marta502
08.09.07, 22:31
Mam rodzinę w Zabrzu, gdzie pod kryptonimem "zabrzańskiej nauczycielki",
poszukiwano zaginionej 36 letniej kobiety.
Kobieta ta rzekomo wyszła z domu sama (po rodzinnej kłótni), podczas gdy jej
maż wraz z dzieckiem, spał sobie spokojnie aż do 9.oo rano.
Jasnowidz z Człuchowa- Krzysztof Jackowski, wskazał miejsce znajdowania się
zwłok tej kobiety, po czterdziestu dniach bezowocnych poszukiwań przez Policję
i dwie niezależne firmy detektywistyczne, pod podobną nazwą Rutkowski.
O pomoc zwrócono się (zlecając), naszemu Inst. Eksp.Sąd. im. Jana Shena w
Krakowie.
Niestety wszystko (instytut też) schodzi "pomału na psy", jeśli nie doszło do
precedensu.
IES w Krakowie wykluczył udział t.zw. osób trzecich, nie dysponując
wystarczającymi danymi. Portret psychologiczny został sporządzony w oparciu o
swobodne zeznania członków rodziny.
1)nie zażądano zdjęć ofiary z miejsca (znalezienia zwłok) rzekomego zdarzenia.
2) nikogo (męża zaginionej, uwikłanego w tragedię też) nie badano przy pomocy
wariografu.
3) ofiara w chwili znalezienia zwłok, nie posiadała 4 zębów z przodu, co nie
zostało w żadnym raporcie policyjno- prokuratorskim wyeksponowane.
Minister Ziobro jest chwilowo urlopowany, ale niedługo powinien wrócić.
"Wasza mowa niech będzie, "TAK- TAK, NIE- NIE!", a wszystko co ponadto, od
złego pochodzi.