e-toshi
08.09.03, 01:05
Jestem przekonany, że wielu z gości forum "architektura" żyje z architektury,
budowania, doradzania, inwestowania itp. więc na codzień mają doczynienia z
urzędniczą armią Wydziału Architektury, a czasami zaszczyca ich nawet los
spotkaniem z jego dyrektorem.
Czy widać wolę rozwiązywania problemów i załatwiania kolejnych spraw ? Ja
tego nie widzę. Czy widać lawinę wydanych decyzji ? Ja jej nie widzę.
Mało tego, machina działa i nastawiona jest na odrzucanie wniosków. Za każdym
z wniosków (WZ czy PnB) kryja się czyjeś, najczęściej prywatne pieniądze.
Każda z planowanych inwestycji dać może zatrudnienie architektom, wykonawcom,
dostawcom materiałów, wygenerować zyski i ... dostarczyć dla Gminy podatki.
Pominę aspekt rozwoju przestrzeni, architektury itd bo nie musi się on
mieścić w tym forze).
Dlaczego Gmina (poprzez swoje organy, w tym przypadku Wydział Arch i Urb)
ogranicza swój wzrost gospodarczy poprzez blokowanie inwestycji prywatnego
kapitału ? Dlaczego odbiera prawo swoim mieszkańcom i wyborcom do bogacenia
się? A może nie przypadkowa była prasowa wypowiedź wiceprezydenta Z.Zuziaka z
początku roku że Kraków nie musi sie rozwijać ??? !!!
Groźba zarządu komisarycznego to chyba jeszcze za mało.
pozdrawiam
e-toshi