rb13
08.08.03, 13:09
Operator Urządzeń Sortowni Koksu
Pomiędzy obłokami czarnego pyłu
Snuły się białe welony
Oparów węglowodorów aromatycznych
Przy wtórze ogłuszającym huku
Spadającego do przesypów koksu
Grała chrzęstliwa muzyka
Zacierających się łożysk
Niedogaszony koks
Z radością oddawał swoje ciepło
Podnosząc temperaturę powietrza
Niczym w saunie
Rozgrzana
Odurzona oparami fenoli
Ubrana w piękny kostium z drelichu
Cudownie maskujący kobiece kształty
Stałaś
Wsparta o szuflę
Najlepsze kosmetyki
Marki Coks-sort
Upiększały Twoja twarz
Maseczka z pyłu koksowego
Okrywała cienką warstwą twarz
Uszminkowane pyłem usta
Lśniły upiornym fioletowym kolorem
Blond włosy nabrały
Ciemno- popielatego koloru
Snujące resztki
Bladych naftalenowych oparów
Dusiły oddech
Łzawiły oczy
Dwie szaro-czarne perły
Płynąc wyżłobiły
Białe ścieżki na policzkach
Na lustrze kurzu
Ujrzałaś twarze swych synów
I uśmiech miłości
Rozjaśnił zmęczoną twarz
Dedykuję - mojej Mamie i wszystkim Hutnikom z HTS-u
Ryś B. Kraków 08.08.2003 r. godz.1300