Dodaj do ulubionych

Dania wigilijne.....

17.12.07, 07:31
Już za tydzień Wigilia...
Czas na przygotowanie wszelakiego jadła. Są znane , tradycyjne
potrawy ale ciekawa jestem - czy u wszystkich takie same. A może by
tak w tym roku zrobić jeszcze jedną , dodatkową - według przepsu
forumowiczów..
Najbardziej popularne to chyba :
barszczyk czerwony ( ukiszony ) z uszkami,
rosół z ryby,
karp - na rózne sposoby,
pierogi wszelakie,
kluski z makiem,
groch z kapusta,
kompot z suszek

To tak na goraco , co mi do głowy przychodzi.. Znacie jeszcze
jakieś...? A macie swoje ulubione ?
Mnie bardzo smakuje zupa rybna - może dlatego , ze robiona
przeważnie raz w roku...:)
gosia

Witam wszystkich przedświątecznie i kulinarno-przedwigilijnie.:)
dzień dobry

g
Obserwuj wątek
    • krzychut Re: Dania wigilijne..... 17.12.07, 07:34
      Żubrówka?
      • gosia.43 Re: Dania wigilijne..... 17.12.07, 07:40
        Żubrówka ??!!!
        Nie znam... to jakieś mięso ? Już co prawda mozna - ale ja jestem
        tradycjonaliską.
        gosia
        • krzychut Re: Dania wigilijne..... 17.12.07, 07:48
          Prawda! W Wigilię mięsne wykluczone.
          Jarzębiak!
          • gosia.43 Re: Dania wigilijne..... 17.12.07, 07:54
            no .. ładnie , ladnie u Ciebie ta Wigilia wygląda..! W samych
            płynach...:)
            gosia

            zamiast żubrówki - może "szarlotka" - lepiej brzmi i kojarzy się z
            Agnieszką...:)
            g
        • trooly Re: Dania wigilijne..... 17.12.07, 07:56
          Nastrojowy wątek, prawdziwie rodzinny.

          "Najbardziej popularne to chyba :
          barszczyk czerwony ( ukiszony ) z uszkami,
          rosół z ryby,
          karp - na rózne sposoby,
          pierogi wszelakie,
          kluski z makiem,
          groch z kapusta,
          kompot z suszek."

          Dokładm na stół:
          racuchy,
          śledzie w śmietanie,
          sos z suszonych grzybów...

          O żubrówce nie słyszałem, może to raczej sianko? Trzeba troszkę
          położyć pod obrusem, prawada, prawda.

          • gosia.43 Re: Dania wigilijne..... 17.12.07, 08:02
            Racuchy - to takie placuszki z jabłkiem na słodko ? U mnie tego
            nie ma na Wigilii...:)
            śledzie w oliwie też są fajne
            i śledzie z ziemniakami w mundurkach..
            gosia

            sianko ..taak i dziecie w żłóbku...:)
            g
            • krzychut Re: Dania wigilijne..... 17.12.07, 08:13
              Można dołożyć dania międzynarodowe z nazwy, znane tylko w Polszcze:
              - pierogi ruskie
              - fasolka po bretońsku
              - barszcz ukraiński
              - kotlet de volaile
              - śledź po japońsku
              - sznycel wiedeński (niemiecki Wienerschnitzel to coś zupełnie innego).
              I jeszcze zapamiętane z czasów słusznie minionych:
              - kotleciki pożarskie
              - sznycel ministerski
              - lorneta z meduzą (dwie pięćdziesiątki plus galaretka z zimnych nóżek)
              • gosia.43 Re: Dania wigilijne..... 17.12.07, 08:18
                międzynarodowe....dobre..:)
                gosia

                a co to te kotleciki pożarskie i sznycle ministerskie ?..
                g
                • trooly Re: Dania wigilijne..... 17.12.07, 08:28
                  Oj Krzychucie, nie idziesz z duchem zrozumienia. Zaproponujesz
                  jeszcze kaszankę. Musisz posilić się makiełkami i racuchami.
                • krzychut Re: Dania wigilijne..... 17.12.07, 08:29
                  Były takie pozycje w jadłospisach niektórych wykwintnych punktów zbiorowego
                  żywienia typu: "Kazimierz", "Pod Starym Ratuszem", "Wiarus", "Podhalanka", "Bar
                  Krakowski".
                  Przed wprowadzeniem ich do menu, każdorazowo odnawiano ściany ww lokali , prano
                  firanki i myto posadzki.
                  Dzięki temu klienci spożywający w tych restauracjach (hahahaha) wymienione
                  przeze mnie potrawy, mogli spędzać ostatnie chwile swego życia w miłym i
                  estetycznym otoczeniu.
    • trooly Re: Dania wigilijne..... 17.12.07, 08:43
      Piłeś wczoraj wódeczkę żubrówkę. Dałeś się namówić, choć wiadomo że
      w dużej ilości lepsza jest tradycyjna czyściocha. Oj Krzychucie,
      porozmawiam w Twojej sprawie ze Św. Mikołajem, będzie czysto i
      dobrze.
      • krzychut Re: Dania wigilijne..... 17.12.07, 09:02
        trooly napisał:

        > Piłeś wczoraj wódeczkę żubrówkę.

        Pudło!
        Żubrówka może stać przede mną godzinami i jej nie ruszę.
        Zwłaszcza bezalkoholowa...
        • gosia.43 Re: Dania wigilijne..... 17.12.07, 09:11
          Ja tam zubrówkę , czy jak kto woli " szarlotkę" nawet lubię.. I
          czystą też - z różnymi dodatkami...:) Ale to chyba bardziej już na
          świąteczne dni...
          A w Wigilię - to zwykle piję ( w niewielkich ilościach ! )- wino
          czerwone , wytrawne...
          gosia

          A na stół dokladam jeszce kutię , bardziej na deser może - słodka
          bardzo bywa..:)
          g
          • krzychut Re: Dania wigilijne..... 17.12.07, 09:25
            gosia.43 napisała:
            A w Wigilię - to zwykle piję ( w niewielkich ilościach ! )- wino czerwone ,
            wytrawne...

            Tjaa, bardzo pasuje, do rybki zwłaszcza.
            Niewielkie ilości - mam rozumieć jedna butelka do każdej potrawy?
          • trooly Re: Dania wigilijne..... 17.12.07, 09:28
            Zdecydowanie opowiadam się za winem. Pijamy w wigilię wytrawne
            czerwone i miód pitny, często domowy. Kutia [dziwnie brzmi] to dla
            mnie wyzwanie, trzeba spróbować, proszę o przepis [grzecznie
            proszę].

            Zubrówka z sokiem jabłkowym jest dobra, najlepiej porządnie
            schłodzona, ciepłej nie da się pić. Łyknę solidny kieliszeczek za
            zdrowie Krzychuta.
            • krzychut Re: Dania wigilijne..... 17.12.07, 09:33
              Dla prypomnienia:

              Wybór gatunków wina w zależności od rodzaju dania

              Podanie właściwie wybranego wina do odpowiedniego dania powinno być przedmiotem
              szczególnej uwagi gospodarza domu, gdyż smak nawet najlepszej potrawy może być
              zepsuty przez podanie niewłaściwego napoju; również i najlepszy trunek nie
              będzie właściwie oceniony, jeżeli będzie towarzyszył nieodpowiedniej potrawie.
              Błędem jest więc podanie zarówno czerwonego wina do białej ryby (duża ilość
              zawartego w winie garbnika utrudnia strawienie ryby), jak również podanie
              białego wina do rostbefu lub polędwicy.
              Zasady powiązania odpowiedniego gatunku wina z jadłospisem były dawniej bardzo
              ściśle ustalone, obecnie jednak nie są już tak skrupulatnie przestrzegane.
              Pokrótce można je streścić w następujący sposób:
              1. Przed posiłkiem podaje się wina pobudzające apetyt, tzw. aperitify, jak
              różnego rodzaju wermuty (wytrawne i słodkie), wina gorzkie (Bitter), wina z
              dodatkiem wyciągu z kory chinowej (St. Raphael), poza tym wina południowe
              (Porto, Sherry).
              2. Do przekąsek - wina białe wytrawne, jak francuskie bordoskie (Garves),
              alzackie (Sylwaner), niemieckie (Mozelskie), węgierskie (Rizlingi), gruzińskie
              (Cinandali) lub bułgarskie.
              3. Do ryb i białego mięsa lub drobiu - wina stołowe białe półwytrawne:
              francuskie bordoskie (Barsac lub Sauternes) i burgundzkie (Chablis), niemieckie
              (reńskie), węgierskie (Tokay Szamorodni), rumuńskie (Feteasca, Rulanda) lub -
              produkowane w byłej Jugosławii - Muskatini Silvanec, Zlatna Kapljica lub
              doskonała Ranina Radgona.
              4. Do pieczystego i dziczyzny - wina czerwone bordoskie z okręgu Medoc (Margaux
              lub St. Estephe) lub burgundzkie (Chambertin, Pommard), jak również węgierskie
              (Egri Bikaver, Szekszardi), gruzińskie (Mukuzani, Napareuli) lub bułgarskie (Gamza).
              5. Do serów - wina czerwone, pełne w smaku burgundzkie (Clos de Vougeot),
              węgierskie (Egri Burgundi).
              6. Do owoców, orzechów, ciast i deserów - wina słodkie, jak Haut Sauternes,
              Tokay Słodki lub Tokay Aszu, Malaga; również Madera, Porto i Sherry.
              Osobne miejsce zajmuje szampan, który pasuje prawie do wszystkich dań, jednak
              zwykle podaje się do przed lub po posiłku, a więc do deserów.
              Do sałaty i potraw z octem - wina nie podaje się.
              • gosia.43 Re: Dania wigilijne..... 17.12.07, 09:50
                krzychut napisał:

                > Dla prypomnienia:
                >
                > Wybór gatunków wina w zależności od rodzaju dania

                ..............

                No bardzo dziękuje....za przypomnienie. Wiem o tym.. :)
                A jednak - czerwonego nie odpuszczę , może byc jeszcze biale..też
                wyrawne. Za słodkim alkoholem nie przepadam... Chyba , że w
                śladowych ilościach....:)
                gosia

                na szczęście ta Wigilia moje nie bedzie na "pokaz" , ale dość
                swojska i rodzinna...więc niech pije kto co lubi...:))))))
                g
              • trooly Re: Dania wigilijne..... 17.12.07, 09:51
                Krzychucie, teraz to dowaliłeś, arystokrata z Ciebie. "Błędem jest
                więc podanie zarówno czerwonego wina do białej ryby (duża ilość
                zawartego w winie garbnika utrudnia strawienie ryby), jak również
                podanie białego wina do rostbefu lub polędwicy". Koniecznie musisz
                przed świętami spróbować tradycyjnego "blejbasa".

                Po kolacji wigilijnej mój brzuch zazwyczaj puchnie jak bania.
                Odstepuję od pewnych zasad. Wypełniam bęben jak mogę. Przepijam
                kompotem z suszu i jest całkiem dobrze. Następnie czekam na Św.
                Mikołaja, w tym roku myślałem o fajnym tomiku wierszy ale pewnie
                Mikołaj się nie wyrobi.
                • krzychut Re: Dania wigilijne..... 17.12.07, 09:57
                  trooly napisał:
                  Przepijam kompotem z suszu i jest całkiem dobrze.

                  Ja też. I to mnie gubi.
                  Ten kompot z suszonych owoców to niesamowity wypełniacz.
                  Nie mogę po nim dojść na pasterkę.
                  Dobrze, że teraz w kościołach stosują elektryczne świece, bo dawniej używanie
                  otwartego ognia kończyło się często samozapłonem oddechów uczestników
                  nabożeństwa;)
                  • trooly Re: Dania wigilijne..... 17.12.07, 10:27
                    Ooo, to prawda.
            • gosia.43 Re: Dania wigilijne..... 17.12.07, 09:41
              No rany boskie...Krzychucie - przeceniasz moje możlwości ..:)
              Trzynaście butelek ( tyle zwykle mamy dań ) obalić w jeden wieczór -
              toż bym zeszła ( zupełnie )...nawet detox by nie pomógł...:)
              gosia

              Kutia - to danie ze wschodu..Nie mam przy sobie przepisu ( a
              wszystkie składniki ważne ) - jak wrócę do domu - to napiszę...Danie
              dość pracochłonne - ale jak ktoś lubi słodkie - to z pewnoscią
              zasmakuje....
              Za zdrowie Krzychuta - to i ja podnoszę... Zacny z Niego
              człowiek..:)
              Ale i to Twoje zdrowie - Trooly !
              :)
              g
              • krzychut Re: Dania wigilijne..... 17.12.07, 09:51
                Ty mi lepiej powiedz jak dajesz radę zjeść trzynaście potraw!?
                Jeśli chodzi o wypicie trzynastu butelek wina, to nie miałbym takich wątpliwości;)
                • gosia.43 Re: Dania wigilijne..... 17.12.07, 09:58
                  U nas Wigilia trwa dość długo , parę godzin ...I po troszkę
                  wszystkiego należy spróbowac - bo wtedy sie szczęści cały rok...:)
                  Najtrudniej przychodzi mi skosztowac te słodkie dania - nie
                  przepadam.....:)
                  gosia

                  nie dziw się więc - że alkohol być musi...choćby na dobre
                  trawienie...:D
                  g
                  • trooly Re: Dania wigilijne..... 17.12.07, 10:30
                    Mikołaj do Was przychodzi. Jeśli tak, to puka do drzwi, zakrada się
                    cichaczem przez dziurke od klucza, wpada przez kominek, wyskakuje z
                    makiełek, jak się zjawia?
                    • krzychut Re: Dania wigilijne..... 17.12.07, 11:00
                      Szanowny Trooly! Św.Mikołaj u nas przychodzi w nocy z 5/6 grudnia.
                      W wigilię prezenty przynosi Aniołek.
                      Pod jakimś pretekstem wyprowadza się dzieci z pokoju gdzie stoi choinka i to
                      jest czas dla Aniołka. Potem słychać dzwoneczek i dzieciaki znajdują pod choinką
                      prezenty;)
              • listekklonu Re: Dania wigilijne..... 17.12.07, 10:56
                Kutia musi być koniecznie! Oprócz pierogów z grzybami to najsmaczniejsze danie
                wigilijne:))
                Moja babcia robiła też ŁAMAŃCE - niestety nie został przepis i nie potrafię tej
                potrawy odtworzyć. Było to coś w rodzaju kutii, też z makiem i bakaliami, ale o
                bardziej płynnej konsystencji. I zamiast ziarna dodawało się macę. Pyszne:)
                • krzychut Re: Dania wigilijne..... 17.12.07, 11:28
                  U nas kutia bywa rzadko, za to obowiązkowo musi być na deser strudel.
                  Jak zwykle:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=61&w=54434391&a=54453129
                  Bez strudla wieczerza wigilijna jest nieważna!
                  • gosia.43 Re: Dania wigilijne..... 17.12.07, 11:54
                    To dziwne.. u Nas strudla nie ma - to chyba tradycja nie z
                    Krakowa ?...
                    Pierogi tak - ale nie ze ślwkami , ale jedne z kapusta kiszoną ,
                    drugie ze słodką , trzecie z serem i czwarte z grzybami...:)
                    Aha - i jeszcze jest zupa grzybowa z kaszą...

                    gosia

                    i ważne , żeby w Wigilię obmyć się wodą z łuskami ryby - to
                    zapewnia ponoć dużo pieniędzy na rok następny...:)
                    g
                    • krzychut Re: Dania wigilijne..... 17.12.07, 12:02
                      Żona naumiała siem od teściowej, a teściowa urodziła się przy ul. Św.Kingi.
                      Faktycznie, to nie Kraków tylko Podgórz;)
                      • gosia.43 Re: Dania wigilijne..... 17.12.07, 12:45
                        Zadzwoniłam do mamy ! Masz rację !
                        Powiedziała , że strudel pochodzi z Galicji..ale u Nas w domu sie go
                        nie robiło..( ?). Tata zaś rzekł , że pamięta ten smak z
                        dzieciństwa...jak przez mgłę ...:)
                        gosia

                        Natomiast była strucla - do ryby podawana , ale to pieczona słodka
                        bułka pszenna - taka pleciona ..; to jest co innego...:)
                        g
                        • kakadu_1 Re: Dania wigilijne..... 17.12.07, 13:50
                          To i ja się dorzucę do kolacji wigilijnej z karpiem po żydowsku.
                          Do tego obowiązkowo słodka chałka. Właśnie taka słodka pleciona bułka pszenna.
                      • listekklonu Re: Dania wigilijne..... 17.12.07, 13:58
                        Jestem z Podgórza i nie słyszałam o strudlu na Wigilię:P Ale w sumie
                        prawdopodobne w Galicji, bo to chyba austriackie cisto.
                        A czy robi się u Was w domu takie specjalne pierożki z kapustą pieczone w
                        piekarniku? Zastanawiam się, czy to krakowska tradycja, czy przywieziona skądś.
                    • trooly Re: Dania wigilijne..... 17.12.07, 14:00
                      Bardzo proszę o kolejny przepis, zainteresował mnie strudel.

                      Dzięki wymianie zdań zrozumiałem dlaczego miałem kiepski finansowo
                      rok. Zazwyczj barowałem się z karpiami, łącznie z ich smażeniem.
                      Ostatnim razem wyjatkowo odpuściłem temat. Nic dodać. Nie to abym
                      był materialistą ale zawsze milej z pełną sakieweczką. Myślałem , że
                      ten obszar zabezpieczają makiełki.

                      Z aniołkami to zastanawiająca sprawa, muszę przemysleć. U mnie w
                      Wigilię przychodzi ponownie Św. Mikołaj. Patrzymy przez okno,
                      wypatrujemy pierwszej gwiazdy, a tu bęć, cichaczem zakrada się do
                      nas, mamy go wypraszać? Fajnie przytulić aniołka, jak załatwić takie
                      spotkanie...
                      • gosia.43 Re: Dania wigilijne..... 17.12.07, 16:58
                        Te pieczone pierożki z kapustą mnie mocno zaciekawiły. Nie znam -
                        ale domyślam się , że to nie jest nic na słodko. Chciałabym
                        spróbować.
                        Gdyby była możliwość - bardzo proszę o przepis....:)
                        gosia

                        Kutię - podam później , a "recepturę " strudla może Nam zapoda
                        Krzychut , po zasiegnięciu opinii swojej "drugiej połowy"....:)
                        Czy makiełki to mają coś wspólnego z makowcem i jak zabezpieczają
                        sakiewkę ?
                        Wracając zaś do tej ostatniej - należy koniecznie w Wigilię
                        przestrzegać jeszcze jednej rzeczy : mianowicie - pierwszy do domu w
                        ten dzień powinien wejść mężczyzna , jeśli wejdzie pierwsza kobieta -
                        może być "dziurawy" rok następny...:)

                        Aniołka się nie da przytulić , dzwoneczki obwieszczają przybycie
                        i ..nagle są prezenty - bo zostawił je anioł - dobry duch...:)
                        Najwyżej mozna przytulić anielicę...:)))))
                        g
                        • wampir72 Re: Dania wigilijne..... 17.12.07, 19:13
                          Anielicę... to nawet przyjemniej ;-)))
                          • gosia.43 Re: Dania wigilijne..... 17.12.07, 19:54
                            ja tam wolę janioła ...:))))
                            gosia
                            • wampir72 Re: Dania wigilijne..... 17.12.07, 21:06
                              Nie wątpię...
                              • trooly Re: Dania wigilijne..... 17.12.07, 21:51
                                Anielicę przytulę, jak się nie będzie opierała i milczenie zachowa.
                                Tylko pudru niech nie kładzie na siebie w mega ilościach. Kto wie co
                                może się stać, tak się POrobiło z demokracją, nie wiadomo kto jest
                                kim. Jeszcze przez przypadek można przytulić się do diabelnej
                                diablicy, co wtedy?

                                Makiełki to domowy makaron z makiem i rodzynkami. Zapewnia dostatek
                                w domu.
                                • gosia.43 Re: Dania wigilijne..... 17.12.07, 23:43
                                  Anielica wogóle nie używa pudru , naturalną lubi być...Gorzej z tym
                                  opieraniem i milczeniem...A jakby tak zesłabła i zechciała
                                  zakrzyczec ?....:)
                                  gosia

                                  diablica diabelna - to dopiero wyzwanie...tylko daczego przez
                                  przypadek ?

                                  Te makiełki - to u Nas po prostu kluski z makiem...znamy...:)
                                  g
                                  • wampir72 Re: Dania wigilijne..... 18.12.07, 01:36
                                    Te makiełki to insza inszość... smakują inaczej niż nasze poczciwe
                                    kluski z makiem. Ale nie powiem, pycha... robi je moja ciotka z
                                    Poznania. Nie tylko na wigilię. Tu masz przepis Gosiu:
                                    kuchnia.gazeta.pl/kuchnia/2,54041,,,,5744005,P_KOBIETA_PRZEPISY.html
                                    Smacznego :-)))
                                    • gosia.43 Re: Dania wigilijne..... 18.12.07, 07:50
                                      Dzięki , dzięki... Sprobuje - jak to smakuje...:)
                                      Z tego wszystkiego zapomniałam o kutii a Krzychut o strudlu....:)
                                      gosia
                                      • krzychut Re: Dania wigilijne..... 18.12.07, 08:00
                                        Nie żebym się migał, ale:
                                        żeby zrobić dobry strudel trzeba mieć naprawdę dużą wprawę, wiele czasu i
                                        cierpliwości. A i tak może się nie udać.
                                        Ponieważ wiem, że współczesne panie domu cierpią na brak czasu, to nie podaję.
                                        Podam przepis na drinka:
                                        Bierze się pół litra spirytusu i trzy krople czystej wody źródlanej.
                                        Należy bardzo dokładnie wymieszać i wypić.
                                        Gdyby komuś ne smakowało, podaję numer telefonu: 112.
                                        • gosia.43 Re: Dania wigilijne..... 18.12.07, 08:04
                                          a ten spirytus ilu procentowy ?
                                          gosia

                                          przepis chciał Trooly - a może jego żona(?) ma czas , kto wie...:)
                                          g
                                          • trooly Re: Dania wigilijne..... 18.12.07, 09:01
                                            Żony trzeba mobilizować, dobry przepis nie zawadzi. Muszę i ja kupić
                                            butelkę spirytusu. Podajcie przepis na fajną mocną wódeczkę.
                                            • gosia.43 Re: Dania wigilijne..... 18.12.07, 12:04
                                              ja jestem non_stop mobilizowana:)
                                              gosia
                                              • trooly Re: Dania wigilijne..... 18.12.07, 12:41
                                                To źle, wręcz fatalnie. Tylko nie non_stop, wszystko z umiarem.
                                                • gosia.43 Re: Dania wigilijne..... 18.12.07, 19:20
                                                  Zbyt częste mobilizowanie żon ( wlasnych i cudzych ) ma coś z
                                                  mobbingu...:) i niekorzystnie przekłada się na całokształt...
                                                  gosia
    • rodzina4 catering 18.12.07, 09:30
      zamawiam u gosi.43 główne dania wigilijne i te okołowigilijne, bez wchodzenia w
      szczegóły co galicyjskie, co z królestwa lub prus. Biorę hurtem jak leci - u
      mnie przerób duży, więc wszystko pójdzie.

      gorzała i wina - we własnym zakresie, tu już wezmę sprawy w swoje ręce

      więc jak, mogę złożyć order?

      :)
      r4
      • gosia.43 Re: catering 18.12.07, 12:02
        Na wynos ?
        Prponuję rodzino - wspólną Wigilię - zrobi się jeszcze bardziej
        rodzinnie...:)
        Alkohole dobre przynieś - bo jadła będzie dość..
        I wpadaj - jak gwiazdka pierwsza wzejdzie..
        Zaprzszam serdecznie !
        gosia

        I żebysmy się znowu nie rozminęli jak kiedyś z obiadem....:)
        pozdrawiam Cię przedświątecznie :)
        • wampir72 Re: strudel 18.12.07, 14:41
          No, jeśli Krzychut się wymigał, to podrzucę i ten przepis. Ale
          uprzedzam, że o pichceniu niewiele wiem i pewności, że wyjdzie
          ciasto palce lizać, obecne na moich rodzinnych wigiliach odkąd
          pamiętam - nie ręczę.
          www.palcelizac.pl/?przepis=357
    • weronka77 Re: Dania wigilijne..... 18.12.07, 17:53
      U mnie tradycyjnie jak co roku...zamawiamy dania na kiermaszu swiatecznym w Hawelce i Wierzynku.Polecam-przepyszne!Nie umiem gotowac i mam 'kuchniowstret' :)
      • gosia.43 Re: Dania wigilijne..... 18.12.07, 19:15
        Można i tak - Weronka..:) Ja lubię tę krzątaninę przy kuchni i
        zapachy przedwigilijne..:)
        Wampir - dzękuję ; jak zwykle - na Ciebie można liczyć :)
        gosia

        A teraz obiecany przepis na kutię -pewnie gdzies w necie jest - ale
        chciałam podać ten domowy wypróbowany...:)

        skladniki :
        1 szklanka pszenicy na kutię ( można kupić na placu- trzeba
        zaznaczyć , że na kutię),
        2 szklanki maku,
        1 niepelna szklanka miodu ( płynnego),
        bakalie : orzeczhy wloskie , laskowe , migdały , rodzynki ,
        daktyle , skórki z pomarańczy - w sumie bakalii ok. 30 dag.

        Pszenice opłukać , namoczyc w zimnej wodzie kilka godzin. Odcedzić.
        Zalać 3 szklankami posolonego wrzątku i gotować ok.40min. ( do
        miękkości ). Odcedzic , wystudzić.
        Mak sparzyć ( najlepiej wodą z dodatkiem mleka , dobrze tez dodać
        troszke wanilii ) , odstawić na 2 godziny , zlać wode , mak
        przełozyc na sitko z gazą (!) aby obciekł. Dwa razy zmielić.
        Rodzynki sparzyc ( mozna tez wymoczyc w rumie) . Wszystkie bakalie
        posiekac ( srednio- grubo ).
        Mak z miodem lekko podsmażyc. Po ostudzeniu dodać bakalie.

        Najlepiej na 2 lub 3 godziny przed Wigilią dodac pszenicę i wszystko
        wymieszać.Wsawić do lodówki. Pszenica bowiem zmieszana z miodem
        twardnieje! Resztę mozna przygotowac duzo wczesniej.
        Niektórzy podają z bitą śmietana. Ale sama w sobie kutia jest już
        dość słodka.
        Konsystencja powinna byc taka , że jak sie łyżeczką kutii rzuci w
        ścianę - to na tej ścianie zostaje...:)

        smacznego....:D
        gosia
        • rodzina4 Re: Dania wigilijne..... 18.12.07, 19:59
          Gosia, dzięki za dobre serce i jak rozumiem miejsce mam zaklepane :)).
          A nad weronką to widać musimy jeszcze popracować, bo z tego co widzę, to ona
          taka europejka i w ogóle nie chce być kurą domową, kurcze ..
          r4
          • gosia.43 Re: Dania wigilijne..... 18.12.07, 20:05
            Zaklepane...:D
            ale ja też nie jestem kurą domową..(??!!!!)
            gosia

            ale na Wigilię sie mocno poświęcam...i nawet to lubię...:)
            g
            • rodzina4 Re: Dania wigilijne..... 18.12.07, 20:11
              Nie no, wiem , że nie jesteś, tak jak ja nie jestem felicjanem dulskim,
              maszerującym na kopiec wokól stołu. damy radę, karpia jakby co mogę uśmiercić,
              wiele razy to robiłem ..

              gosia.43 napisała:

              > Zaklepane...:D
              > ale ja też nie jestem kurą domową..(??!!!!)
              > gosia
              >
              > ale na Wigilię sie mocno poświęcam...i nawet to lubię...:)
              > g
              >
              >
              >
              • gosia.43 Re: Dania wigilijne..... 18.12.07, 20:17
                rodzina4 napisał:
                damy radę, karpia jakby co mogę uśmiercić,
                > wiele razy to robiłem ..

                i wypatroszyć . I zmielisz mak - dobra ? I bedziesz próbował , czy
                wszystko jest dobrze doprawione , i sianka na stół przyniesiesz ...i
                kolędy pośpiewamy :)
                Damy radę !
                gosia

                ..i o tym alkoholu nie zapomnij...
                :D
                • rodzina4 Re: Dania wigilijne..... 18.12.07, 20:25
                  wszystko będzie jak trzeba, mak mogę też, alkohol też.

                  Tylko na samą wieczerzę żebym tę gwiazdkę właściwą wypatrzył, bo jak to będzie
                  jakiś ruski sputnik to co wtedy. zaczynamy od początku? tzn mam wyjść i jeszcze
                  raz puk, puk?
                  r4


                  gosia.43 napisała:

                  > rodzina4 napisał:
                  > damy radę, karpia jakby co mogę uśmiercić,
                  > > wiele razy to robiłem ..
                  >
                  > i wypatroszyć . I zmielisz mak - dobra ? I bedziesz próbował , czy
                  > wszystko jest dobrze doprawione , i sianka na stół przyniesiesz ...i
                  > kolędy pośpiewamy :)
                  > Damy radę !
                  > gosia
                  >
                  > ..i o tym alkoholu nie zapomnij...
                  > :D
                  >
                  • gosia.43 Re: Dania wigilijne..... 18.12.07, 20:32
                    rodzina4 napisał:

                    > wszystko będzie jak trzeba, mak mogę też, alkohol też.
                    >
                    > Tylko na samą wieczerzę żebym tę gwiazdkę właściwą wypatrzył, bo
                    jak to będzie
                    > jakiś ruski sputnik to co wtedy. zaczynamy od początku? tzn mam
                    wyjść i jeszcze
                    > raz puk, puk?
                    > r4

                    Wypatrzysz właściwie tę gwiazdkę i trafisz na czas . Wiem o tym ...
                    Najwyżej pomożesz do stołu nakrywać , a i opłatka nie zapomnij-
                    musimy sie nim podzielić...:)
                    gosia

                    ależ mi sie zrobiło wigilijne i rodzinnie...
                    :)
                    • rodzina4 Re: Dania wigilijne..... 18.12.07, 20:35
                      i mnie jakby lżej i jakoś zmiękłem dziwnie...
                      dobranoc :)
                      r4


                      gosia.43 napisała:

                      > rodzina4 napisał:
                      >
                      > > wszystko będzie jak trzeba, mak mogę też, alkohol też.
                      > >
                      > > Tylko na samą wieczerzę żebym tę gwiazdkę właściwą wypatrzył, bo
                      > jak to będzie
                      > > jakiś ruski sputnik to co wtedy. zaczynamy od początku? tzn mam
                      > wyjść i jeszcze
                      > > raz puk, puk?
                      > > r4
                      >
                      > Wypatrzysz właściwie tę gwiazdkę i trafisz na czas . Wiem o tym ...
                      > Najwyżej pomożesz do stołu nakrywać , a i opłatka nie zapomnij-
                      > musimy sie nim podzielić...:)
                      > gosia
                      >
                      > ależ mi sie zrobiło wigilijne i rodzinnie...
                      > :)
                      >
                      >
                      • gosia.43 Re: Dania wigilijne..... 18.12.07, 20:38
                        rodzina4 napisał:

                        > i mnie jakby lżej i jakoś zmiękłem dziwnie...
                        > dobranoc :)
                        > r4

                        Dzięki - Rodzina ...:)
                        dobranoc:)
                        gosia
      • weronka77 Rodzina4;-) 18.12.07, 21:06
        porozmawiamy jutro w cztery oczy;-)))
        • rodzina4 Re: Rodzina4;-) 19.12.07, 07:08
          weronko,
          mogłabyś mnie nie stresować, bo się zatnę i...ani be ani me.
          :)
          r4
    • weronka77 U mnie tak: 18.12.07, 19:28
      Barszcz czerwony plus uszka z borowikami
      Zupa grzybowa z łazankami/ Krem z borowików
      Pierogi z grzybami i kapustą
      Strudel z łososia z kapustą kiszoną
      Karp po wiedeńsku
      Schab faszerowany owocami
      Pasztet mięsny
      Czerwona kapusta z rodzynkami
      Sałatka jarzynowa
      Chrzan zaprawiany
      Sos tatarki
      Sos Cumberland
      Makowiec
      Sernik krakowski
      Strucla drożdżowa z bakaliami
      Kutia

      tradycyjnie co roku zamawiane na Kiermaszu Świątecznym Wierzynka i
      Hawełki;)))))))))))))
      • weronka77 Re: U mnie tak: 18.12.07, 19:30
        i pewnie jak co roku będziemy zapraszać znajomych bo nie zjemy tego
        wszystkiego;-)A więc zapraszam;-)
        • wampir72 Re: U mnie tak: 18.12.07, 19:34
          To wygodne masz święta, ale i mnie łyso by było bez tego kuchennego
          rozgardiaszu... to mordowanie karpia, ach ;-)))
          • gosia.43 Re: U mnie tak: 18.12.07, 19:37
            Karp - to męska rzecz ; nie umiem ani go zabic , ani wypatroszyć i
            nie chcę umiec...:)
            Weronka - dzieki za zaproszenie ; kto wie - w Wigilie rożne dziwne
            rzeczy sie zdarzaja...:))
            gosia
      • gosia.43 Re: U mnie tak: 18.12.07, 19:33
        Nie wiem dlaczego , ale nie jemy mięsnych potraw w Wigilie , za to
        później sa przeróźne pieczone i duszone mięsiwa na stole....:)
        Weronka , rany boskie - a kompot z suszek ?....kompot musi byc.!!!
        :)
        ten strudel bardziej by mi smakował niz słodki...
        gosia

        ale koszty chyba wysokie takiego zakupu , nie ?...
        g
        • wampir72 Re: U mnie tak: 18.12.07, 19:37
          A gołąbki, Gosiu? Te prawdziwe, pieczone w bratrurze, używanej już
          tylko raz w roku... mniaaaaam. U mnie obowiązkowe danie w drugi
          dzień świąt.
          • gosia.43 Re: U mnie tak: 18.12.07, 19:41
            gołąbki też robię , część na Wigilię "postnych " i na Święta z
            mięsem.....pysiota ...:)))
            gosia
            i strasznie lubie taki "kwiczący " - naturalnie ukiszony barszcz , a
            uszka z grzybami - ,,,no cudo , cudeńko...:))))
            g
            • wampir72 Re: U mnie tak: 18.12.07, 19:48
              Ja tez taki barszczyk uwielbiam. A powiem Ci, że oprócz niego mamy
              kiszony w domu żur, taki z mąki żytniej. Na wigilijny obiad robi się
              z niego zalewajkę: pokrojone w kostkę kartofle gotuje się z
              czosnkiem, listkiem laurowym i zielem angielskim, potem zalewa się
              to żurem, dodaje trochę mąki rozbełtanej z wodą i łyżeczkę masła.
              Nawet ja to potrafię i zawsze pyszna zupka wychodzi :-)))
              • gosia.43 Re: U mnie tak: 18.12.07, 19:51
                Taki kiszony żur - dobry jest. Ja robie zurek po "staropolsku " na
                wędzące - szynka , boczek , jajko...na święta.....
                gosia
                a jaki dobry na drugi dzień po biesiadzie....:)
                • wampir72 Re: U mnie tak: 18.12.07, 20:00
                  Taki też jest super... ale na światecznym stole pojawia się u mnie
                  na Wielkanoc. Rodzinna tradycja... Boże Narodzenie to barszcz z
                  uszkami, zupa grzybowa, no i ta zalewajka na wigilijny obiad - żeby
                  nie umrzeć z głodu do kolacji i nie napchać się nadmiernie ;-)))
                  • gosia.43 Re: U mnie tak: 18.12.07, 20:13
                    To u mnie wogóle nie ma obiadu wigilijnego - tylko kolacja
                    wigilijna z wszystkimi po kolei daniami..Od rana wszyscy poszcza -
                    najwyzej jakis serek albo rybka...Boże ..jacy wszyscy zawsze głodni
                    są....
                    gosia
                    a zalewajkę znam -kochana babcia taki żur kisiła - w dziecińswie
                    często jadłam... Teraz nie ma kto...:)))
                    Byla tez nieraz zupa "nic" zwana też zupą "z gwoźdźia" - różnie
                    bywało....:)))))
                    g
                    • wampir72 Re: U mnie tak: 18.12.07, 20:19
                      My w wigilijne przedpołudnie zawsze wybywamy na cmentarze. Sporo
                      mamy grobów do odwiedzenia, więc po powrocie jeść się chce. No i
                      trza siły nabrać do rozpalenia pod kuchnią, mordowania ryby,
                      lepienia uszek i pierogów... ;-)))
                      • gosia.43 Re: U mnie tak: 18.12.07, 20:27
                        Jezu...macie taki piec - jak dawniej bywały, macie - serio ?....Ależ
                        gotowane o pieczone potrawy na rkim piecu ( blasze , piekarniku )
                        smakują...:)
                        gosia
                        ja też mam kogos bardzo bliskiego...gdzies tam i własnie imieniny
                        zawsze obchodził w Wigilię - przez dzieścia zim ,to idę Mu tam z
                        kwiatuszkami i świeczką zyczenia składać... ech ,to życie ...
                        • wampir72 Re: U mnie tak: 18.12.07, 20:35
                          Mamy takie cudo, ale używamy tylko w święta... Wszystko zupełnie
                          inaczej smakuje - lepiej, pełniej. No ale tak na codzień to
                          zawracanie głowy, no wiesz... węgiel, drewno, wynoszenie popiołu...
                          brrr. A kiedyś moja babcia gotowała tylko na tym. A przyrządzała
                          codziennie świeży obiad dla całej rodziny zbiegającej się po pracy,
                          szkole, żadnego odgrzewania... Eh, zmieniły się czasy -
                          rozleniwiliśmy się czy jesteśmy aż tak zaganiani, Gosiu?
                          • gosia.43 Re: U mnie tak: 18.12.07, 20:46
                            Świat jest chyba za szybki , a My za nim pędzimy, często na
                            oślep.Ale też nie możemy zostać w tyle - chociaż czasami warto
                            znaleźć chwilę i przystanąć ...
                            gosia
                            przypomniały mi się lata dziecięce i wczesna młodość - i ten zapach
                            pieca , trzaskające drewno i ciepło. Piec dawał takie niepowtarzalne
                            ciepło ...
                            Chyba musze wziąść się za jakąś prace , bo z marzeń i wspomnień na
                            stół wigilijny nie postawię ..
                            miło było..:)
                            do następnego spotkania..:)
                            g
                            • wampir72 Re: U mnie tak: 18.12.07, 21:20
                              Marzenia i wspomnienia tak ładnie się śnią. Dobrej nocy, Gosiu :-)))
                              • gosia.43 Re: U mnie tak: 19.12.07, 08:47
                                Ładnie to napisałeś...A jak się tak śnią - to i ranek bywa lepszy i
                                taki dzień jakby bardziej radosny...:)
                                gosia

                                Z piecem przypomniało mi się , że uwielbiałam jeszcze takie
                                placki , jak babcia robiła makaron - to kradłam kawałek ciasta ,
                                wałkowałam po swojemu i tak lubiłam przypiekac bezpośrednio na
                                blasze , bardzo mi te placki smakowały....:)
                                A jak byłam już trochę starsza - ale jeszcze niedorosła - to
                                papierosy podpalalam i dym do popielnika dmuchałam ...( czaiłam
                                się !?)
                                Ej... z piecem jest tyle wspomnień...:)
                                g
                                • wampir72 Re: U mnie tak: 19.12.07, 16:12
                                  Takie placki też pamiętam z dzieciństwa, tyle że z ciasta na
                                  pierogi. Podkradaliśmy babci już wycięte kółka i piekliśmy na
                                  blacie... :-)))
        • weronka77 Re: U mnie tak: 18.12.07, 19:39
          Wiesz co, nie bardzo to drogie,aż się zdziwiłam.Najdroższe są uszka z
          borowikami-1kg 42zł i strudel z łososia 1 kg plus 1kg sosu- 51zł.Ciasta 22-25zł
          kg z wyjątkiem sernika-31zł kg.Ale i tak zamawiam pół kilowe porcje bo tylko ja
          je jem;-))Kompot pewnie od babci;)Pół kilo kutii to 50zł.W Wigilię tylko zupa i
          strudel tudzież karp( każdy je co innego;)))Reszta na drugi dzień,a 26go
          najczęściej i tak "wybywamy" z domu;) Myślę,że w porównaniu z czasem i nerwami
          spędzonymi na zakupach plus czasem i szaleństwem w kuchni,koszt cateringu wydaje
          się śmiesznie niski;-))W Naszym przypadku bo oczywiście moja mama tego nie
          rozumie;-))
          --
          bialekozaczki.blog.pl/
          • gosia.43 Re: U mnie tak: 18.12.07, 19:48
            Na pewno jest to wygodne i smaczne....:)
            Łazi za mną ten łosoś .Uwielbiam ryby ! Kiedys robilam łososia w
            porach - zawijanego ( jak rolade ) w ciasto niesłodkie.Ale nie na
            Wigilię - pycha...:)
            gosia
            w końcu nie wszyscy musza lubić eksperymenty w kuchni....:))))
            g

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka