alienangel 07.08.11, 19:32 Jak to jest z tym paskudztwem? Można się przed nimi uchronić? Boję się karaluchów i utrudnia mi to podjęcie decyzji o wyjeździe na Kanary.:/ Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Andy Re: Karaluchy IP: *.play-internet.pl 07.08.11, 21:53 Nie ma ich w jakichś dużych ilościach zdarzają się sporadycznie ale bez strachu po pokojach nie biegają. Odpowiedz Link Zgłoś
paula81729 Re: Karaluchy 07.08.11, 22:39 Witam, masz rację Andy, karaluchy należą do rzadkości. Ja jednak miałam okazję spotkać się z jednym w łazience hotelowej. Pewnie było to spowodowane tym, że miałam pokój na pierwszym piętrze i ciągle otwarty balkon. Jeśli jednak problem karaluchów utrudnia Ci podjęcie decyzji o wyjeździe, to myślę, że warto nie warto rezygnować, bo wyspy są piękne. Pozdrawiam PAULA -- "Podróże kształcą, ale tylko wykształconych" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Karaluchy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.11, 08:23 Karaluchy na Wyspach Kanaryjskich to norma, a nie rzadkość. Pytanie tylko, jak bardzo są dokuczliwe... Kilka razy byliśmy w zimie na Gran Canarii i jedyne jakie widziałam, to te łażące wieczorami po dworze. Ale w tym roku na Fuerteventurze (latem) było ich mnóstwo, również w pokoju (II piętro w czystym hotelu). Owszem, można z nimi jakoś sobie radzić (wystarczy nie trzymać jedzenia w pokoju i pryskać regularnie sprayem), niestety z tymi łażącymi po podłodze w restauracji już nic nie zrobisz... Nie jest to jednak powód, żeby odpuszczać sobie wyjazdy na Wyspy Kanaryjskie. Przynajmniej dla mnie, chociaż raczej pozostanę przy zimowych terminach ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasiu... Re: Karaluchy IP: *.prenet.pl 08.08.11, 09:58 Są miejsca, gdzie karalucha jest bardzo trudno spotkać, aczkolwiek są w wielu miejscach. Są dużo większe od tych z Europy (do 6 cm długości) i latają, a więc mogą znaleźć się na wyższych piętrach. Generalnie najwięcej ich na Fuerteventurze, można je łatwo spotkać na GC, miejsca ich pozbawione znajdziesz na Teneryfie. Jeśli hotel ma duży ogród i wieczorem nie sprząta koszy przy barze basenowym, a poza tym pod palmami poniewierają się resztki daktyli, to szansa na spotkanie karalucha jest bardzo duża. Jest jeden podstawowy mechanizm. Jeśli wokół hotelu zauważysz koty, to jest prawie pewne, że w hotelu będą karaluchy. Mechanizm jest prosty. Koty przepędzają jaszczurki i gekony, a te płazy żywią się owadami, a także ich jajami. Jeśli chcesz uniknąć karaluchów unikaj hoteli z kotami. Druga rada - absolutnie żadnego jedzenia ani picia w pokoju hotelowym, co w przypadku samych śniadań, czy HP jest bardzo trudno spełnić. One wyczują zapach otwartego piwa (czy tylko kubka po napoju), czują zapach jedzenia i ciągną do niego. Jeśli przed wyjściem z restauracji hotelowej stoi pan i twardo zabrania wyniesienia przez dziecko choćby nadgryzionego banana, to on właśnie broni hotelu przed karaluchami. Im bardziej konsekwentny personel, tym większa szansa na to, że karalucha nie spotkasz. Na marginesie - one naprawdę nie gryzą i uciekają przed światłem i człowiekiem. Nie wolno ich też rozdeptywać. Mają pod sobą jajka, które przykleją się do butów i zawleczemy je ze sobą wszędzie. Jeśli w hotelu były, to polecam rozpakowywanie się, po powrocie, na balkonie, lub tarasie. W naszych temperaturach ta odmiana szybko ginie, a więc lepiej je ewentualnie zostawić na zewnątrz. Odpowiedz Link Zgłoś
jaari_65 Re: Karaluchy 08.08.11, 15:23 @jasiu - czytając co piszesz lekko się zaniepokoiłem, ponieważ Fuerteventura właśnie w planach... Podczas pobytu na Teneryfie ani razu nie widziałem karalucha. Ani w hotelach (a jadałem i pijałem w pokoju), ani też podczas posiłku w knajpach. Być może to szczęśliwy zbieg okoliczności, bo biorąc pod uwagę Twoje doświadczenia z Kanarów nie sądzę abyś koloryzował. Faktem jest, że kotów w miejscach noclegu nie spotkałem :) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasiu... Re: Karaluchy IP: *.prenet.pl 08.08.11, 16:01 No właśnie doświadczenia z Costa Calma. Jest ich tam mnóstwo. Polubić trudno, tym bardziej, że żona znalazła jednego pod poduszką. Hotel Fuerteventura Playa, tani, ale 4 gwiazdki. Wybraliśmy ten hotel, bo jest bardzo blisko plaży, jednak dziś, z uwagi na ilość insektów bym go nie polecił. A przy hotelu specjalna "zagródka" dla mieszkających tam kotów. I żadnej jaszczurki w pobliżu. Właśnie dlatego w tym roku wybrałem hotel nad samym oceanem, ale bez żadnego ogrodu i na Teneryfie. Ja na Teneryfie też karaluchów nie widziałem. Może teraz będzie lepiej, wyjeżdżam ostatniego sierpnia, po powrocie dodam zdjęcia i coś napiszę. Odpowiedz Link Zgłoś
alienangel Re: Karaluchy 09.08.11, 18:04 Czyli Teneryfa, hotel nad oceanem, bez kotów (jak to sprawdzić przed wyjazdem...?) i bez ogrodu = najmniejsze zagrożenie?:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: evulevu Re: Karaluchy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.11, 09:29 Niekoniecznie:) Tyle karaluchów, co na Tyneryfie nie widziałam nigdzie, na wieczornych spacerach , szczególnie w okolicy knajp i sklepów trzba uważnie patrzeć pod nogi, bo latają jak głupie :) Są na każdej z wysp, wszędzie, tylko mu nie zawsze je widzimy. Odpowiedz Link Zgłoś
zjawa1 Re: Karaluchy 10.08.11, 10:36 Ja mam fobie robalowa:) Tez strasznie boje sie robactwa ale jakos przezylam 2 tygodnie. Nie czarujmy sie bez znaczenia w jakim hotelu bedziemy, zawsze mozna trafic na robale. Ja spotkalam sie kilka razy z nimi. Grasuja gl. kiedy robi sie ciemno, w nocy. Uciekaja, nie gryza. Da sie przezyc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosia Re: Karaluchy IP: *.in-addr.btopenworld.com 10.08.11, 15:34 Aż nie che mi się wierzyć w to co piszecie. Byłam na Teneryfie, GC, Fuercie i Lanzarote o rónych porach roku i powiem Wam, że widziałam 2 karaluchy: 1 na Teneryfie w hotelu przy basenie/barze i 1 na balkonie na GC. Czy miałam takie szczęście? Nie wiem, może się nie rozglądałam za nimi ale ja Kanary uwielbiam i kolejny wyjazd w zimie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elka Re: Karaluchy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.11, 17:53 Gosia ja byłam na Fuerte, właśnie w Costa Calma i specjalnie ich wypatrywałam, gdyż zobaczę nawet najmniejszego pajączka:), tak juz mam nie było ich na Tene, Gomie i Lanzie, a na tych wyspach co byłam, bywałam w różnych miejscach i róznych knajpach kotóww CC było w hotelu mnóstwo i nie widziałam ani jednego karakana więc @jasiu , nie strasz niepotrzebnie ludzi z tym jest różnie, nie wiem ale może to zależy też od terminu dużo więcej widziałam w krajach śródziemnomorskich niż na Kanarach / no nie byłam na GC/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MIL Re: Karaluchy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.11, 13:35 Byłam w lipcu na Fuerta i potwierdzam, że jest bardzo dużo karaluchów, wychodzą wieczorami i są praktycznie wszędzie. Spray na karaluchy kupiony w markecie Dino pomaga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shirley Re: Karaluchy IP: *.adsl.inetia.pl 20.08.11, 16:15 Przeczytałam wątek, również ten: forum.gazeta.pl/forum/w,39880,120429962,,Teneryfa_jak_dac_rade_karaluchom.html?v=2 i mam prośbę. Może by powpisywać hotele, gdzie nie ma kotów, są jaszczurki, jest czysto = NIE MA karaluchów. Mam karaluchofobię i jeśli zobaczę toto na ulicy, to pół biedy. Ale świadomość, że wlezie mi do walizki lub będzie łaziło po mnie, kiedy będę spała... Brrr... A chciałabym w grudniu pierwszy raz na Kanary.:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: re Re: Karaluchy IP: *.dynamic.chello.pl 20.08.11, 22:51 W moim bło mnustwo jaszczurek i kalaruchow rowniez:) Wszędzie sa, ta klimat! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boeing787 Re: Karaluchy IP: *.elpos.net 21.08.11, 15:04 Na Fuercie, w hotelu Corralejo Beach nie było żadnego robala;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kropa8 Re: Karaluchy IP: *.stk.vectranet.pl 21.08.11, 15:09 Ja widziałam tylko jedna taka śliczną malutką jaszczurkę a karaluchów nie było :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kamila Re: Karaluchy IP: *.7-1.cable.virginmedia.com 21.08.11, 16:41 Bylam juz na trzech wyspach kanaryjskich i niestety wszedzie spotkalam sie z tym cholerstwem.... Najwiecej ich bylo na Fuerteventurze,najmniej na Lanzarote. Taki okaz znalazlam w hotelowej lazience: www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0405f34dcbf95414.html Odpowiedz Link Zgłoś
zjawa1 Re: Karaluchy 22.08.11, 00:01 Gość portalu: kamila napisał(a): > Bylam juz na trzech wyspach kanaryjskich i niestety wszedzie spotkalam sie z ty > m cholerstwem.... Najwiecej ich bylo na Fuerteventurze,najmniej na Lanzarote. T > aki okaz znalazlam w hotelowej lazience: Hehe to nie okaz, ten ktorego ja znalazlam byl zdecydowanie dluzszy od zapalniczki:) ....Choc przynam im wiecej korzysta sie z ,,napojow" All tym mniej robali dostrzega:) Ja tylko na trzezwo je widywalam:) Swoja droga, jak sie uchronic, brak jedzenia i napojow w pokoju. Jedynie dozwolona woda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kanaryjka Re: Karaluchy IP: 212.180.184.* 23.08.11, 12:36 byłam dwa razy zawsze dostawałam apartament na pietrze,na Lanzarote nie widziałam ich ani razu ,na Teneryfie biegały czasem wśród palm ,więc nie wykluczone ,że zaglądały do pokoju tym co mieszkali na dole ,więc polecam zawsze wybierać piętro i sprawdzać opinie o hotelu przed wyjazdem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: Karaluchy IP: *.kwsa.pl 23.08.11, 14:34 na lanzarote nie widziałam żadnego karalucha, na teneryfie było ich MASA!! w pokoju nie miałam aczkolwiek zmieniałam pokój- poczatkowo dostałam pokój na parterze i niestety w pierwszy wieczór karaluchy z ogrodu wchodziły do pokoju- nazajutrz zaraz zarządałam zmiany pokoju na piętro- problem sie skończył, jednak jak wieczorem spacerowałam promenadą trzeba było uważać żeby karaluch nie spadł np z palmy- tak jak pisałam na lanzarote i Gran Canarii nie widziałam- zawsze letam w okolicach wrzesnia- może to tez od pory roku uzaleznione jest Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Re: Karaluchy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.11, 14:42 Wczoraj wróciłam z Costa Calma.Nie widziałam żadnego robala ani w hotelu,ani w miasteczku. Odpowiedz Link Zgłoś