trudny2002
05.08.03, 18:37
nie żebym się czepiał ale slyszałem pewnego razu opowieści przewodnika
takiego z identyfikatorem czyli zatwierdzonego przez stosowny Urząd...i co?
Ano tyle, że była to nieciekawa Pani i opowieść stanowiła adekwatny element
postaci.
Czy naprawdę nie wygodniej pozwolić tym zapalonym przewodnikom nieformalnym
uformalnić się i konkurować z nimi, a nie przepędzać w imię czyszczenia rynku
z rywala???
A co myślicie o przewodnikach?
i to dziś kiedy rozwinięta doba półprzewodników...
trudny