Dzieci z czerwonych sof

IP: *.ghnet.pl 09.11.07, 01:19
Po przeczytaniu artykułu - zamarłam... Nie, nie dlatego, że jego "autorka"
wydaje sie być szczególnie poruszona losem dzieciaków spędzających całe dnie
na czerwonych sofach szklanego, pachnącego świata galerii handlowej. Zamarłam,
bo powyższy artykuł jest nie tylko "powołaniem się" na raport z badań
przeprowadzonych, opracowanych i opisanych przez studentów socjologii
Uniwersytetu Jagiellońskiego.
POWYŻSZY TEKST JEST TYM RAPORTEM!!!!!!!!!!!!
Czy pani, która podpisała się jako "autorka" artykułu liczyła, że nikt się nie
zorientuje?? Że nikt, poza nią, nie wiedział o badaniach i o powstawaniu
raportu, więc po prostu można go opublikować jako własny?? Że studenci którzy
pracowali nad raportem są bezimienni, a inni ludzie, którzy wiedzieli o jego
powstawaniu z pewnością niepiśmienni, i nigdy nie zaglądają do serwisu
gazeta.pl.... Otóż nie!! Nie są analfabetami, a co więcej, są oburzeni postawą
osoby przypisującej sobie autorstwo powyższego tekstu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Proszę panią Olgę Szpunar o zajęcie stanowiska wobec poruszonej przeze mnie
kwestii.


    • Gość: Wilkołak Dzieci z czerwonych sof IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.07, 19:54
      Nie widziałem jescze żeby magnez kogoś przyciągał. Najwyżej piromanów.

      • Gość: aaa Re: Dzieci z czerwonych sof IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.07, 08:10
        Mam 31 lat więc chyba nie jestem gó..arzem. Wiecie dlaczego wolę
        spotkać się ze znajmymi w galerii handlowej a nie kawiarnii czy
        pubie? BO NIE WALI SZLUGAMI!!!
        • detekcja.powszechna Re: Dzieci z czerwonych sof 12.11.07, 11:04
          jaki magnez? co za misiek pisał ten bzdurny artykuł? wyssane z palca!!!
        • Gość: :O) Dlaczego 'galeria'??? Kuriozalna nazwa!!! IP: 81.144.219.* 12.11.07, 12:53
          Dlaczego Polska to taki dziwny kraj??? Galeria handlowa. Co za debil
          wymuslil taka nazwe i teraz inni poszli jego sladem???
          Tylko nei wyjedzajcie mi ze slownikiem wyrazow obcychm etymologia
          itd. mam to w dup!e. Centrum handlowy, pasaz handlowy - ok, ale
          galeria???
          • Gość: milo Re: Dlaczego 'galeria'??? Kuriozalna nazwa!!! IP: *.gdynia.mm.pl 12.11.07, 13:30
            zgadzam sie galeria to moze być sztuki, a nie sklepów,
            dla mnie to jest jakies chore zjawisko duzo szkła, aluminium i co w tym pieknego? przecież to jest przygnebiajace do tego ochrona kamery bramki przy wejsciach towar obklejony "piszczałkami" brakuje jescze kontroli osobistej przy wejsciach; ja odwiedzam takie miejsca moze ze dwa razy w miesiącu, ide tylko gdy zamierzam cos kupic, jakos nie zawsze moge znaleźć to czego szukam(i nie mam tu na mysli gwoździ itd. :)
            niczego nadzwyczajnego w centrach handlowych nie widze, no właśnie w centrach handlowych, a nie w jakiś cudach na kiju...
            • Gość: kris Re: Dlaczego 'galeria'??? Kuriozalna nazwa!!! IP: *.comarch.com 12.11.07, 13:45
              to pewnie z zagranicy
              w Anglii na przyklad sa "The Galleries" - miejsca handlowe.
            • oppidum Re: Dlaczego 'galeria'??? Kuriozalna nazwa!!! 12.11.07, 14:21
              > dla mnie to jest jakies chore zjawisko duzo szkła, aluminium i co w tym piekneg
              > o? przecież to jest przygnebiajace do tego ochrona kamery bramki przy wejsciach

              chorym zjawiskiem jest dużo szkła i aluminium? tylko nie mów, że chodziło Ci o
              pierwszą część wypowiedzi, bo w takim razie źle ją umieściłaś/eś... niektórzy
              lubią to szkło, stal. jeżeli wolisz zabudowę w stylu betonowo-kartonowym to
              zamieszkaj na pierwszym lepszym osiedlu w swoim miejscu i stamtąd nie wychodź.
              rozumiem, że można być zwolennikiem zabytków architektonicznych, ale
              prześmiewczy śpiew w stylu "komu coś takiego może się podobać" jest arogancki i
              małostkowy...
            • ready4freddy Re: Dlaczego 'galeria'??? Kuriozalna nazwa!!! 12.11.07, 16:48
              uhmm... moze najpierw rozszerzmy sobie horyzonta i slownictwo, a potem
              dyskutujmy? galeria to wlasnie taki pasaz.. vide Galleria Vittorio Emmaanuele II
              w Mediolanie, Galleria San Federico i Subalpina w Turynie, Galleria UmbertoI w
              Neapolu i tak dalej. przestronne pasaze oswietlane swiatlem slonecznym przez
              odpowiednio skonstruowany dach.

              en.wikipedia.org/wiki/Galleria_Umberto
              en.wikipedia.org/wiki/Galleria_Vittorio_Emanuele_II
              nawet na polskiej wiki komus sie skojarzylo _wylacznie_ z nawiazaniem do sztuki :)
            • Gość: Kurczak Re: Dlaczego 'galeria'??? Kuriozalna nazwa!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 16:36
              Ohhhh, ja również unikam galerii, chodzę tylko jak muszę, a staram się nie
              musieć. Ubrania na przykład kupuję w miejscach takich jak Outlet Vabbi, to
              nieduży sklep i nie kreuje się na Bógwico, a i młodzieży szlalającej się tam nie
              uśiwadczysz. Duże centra handlowe przyprawaiją mnie o mdłości, taki hałas i
              parcie na konsupmcję.
          • Gość: annakladn5400 dlatego ze wyszlismy z komuny jako ciemnota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.07, 19:10
            i kupowanie kojarzy nam sie z luksusem, mozliwoscia wplywania na
            wlasny los, mamy co chcemy. W Krakowie, miescie gdzie 5 lat temu nie
            bylo centrow handlowych, rzeczy kupowalo sie 'w cenrum', trzeba bylo
            lazic w te i z powrotem po sklepach jak otwarli galerie ludzie
            o***li. Nie tylko dzieci, to normalne. Strarzy, sredni mlodzi
            wszyscy. Sproboj jechac do m1 w niedziele, gwarantuje ze na
            premierze zadnego filmu nie ma takiego tloku. Z nołtbukami pod
            pacha, makburgerem w dloni, siatka z zary i gazeta z empiku - taki
            jest obraz przecietnego polaka w moich oczach. Kazdy robi to samo,
            zero pomyslu nic, najmniejsza linia oporu, prostota maksymalna.
            Ktos powie a co na plac mam chodzic? To ja powiem a czy inne sklepy
            nie istnieja? ksiegarnie gdzie wybor ksiazek jest 2x wiekszy niz w
            empiku i po nizszej cenie? to prawda, 3 tomow harrego w promocji nie
            maja, ale jesli szukamy cos choc ciut ambitniejszego to warto.
            Sklepy komputerowe gdzie ludzie znaja sie na tym co sprzedaja (w
            przeciwientwie do motlochu z satura i mediamarkt) itd itp. Problem w
            tym ze potrzeba na takie zakupy choc troche wysilku,
            najlatwiej 'zwiedzac galerie'
            • Gość: ab Re: dlatego ze wyszlismy z komuny jako ciemnota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.07, 23:46
              Zgoda, tylko jeśli mieszka się 7 czy 10 km od Rynku i pracuje się do 17-18, to
              trudno wybrać się do najlepszych księgarni czy sklepów zamykanych o 19, a w
              soboty o 14. Ja też lubię antykwariaty w centrum miasta, ale odwiedzam je tylko
              wtedy, gdy mam urlop.
        • lmblmb Lepsze niż moje dzieciństwo - Teraz jest lepiej. 13.11.07, 10:53
          Gość portalu: aaa napisał(a):

          > Mam 31 lat więc chyba nie jestem gó..arzem. W

          A ja mam 33. Jako nastolatek, zamiast wysiadywać w galeriach handlowych piliśmy
          wódkę. Wiem, wiem, to lepsze niż picie jabola, ale wolałbym żeby moi znajomi
          byli teraz głupkami z galerii handlowej, niż bezrobotnymi alkoholikami. Jeden
          już wącha kwiatki od drugiej strony - zaćpał się i wpadł do stawu. Żul,
          pomyślisz? Nie, to był student medycyny. Reszta też nie była głupkami bez
          wykształcenia.

          Teraz jest lepiej.
      • bober0 Re: Dzieci z czerwonych sof 12.11.07, 08:57
        Gość portalu: Wilkołak napisał(a):

        > Nie widziałem jescze żeby magnez kogoś przyciągał. Najwyżej piromanów.
        >
        a co to ma do rzeczy?
      • Gość: magnezowy men Re: Dzieci z czerwonych sof IP: 193.25.185.* 12.11.07, 09:24
        widzę że tu bystrzaki. chciałem to samo wpisać ale już temat zajęty.
        A swoja drogą to GW ma takich korektorów że niech ich. Jak word na czerwono nie
        podkreśli to poszczają do druku.
        • blinski Re: Dzieci z czerwonych sof 12.11.07, 09:38
          w druku ujrzeć mi się zdarza ortografy bardzo rzadko. 'pószczają' z
          błedami jedynie w net, korektor opracowuje chyba jedynie wersję do
          druku, a internetowa wychodzi 'byle szybciej'.
          sam jestem uczulony na błędy, ale przyznam, że trochę to irytujące -
          na każdym wątku po kilka czy kilkanaście wpisów od 'ortograficznej
          policji', u kórej widać zero zainteresowania tematem, a jedynie
          przemożną chęć wykazania się refleksem i znajomością zasad. gdyby to
          był p.s. w poście na temat, byłoby ok.
    • krwawy.zenek Re: Dzieci z czerwonych sof 09.11.07, 20:18
      Chwila moment. Raportowi z badań badacze nadali formę artykułu
      gazetowego???
      • krwawy.zenek Re: Dzieci z czerwonych sof 13.11.07, 10:15
        OK, rozumiem w czym rzecz i podzielam oburzenie. Co p. Olga Szpunar
        na to?
    • Gość: mama współautorki Dzieci z czerwonych sof IP: *.piko.krakow.pl 10.11.07, 16:48
      Oburzające jest jak czyta się tekst, który z takim nakładem pracy powstał w
      wyniku przeprowadzonych badań i żmudnego procesu ich opracowania,
      niejednokrotnie kosztem wolnego czasu, kosztem snu... jako artykuł pani Olgi
      Szpunar. Czy to pani jako dziennikarz "rozmawia" z tą młodzieżą? Czy oni do pani
      wypowiadają te słowa? Czy pani w Galerii Kazimierz podchodzi do nich z
      mikrofonem i nagrywa rozmowy, a następnie je cytuje? Jak można napisać coś
      takiego? I jak przeciętny czytelnik mediów może mieć do nich zaufanie? Czy tak
      może postępować cywilizowany dziennikarz tak renomowanej gazety jak Wyborcza?
      Osobiście jestem oburzona! Mam nadzieję, że pani Olga Szpunar ma zwierzchnika w
      swej pracy i On dopilnuje, aby ta sprawa została do końca wyjaśniona; aby
      odpowiednie osoby, a więc pani dr Marta Smagacz oraz autorzy z Koła Naukowego
      Socjologii Miasta UJ zostali przeproszeni publicznie na łamach Gazety Wyborczej
      i aby ukazało się odpowiednie, wyraźne sprostowanie tego "artykułu". Wcale nie
      od rzeczy byłoby za opublikowanie cudzej pracy zapłacić!
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Dzieci z czerwonych sof 12.11.07, 08:12
        Zaraz, zaraz.

        > Czy to pani jako dziennikarz "rozmawia" z tą młodzieżą? Czy oni do
        > pani wypowiadają te słowa? Czy pani w Galerii Kazimierz podchodzi
        > do nich z mikrofonem i nagrywa rozmowy, a następnie je cytuje?

        Niektóre wypowiedzi są zacytowane w taki sposób, że nie wiadomo, z kim dzieci
        rozmawiały. Ale są też takie fragmenty, że wiadomo:

        "Pytam Asię o te telefony. Potwierdza - można się w ten sposób z kimś poznać,
        jej znajomi tak robią, ale ona tego nigdy nie próbowała."


        "Spotykam ich koło kina. W środę nie są na wagarach. Przyjechali tu ze szkołą. (...)
        Pytam, co im się tak tutaj podoba? - Wszystko - odpowiadają zgodnie."

        Jeśli te wypowiedzi zostały _fałszywie_ określone jako odpowiedzi na pytania
        dziennikarki, to jest się do czego przyczepić. Jeśli nie, to niestety nie za
        bardzo jest co temu tekstowi zarzucić. On jest napisany właśnie tak, żeby
        autorki nie dało się posądzić o plagiat.
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl A jednak plagiat...? 12.11.07, 08:17
          A nie, przepraszam. Jest coś więcej:

          "17-letni Mateusz.

          Spotykam go na pierwszym piętrze Galerii Kazimierz. Siedzi w strefie darmowego
          internetu. Jest środa, 7 listopada, godz. 11. Powinien być w szkole, ale w
          szkole zapowiadał się ciężki dzień. Dwa pytania murowane. I dwie jedynki.

          Zamiast więc stresować się z powodu lekcji, przyjechał do galerii. Nie sam - z
          sąsiadką. Asia ma 14 lat i otwarcie mówi, że poszła na wagary, bo nie chciała
          pisać trudnej klasówki. Obydwoje bez najmniejszych oporów godzą się na rozmowę."

          Ma Pani rację. Cały artykuł został przedstawiony jako ROZMOWA DZIENNIKARKI z 5
          osobami: Asią, Mateuszem, Dawidem, Piotrkiem, Dominikiem.

          Jeżeli te dzieci nie rozmawiały z dziennikarką Olgą Szpunar, lecz z badaczami,
          to przyznaję Pani słuszność.
    • Gość: Listekklonu Ale o co chodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.07, 07:44
      Przecież autorka artykułu zaznaczyła gdzie pisze od siebie, a gdzie cytuje
      raport. Pod artykułem jest nazwisko pani dr, która jak rozumiem opublikowała go
      pod własnym nazwiskiem. Więc w czym problem?
      • Gość: ms Re: Ale o co chodzi? IP: *.mimuw.edu.pl 12.11.07, 10:44
        gazeta.pl często tak ma, że w pierwszej wersji arytukułu w internecie są rażące
        błędy, które potem po uwagach na forum poprawiają, nie pozostawiając śladu po
        zmianach.

        :-(
        • lmblmb Ty byś się przyznał/a - akurat. 13.11.07, 10:50
          > gazeta.pl często tak ma, że w pierwszej wersji arytukułu w
          > internecie są rażące błędy, które potem po uwagach na forum
          > poprawiają, nie pozostawiając śladu po zmianach.

          Ty byś się przyznał/a. Autentycznie napisał/a/byś, że były błędy i zostały
          poprawione?
    • Gość: Pawel Dzieci z czerwonych sof IP: 212.160.172.* 12.11.07, 07:56
      "przyciaga jak magnez" - rozumiem oszczednosci, ale czyzby Gazeta
      zaczela oszczedzac na korektorach? Niestety w przypadkach
      kontekstowych nie wystarczy sprawdzenie pisowni automatem.
      • Gość: ordynuska Re: Dzieci z czerwonych sof IP: *.rect.uni.torun.pl 12.11.07, 08:22
        a to...? "Większość przepytanych (61 proc.) pochodzi z rodzin, w których pracują
        obydwoje rodzice."
        ręce opadają
    • Gość: laik Przyciąga magnes - nie magnez ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.07, 08:14
      Cóż za dyletanctwo...
      • Gość: kolega magnez przyciąga bardzo dobrze :] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.07, 08:42
        Jeśli galeria przyciąga ich jak magnez, trzeba tam za nimi pójść i
        zaproponować im coś więcej niż całodniowe "przewalanie" się na
        czerwonych sofach. Zorganizować im tam kontrolę nad czasem.

        mnie tam sie podoba ten magnez :D
        moze dzieciaki lubią chemię i dobrze znają się na pierwiastkach? :)
        • morte_macabre Re: magnez przyciąga bardzo dobrze :] 12.11.07, 08:52
          Też chciałem o tym magnezie napisać ale ktoś mnie ubiegł ;)
        • Gość: ZiomisławPaliblant Dzieci lubią chemię, szczególnie magnez i kwas LSD IP: *.e-wro.net.pl 12.11.07, 20:27
          Dzieci lubią chemię, szczególnie magnez i kwas LSD
      • lmblmb Przecież to Kraków, stolica humanistów 13.11.07, 10:56
        Gość portalu: laik napisał(a):

        > Cóż za dyletanctwo...

        Takich "wykształciuchów" w Polsce jest co nie miara. Gdyby proporcje humanistów
        do inżynierów były normalne, to takie blędy nie zdażałyby się.
        • Gość: tintina Re: Przecież to Kraków, stolica humanistów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.07, 21:08
          Gdyby Ci pseudo-humaniści byli prawdziwi, nie zdarzałyby się błędy
          ortograficzne w wprost prostym słowie "zdarzać"... Powtórzenia?
          Celowe oczywiście. Kraków jest pięknym miastem, byłam tam kiedyś na
          wakacjach. Po przyjeździe do domu moje miasteczko wydało mi się
          takie ... szare. Wciąż miałam w pamięci olbrzymie Sukiennice i
          spacery po ogromnym, zaludmniunym Rynku (u mnie na Rynku przesiadują
          tylko jacyś menele, mimo że również jest zabytkowy). Byłam pod
          wrażeniem tej wielkomiejskości.
    • camel_3d z goscmi do galerii????? 12.11.07, 08:21
      o ja piernicze, to trzeba byc niezlym prymitywem....zeby galerie pokazac jako
      cos warteg uwagi. tym bardziej ze w kazdym wiekszym miescie sa takie, a w nich
      90% tych sklepow.
      Do galerii zabieram gosci tylko na, najlepsze w berlinie wedlug mnie, lody.
      • Gość: kortez Re: z goscmi do galerii????? IP: *.range86-130.btcentralplus.com 12.11.07, 12:37
        takie do jedzenia? :P
        • Gość: swoboda_t Re: z goscmi do galerii????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.07, 16:29
          Po te inne to na Dworzec ZOO.
      • Gość: xxx Jak goście są z Kamerunu, albo innej Białorusi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.07, 17:29
        to może dla nich atrakcja, zobaczyć coś pierwszy raz w życiu...
      • lmblmb 80% społeczeństwa (dowolnego) to prymityw 13.11.07, 10:58
        camel_3d napisał:

        > o ja piernicze, to trzeba byc niezlym prymitywem....

        Wiekowe odkrycie! Polacy żyją tak podzieleni na klasy społeczne, że wykształceni
        nie mają zielonego pojęcia jak wygląda świat robotnika z fabryki. Polak się
        dziwi, że większość jest prymitywem! Dyć to rzeczywiście odkrycie. A większość
        Niemców czy Anglików to nie prywityw?
        • Gość: tintina Re: 80% społeczeństwa (dowolnego) to prymityw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.07, 21:20
          hmmm...


          Dlaczego uważasz, że klasa robotnicza jest prymitywna?
          Moja rodzina, składająca się w większej części z klasy robotniczej
          jest zarazem oczytana i kulturalna, interesuje się polityką i
          aktualnościami... Poza tym, nikt z mojej rodziny, nawet ja-
          przedstawicielka polskiej młodzieży, nie przesiaduje w jakichś
          galeriach handlowych. Na zakupy chodzimy do przytulnych sklepików
          na "deptaku".

          Poza tym, prymitywnie zachowują się zazwyczaj rozpieszczone puste
          dzieciaki, które mają problemy z nauką i szukają zapomnienia.
          • lmblmb Gdybyś tylko przeczytała... 14.11.07, 22:51
            Gość portalu: tintina napisał(a):

            > [...] prymitywnie zachowują się zazwyczaj rozpieszczone puste
            > dzieciaki, które mają problemy z nauką i szukają zapomnienia.

            Czyli większość ("80%"), jak pisałem. Gdybyś tylko nie unosiła się dumą, a
            dokładnie i ze zrozumieniem przeczytała...
    • Gość: Galernik Niech się przyzwyczajają IP: *.net.autocom.pl 12.11.07, 08:23
      Niech się Mateusz z Anią przyzwyczajają do galerii. Bo kiedy podrosną, to praca
      tam będzie szczytem ich marzeń.
      Oczywiście, niespełnionych. W sklepie też trzeba coś umieć i bardzo ciężko pracować.
      • lucusia3 Re: Niech się przyzwyczajają 12.11.07, 09:41
        No do pracy w sklepie to za duzo umieć nie trzeba. Zawodówka wystarczy, a skoro te dzieciaki chodzą na wagary z taką czestotliwościa, jak to jest w artykule napisane, to specjalnie większej kariery im nie wróżę.
        A na marginesie - jakoś osobistych opinii autorki rzeczywiście nie widać, żadnych konkluzji, tylko zreferowane fakty z raportu. Cienkie. A można się tak ładnie pozastanawiać kim są te dzieci (to że rodzice pracują, to jakoś niewiele mi mówi, no może poza tym, że to nie margines społeczny), skąd sie wzięły, czy to prosty spadek "dzieci z kluczem" z lat 80-tych czy wcześniej? No, ale do tego, to by trzeba miec jakis warsztat, nie tylko klawiaturę i komputer z opcją "kopiuj, wklej".
        • manra Re: Niech się przyzwyczajają 12.11.07, 15:35
          jestem współautorką tych badań i zapewniam, że dośc dokładnie zbadaliśmy
          pochodzeinie i status społeczny tych dzieci - niestety nie zostało to ujęte w
          artykule.

          raport jako taki powstał dzięki pracy członków naszej Sekcji Socjologii Miasta
          przy Kole Naukowym Studentów Socjologii, szczególnie dwóch osób, które MAJĄ
          nazwiska i nie są tylko bezimiennymi 'studentami socjologii uj' wykonującymi
          'badania na zlecenie'.
          ciągle czekamy na sprostowanie.
        • Gość: zawodowiec Człowiek po zawodówce nie pójdzie tam pracować! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.07, 17:36
          Bo ma znacznie ciekawsze i bardziej opłacalne zajęcie, zgodne ze
          swoim zawodem. Do sklepu idą pracować ludzie z
          ogólnowykształciuchowską maturą, którzy we własnym domu nie umieją
          żarówki zmienić. Znam mnóstwo takich funkcjonalnych analfabetów z
          wykształceniem średnim i wyższym!
    • camel_3d czemu ma byc to TEN raport?? nie rozumiem.. 12.11.07, 08:24
      ktos zapoznal sie z raportem, poszedl do galerii i popytal dzieciakow, zeby nie
      bylo sucho i wylacznie statystycznie..
      chyba nie wiele osob z was ma pojecie o dziennikarstwie...



      BERLIN BERLIN!!!
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12488
    • camel_3d do "gościa" 12.11.07, 08:26
      studenci napisale raport z ramach badan UJ. Przytoczenie ich danych nie jest
      plagiatem, tak samo jak przytacza sie dane Urzedow Statystycznych - nie podaje
      sie kazdego ankietera z imienia i nazwiska.
      • Gość: Kurczak Re: do "gościa" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.07, 09:41
        camel_3d napisał:

        > studenci napisale raport z ramach badan UJ. Przytoczenie ich
        danych nie jest
        > plagiatem, tak samo jak przytacza sie dane Urzedow Statystycznych -
        nie podaje
        > sie kazdego ankietera z imienia i nazwiska.

        PRZYTOCZENIE (czyli cytat z podaniem źródła) nie jest plagiatem. Ale
        cytowanie słów jako swoich (czasowniki w 1. os.
        l.poj. "ptam", "spotykam" itd., sugerujące, że pyta i spotyka
        dziennikarka), bez podania źródła TO JEST PLAGIAT. I to paskudny.
        • the_dzidka Ludzie! 12.11.07, 09:50
          Przeciez macie jak byk napisane, które miejsca są cytatem z raportu!
          Wręcz dosłownie: "Z raportu", dwukropek, otwarty cudzysłów, cytat,
          zamknięty cudzysłów. Macie aż takie problemy z czytaniem, do licha?
          Kobieta zrobiła reportaż, uzupełniony cytatami z raportu ankieterów.
          Chciecie naprawiać świat, to nie traćcie czasu na tropienie
          plagiatów tam, gdzie ich nie ma.
          • camel_3d the dzidka.. 12.11.07, 10:30
            po prostu niektorzy nie potrafia samodzielnie myslec...
            • Gość: Kurczak Re: the dzidka.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.07, 11:41
              camel_3d napisał:

              > po prostu niektorzy nie potrafia samodzielnie myslec...

              Właśnie, Camel... MYŚLEĆ. Pomyśl teraz i przyjmij, że to, co zostało
              ujete poza nawiasem, też jest zerżnięte z raportu. Rozumiesz już
              teraz? Teraz UMIESZ SAMODZIELNIE MYŚLEĆ? Nie chodzi o fragmenty
              wskazane jako cytaty, ale o to, co poza cytatami, a też pochodzi z
              przytaczanego raportu. A więc to nie dziennikarka rozmawiała z
              młodzieżą, tylko autorzy raportu, mądralo.

              To właśnie mieli na myśli ci, którzy pisali wyżej o plagiacie.
              I następnym razem nie obrażaj ludzi, jesli nie grzeszysz
              inteligencją wystarczająco wysoką, by zrozumieć, co się do Ciebie
              mówi.
          • manra Re: Ludzie! 12.11.07, 15:37
            raport powstał w naszej sekcji i znam go na pamięć. wszyscy w naszej sekcji go
            znamy.
            dlatego wiemy, które fragmenty tekstu Są EWIDENTNYM PLAGIATEM.
        • camel_3d Re: do "gościa" 12.11.07, 10:29
          ja piernicze..a skad wiesz, ze dziennikarka nie poszla i nie ZAPYTALA OSOBISCIE???




          >
          > > studenci napisale raport z ramach badan UJ. Przytoczenie ich
          > danych nie jest
          > > plagiatem, tak samo jak przytacza sie dane Urzedow Statystycznych -
          > nie podaje
          > > sie kazdego ankietera z imienia i nazwiska.
          >
          > PRZYTOCZENIE (czyli cytat z podaniem źródła) nie jest plagiatem. Ale
          > cytowanie słów jako swoich (czasowniki w 1. os.
          > l.poj. "ptam", "spotykam" itd., sugerujące, że pyta i spotyka
          > dziennikarka), bez podania źródła TO JEST PLAGIAT. I to paskudny.
          • manra Re: do "gościa" 12.11.07, 15:38
            wiemy to stąd, że TO MY PRZEPROWADZALIśMY TE ROZMOWY.
    • Gość: zaorac kmiotow fatalne liternictwo IP: *.hsd1.or.comcast.net 12.11.07, 08:36
      te wasze wolskie galerie maja takie fatalne liternictwo, niedorobione prymitywne, nie potrafia u was robic interesujacych znakow?
    • Gość: kejsi Oto przyszłe wykształciuchy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.07, 08:37
      Nie chodzą do muzeów, teatrów. Nie mają własnego zdania. Powtarzają
      papkę medialną
      • Gość: brum Re: Oto przyszłe wykształciuchy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.07, 08:53
        jakie wyksztalciuchy? zwykle prole rosna...
        • bf109 Re: Oto przyszły proletariat 12.11.07, 10:58
          Myślisz że do końca życia będą im starzy dawać na hoddoga i
          perfumy?? Za parę lat będą zamiatać ulice a czerwone sofy zamienią
          na ławki w parku i dworce. Tylko czemu tu się dziwić?? Takie oto
          piękne miasto Wrocław: zero basenów, centrów sportowych a na około
          morze korków, tak że bardziej opłaca siedzieć się do wieczora i
          czekać aż korki miną niż warować w aucie czy autobusie. Niby gdzie
          mają ludzie siedzieć?? W operze??? W filcharmonii?? W hali ludowej??
          Amen
          • Gość: elita Raczej jednak wykształciuchy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.07, 17:50
            Rodzice nie musza dawać im kasy do końca zycia. Wystarczy, że kupia
            im dyplomik w jakiejś szkółce wyższej i dalej do "roboty"- dłubać w
            nosie przed komputerem w biurze i wmawiać wszystkim wokół, jaki to
            jestem potrzebny. A ulice i tak beda pozamiatane- przez ludzi
            uczciwie i rzetelnie pracujących, znacznie bardziej potrzebnych, niż
            sfrustrowani magisterkowie od wszytkiego.
            • Gość: adresart Re: Raczej jednak wykształciuchy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.07, 21:28
              Nie wiem, jak u was, ale w mojej gminie sprzątanie ulicy jest
              pierwszysm stopniem kary za drobne przewinienia! Zazwyczaj
              odpracowują tak bezrobotne pijaczki, siedzące wciąż pod Preemem i
              zaczepiające niektórych ludzi. Więc niech nikt mi nie mówi, że ulicę
              zamiatają uczciwi i rzetelni ludzie! Ot, co!
    • alpepe korektę wylali z pracy, więc 12.11.07, 08:38
      "Jeśli galeria przyciąga ich jak magnez"

      Chłe, chłe, pchły z psów...
    • Gość: Hubert Deewolucja rozpoczeta? IP: 62.73.210.* 12.11.07, 08:42
      Czyzby czlowiek zaczynal poruszac sie w odwrotnym kierunku, do malpy?
    • Gość: znany Czy nie o to GW walczy? IP: *.devs.futuro.pl 12.11.07, 08:55
      niech się tam obijają, przecież to jest świat do jakiego dążymy, ten "problem"
      jest w każdym państwie UE, nie mówiąc o Stanach, więc spoko, nie podoba mi się
      wydźwięk tego artykułu, nich naczelny coś z tym zrobi, bo mu się system wartości
      sypie!
      • Gość: dix Co za bzdury opowiadasz ! IP: 170.194.32.* 12.11.07, 14:03
        Gość portalu: znany napisał(a):

        > niech się tam obijają, przecież to jest świat do jakiego dążymy,
        > ten "problem" jest w każdym państwie UE, nie mówiąc o Stanach,

        Stary, chyba w ogole nie zrozumiales przeslania tego artykulu. Teza
        jest postawiona dosc wyraznie : dzieciaki zmienily
        miejsce "szwedania sie" - jest centrum handlowe zamiast ulicy, ale
        problem pozostal ten sam, tj jaka alternatywe jestesmy w stanie im
        zaproponowac ?

        Nikt tu nie propaguje takiej wizji swiata - ani w tym artykule, ani
        w Wyborczej en general. Ale sa tez ciekawe spostrzezenia : dzieciaki
        wola CH, bo jest tu czysto i (w miare) estetycznie, w
        przeciwienstwie do domu mlodziezy z odrapana paprotka i brudnymi
        scianami. Dla mnie jest to ciekawa uwaga - wydawalo mi sie, ze
        chodza do CH glownie dla lansu, a nie z powodu estetyki. Masz wiec
        potencjalna clue co mozemy zrobic, aby te sytuacje zmienic
    • Gość: nauczyciel Dzieci z czerwonych sof IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.07, 09:04
      Zastanawiam się gdzie autorka spędzała wagary? bo że na nie
      regularnie uczęszczała nie mam najmniejszych wątpliwości czytając:

      "...Jeśli galeria przyciąga ich jak magnez,..."

      Magnez droga Pani to ten pierwiastek, który został wypłukany z Pani
      organizmu przez kawę pitą podczas tkwienia za biurkiem...
    • Gość: biochemik Jaki magnez?!?! MAGNES!!!!!!!!!! IP: 83.238.100.* 12.11.07, 09:08
      Boże swiety, magnez to pierwiastek i nic nie przyciaga! A to czarne,
      co pokazywali na fizyce, to stop roznych metali i nazywa sie magnes!

      Ech, humanisci... :D
      • Gość: fredek Re: Jaki magnez?!?! MAGNES!!!!!!!!!! IP: 212.160.172.* 12.11.07, 09:20
        A może ich naprzykład przyciąga magnez?? I lubią go spożywać.
        Każdego przyciągać może cos innego. Więc sie nie czepiajcie.
        • Gość: Levi Re: Jaki magnez?!?! MAGNES!!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 12.11.07, 15:49
          Nie w jezyku polski nie wystepuje takie porownanie "przyciaga jak magnez" wiec
          nie mozna tego usprawiedliwic dowolonym zamiarem autora tylko jego partactwem.
    • Gość: Maggus Dzieci z czerwonych sof IP: 213.25.170.* 12.11.07, 09:33
      To smutne... szczury hipermarketów, no cuż marazm i dekadencja,
      biedne dzieciaki bez pasji, bez życia, bez sensu, rośnie Nam
      plaskikowe społeczeńtwo, szkoda.
      • Gość: Lucius Re: Dzieci z czerwonych sof IP: *.heim11a.tu-clausthal.de 12.11.07, 09:44
        Galeria Krakowska to świetne miejsce. To taki zbiornik na gó.., które wyleje
        się z pociągu jadącego z Warszawki ;) Dzięki temu zostaje tam na dłużej i nie
        zaśmieca Krakowa. A co do dzieciaków, to wielka szkoda. Na taki proces nie ma
        rady. Jedyne co można zrobić, to w swoim dziecku rozbudzić ciekawość PRAWDZIWEGO
        świata.
        • Gość: Cichy Re: Dzieci z czerwonych sof IP: *.spray.net.pl 12.11.07, 10:07
          Jak to kulturalnie ująłeś "gó..." przyjeżdża z "Warszawki" do krakowskich
          galerii handlowych? Ciekawe dlaczego, pewnie w Warszawie nie ma takich
          przybytków... Widać, że masz wielkie pojęcie o tym o czym piszesz, szczere
          gratulacje.
          • bf109 No pewnie, w inncyh miastach tego nie ma 12.11.07, 11:12
            Np. we Wrocławiu jest tyle innych atrakcji że do centrów handlowych
            nikt nie chodzi.
    • Gość: haa Polecam film "Galerianki" IP: 193.201.167.* 12.11.07, 09:38
      Galerianki - 30 minutowa fabuła, leci czasem na TV Kino Polska i
      była prezentowana na rodzimych festiwalach filmów krótkometrażowych,
      zrobiona przez studentkę reżyserii opwiada właśnie o takich
      małolatach. Polecam gorąco. Taka nowa wersja Cześć Tereski, tylko w
      Galerii Handlowej - ale idealnie wpisuje się w te badania...
    • Gość: Aga Re: Dzieci z czerwonych sof IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.07, 10:05
      Ja też zamarłam czytając tą opinię. Przecież pod artykułem jest dopisek o
      raporcie i jego autorstwie. Więc niepotrzebne są te emocje. Proponuję dokładniej
      czytać teksty!
      • Gość: ms Re: Dzieci z czerwonych sof IP: *.mimuw.edu.pl 12.11.07, 10:45
        A nie przyszło Ci do głowy, że kilka godzin wcześniej w tym artykule mogło nie
        być tej wzmianki?
      • manra Re: Dzieci z czerwonych sof 12.11.07, 15:42
        tylko że- szanowna pani - autorstwo jest okreslone nieprecyzyjnie, a w tekście
        znajduje się wiele fragmentów raportu, które NIE SĄ cytowane, a przedstawione
        jako tekst p. Szpunar.
    • arturpiotr A ja grałem w gałę i łaziłem po drzewach... 12.11.07, 10:14
      ...i było to świetnie dzieciństwo.
      • Gość: młody Re: A ja grałem w gałę i łaziłem po drzewach... IP: 213.199.198.* 12.11.07, 11:03
        dzisiaj pocenie się jest niemodne
    • Gość: adam_pedagog Dzieci z czerwonych sof IP: *.ghnet.pl 12.11.07, 10:44
      Dlaczego dziennikarz nie zadał sobie trudu,żeby zapytać te dzieciaki
      jak świat galerii wpływa na ich emocje, jak się przenosi na relacje
      z rodzicami,znajomymi,przyjaciółmi, nauczycielami.Czy oni w ogóle
      mają jeszcze jakiś przyjaciół,czy już tylko kumpli z którymi mogą
      połazić po galeriach i pogapić się w szklany świat?Jak wyglądają ich
      rozmowy z rodzicami? Czy ze sobą rozmawiają czy już tylko do siebie
      mówią? Moim zdaniem tylko taka perspektywa uzasadniałaby jakoś
      sensowność tego artykułu.A tak jest kolejny kawałek o niczym.Wielka
      szkoda!
      • Gość: xxx Re: Dzieci z czerwonych sof IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.07, 17:43
        W dzisiejszych czasach mało kto ma przyjaciół. A nawet tylko jednego
        przyjaciela. Natomiast kumpli i znajomych każdy ma multum. Tylko po
        co?
    • gotrek Mall Rats? 12.11.07, 10:51
      Tylko u nas nie ma takich Jay'ów i Silent Bob'ów. ;)
    • Gość: Ktosiu Czy to ich wina? IP: *.jgora.dialog.net.pl 12.11.07, 11:18
      A czy pomyśleliście, że to nie ich wina? Taka natura młodego człowieka, że
      wybiera to co jest ładne, a skoro na zewnątrz czeka ich widok zawalających się
      kamienic, brudnych chodników i dziur w ulicach to co wybierają? Trzeba wyciągnąć
      wnioski i zadbać o inne atrakcje i wygląd miast? Władza powinna myśleć w tym
      kierunku bo pozostawiając młodzieży wolną rękę wybiorą to co jest ładne i
      łatwiej dostępne i w ten sposób właśnie zostaną do końca straconym pokoleniem.
      • camel_3d to tez czesciowo wina doroslych... 12.11.07, 11:25
        ktrzy nie pokazali swoim dzieciom, ze sa inne mozeliwosci spedzania wolnego
        czasu i nie maja nic do zaoferowania.
        • animateusz Re: to tez czesciowo wina doroslych... 12.11.07, 11:30
          A ja mam graficzny komentarz w tej sprawie - zaproponowałbym im coś takiego: <a
          href="http://mazaj.pl/?p=45">http://mazaj.pl/?p=45</a> :) Chociaż może to
          propozycja dla nieco dojrzalszych ludzi.
        • animateusz Re: to tez czesciowo wina doroslych... 12.11.07, 11:33
          A ja mam graficzny komentarz w tej sprawie - zaproponowałbym im coś takiego:
          mazaj.pl/?p=45 :) Chociaż może to
          propozycja dla nieco dojrzalszych ludzi.
      • Gość: Jolkka Re: Czy to ich wina? IP: 217.153.68.* 12.11.07, 12:03
        ale czy te galerie są ładne?! plastik i zero prawdziwego designu, że już o
        architekturze tych przybytków nie wspomnę.
        jeśli faktycznie jest to raport studentów UJ, to niski tam mają poziom, toż to
        się nijak nie ma do raportów z badań, to jest zwykły dość cienki artykulik z
        lokalnego dodatku GW
        • Gość: xx Re: Czy to ich wina? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.07, 13:39
          Gość portalu: Jolkka napisał(a):

          > ale czy te galerie są ładne?! plastik i zero prawdziwego designu, że już o
          architekturze tych przybytków nie wspomnę.

          Nie są może dziełami architektury, ale są czyste i estetyczne. A ile jest w
          Krakowie czystych i estetycznych miejsc poza ścisłym centrum? Nie mówiąc już o
          wygodzie i ochronie przed zimnem i deszczem. Znasz jakieś miejsce, gdzie
          młodzież może się spotykać ot tak, na luzie, żeby posiedzieć i pogadać? Bo ja
          nie. Na Rynku jest fajnie, gdy jest ciepło i nie pada, ale nie wszyscy lubią
          tłumy turystów, a poza tym żeby usiąść gdzieś pod dachem, trzeba płacić.
          • Gość: vic Re: Czy to ich wina? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.07, 13:57
            Gość portalu: xx napisał(a):

            >Na Rynku jest fajnie, gdy jest ciepło i nie pada, ale nie wszyscy >lubią tłumy
            turystów, a poza tym żeby usiąść gdzieś pod dachem, trzeba >płacić.

            Nie zapominajmy, że Rynek z Sukiennicami nie został zbudowany z myślą o
            szkolnych wycieczkach i angielskich turystach, którzy za kilkaset lat będą tam
            wędrować po restauracjach, kupować pamiątki i robić zdjęcia. Rynek był miejscem,
            w którym mieszkańcy miasta mogli zrobić zakupy. Dziś tę funkcję pełnią galerie
            handlowe.
        • manra Re: Czy to ich wina? 12.11.07, 15:45
          raport z naszych badań ma KILKADZIESIąT stron.
          i nie jest cienki.
          niski poziom można zarzucić jedynie samemu artykułowi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja