Gość: krystian IP: *.ghnet.pl 23.04.08, 23:14 A ja na złość homofobom oddam ze swoją dziewczyną 1 procent na kampanię przeciw homofobii:) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: jak w treści Re: Komu oddamy jeden procent serca IP: *.chello.pl 24.04.08, 00:23 Krystian głupek do kwadratu Odpowiedz Link Zgłoś
mulla_komar Ja oddam panu premieru Tusku! 24.04.08, 09:35 A on to juz madrze pomnozy i rozdzieli pomiedzy biednych i potrzebujacych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m_q Re: Komu oddamy jeden procent serca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.08, 10:19 > A ja na złość homofobom oddam ze swoją dziewczyną 1 procent na > kampanię przeciw homofobii:) Twoje pieniądze - Twoja decyzja. Chcesz finansować wygodne życie Biedronia - finansuj... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakus Ja oddam jeden procent na Fundację Piotra Skargi IP: *.kolornet.pl 24.04.08, 13:57 niech walczą z propagowaniem dewiacji na ulicach Krakowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irek Re: Ja oddam jeden procent na Fundację Piotra Ska IP: *.chello.pl 02.05.08, 23:20 Ja zaś poważnie. Jestem przeciwny wszelkim formom żebractwa. Większość podatników ciężko pracowała lub pracuje na utrzymanie instytucji, do których należy opieka nad chorymi i upośledzonymi. Do wielu - nazbyt wielu - podatków dochodzi jeszcze ten. A państwo uprawia rozdawnictwo lub trwonienie tej wspólnej kasy na wydatki aprobowane przez większość nader mało rozgarniętych posłów i pożal się boże senatorów - co widać z ustaw wymagających rozlicznych poprawek oraz innych pomysłów nawiedzonych. Doszło do tego, że na zabieg idzie się z własną strzykawką, a coraz częściej z osobiście zakupionym lekiem. Chorzy poważnie modlą się zapewne o zdrowie dla Jurka Owsiaka. Matki chorych dzieci ucząc je modlitwy do anioła stróża także być może dodają jakieś westchnienie w jego intencji. Skoro jest jak jest - ja też adresowałem mój 1%. Ale tak nie powinno być! To jest istotnie groźna dewiacja, takie przyzwolenie na żebractwo. Z ulicy się je przepędza, a państwo i kościół błogosławią inne formy tego samego. Sami wysocy funkcjonariusze państwa i inni dostojnicy się nie dzielą swoimi wysokimi dochodami tak, jakby tego wymagało miłosierdzie czy zwykła litość. Przerzucają to na ludzi wrażliwych, zwykle biednych. Odpowiedz Link Zgłoś