Dodaj do ulubionych

...papieros , fajka , cygaro ..?

15.11.07, 07:40
Co palić i czy palić w ogóle ?... Wszędzie dziś dużymi literami
czytam - NIE PAL!
Otworzyłam pocztę gazetową - wreszcie pomyślna wiadomość -
nagłówek "Palenie pozwala się odprężyć ". Pomyslałam sobie -
chociaż jedna gazeta " normalna". A gdzie tam ! Szkoda , że
przeczytałam treść listu - zwyczajnie reklama gumy nicorette..
Dziadostwo !
Dlaczego wszyscy chcą palaczy uszczęśliwić na siłę.. i wreszcie komu
to przeszkadza , że ktoś lubi sobie puścić dymka ...
gosia

Wszystko to - dyskryminacja ! Nic tylko rzucić , rzucić i
rzucić !!! Tylko jak ?

g
Obserwuj wątek
    • kunegunda.krakowska Re: ...papieros , fajka , cygaro ..? 15.11.07, 07:43
      Mnie nie przeszkadza, truj sie sama jesli tak chcesz ale...z daleka odemnie. Nie
      zatruwaj mnie jak ja Ciebie nie zatruwam ;)
    • krzychut Re: ...papieros , fajka , cygaro ..? 15.11.07, 07:47
      Najlepiej nie zaczynać.
      Przy próbie rzucenia najtrudniejsze jest pierwsze pięć lat. Potem z górki. Znam
      to z autopsji.
      A poważnie: szczęśliwi ci co nie mają żadnych nałogów. Palenie jest o tyle
      trudniejsze do rzucenia, że nałóg wygląda pozornie na mało groźny.
      No bo co to komu szkodzi, że pociągnę sobie dymka?
      Szkodzi, szkodzi. Niszczy serce, płuca i co szczególnie ważne u pań - niszczy
      urodę.
      Sposobów na rzucenie jest tyle ilu palaczy, którym się udało.
      Każdy musi znaleźć swoją drogę do sukcesu.
      • gosia.43 Re: ...papieros , fajka , cygaro ..? 15.11.07, 08:08
        Tak ? ..
        A co nie niszczy zdrowia, że tak zapytam ? Picie alkoholu ,
        dawanie sobie w żyłę , obżeranie się konserwantami i niezdrową
        żywnością , picie wody barwionej , gazowanej , oddychanie
        zasmrodzonym powietrzem w Krakowie , czyli tzw. niehigieniczny tryb
        życia - czy to wszystko nie truje i nie zabija ???
        gosia

        a swoja drogą zauważyłam ,że najwiekszym wrogiem palenia i
        najbardziej nietolerancyjni dla palaczy są ludzie , którzy kiedyś
        sami dużo z dymem puszczali ; ciekawe dlaczego...
        :)
        g
        • krzychut Re: ...papieros , fajka , cygaro ..? 15.11.07, 08:21
          Każda uzależniona osoba szuka usprawiedliwienia dla swojego nałogu.
          A dlaczego ci co palili są wrogami palenia?
          Bo wiedzą jakie to świństwo i jak trudno przestać.
          Na zasadzie: syty głodnego nigdy nie zrozumie.
          • gosia.43 Re: ...papieros , fajka , cygaro ..? 15.11.07, 08:52

            > Każda uzależniona osoba szuka usprawiedliwienia dla swojego nałogu.

            To prawda ! A jednak na temat palenia chyba jest najwięcej krytyki.
            Nie twierdzę , ze palenie nie szkodzi. Ale szkodzi każdy nałóg. I
            własciwie uzależnić się można od wszystkiego... Uzależniony od
            neta , od jedzenia , od seksu , od pogody..; pracoholik , alkoholik
            i każdy ..holik może tak zatruwać życie sobie a co gorsza innym ,
            że życie stanie się wieczną udreką..A często ten ..holik nie zdaje
            sobie z tego sprawy...
            gosia

            jeżeli ktoś lubi sobie puścić dymka przy kawie , albo i też będąc w
            dobrym towarzystwie i coś tam popijając - wypali sobie papieroska -
            nie widzę w tym nic złego...
            :)
            g
            • gosia.43 Re: ...papieros , fajka , cygaro ..? 15.11.07, 09:06
              O właśnie ..i zapomniałam dodac , że z nałogu zdają sobie
              najczęściej sprawę właśnie palacze i normalnie sie do tego
              przyznają...
              A z innymi uzależnionymi bywa różnie...A najgorsze jak nie moze do
              jednego , czy drugiego dotrzec , że swoim postępowaniem , czy
              zachowaniem zatruwaja innym życie....
              gosia

              dlatego wkurza mnie , ze zawsze najwięcej wrogów mają palacze...:)
              g
              • trooly Re: ...papieros , fajka , cygaro ..? 15.11.07, 09:50
                Dawniej w armii [gdy służba była powszechnycm obowiązkiem,
                a "leserem" trudno było zostać] stosowano prostą medodę, namiętny
                palacz ściskał w ustach dwadzieścia papierosków i delektował się
                nimi, dym dawał mu pełnię rozkoszy. Czasami przesyt jest lekarstwem,
                ćwiczyłem. Ten nałóg, który powstaje zazwyczaj z potrzeby
                postarzenia własnej osoby i chęci zaimponowania, czy dorównania
                innym, rozpoczyna się w szkołach. Toalety stają sie palarniami, a
                męskość i kobiecość, jak wędzone węgorze – kochają smrodzik. Polecam
                relaks przy kominku, bez papierosa ale z dużym płomieniem. Bez
                przesady z demokracją i smrodzikiem, jest jeszcze tabaka.
                • gosia.43 Re: ...papieros , fajka , cygaro ..? 15.11.07, 10:10
                  W wojsku nie byłam , ale pamietam jak kiedyś na studiach w
                  przerwach miedzy zajęciami albo przed egzaminem...czy ktoś palił ,
                  czy nie - to i tak palił...Boże - siwy dym..!!
                  Wtedy była moda na palenie ... i na margarynę też kiedyś była
                  moda...:)
                  gosia

                  Oczywiście , ze palenie szkodzi zdrowiu , zabija .. itd ..itd..Co
                  do tego - zgoda. Zresztą można to przeczytać na każdej paczce
                  papierosów...
                  Tylko zastanawiam się czy taka właśnie "reklama" nie działa wręcz
                  odwrotnie - szczególnie na młodych. Wszak zakazany owoc smakuje
                  najlepiej...:)
                  g
                  • trooly Re: ...papieros , fajka , cygaro ..? 15.11.07, 10:29
                    Działa odwrotnie, szczególnie na młodych, zgadzam się całkowicie.
                    Okres buntu jest bardzo kłopotliwy, zarówno u dziewczyn, jak u
                    chłopców [hm, kobiet i mężczyzn]. Wszelkie uwagi [kierowane do
                    młodych] są cenne ale przez nich zaledwie gromadzone w pamięci,
                    wygrywa przekora. PO pewnym czasie zauważa się, że wspomniani
                    korzystają z uwag, jak z soków zakazanych owoców [stają się opojami
                    i upodabniaja do nas]. Problem w tym, że trzeba być cierpliwym. Małe
                    dzieci – mały problem, a demokracja toleruje dym, mówi się "siwy
                    dym". Dlaczego tak sie mówi?
                    • mr.lordi W naszym miescie powinien byc calkowity zakaz.... 15.11.07, 11:38
                      palenie w miejscach publicznych. STOP dla palaczy!!
                    • gosia.43 Re: ...papieros , fajka , cygaro ..? 15.11.07, 11:39
                      Powiedzenie " siwy dym " mnie osobiscie kojarzy sie z czymś
                      odjazdowym , innym , wielkim , wykraczajacym poza jakieś normy -
                      oczywiście albo w dobrym , albo w złym znaczeniu rozumianym. Ale
                      niecodziennym.
                      Natomiast wspomniany wyżej "siwy dym"- to po prostu nakopcone ,
                      nadymione , nasmrodzone pomieszczenie - gdzie duzo osób pali i
                      wszystko śmierdzi a oczy łzawią i szczypią od dymu.. Takie miejsca
                      bywają okropne .. zresztą podobnie jak smród z petów w zostawionej
                      popielniczce...fuuuuuj...
                      gosia
                      Pewnie , ze trzeba trafiac do młodych - ale odpowiednimi metodami.
                      Nie sądzę , zeby ich te wszystkie hasła odstraszały...
                      Z drżeniem też obserwuję , że dziś dzieciaki zaczynają podpalać
                      już we wczesnych klasach szkoły podstawowej !! Zgroza !

                      Myślę sobie tak - wszystko jest dla ludzi ( dorosłych ludzi ) i
                      własciwie chyba wszystkiego warto w życiu spróbować - ale
                      tzw. "przegięcie " w każdą stronę jest niezdrowe... i bywa
                      niebezpieczne . Bywa...

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka