcie żyć,także tym którzy dzieci nie mają a są ciągle poddawani terrorowi ideologicznemu dążącemu do tego by wszystkich obywateli tego kraju zamienić w maszyny do rodzenia lub rozpłodowe buhaje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Przecież to jakaś obsesja! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.07, 18:50 Krawężniki, niskopodłogowe tramwaje, podjazdy w urzędach i instytucjach kulturalnych, reagowanie na tarasowanie chodników przez niemądrych kierowców - TAK i po stokroć tak. Nie tylko dla matek z dziećmi, ale też dla niepełnosprawnych. Ale komu padło na głowę by z knajp robić miejsca przyjazne dzieciom? Są miejsca przeznaczone dla dzieci i przeznaczone dla dorosłych. Ja nie chodzę posiedzieć z kolegami w piaskownicy, nie pakuję się do "krainy zabaw dziecięcych" nie korzystam z urządzeń przeznaczonych dla maluchów więc miejcie ludzie rozum i nie pchajcie dzieciarni do lokali DLA DOROSŁYCH! Ja rozumiem, że na rodzinny obiad zabiera się starsze dzieci, które nie robią już pod siebie, nie wydzierają się na całe gardło, nie rzucają szpinakiem po sali - w tym przypadku nie ma problemu. Jeśli dziecko zachowuje się tak by nie przeszkadzać innym, a lokal nie jest speluną (z półnagimi kelnerkami), która będzie na malucha źle wpływać to ok. Ale żeby włóczyć maleńkie dzieci po lokalach to jest jakaś obsesja młodych rodziców, którzy się jeszcze nie wyszaleli i kosztem dziecka mają ochotę brylować w towarzystwie zamiast przystopować zanim maluch nie odrośnie trochę od ziemi. Radziłbym rodzicom trochę mniej egoizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czarna Re: Przecież to jakaś obsesja! IP: *.autocom.pl 22.08.07, 18:13 Bardzo dziękuję. Dziękuję serdecznie. To znaczy, że jeśli będę chciała na przykład zabrać starsze dziecko do, powiedzmy, cukierni, to nie znajdę takiej, gdzie będę mogła wejść z młodszym i nie przeszkadzać? Jest w Krakowie zatrzęsienie knajp nastawionych na palących papierosy i wyjących chłopów, na miłośników rytmicznej muzyki puszczanej na pełny regulator, na najróżniejsze grupy odbiorców. Zastanawiam się więc, dlaczego aż taką agresję wzbudza czyjaś inicjatywa, żeby informować o lokalach, gdzie jest spokojnie i prorodzinnie? Problem polega na tym, że w mediach i deklaracjach, tfu, rządu, pełno jest pierniczenia o prokreacji, wzniosłej misji, rodzicielstwie, posłannictwie i w ogóle, ale to naprawdę NIJAK się ma do normalnego życia. Mnie też już jest niedobrze, jak słyszę o tej prorodzinności, ale jakoś bym chciała żyć, jako pełnoprawny obywatel mojego miasta, a nie zostawać zepchnięta do drugiej kategorii przez agresywnych małolatów i pustosłowie polityków z drugiej strony. I tak nikt mi nie okazuje, jako matce, żadnej życzliwości ani chęci pomocy, doskonale też rozumiem wypowiadających się tu ludzi, którzy mordują się w Krakowie z najprostszymi rzeczami, zmagają się z komunikacją, chodnikami, urzędami, sklepami... Dla matek z dziećmi - w ogóle dla rodziców z dziećmi - g... się robi, wszystko to są wyłącznie słowa. W oczach społeczeństwa i tak jesteśmy pariasami, którzy powinni się zamknąć i wstydzić. Załóżmy nawet, że to nie jest coś, z czym można by jakoś walczyć, że to nie jest żadna patologia, że kobietę w ciąży się wypycha z kolejki albo coś w ten deseń. Załóżmy, że wszystkim wszyscy zwisają i panuje prawo silniejszego. Ale, do cholery, dlaczego nie można zachować się konsekwentnie i NEUTRALNIE i przynajmniej darować sobie zachowania agresywne i nieprzyjazne? A tymczasem przy odrobinie organizacji i sprzyjających okoliczności da się wyjść na rodzinny obiad do miłej restauracji nawet z małym dzieckiem; można pójść na ciastko czy lody, można się trochę ruszyć. Oczywiście, nikt odpowiedzialny nie będzie wlókł dziecka do zadymionego pubu i tam chlał wódy - moim zdaniem chodzi raczej właśnie o to, żeby wskazać ludziom miejsca dla rodziców z dziećmi właściwe i odpowiednie. To nie jest tak, że człowiek się "wyszumi w młodości" i potem ktoś miałby prawo używać tego argumentu, żeby go zmusić do zamknięcia się w domu. Świat nie jest tylko dla nastolatków... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: to ja czy ktos ma problemy ze wzrokiem ?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.07, 13:01 ludzie !! co ?? o czy wy pie...... ?? kto mowi o promowaniu zapijaczonego towarzystwa i klejacych sie stolikow, nikt z organizatorow chyba nie mowi, ze szuka speluny, gdzie bez problemu mozna wstapic z niemowalkiem, ... opanujcie sie !! jak ktos chodzi po "tych" miejscach, to raczej nie nalezy do inteligenckiej, pelnej radosci z zycia i wychowujacej sie w normalnych rodzinach, czesci mieszkancow naszego miasta ... wiec nikt z rodzicow nie planuje wlasnie sie w "tych" miejscach stolowac, nie martwcie sie ! pijcie i palcie dalej, z radoscia obserwuje jak na calym swiecie traktuje sie rodzicow NORMALNIE, i wlasnie o to chodzi, o normalne traktowanie, czyli bary, restauracje inee miejsca z placem zabaw, ew kacikiem dla malucha, wjazdem dla wozka, poza tym nigdzie tam gdzie byla mozliwosc przebrania bobasa w lazienkach , nie zauwazylam zeby ktos to robil obok mnie, !! a poza tym w lazienkach wole mleczne kupki w koszu, niz BRAK DBALOSCI o higiene, BRUDNE KIBLE w publicznych miejscach, jak mozna !! i tego nie robi 2latek !! apel: przed wysjciem z toalety (newet u siebie w domu) nalezy nacisnac taki przycisk !! z woda !! aby ktos jeszcze niedys mogl tam wejsc !! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ren Kraków przyjazny maluchom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.07, 10:15 Kraków powinien wziąć przykład z miasta Augustów - byłam w tym roku tam na wakacjach - nie ma restauracji, kawiarni, knajpy gdzie nie byłoby placu zabaw dla dzieci , wszędzie gdzie człowiek by nie poszedł czy na piwko czy na kawkę czy na obiad z dzieckiem tam każdy spokojnie może posiedzieć a dzieciaki z boku na widoku rodziców szaleją po zjeżdżalniach, huśtawkach czy w piaskownicy. To właśnie mi się podobało . W Krakowie nie ma takich miejsc a jeśli są to w niewielkiej ilości. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tata trójki Omijać zasrane trawniki i parki IP: *.ghnet.pl 22.08.07, 15:52 Mamy i tatusiowie powinni omijać zasrane trawniki i parki. Naprawde to jest tragedia jak w tym miescie ludzie podchodza do tego tematu. Normą jest nie sprzątanie po psach zarówno przez ich włascicieli jak i miasta które to toleruje. Naprawde żenujące i tak dalekie od kulturalnej strony tego miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beata Kraków przyjazny maluchom IP: *.ogec.krakow.pl 23.08.07, 08:21 oberza sasiadow nie jest wcale ok.bylam tam i gorzko sie rozczarowalam.kacik zabaw to pare pluszakow, plac zabaw praktycznie nie istnieje jak to pięknie opisywano ,jest skrzypiaca huśtawka.pizza shreka na ktora czekalam 15 min przy braku gosci to pizza wegetarianska z duza iloscia brokul i keczupu, kukurydzy i salami, koszmarna . nigdy wiecej tam nie przyjade i nikomu tego miejsca nie polece. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: realista do zakopleksionych ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.07, 12:59 ... co ?? o czy wy pie...... kto mowi o promowaniu zapijaczonego towarzystwa i klejacych sie stolikow, nikt z organizatorow chyba nie mowi, ze szuka speluny, gdzie bez problemu mozna wstapic z niemowalkiem, ... opanujcie sie !! jak ktos chodzi po "tych" miejscach, to raczej nie nalezy do inteligenckiej, pelnej radosci z zycia i wychowujacej sie w normalnych rodzinach, czesci mieszkancow naszego miasta ... wiec nikt z rodzicow nie planuje wlasnie sie w "tych" miejscach stolowac, nie martwcie sie ! pijcie i palcie dalej, z radoscia obserwuje jak na calym swiecie traktuje sie rodzicow NORMALNIE, i wlasnie o to chodzi, o normalne traktowanie, czyli bary, restauracje inee miejsca z placem zabaw, ew kacikiem dla malucha, wjazdem dla wozka, poza tym nigdzie tam gdzie byla mozliwosc przebrania bobasa w lazienkach , nie zauwazylam zeby ktos to robil obok mnie, !! a poza tym w lazienkach wole mleczne kupki w koszu, niz BRAK DBALOSCI o higiene, BRUDNE KIBLE w publicznych miejscach, jak mozna !! i tego nie robi 2latek !! apel: przed wysjciem z toalety (newet u siebie w domu) nalezy nacisnac taki przycisk !! z woda !! aby ktos jeszcze niedys mogl tam wejsc !! organizatorow jedynie prosmy o sprawdzenie miejsc przed wlepianiem znaczka, bo bez przesady ... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojciec Kraków przyjazny maluchom IP: *.171.134.250.crowley.pl 02.09.07, 11:15 Super wiecej takich miejsc gdzie jako ojciec moge isc w sobote z maluchem. Trzeba pokazac wszyskie takie miejsca. Do serwisu pojechalem super sprawa. Mały dostal od obsługi fajna zabawke. Ja mogle spokojnie wypic kawe i poczekac na naprawe samochodu. Tak trzymac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kakot Dynia na Krupniczej, podobno przyjazna :/ IP: *.adsl.inetia.pl 11.09.07, 09:47 patrz tu, kolezanka dostatecznie dobrze opisala: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44603&w=68837081 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kika Kraków przyjazny maluchom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.07, 01:34 z własnego doświadczenia wiem, że są w Krakowie miejsca, w których nie tylko maluchy, ale i dorośli którzy przychodzą bez dzieci, czują się dobrze. bo w miejscu naprawdę przyjaznym dzieciom, te dzieci nie rzucają się w oczy. są traktowane tak jak inni goście, tzn. z należytą atencją. jeśli dziecko ma się czym lub z kim pobawić, jeśli może porysować lub poczytać książeczkę, to naprawdę nie daje się we znaki innym gościom lokalu. wystarczy nie robić afery wokół dziecka. im więcej robi się w okół niego szumu, tym więcej ono robi szumu i tym więcej kłopotów. dzicku trzeba dać to zego potrzebuje, a wtedy jest grzeczne. zupełnie tak samo jest z dorosłymi Odpowiedz Link Zgłoś