Dodaj do ulubionych

Czy ktoś coś wie co z Nowym Miastem Tishmana?

IP: *.kv.net.pl 26.07.03, 19:07
Obserwuj wątek
    • Gość: Zbigniew Nic ciekawego:( IP: 80.48.20.* 27.07.03, 11:03
      Ostatnio wszystko blokuje PKS nie umiejąc założyć spółki z miastem (co za
      kret....) nie można przez to budować nowego dworca PKS.
      Po ostatnich wyburzeniach chyba nic się nie dzieje:(

      Na pewno od pierwotnego projektu niewiele zostanie:(
      • Gość: Piter stara bida IP: *.kraksystem.pl / 192.168.5.* 27.07.03, 11:27
        Budują "Galicyjską", coś dzieje się w tunelu tramwajowym-insatlują
        windy,położyli nowe płytki na schodach prowadzących do tunelu, a pozaytym
        rosną piekne pokrzywy...
        • Gość: ziutek Re: stara bida IP: 193.193.85.* 01.08.03, 12:06
          Gość portalu: Piter napisał(a):

          > Budują "Galicyjską", coś dzieje się w tunelu tramwajowym-insatlują
          > windy,położyli nowe płytki na schodach prowadzących do tunelu, a pozaytym
          > rosną piekne pokrzywy...
          "Galicyjską" buduje Miasto, a Tishman robi niewiele, mają nawet kłopoty, żeby
          sensowną dokumentację projektową złożyć...Ogólnie nie ma takiej "euforii" jak 7
          lat temu. MOże gdyby wtedy zaczęli realizować swoje inwestycje, coś by sz tego
          wyszło. No ale nie zdążyli... A teraz? Marnie to widzę.
    • Gość: Foxy Re: Czy ktoś coś wie co z Nowym Miastem Tishmana? IP: proxy.NANDU.net:* / 192.168.1.* 27.07.03, 20:07
      Chyba amerykanie pluja sobie w brody, a moze my nic niewiemy i tu jakis wiekszy
      przekret za kulisowo ma miejsce???
    • viiva Biuro architektoniczne IMB Asymetria... 27.07.03, 21:45
      (Carrefour-Krakow, Tesco-Krakow, Plaza-Krakow), przygotowywuje
      wlasnie projekt budowlany budynkow tzw. pierwszego etapu
      Nowego Miasta (www.imb.krakow.pl/).
      Obowiazki inwestora od TSP praktycznie juz kilka miesiecy temu
      przejela firma ECE z Niemiec, specjalizujaca sie w budowaniu i
      obsludze duzych centrow handlowych. (www.ece.de/en/
      shopping/center/map_pl.jsp).
      Tischman Speyer Properties, zmeczyl sie tematem w Krakowie
      (zgadnijcie dlaczego?!), choc grunty sa wyjatkowo cenne i
      inwestycyjnie perspektywiczne.
      Jak do tej pory nie udalo sie Inwestorowi zaprezentowac publicznie
      aktualnej wersji projektu (czy MKUA na ten temat sie w koncu
      odbyla?), choc wiadomo, ze bedzie on odbiegal od wersji
      zaprezentowanej kilka lat temu przez TSP. Z tego co wiem prace
      projektowe zostaly ograniczone wylacznie do bloku zabudowy
      handlowo-uslugowo-komercyjnej pierwszego etapu. Zatem mowa o
      (nowym) miescie jest przesadzona.
      W miescie ludzie oprocz robienia zakupow i chodzenia do
      multipleksow, rowniez po prostu mieszkaja i pracuja.
      Miasto powinno wyegzekwowac zakladana na poczatku
      roznorodnosc funkcji i zadbac o jakosc architektury. Na razie
      wszyscy posluguja sie arwarelami wykonanymi dla TSP przed kilku
      laty.
      • viiva u uzupelnieniu pytania 31.07.03, 12:24
        o to co sie dzieje z "Nowym Miastem" Gazeta Wyborcza opublikowala
        krotki tekst informacyjny:
        www1.gazeta.pl/krakow/1,35798,1601010.html
        • Gość: mimero Czy ktoś wie dlaczego NM takie brzydkie? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.03, 12:56
          Czy ktos wie dlaczego nowoprojketowane budynki są takie ochydne? Inwestoro
          zawinił? Kaski nie miał dla dobrego architekta? O co chodzi? Powstanie kolejna
          Plaza tyle, że w centrum historycznego miasta? Szkło i aluminium, i ten daszek
          spłaszczone cygaro - no po prostu: Ho! Ho! śliczności, znakomicie wkomponują
          się istniejącą przestrzeń miasta. O to dlaczego to coś takie ma być wielkie,
          pytać nie będę, wiadomo - interes inwestora. I co to jest ten maleńki
          wieżowczyk przysnuty mgłą na tej tzw. wizualizacji. Uwielbiam tę metodę -
          budynki nigdy nie są pokazywane w kontekście, np. z wylotu Westerpaltte, tylko
          w pustyni. Coś mi mówi, ze straciliśmy kolejną szansę na zrobienie kawałka
          dobrej architektury, tym bardziej, ze miejsce aż się o to prosi.Ale na to
          trzeba mieć wizję i być architektem a nie arcytektorem. Cóż będzie pewnie
          Archiszopka...
          • Gość: PPS Na razie nie bedzie ladniej IP: *.dip.t-dialin.net 01.08.03, 13:31
            Mimero,
            po prostu w naszym miescie nie ma na razie wiekszej grupy, ktora
            moglaby i bylaby zainteresowana stworzeniem czegos bardziej
            ambitnego (mam na mysli zarowno wladze, ktora ma prowadzic
            polityke przestrzenna jak i projektantow, ktorzy wlasnie pokazuja
            to co potrafia). Zatem mamy to co mamy.
            Zreszta pisalem juz o zym wczoraj:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=410&w=7224309&a=7233121

            Porownanie z Plaza (polozona troche blizej centrum) jest jak
            najbardziej na miejscu - zarowno ze wzgledu na funkcje jak i na
            forme.
            Ciekawe co o inwestycji powiedza Panowie z MKUA, ktorzy te
            obrazki ogladaja i musza wydac opinie na temat projektu.
            Czy Gazeta Wyborcza wybiera sie do panow z MKUA, by ich o to
            zapytac?
            • Gość: mimero Re: Na razie nie bedzie ladniej IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.03, 18:44
              PPS,
              To bardzo smutna konstatacja. Tym bardziej, że powstaje coś naprawdę kubaturowo
              ogromnego. Moim zdaniem budowa NM od samego początku była złym pomysłem. Z
              wielu prostych przyczyn. Skoro jednak to coś powstaje, to należałoby dołożyć
              starań by było po prostu dobre, bez kokieterii i sloganów w rodzaju:
              "nawiązywania dialogu", tego że "duże realizacje zawsze budzą kontrowersje",
              "że niektórzy chcieliby by bar Smok pozostał na zawsze", że "w krakowskim
              grajdole zaawsze byli tzw. konserwatorzy, którzy chcieliby skansenu". Wszystkie
              te "argumenty" zalatwić można małym palcem lewej ręki. Tylko co dalej? Będziemy
              się wstydzić latami przed światem żeśmy nie potrafili ani nic zaprojektować,
              ani "wylobbować". Że powstaje "architektura" jaką można znaleźć wszędzie,
              pozbawiona wyrazu, chrakteru, szlachetności, klasy, proporcji etc. Ja to juz
              się wstydzę (sic!) takie byle co!
              pzdr
              • Gość: Yurek Re: Na razie nie bedzie ladniej IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.03, 20:48
                Czyli murowana Archiszopa dwatysiące któregoś roku. Znaczy wiele Archiszop bo
                dużo budynków tu będzie, ponoć.
                • Gość: af Re: Na razie nie bedzie ladniej IP: 212.69.73.* 01.08.03, 21:33
                  Gdyby SARP (i forum) istniały w XIV wieku, to Wawel albo w ogóle by nie
                  powstał, albo dostałby tytuł "Archiszopy wieków średnich". I co wtedy? Gdzie
                  kwaterowałyby wojska austriackie, które miały tu wygodne stajnie dla
                  kawalerii...

                  Też nie do końca podoba mi się projekt "Nowego Miasta", ale krytykując go
                  staram się kierować krytykę pod właściwym adresem (ale ja jestem urodzony w
                  Sączu, więc to inna logika niż krakowska) a tu czytam, że:
                  1) NM będzie za duże (a kto wydał pozwolenie na takie wielkie? kto sprzedał
                  grunt? przecież nie Tishman sam sobie); tak na marginesie ciekawostka: projekt
                  NM wykorzystuje zaledwie 2/3 powierzchni dozwolonej "wuzetką";
                  2) że nie ma "tradycyjnego" podziału na kamieniczki i za długie (to trzeba
                  wyburzyć Sukiennice - też nie trzymają się "tradycyjnego" podziału na
                  kamieniczki i są cholernie długie;
                  3) że bez wielopoziomowego parkingu i że będzie niepotrzebnie generować ruch
                  uliczny - to akurat lekko sprzeczne (uwaga do Lajkonika), bo jeżeli inwestor
                  nie wybuduje wielkiego parkingu, to właśnie będzie OGRANICZAŁ (a nie
                  generował) ruch uliczny, bo będą tam parkować tylko klienci a nie turyści); a
                  przy okazji: to Tishman wymusił, żeby tunel drogowy pod NM miał kształt
                  literki "S", właśnie po to, by ograniczyć i spowolnić ruch (to miasto chciało
                  tam puścić ruch tranzytowy);
                  4) że NM brzydkie, szklane i nowoczesne - nic dziwnego projektowane przez
                  tubylczych architektów. Trzeba się było uczyć historii architektury i
                  sprowadzać fachowców z zagranicy (tam nie mają SARP-u).
                  • Gość: Yurek Re: Na razie nie bedzie ladniej IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.03, 21:52
                    "Archiszopa wieków średnich".To ciekawe. Konkurs w GW na archiszopę
                    średniowiecza, baroku itp. Ciekawie które budowle otrzamałyby tytuł!





                  • Gość: mimero Re: Na razie nie bedzie ladniej IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.08.03, 09:51
                    Pewien bardzo mądry pan architekt napisał niedawno w Gazecie, że Wawel to:
                    "dzieło artystów obcych, zaborców i okupantów". Pomińmy więc architekturę
                    historyczną Wawelu bo już wiemy komu go zawdzięczamy. Wiadomo skądinąd że
                    wieża Odrzywolskiego - gdyby była Archiszopa - zapewne by ją dostała. Tyle że
                    jednak architektura historyczna miała - przez wieki - pewne cechy wspólne,
                    choćby takie jak skala, proporcje czy materiał. "Architektura" wznoszona obok
                    dworca nie ma z architekturą historyczną nic wspólnego, dlatego też jest tak
                    kosmopolityczna, uniwersalna i w tym kontekście drażniąca.
                    Gdy zwiedzamy miasta europejskie często bywamy zaskoczeni "co też oni zrobili":
                    pałac festiwalowy w Cannes, budynek handlowy naprzeciwko św. Szczepana w
                    Wiedniu czy nieszczęsna piramida w Luwrze. Czy takie "dzieła" świadczą o
                    nowoczesności epoki w której żyjemy? Nie, świadczą w moim przekonaniu o
                    kompleksie: nie potrafimy wymyśleć nic równie dobrego, więc pokażemy, że dla
                    nas nie istnieją żadne reguły i w nosie mamy to co zrobiono wcześniej. Jest to
                    dla mnie myślenie identyczne jak w różnego rodzaju prowokacjach tzw.
                    artystycznych, czy ostentacyjnie aroganckim zachowaniu w miejscach otoczonych
                    szczególną aurą (teatr, opera, czy nawet lepsza restauracja).
                    Wydaje mi się że w większości wypadków ten "nowoczesny" styl w architekturze
                    można określić mianem "arogantyzmu", i zapewne podobą nazwę otrzyma za
                    kilkadziesiąt lat. W naszym kraju istniejące w Europie czy Stanach inne
                    tendencje nowoczesnej architektury są nieznane, a przez architektów
                    nieakceptowane, (np. modern classic) i chyba z tego wynika nasze, w tym
                    zakresie ubóstwo koncepcji architektonicznych.
                    • Gość: PPS czy NM musi byc NMP? IP: *.arcor-ip.net 03.08.03, 22:21
                      Mimero,
                      Czy Nowe Miasto musi byc najpieknieszym miejscem Polski? Otoz nie musi byc,
                      choc oczywiscie kazdemu Krakusowi zglodnialemu wydarzen architektonicznych,
                      nie jest obojetne co powstanie obok dworca - jak by nie patrzec najlepszej
                      dzialki budowlanej w miescie.
                      Mozna rozdrapywac rany i plakac z powodu jakosci przestrzeni oraz urody
                      architektury lub jej braku.
                      Warto natomiast wskazac lepsze rozwiazanie, ktore moze znalezc zastosowanie w
                      przyszlosci. Na swiecie dla zagospodarowanie waznych fragmentow miasta
                      rozpisuje sie konkursy, a ich wyniki respektuje sie.
                      Zwykle rowniez dyskusja na temat, przebiega przed rozpisaniem i
                      rozstrzygnieciem konkursu, a nie na podstawie zrealizowanego obiektu (Inwestor
                      nadal wstydzi sie pokazac pelnej wersji funkcjonalno-przestrzennej projektu).
                      Istotna rzecza jest rowniez stabilnosc polityki przestrzennej miasta, a nie
                      jej kadencyjnosc (czy w Krakowie ktos moze powiedziec, jaka jest polityka
                      rozwoju przestrzennego?). W sytuacji gdy nowe wladze odcinaja sie od ustalen
                      swoich poprzednikow (tak bylo w wypadku inwestycji przy dworcu), zadne miasto
                      nie bedzie powaznym partnerem do negocjacji. A taka inwestycja, jak Nowe
                      Miasto jest tematem negocjacji, bo interes developera (inwestucja ma zarobic)
                      jest zasadniczo rozny od interesu miasta (stworzyc przestrzen miejska o dobrej
                      jakosci, ktora bylaby elementem rozwojowym dla miasta).
                      Zreszta jak zawsze czas oceni nasze dzialania.
                      Jesli przy ul. Pawiej powstanie cos malowartosciowego, to najdalej za sto lat
                      nasi nastepcy to wyburza. I po krzyku...
                  • Gość: Lajkonik o generowaniu ruchu do af IP: *.acn.pl / 10.69.3.* 04.08.03, 00:25
                    Gość portalu: af napisał(a): min.:

                    > 3) (...) bez wielopoziomowego parkingu i że będzie niepotrzebnie generować
                    ruch uliczny - to akurat lekko sprzeczne (uwaga do Lajkonika), bo jeżeli
                    inwestor
                    > nie wybuduje wielkiego parkingu, to właśnie będzie OGRANICZAŁ (a nie
                    > generował) ruch uliczny, bo będą tam parkować tylko klienci a nie turyści); a
                    > przy okazji: to Tishman wymusił, żeby tunel drogowy pod NM miał kształt
                    > literki "S", właśnie po to, by ograniczyć i spowolnić ruch (to miasto chciało
                    > tam puścić ruch tranzytowy);
                    Zgadza sie, tylko, jednej rzeczy nie rozumiesz - że ot ograniczenie dotyczyło
                    ruchów od strony zachodniej, od Pawiej, Ogrodowej, Szlak itd. a cały ruch,
                    zarówno turystycnzy, jak ten samochodów pasażerskich a nawet części taksi i
                    większości autobusów maił byc od odwodnicy - Nowogalicyjskiej - 27 Listopada -
                    do parkingu na płycie i do specjalnych zejść i wind zarówno do dworca jak do
                    centrum handlowo - biurowego i nawet do przystanku szybkiego tramwaju - pod
                    peronami; to własnie było zgodne z polityką transportową miasta, zostało
                    wypracowane w specjalnym b. obszernym, modelowanym komputerowo studium
                    komunikacyjnym i stało sie podstawą do wydania deczyzji wzizt. Teraz ECE chce
                    to zmienic, a skorzystac z tego samego wzizt. Nie dość,że to złe rozwiązanie,
                    to jeszcze noiemozliwe - z wielu względów ... Może boją sie projektowac
                    wielopoziomowego parkingu na płycie, bo wkrótce ta ruina może się zawalić ...
                    Lajkonik
                    • Gość: af af do Lajkonika w sprawie faktów IP: 212.69.73.* 04.08.03, 08:04
                      Nie Lajkoniku, to Ty czegoś nie rozumiesz; otóż wjazd (i wyjazd z niego)
                      na "nowy" (niemiecki) parking zlokalizowany na wyższym poziomie od strony
                      torów - żby nie było widać go z Pawiej i żeby parking "wyciszał" bura przed
                      hałasem torowiska - będzie odbywał się z płyty parkingowej Centrum (przez
                      kładkę nad droga techniczno-pożarową; z tego co wiem ECE nie wystąpiło o żadne
                      nowe najazdy na parking (poza tymi dla płyty "Centrum", które były planowane
                      wcześniej) dojazd do OBU parkingów będzie się odbywał od strony wschodniej.
                      Różnica polega jedynie na na tym że zamiast ponad 3000 miejsc parkingowych na
                      czteropoziomowej płycie będzie 800 na płycie (na jednym poziomie) i 500 nad
                      NM. Ale pamietaj Lajkoniku, że "wuzetka" dla parkingu ogranicza jedynie
                      MAKSYMALNĄ liczbę miejsc parkingowych a nie wyznacza minimum; zmniejszenie
                      liczny miejsc parkibgowych nie jest więc załamaniem jej postanowień.
                      Rezygnacja (przesunięcie w czasie, żeby być ścisłym) z budowy kolejnych pięter
                      parkingu niec nie zmienia w rozwiązaniach komunikacyjnych.
                      • yalung do af w sprawie wzizt i ogolnie o nm 04.08.03, 20:12
                        af,
                        czy ty czytales ta decyzje wzizt? ja jej nie widzialem juz od dosc dawna i nie
                        pamietam tego, ale nie chce mi sie wierzyc zeby indolencja krakowskich wladz
                        architektonicznych miala byc az tak duza: to znaczy ze inwestor wybuduje sobie
                        4 kondygnacje, ale jesli zmieni zdanie to 1, bo wymagania okreslamy tylko jako
                        minimalne? a co z ukladem komuniacyjnym ktory miasto buduje w otoczeniu, jezeli
                        dostosowywalo go do odprowadzenia 3000 samochodow, to nagle objetosc parkingu
                        moze sie zmniejszyc prawie 4-krotnie?

                        co do projektow: nie ma co teraz plakac nad rozlanym mlekiem, wiadomo ze juz
                        jest za pozno. to co sie szykuje to przepiekna katastrofa, krolewskie
                        przypieczetowanie mieszanki beztalencia i prostytucji architektonicznej panow z
                        IMB.
                        konkurs architektoniczny dla nm? moze jeszcze miedzynarodowy? a kto by za niego
                        zaplacil? Berlin bylo stac na Renzo Piano, Krakow jeszcze dlugo nie. dlatego
                        zostal przeprowadzony konkurs deweloperski. Uwazam ze to byl dobry pomysl, na
                        miare mozliwosci w czasie i przestrzeni, ale nie wykorzystany przez wladze
                        miasta. Dobra architekture mogl zaproponowac inwestor, przegladam w te i we wte
                        strony TSP i uwazam ze byl w stanie. A nowy inwestor (nie zartujmy, TSP nie ma
                        teraz nic do powiedzenia) buduje hipermarkety, tyle ze nie z blachy, i maja
                        wiecej srednich najemcow.
                        Teraz jedyna nadzieja w tym ze to co zbuduje ECE bedzie na tyle bylejakie, ze
                        za 2-3 pokolenia sie zwroci i bedzie sie nadawalo do rozbiorki.
                        Przypominam, ze wedlug deklaracji Tishmana poziom inwestycji w NM (mam na mysli
                        koszt 1m2 powierzchni uzytkowej) mial byc na tyle duzy, ze naprawde zapowiadalo
                        to dobra architekture.
                        Przypominam tez, ze Jerry Speyer i kilkunastu panow z komitetu inwestycyjnego
                        TST pofatygowalo sie do Krakowa zeby przyjrzec sie inwestycji, poznac miasto i
                        spotkac sie z prezydentem miasta. Tyle ze owczesny prezydent (AdrzejG) nie
                        znalazl czasu dla tych gosci.

                        Generalnie mam podobne odczucia jak Lajkonik: w zasadzie odechcialo mi sie
                        gadac na temat NM. Staram sie zapomniec o tym temacie.

                        Y
                        • Gość: af od af w sprawie wzizt IP: 212.69.73.* 05.08.03, 21:01

                          > czy ty czytales ta decyzje wzizt?

                          mam ją przed sobą

                          > nie chce mi sie wierzyc zeby indolencja krakowskich wladz
                          > architektonicznych miala byc az tak duza

                          co do "indolencji" wolałbym się nie wypowiadać - jak jest każby łacno widzieć
                          może

                          > to znaczy ze inwestor wybuduje sobie
                          4 kondygnacje, ale jesli zmieni zdanie to 1, bo wymagania okreslamy tylko jako
                          > minimalne? a co z ukladem komuniacyjnym ktory miasto buduje w otoczeniu,
                          jezeli
                          >
                          > dostosowywalo go do odprowadzenia 3000 samochodow, to nagle objetosc
                          parkingu
                          > moze sie zmniejszyc prawie 4-krotnie?

                          co inwestor wybuduje, to inna kwestia. my rozmawiamy (piszemy) o wzzizt a ten
                          dokument jeszcze nie uprawnia do budowania niczego - jest tylko zakreśleniem
                          ogólnych warunków "brzegowych" dla inwestycji. stąd określenie MAKSYMALNEJ
                          liczby samochodów na parkingu (wynikajacej m.in. ze studium "środowiskowego",
                          o którm pisał Lajkonik), jeżeli jednak we wniosku o pozwolenie na budowę
                          inwestor wystąpi o MNIEJSZĄ niż maksymalna ilość miejsc parkingowych i
                          MNIEJSZĄ niż określona w "wuzetce" wysokość (ilość kondygnacji), to nie ma
                          powodu do odrzucenia takiego wniosku, bo to nie jest żadne "naruszenie"
                          warunków tam określonych


                          >
                          > co do projektow: [...] to przepiekna katastrofa, krolewskie
                          > przypieczetowanie mieszanki beztalencia i prostytucji architektonicznej
                          panow z
                          >
                          > IMB.
                          > [...] Dobra architekture mogl zaproponowac inwestor, przegladam w te i we wte
                          >
                          > strony TSP i uwazam ze byl w stanie. A nowy inwestor (nie zartujmy, TSP nie
                          ma
                          > teraz nic do powiedzenia) buduje hipermarkety, tyle ze nie z blachy, i maja
                          > wiecej srednich najemcow.

                          Święta racja, trzeba było chołubić Tishmana, chodzić koło niego, pomagać...

                          > Przypominam tez, ze Jerry Speyer i kilkunastu panow z komitetu
                          inwestycyjnego
                          > TST pofatygowalo sie do Krakowa zeby przyjrzec sie inwestycji, poznac miasto
                          i
                          > spotkac sie z prezydentem miasta. Tyle ze owczesny prezydent (AdrzejG) nie
                          > znalazl czasu dla tych gosci.

                          No właśnie, to nie inwestorów trzeba zmieniać, tylko rządzących...
    • Gość: flip Re: Czy ktoś coś wie co z Nowym Miastem Tishmana? IP: *.p.lodz.pl 05.08.03, 01:10
      Czy zmienaja cos w ukladzie tramwajowym w stosunku do pierwotnego planu?
      • yalung do yalunga w sprawie TSP 09.08.03, 12:59
        a jusci, robilem co moglem, wlasnymi recami, dopoty dopoki moglem...
        ale wygral Golas
        a ja juz teraz w tej sprawie nie moge nic ale to nic zrobic. a moja wersja wz-
        tki jest daleko daleko stad

        ja siebie specjalnie nie winie za to ze nie potrafie robic roznych rzeczy ktore
        potrafia inni. i nie winie tez Marka Borkowskiego i Witka Gilewicza za to ze
        nie potrafia projektowac. a to ze maja przecietnych zleceniodawcow - coz, po
        prostu szkoda. znacznie bardziej odpowiadal mi gust architektoniczny Torbena
        Nielsena.

        pozdrowienia
        y

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka