peteen 06.09.07, 08:54 luciano pavarotti - 71 lat odchodzi pokolenie starych mistrzów, a o młodych jakos cicho... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gosia.43 Re: przychodzimy, odchodzimy... 06.09.07, 09:20 .. niezapomniany głos gosia ...i cholerny rak trzustki g Odpowiedz Link Zgłoś
luckystrike Re: przychodzimy, odchodzimy... 06.09.07, 10:14 przed młodymi kupa pracy... a tych starych żal... Odpowiedz Link Zgłoś
irenuk1 Re: przychodzimy, odchodzimy... 06.09.07, 10:26 Mało komu się teraz chce tak pracować, żeby takie rezultaty osiągać. Wiele okoliczności zniechęca. Przede wszystkim, zdaje mi się, brak przekonania w pokoleniu rodziców. W Krakowie jeszcze się trafiają na szczęście takie domy, w których się czci ludzką wielkość. Gdzie indziej też się spotyka, lecz fala powodziowa nadciąga i zaleje wszystko błotem. A potem nasi potomkowie znowu będą musieli się z tego błota otrząsać przez kilkadziesiąt lat. I tak w kółko. Po cholerę tak pada i pada?! Odpowiedz Link Zgłoś
trooly Re: przychodzimy, odchodzimy... 06.09.07, 10:45 Tak bez przymilania się, uważam że obecnie na krak-forum funkcję taką sprawuje Gosia43. Podnosi poziom, nakłania do wymiany zdań, przekazywania odczuć, a robi to w sposób smaczny i prawdziwie krakowski. Oby tylko wszechobecne znane Nam zło nie garsowało w każdym wątku [z szacuku dla Mistrza, nie używam wszystkich słów]. Kraków jest miastem ciekawym, nawet krakowskie forum wyróżnia się większym wyciszeniem i taktem, jednak mało osób z niego czynnie korzysta. Odpowiedz Link Zgłoś
trooly Re: przychodzimy, odchodzimy... 06.09.07, 11:18 Istno, dlaczego tak sądzisz? Warto podkreślać zacność wartościowych jednostek, nie tylko opłakując je. Moje słowa to również namowa innych, warto iść przez zycie, jak Mistrz. Czasami bywam krytyczny, w stosunku do każdego, nawet do niej i do siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
xxtoja Re: przychodzimy, odchodzimy... 06.09.07, 12:06 Człowieka żal, bo 71 lat, a tak juz nie śpiewał, Chyba przy jego zaangazowaniu jego głos juz został uwieczniony na płytkach we wszytkich możliwych operach czy sytuacjach scenicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.43 Re: przychodzimy, odchodzimy... 06.09.07, 13:03 Cokolwiek napiszę w tym miejscu może zabrzmieć "niezręcznie". Powiem to tak . Na naszym forum wiele osób pisze ładnie i mądrze. Ileś z tych osób chwilowo ( mam nadzieję ) nie pisze w ogóle , ileś pisze niewiele. Taki to czas ; trochę milczenia , trochę zmęczenia , może trochę przeczekania.. Wszystko przecież ma swój czas.. Ale jak bedziesz dalej zagladał na krakowskie forum - to z pewnoscią te osoby zauważysz - Trooly. gosia Co ma swój poczaąek - musi mieć i koniec. Naturalna kolej rzeczy. Mistrz odszedł. Ale pozostał w naszych sercach. Nie umiemy tak jak On śpiewać , możemy Go natomiast słuchać. A i pewnie by się cieszył - gdybyśmy spróbowali "zarazić się "choć trochę Jego usmiechem i Jego pogodą ducha w swoim codziennym życiu.. g Odpowiedz Link Zgłoś
amii2 Re: przychodzimy, odchodzimy... 06.09.07, 17:52 Żegnaj, Luciano... :(( [^] Odpowiedz Link Zgłoś