Dodaj do ulubionych

Pobrali się na porodówce

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.08, 22:53
Będzie o czym opowiadac dzieciom, miejsce ślubu niecodzienne i
niebanalne.Wszystkiego najlepszego dla Młodej Pary!!
Obserwuj wątek
    • Gość: kajuss Pobrali się na porodówce IP: *.adsl.inetia.pl 03.04.08, 23:02
      Wierzę,że będą budowali dobry związek- udane małżeństwo, skoro zaczęło się tak
      nietypowo. Wszystkiego , co najlepsze, dla Waszej Nowej Rodziny
      • gabrielafrancuz Re: Pobrali się na porodówce 04.04.08, 07:14
        Koniecznie chcieli, by dziecko było ślubne.
        Skoro chcieli, to nie łatwiej było bzyknąć się już po ślubie?
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Zakłamanie 04.04.08, 12:16
          "tak bardzo chcieli, aby ich syn był ślubnym dzieckiem"

          Ale to w gruncie rzeczy zakłamanie. Dzieci nie biorą się na świecie w momencie
          porodu, tylko 9 miesięcy wcześniej.

          Co z tego, że urodziło się po ślubie? Jak urośnie na tyle, żeby nauczyć się
          liczyć do 9 to i tak będzie wiedziało, że jest "nieślubne". Skoro to dla kogoś
          takie ważne.

          Ale jeśli akurat ważne, to było trzeba nie uprawiać seksu przed ślubem, a nie
          robić potem szopki na porodówce.
          • crises Re: Zakłamanie 23.04.08, 07:04
            "Nie przewidzieli takiego scenariusza."

            O rany, co za żenada, w XXI wieku ludzie nie wiedzą, że z seksu trafia się
            ciąża, a 9 miesięcy później następuje poród.

            • polska_baba Wyluzujcie, bo zrzędzicie jak stare baby 23.04.08, 11:43
              Ludzie się kochają, kochają swoje dziecko, a czy był ślub czy nie był albo kiedy był, to wyłącznie ich sprawa - Wasze komentarze są tu zbędne.
              Jeżeli dla nich ważne było wziąć ślub przed urodzeniem się dziecka, to dobrze, że wszyscy im pomogli i nie Wasza sprawa, dlaczego nie odbyło się to wcześniej.
              • ginusia Dokladnie tak, stara babo :) 23.04.08, 11:53
                Masz racje, a te wszystkie frustratki niech wstrzymaja sie od
                komentow.
              • crises Re: Wyluzujcie, bo zrzędzicie jak stare baby 23.04.08, 14:52
                Skoro zdecydowali się na urządzanie aż takich cyrków, to chyba nie
                tak całkiem obojętne, czy ten ślub był i kiedy.

                Ślub to dla mnie wydarzenie szczególne, wymagające choć minimum
                oprawy, i nie wyobrażam sobie wystąpienia na nim w koszuli nocnej, z
                dyndającym z ręki wenflonem, może jeszcze przy akompaniamencie
                posapywań i wrzasków innych rodzących. No chyba że w sytuacji
                zagrożenia życia. Żenada i tyle.
                • polska_baba Żenadą są te wypowiedzi 23.04.08, 15:14
                  Życzliwy człowiek patrzy z sympatią na młodą kochającą się rodzinę, nawet kiedy młodzi zachowują się niekonwencjonalnie.
                  Dobrze wychowany człowiek nie komentuje niepochlebnie tak ważnej dla zainteresowanych uroczystości jak ślub, nawet gdy razi go jej forma.
                  Tylko kołtun, przekonany o swojej wyższości, będzie psuł młodym ich radość niegrzecznymi uwagami.
                  • crises Re: Żenadą są te wypowiedzi 23.04.08, 16:00
                    Nie ma obowiązku bycia życzliwym wobec obcych ludzi. Zwłaszcza
                    jakichś ofiar losu robiących wrażenie, jakby nie wiedzieli, skąd się
                    dzieci biorą.

                    Jak się robi ze swojego ślubu taki cyrk, że się staje sensacją dnia
                    w gazecie, to należy się liczyć z różnymi komentarzami. Mnie pomysł
                    zniesmacza, wolno mi tę opinię wyrazić i z tego prawa korzystam.
                    • guru133 Re: Żenadą są te wypowiedzi 24.04.08, 02:20
                      crises napisała:

                      > Nie ma obowiązku bycia życzliwym wobec obcych ludzi. Zwłaszcza
                      > jakichś ofiar losu robiących wrażenie, jakby nie wiedzieli, skąd się
                      > dzieci biorą.
                      >
                      > Jak się robi ze swojego ślubu taki cyrk, że się staje sensacją dnia
                      > w gazecie, to należy się liczyć z różnymi komentarzami. Mnie pomysł
                      > zniesmacza, wolno mi tę opinię wyrazić i z tego prawa korzystam.
                      Sama jesteś ofiarą losu zindoktrynowaną przez watykańskich urzędasów, więc
                      lepiej zamilcz.
                  • orajt Re: Żenadą są te wypowiedzi 23.04.08, 20:42
                    Pięknie powiedziane :)

                    Pozdrawiam
                    R.
                    • orajt Re: Żenadą są te wypowiedzi 23.04.08, 20:43
                      ach te fora...to było do polskiej_baby :)
          • guru133 Re: Zakłamanie 24.04.08, 02:08
            anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

            > "tak bardzo chcieli, aby ich syn był ślubnym dzieckiem"
            >
            > Ale to w gruncie rzeczy zakłamanie. Dzieci nie biorą się na świecie w momencie
            > porodu, tylko 9 miesięcy wcześniej.
            >
            > Co z tego, że urodziło się po ślubie? Jak urośnie na tyle, żeby nauczyć się
            > liczyć do 9 to i tak będzie wiedziało, że jest "nieślubne". Skoro to dla kogoś
            > takie ważne.
            >
            > Ale jeśli akurat ważne, to było trzeba nie uprawiać seksu przed ślubem, a nie
            > robić potem szopki na porodówce.
            >
            >
            Szopkę to mamy na Boże Narodzenie i nie obrażaj porządnych ludzi wywłoko!
          • guru133 Re: Zakłamanie 24.04.08, 02:23
            Anuszka, świątobliwa niewiasto, jak wyczuwam jesteś osiemdziesięcioletnią
            dziewicą:))))
        • Gość: Anka Re: Pobrali się na porodówce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.08, 13:20
          Brawo, świetny komentarz! Poza tym taki z cywilnego ślub jak z koziej dupy
          trąba, zwykła rejestracja i tyle.
          • Gość: gosc Re: Pobrali się na porodówce IP: *.dip.t-dialin.net 04.04.08, 14:13
            Taki prawdziwy slub to klecha, cala wies podziwia mloda i samochody, a potem 3
            dni pijana chodzi. Nie nalezy zapomniec o szachetach z okolicznych plotow wrecz
            obowiazkowe. Ach .. jaki wspanialy slub.

            Mlodym gratuluje i zycze wszystkiego najlepszego :-))
          • Gość: meduza Re: Pobrali się na porodówce IP: *.olechnowicza.lublin.pl 23.04.08, 07:48
            Ślub cywilny to normalny ślub a nie tylko rejestracja, ważne są emocje młodej
            pary. Mój ślub mimo, że tylko rejestracja wg ciebie jest dla mnie zobowiązujący.
            Ślub kościelny byłby dla mnie wymuszeniem, a i nasz związek ucierpiałby przez
            nerwy związane z taką ceremonią. Na dodatek nie myślę o rozwodzie a koleżanka po
            kościelnym już po roku rozwiodła się.
            A młodej parze życzę wiele szczęścia i pociechy z maluszka :)
            p.s. teraz tyle osób ma kłopoty z płodnością,że nie jest ważne kiedy dziecko
            pojawi się na świecie, byle tylko rodzice byli przygotowani aby je dobrze
            wychować, a formalności można załatwić później.
          • orajt Re: Pobrali się na porodówce 23.04.08, 20:46
            Gość portalu: Anka napisał(a):

            > Brawo, świetny komentarz! Poza tym taki z cywilnego ślub jak z koziej dupy
            > trąba, zwykła rejestracja i tyle.

            Jasne ślub bez białej sukni i weselicha na 300 gości to nie ślub...ani się przed
            rodziną i sąsiadami pokazać, ani fot na naszej klasie zamieścic...kicha ;P
        • balsaminka Re: Pobrali się na porodówce 23.04.08, 07:33
          gabrielafrancuz napisała:

          > Koniecznie chcieli, by dziecko było ślubne.
          > Skoro chcieli, to nie łatwiej było bzyknąć się już po ślubie?


          Zgadzam się z tym.
          Odbija co niektórym.
          • mhr-cs Re: Pobrali się na porodówce 23.04.08, 09:08
            moze tak lepiej,
            bo jak nie jego to co????
    • Gość: marti Pobrali się na porodówce IP: *.ghnet.pl 04.04.08, 08:52
      Wow ale story!I kto powie, że Polska nie jest fajna?:))))))
      • Gość: EL Moherro Re: Pobrali się na porodówce IP: 193.201.167.* 23.04.08, 12:08
        To nie jest historyjka z Polski. W Polskiej wersji powinien być ksionc. I od
        wszystkich gości zebrać co łaska, ale nie mniej niż 10 PLN. Od świadków po
        50PLN, rodziców chrzestnych po 100PLN (bo chrzest za chwilę...), a od pary
        młodej po 250PLN od łba.
        • orajt Re: Pobrali się na porodówce 23.04.08, 20:49
          gość w kiecce zbierający haracz to podstawa to podstawa. bez niego ani rusz...
    • Gość: kryska matyskowa Pobrali się na porodówce IP: *.ae.krakow.pl 04.04.08, 09:07
      Ech, aż łza się w oq kręci ;-)
      Uwielbiam takich ludzi :-)
      Wszystkiego najlepszego :-)))
      • Gość: jola ohyda! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.08, 09:35
        ohyda
        • guru133 Re: ohyda! 24.04.08, 02:09
          Gość portalu: jola napisał(a):

          > ohyda
          Ohyda to jest Belzebub z Torunia.
    • veevaa taaa, czad kurde 04.04.08, 09:52
      ciąża trwa 9 miesięcy i nie zdążyli wziąć ślubu??? debilizm
      • Gość: katarzynka_sc Re: taaa, czad kurde IP: *.range86-149.btcentralplus.com 30.04.08, 13:33
        daruj sobie takie teksty, bo nie wiesz jak wygladala ich sytuacja.
        Oboje staneli na wysokości zadania i tylko im gratulować i życzyć
        wszystkiego najlepszego!
    • Gość: t. ta dziewczyna to chyba jakaś masochistka! IP: *.adsl.inetia.pl 04.04.08, 11:52
      skurcze co 3 minuty i jeszcze jej się ślubu chciało:/ ja tuż przed urodzeniem
      córki byłam prawie nieprzytomna z bólu, pielęgniarki się wściekały że "nie biorę
      się w garść" i że udaję:( ehh... najgorszy dzień w moim życiu, po wszystkim
      nawet mnie moje dziecko nie cieszyło.dopiero jak przyjechałam do domu to jakoś
      się otrząsnęłam:(a tak bardzo chciałam żeby moment ujrzenia Zosi był
      wspaniały,to bujdy że w tej chwili wszystko mija...czułam niewyobrażalny żal że
      wcale nie odczułam radości na widok córki.marzyłam żeby zniknąć:(
    • ice_mc Re: Pobrali się na porodówce 04.04.08, 12:39
      W niektorych odzywa sie typowo polska zawisc...
      Wszystkiego najlepszego! Bardzo fajna historia. Wzruszajaca;-)
    • Gość: zz Re: Pobrali się na porodówce IP: *.crowley.pl 04.04.08, 12:48
      Fajna historia. Zwlaszcza ten dodatek o ubieraniu odznaki. Gratulacje dla
      kolejnej swietnie wyksztalconej dziennikarki, p. Małgorzaty Wach. Nastepnym
      razem proponuje rozwinac nieco ten watek. Nigdy jeszcze nie widzialam ubranej
      odznaki i bardzo mnie ciekawi co miala na sobie.
      • Gość: sss ubrana odznaka!!! IP: *.netcontrol.pl 09.04.08, 20:54
        dobre, niby nic, a informacja o autorze wyśmienita.Naczelny powinien powiedzieć
        panience- dokształć się i wróć jak będziesz umiała pisać.
        • Gość: olamazur nie macie racji - ubrana odznaka jest OK. IP: 85.219.135.* 23.04.08, 09:25
          > dobre, niby nic, a informacja o autorze wyśmienita.Naczelny
          > powinien powiedzieć
          > panience- dokształć się i wróć jak będziesz umiała pisać.

          Znam się nieco na redagowaniu literatury pięknej ;-) i jest tak:
          błędów językowych, stylistycznych w wypowiedziach bohaterów NIE
          POPRAWIAMY, stanowią one styl bohatera. Przykład: jeśli narrator
          wszechwiedzący mówi "wziąść" czy "ubrał buty", to poprawiamy
          na "wziąć" i "założył buty", jeśli mówi to bohater opowiadania,
          to pod żadnym pozorem nie - ludzie popełniają błędy i tak ma zostać
          (ewentualnie można zapytać autora, czy celowo włożył w usta swojego
          bohatera błędną stylistycznie wypowiedź).

          Redaktorka tego artykuły zacytowała wypowiedź urzędniczki, osoby
          popełniającej błędy językowe. Zostawiła przez to jej rys
          charakterystyczny.
          • polska_baba Teoretycznie masz rację, ale gazeta to nie książka 23.04.08, 12:10
            Akurat też się na tym trochę znam, pracowałam zarówno w wydawnictwach prasowych, jak i książkowych.
            Gazeta codzienna to przecież nie jest literatura piękna. Tu obowiązują trochę inne zasady - ważniejszy jest skutek społeczny publikacji, a używając takich wyrażeń jak "ubrałam odznakę", redaktor bierze udział w upowszechnianiu tego błędu.
            > Redaktorka tego artykuły zacytowała wypowiedź urzędniczki, osoby
            > popełniającej błędy językowe. Zostawiła przez to jej rys
            > charakterystyczny.
            Byłoby to uzasadnione, gdyby artykuł dotyczył tej urzędniczki i był wobec niej krytyczny, a tu urzędniczka jest postacią drugoplanową i pozytywną, więc po co ujawniać, że robi błędy językowe. W dodatku nie wiadomo, czy faktycznie to był jej błąd, a nie zapisującego (niedokładnie) jej wypowiedź dziennikarza.
            • Gość: olamazur Re: Teoretycznie masz rację, ale gazeta to nie ks IP: 85.219.135.* 23.04.08, 12:44
              > Byłoby to uzasadnione, gdyby artykuł dotyczył tej urzędniczki i
              > był wobec niej krytyczny

              Nie zgadzam się, że tylko wtedy.

              > W dodatku nie wiadomo, czy faktycznie to był jej błąd, a nie
              > zapisującego (niedokładnie) jej wypowiedź dziennikarza.

              No właśnie, nie wiadomo, to czemu wieszają psy na dziennikarce?

              Mój mąż dziennikarz mi opowiadał, że spisywane na gorąco wypowiedzi
              uczestników świadków zdarzeń (np. kibiców) są tylko nieco
              "szlifowane", ale nie wygładza się ich do poziomu uniwersyteckiego,
              bo byłoby to sztuczne i mało wiarygodne.

              Jak zwykle, trzeba znaleźć złoty środek :-)
              • polska_baba Re: Teoretycznie masz rację, ale gazeta to nie ks 23.04.08, 14:32
                Gość portalu: olamazur napisał(a):

                > > Byłoby to uzasadnione, gdyby artykuł dotyczył tej urzędniczki i
                > > był wobec niej krytyczny
                >
                > Nie zgadzam się, że tylko wtedy.

                Nie napisałam, że tylko wtedy. Ale wyjaśnij mi proszę, po co przy takiej okazji wytykać komuś błędy językowe?

                > > W dodatku nie wiadomo, czy faktycznie to był jej błąd, a nie
                > > zapisującego (niedokładnie) jej wypowiedź dziennikarza.
                >
                > No właśnie, nie wiadomo, to czemu wieszają psy na dziennikarce?

                Ja nie wieszam, nie twierdzę, że to błąd dziennikarki (ale nawet jak nie ona go zrobiła, to niepotrzebnie go przytacza), lecz złudzeń nie mam. Prawie 30 lat praktyki przekonało mnie o jednym - błędy robią wszyscy (ja też!), a tak naprawdę to niewielu dziennikarzy umie pisać.

                >
                > Mój mąż dziennikarz mi opowiadał, że spisywane na gorąco wypowiedzi
                > uczestników świadków zdarzeń (np. kibiców) są tylko nieco
                > "szlifowane", ale nie wygładza się ich do poziomu uniwersyteckiego,
                > bo byłoby to sztuczne i mało wiarygodne.

                To jest przecież inna sytuacja. Tu wygładzanie byłoby sztuczne. Ale jak mnie będą odznaczać ;) medalem z kartofla, to nie chciałabym przeczytać: "Polska Baba podeszła do prezydenta na swych grubych i krzywych nogach", chociaż nogi mam grube i krzywe i niewątpliwie dodałoby to relacji kolorytu i autentyzmu.

                >
                > Jak zwykle, trzeba znaleźć złoty środek :-)

                Problem z naszymi dziennikarzami polega na tym, że nie wiedzą, gdzie ten środek jest. Kiedyś musiałam stoczyć w redakcji wojnę, żeby gazeta nie napisała, że 9-letni chłopczyk rozpłakał się, odbierając jakąś nagrodę. Dziennikarze nie rozumieli, że on na drugi dzień pójdzie do szkoły i koledzy uświadomią mu, jakim jest mazgajem.
          • nessie-jp Re: nie macie racji - ubrana odznaka jest OK. 23.04.08, 14:55
            > błędów językowych, stylistycznych w wypowiedziach bohaterów NIE
            > POPRAWIAMY, stanowią one styl bohatera.

            Tyle, że w tej sytuacji nic takiego nie ma miejsca
    • Gość: patryk Pobrali się na porodówce IP: 83.168.66.* 04.04.08, 13:27
      I słusznie! Najpierw ślub, potem dzieci.
    • Gość: Justi Pobrali się na porodówce IP: *.adsl.wanadoo.nl 04.04.08, 14:11
      Nacisk spoleczenstwa jest tak ogromny, ze prowadzi do takich przypadkow. Aby
      tylko mozna bylo powiedziec, ze slub byl przed przyjsciem dziecka na swiat?...Ja
      na pewno poczekalabym az dojde do siebie.
      • renka14 Re: Pobrali się na porodówce 04.04.08, 14:36
        nawet nie chodzi o to że ślubne, ale że ślub miał być w tym dniu i
        wszystko było przygotowane, nawet Ci wystrojeni goście, przecież pan
        młody chyba nie dzwonił do nich po nocy żeby odwoływali urlopy itd.
        tylko zrobił wszystko żeby ceremonia się odbyła, jestem wzruszona
        postawą pani z urzedu a najbardziej pana młodego, udowodnił żonie że
        nie ma rzeczy niemożliwych dla niego, to dobra wróżba
        i wszystkiego najlepszego, w tym zdrówka dla synka!
    • Gość: ossa Pobrali się na porodówce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.08, 17:30
      Aż się popłakałam :o) Życzę szczęścia i zdrowia dla Małego!!
    • olias Pobrali się na porodówce 04.04.08, 19:30
      gratuluję, ale ... facet - masz refleks że hey!
    • Gość: madme Pobrali się na porodówce IP: *.ghnet.pl 04.04.08, 21:05
      Historia wymarzona na scenariusz filmowy.No powiedzmy takie "Wesele
      2":)Najlepszego dla młodej pary i szacun dla pana młodego.Gościu
      jesteś niesamowity!!!!
      • Gość: phoenix [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.08, 13:01
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: alpepe Re: Zgryzliwe komentarze napewno daja stare panny IP: *.chello.pl 23.04.08, 07:48
          niekoniecznie to kobiety z pajęczyną między nogami. Każdy człowiek, który choć
          trochę się interesował terminem porodu, wie, że od 38. tc. dziecku może się
          zachcieć w każdej chwili przywitać ze światem, więc urządzanie ślubu w tym
          czasie nie jest najmądrzejszym pomysłem rodziców.
          • mhr-cs Re: Zgryzliwe komentarze napewno daja stare panny 23.04.08, 09:31
            a juz spotkales w naszych czasach
            moze to tylko tzw.meska ???
            a moze na temat starych panow
            bylby temat ciekawszy
            bo takich panow jest bardzo duzo
        • mhr-cs [...] 23.04.08, 09:39
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: gg to już było ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 09:27
      z braku pomysłów wrzucacie starocie na pierwszą strone... beznadziejna gazeta...

      a co do tej pary to hmm... dziwni trochę.
      • polska_baba No i co z tego, że było? 23.04.08, 12:26
        Są tacy, którzy przeczytali to dopiero dziś (np. ja). To nie jest news, który żyje tylko kilka godzin, takie historyjki ludzie opowiadają sobie latami.
        Normalny człowiek, jak coś go nie interesuje, to taki artykuł omija, ale niektórzy nie mogą sobie darować, żeby nie przykopać Gazecie, nawet jak nie mają za co.
        • Gość: gg Re: No i co z tego, że było? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 17:15
          Kazdy komentarz nie po Twojej myśli nazywasz przykopem?
          Ostatnio w tym kraju nic nie można powiedzieć, bo albo obwołają że kopiesz albo
          zazdrościsz. A własne zdanie można mieć w ogóle czy tez już zabronili?
          Dla ścisłości: gazeta często puszcza takie kwiatki, niestety.

    • Gość: Kazik Niesmaczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 10:04
      Trzeba było datę ślubu wyznaczyć na kilka miesięcy przed porodem, a nie na
      termin pod koniec ciąży, to by było mniejsze ryzyko porodu. Nie wyszłoby tak
      głupio, że goście zaproszeni, sala przygotowana, pieniądze wydane, a z imprezy
      nici z winy państwa młodych.

      No chyba że nasi bohaterowie tacy rozgarnięci, że zorientowali się, że zostaną
      rodzicami, dopiero gdy kobieta była już w zaawansowanej ciąży.

      Brak przewidywania konsekwencji swoich poczynań. I wyszło niesmacznie, ślub na
      porodówce - blech.
      • polska_baba Niesmaczne to są złośliwe komentarze 23.04.08, 12:36
        Rodzi się dziecko, kochane, ma kochających się rodziców. Jest chwila szczęścia, ale Wy musicie dołożyć swoją łyżkę dziegciu.
        Tak Was boli cudze szczęście, cudza radość, że musicie wbić w tych młodych ludzi swoje jadowite szpile?
        • Gość: gg Re: Niesmaczne to są złośliwe komentarze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 17:19
          o masz, a dopiero co odpisałam hehe...
          tak Cie boli ten brak zachwytu nad mówieniem TAK pomiędzy jednym a drugim skurczem?
        • nessie-jp Re: Niesmaczne to są złośliwe komentarze 23.04.08, 19:53
          polska_baba napisała:

          > Rodzi się dziecko, kochane, ma kochających się rodziców. Jest chwila szczęścia,

          Bo razi ten fałsz, nie rozumiesz tego? Akurat im o to chodziło, żeby dziecko
          było ślubne! Toż to nie jest XIX wiek! Załatwili sobie salę, pieniędzy wydali i
          nie chcieli, żeby się zmarnowało - ludzka rzecz. Tylko po kiego diabła ta
          upiorna, sacharynowa hipokryzja? Ktoś, komu zależy, żeby dziecko było ślubne,
          nie robi dziecka przed ślubem. I tyle. A ktoś, komu nie zależy, nie powinien
          ukrywać swojego skąpstwa, zasłaniając się dzieciakiem.

          Dziwni jacyś ci ludzie. Jak można było urządzić wesele z udziałem samego pana
          młodego, z panną młodą leżącą samotnie na porodówce? Ciekawie to wróży zarówno
          mamusi, jak i dziecku
          • Gość: katarzynak_sc Re: dziwna jestes ty! IP: *.range86-149.btcentralplus.com 01.05.08, 09:19
            od tatusia to ty sie odpie..., myśl nad swoim zachowaniem a nie
            oceniaj innych, tymbardziej że nie byłas w takiej sytuacji i nie
            będzesz, bo przecież jesteś taka światowa i nowoczesna... a to że
            jesteś materialistką to jeszcze nie znaczy, że każdy jest taki jak
            ty. a co do przyszłości państwa młodych to wiem, że będą żyli
            zgodniej niż niejedno "normalnie" zawarte małżeństwo. razem z mężem
            życzymy im szczęścia, o czym sami zainteresowani doskonale wiedzą. a
            ty się zajmij sobą i daruj sobie te durne komentarze.
      • orajt Re: Niesmaczne 23.04.08, 21:03
        Gość portalu: Kazik napisał(a):

        > Trzeba było datę ślubu wyznaczyć na kilka miesięcy przed porodem, a nie na
        > termin pod koniec ciąży, to by było mniejsze ryzyko porodu. Nie wyszłoby tak
        > głupio, że goście zaproszeni, sala przygotowana, pieniądze wydane, a z imprezy
        > nici z winy państwa młodych.
        >
        > No chyba że nasi bohaterowie tacy rozgarnięci, że zorientowali się, że zostaną
        > rodzicami, dopiero gdy kobieta była już w zaawansowanej ciąży.
        >
        > Brak przewidywania konsekwencji swoich poczynań. I wyszło niesmacznie, ślub na
        > porodówce - blech.

        a może nie byli pewni od samego początku, że chcą wziąć ślub, albo czy być ze
        sobą. Może udało im się dogadać jak dziewczyna była już w zaawansowanej ciąży?

        Zastanawia mnie dlaczego ludzie tak szybko oceniają innych...a w dodatku są tak
        niechętni.

        Faktem jest, że cała ta sytuacja jest i dla mnie trochę dziwna, ale to nie moja
        sprawa. Nie każdy musi żyć tak jak ja. Nie ze wszystkim mogę się zgadzać i nie
        wszystko rozumieć ale trzeba się nauczyć szanować decyzje innych. Wtedy może
        inni będą szanować moje decyzje, nawet jeśli będą uważać je za głupie.
        ot, naiwna logika :)
        • guru133 Re: Niesmaczne 24.04.08, 02:15
          W pierwszej chwili chciałem napisać, czy smaczne było by wtedy, gdyby ślub brali
          w kościele? Ale widzę że jest to warunkowe "niesmaczne", wiec bez żadnej
          złośliwości gratuluję refleksji:)
    • zewszad_i_znikad Re: Pobrali się na porodówce 23.04.08, 10:42
      Historia dosyć rozczulająca - ale rozczula też naiwność tych ludzi.
      Właśnie, nie mogli załatwić formalności trochę wcześniej? A tak
      ciągną urzędniczkę do szpitala, byle tylko dziecko urodziło się
      jako "ślubne" - bo co? będzie skandal? sąsiadki będą się patrzeć?
      matce będą w sklepie przygadywać, że ma nieślubnego wnuka? Skoro tak
      im zależało, naprawdę mieli dużo czasu wcześniej. A gdyby dziecko
      jednak urodziło się w terminie, to co? Czy stresowanie kobiety w
      zaawansowanej ciąży ceremonią i przyjęciem to dobry pomysł? W takiej
      sytuacji można powiedzieć, że było po ptokach, i tak już rodziła,
      ale gdyby jednak dziecko nie zaczęło się pchać przed terminem, ślub
      byłby dla matki i dziecka jeszcze większym stresem.

      PS. Wg terminologii obecnych tu miłośników wyzywania innych od
      zakompleksionych - tak, mam "pajęczynę", ale ja taki styl życia
      wybrałam. Jakoś nie przeszkadza mi to posiadać pewnej wiedzy.
      Ciekawe, nagle "stare panny" wytykają hipokryzję, a ludzie uznający
      brak seksu za straszny zarzut jej bronią. Jakoś tak wbrew
      schematowi...
    • Gość: otiec Re: Pobrali się na porodówce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.08, 11:42
      Ech, ludzie to ważne żeby dziecko było ślubne, bo wtedy ma akt
      urodzenia z wpisanym ojcem, a jak nie, to trzeba iść i uznawać
      dziecko w urzędzie i to też jest potem wpisane w akcie urodzenia -
      że dziecko zostało uznane i ciągnie się za kimś do końca życia. I
      własnie ten jeden dzień robił wielką różnicę, pan młody zachował się
      bardzo rozsądnie.
    • Gość: pinola Pobrali się na porodówce IP: 193.111.22.* 23.04.08, 12:11
      Oby im się wiodło i dziecko się szczęśliwie chowało!
      Zastanwiam sie tylko czy z punktu widzenia prawa taki ślub będzie
      ważny - przy bólu porodowym świadomość Pani Młodej może być
      podważona? Gdyby coś się popsuło...
    • polsz Pobrali się na porodówce 23.04.08, 12:28
      niektórzy to jednak są porąbani....

      Testy IQ: www.iq-test.pl/?d=5087
      Nagrody za darmo: www.look4win.pl/rejestracja.php?polec=fredator
    • Gość: Ania Re: Pobrali się na porodówce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 14:17
      Bardzo mila ta Pani urzedniczka, szczegolnie biorac pod uwagę standart :)
    • Gość: g Pobrali się na porodówce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 14:25
      Serdecznie gratuluję Młodej Parze i życzę wiele szczęścia zdrowia i radości na
      wspolną przyszłość:)))
    • nessie-jp Pobrali się na porodówce 23.04.08, 14:58
      "Monika i Daniel Figielowie z Krakowa tak bardzo chcieli, aby ich syn był
      ślubnym dzieckiem"

      Jakie to urocze, szkoda tylko, że nieprawda.

      Figiel tatuś po prostu szału dostał na myśl, że się tyle forsy zmarnuje
      • crises Re: Pobrali się na porodówce 23.04.08, 16:14
        Bardzo prawdopodobne.
      • Gość: rea I co w tym złego? n/t IP: *.man.bydgoszcz.pl 23.04.08, 16:26
        • nessie-jp Nic w tym złego, tylko po co kłamać? 23.04.08, 20:31

    • Gość: obserwator Krakow - ciemnogrod IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.08, 17:26
      "Monika i Daniel Figielowie z Krakowa tak bardzo chcieli, aby ich
      syn był ślubnym dzieckiem, że powiedzieli sobie "tak" w chwili, gdy
      się rodził".

      Az dziw ze Rydzyk swojej rozglosni nie zalozyl w Krakowie.
      W tym miescie bardziej niz w wielu miejscach Polski szerzy sie
      ciemnogrod, zabobon, nietolerancja i hipokryzja.
      Nic dziwnego ze Mrozkowy Polaczek - katolik nosil czape wlasnie
      krakowska :)
    • wj_2000 Ludzie, gdzie wasze poczucie humoru 23.04.08, 17:30
      Płakać się chce przy czytaniu większości postów. Mnie się historia
      bardzo spodobała.
      Są mądrzy inaczej, co z powagą pouczają bliźnich, że ciąża trwa (na
      ogół!) 9 miesięcy. Żenada.
    • Gość: peter Pobrali się na porodówce IP: *.ghnet.pl 23.04.08, 21:42
      Ta Polska to jednak jest biedna. Czemu nie potraficie się po prostu
      uśmiechnąć że ktoś ma inne pomysły,inne poglądy,nawet inne
      wariactwa.Czemu wszystko bierzecie tak śmiertelnie serio.Te wpisy
      odzwierciedlają to co widać na ulicach: szaroburych,zgorzkniałych
      ludzi, a jak już się ktoś do nich uśmiechnie bez powodu ot tak to
      najczęstszą rekacją jest pukanie się w czoło.Skąd w was tyle
      zgorzknienia? Może mi ktoś wytłumaczyć ten fenomen? Przecież ta
      historia jest piękna.Nie przez język jakim została opowiedziana
      (chociaż mi się akurat podoba), nawet nie przez fotografię, która
      trochę przypomina mi Matkę Boską ale przez to że się naprawdę
      wydarzyła. Na dodatek w tak smutnym i śmiertelnie poważnym kraju jak
      Polska gdzie konwenanse i poprawność polityczna są ważniejsze od
      tego żeby czerpać życie pełnymi garściami! Przepraszam jeśli kogoś
      uraziłem ale naprawdę aż żal was czytać ludzie.Pozdrawiam tych
      którym bliżej do zwykłej radości niż do idiotycznego czepiania się.
      • nessie-jp Re: Pobrali się na porodówce 23.04.08, 22:19
        > Ta Polska to jednak jest biedna. Czemu nie potraficie się po prostu
        > uśmiechnąć że ktoś ma inne pomysły

        Przepraszam cię, uważasz, że posiadanie własnego zdania i niepoddawanie się
        terrorowi jednomyślnej ckliwości to jakaś wada?

        Wiesz, mnie się nie podobają takie pomysły, że gostek zostawia żonę samą świeżo
        po porodzie, a sam idzie pić i tańczyć z kuzynkami. No nie podoba mi się i już.
        Ja bym wolała, żeby mój facet, mąż czy nie mąż, został ze mną na tej porodówce,
        a wesele urządził kiedy indziej. Z moim udziałem. I ze mną zatańczył.

        Tak cię to razi?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka