gosia.43
15.03.08, 19:51
i zmartwychwstania ...co to ten czas jet własciwie ? Co to jest
umieranie , co to ta droga krzyżowa ? Jak to przełozyć na dzisiejszy
świat , na dzisiejszych ludzi...
Myślę sobie ,że każdy człowiek ; czy to wierzący , czy niedowiarek ;
murzyn , czy biały ; łysy , czy rudy ; szczęśliwy , czy
zatroskany ; bogaty , czy bez dachu nad głową ..każdy , każdy
człowiek ma taką swoją drogę krzyżową..to nic innego tylko te krzyże
i krzyżyki , które Nas raz rzadziej , raz częściej ale
przygniatają , to te wszystkie napotkane na naszej drodze życiowej
kamienie , o które się potykamy , które czasami sprawiaja ,ze nawet
się przewracamy...
Dobrze chyba w te dni nadchodzące zwolnić trochę i...oprócz tego
zabiegania przedświątecznego , tej gorączki zakupów , tych
niekończacych się porządków ..tego nadmiernego dbania o suty
stół ...dobrze chyba byłoby przystanąć , przypomnieć sobie o
bliskich , może ktoś czeka na Naszą pocztowkę , na Nasz telefon ,
na Nasza wizytę , na jakies dobre słowo...
No a przede wszystkim dobrze byłoby mieć chwilkę na refleksje nad
sobą , nad swoim życiem , nad tym wszystkimi swoimi krzyżykami i
wątpliwościami , nad tym swoim umieraniem...i poczuć w sercu
radość , nadzieję na dobre przebudzenie...na dobre powstanie - na
lepsze to co ma przyjść - czego Państwu skromnie życzę...:)
gosia