Dodaj do ulubionych

Sądowi złodzieje?

07.07.08, 17:00
Krótki opis sprawy: ojciec i syn noszą to samo pierwsze imię i
nazwisko, kilka lat temu mieszkali jeszcze pod jednym adresem.
W tamtym czasie sąd pracy ukarał syna grzywną za rzekome
niestawienie się na rozprawie w charakterze świadka. Syn grzywny nie
zapłacił wyjasniając, że na rozprawie był, nawet zeznawał ale
sekretarz (ka) nie uwzględnił go na liście świadków.
Po kilku latach sąd zlecił komornikowi egzekucję należności, podając
dane personalne nie mającego żadnego związku ze sprawą ojca.
Sąd na złożone pisemnie wyjaśnienie o pomyłce nie zareagował.
Komornik, mimo otrzymania od zainteresowanego (ojca) informacji o
bezprzedmiotowości roszczenia egzekucji dokonał.
Proszę o poradę, najlepiej prawnika: co zrobić, aby sądowi niechluje
poczuli na własnej doopie, że w państwie prawa nie wolno w
majestacie tegoż prawa okradać obywateli?
Nie było mnie w kraju kilka tygodni, może coś się zmieniło?
Może nic nie wiem a sądowi popaprańcy przenieśli nas z Unii
Europejskiej do Unii Afrykańskiej, nie ujmując nic mieszkańcom
Afryki oczywiście.
Obserwuj wątek
    • spokojny.zenek Re: Sądowi złodzieje? 07.07.08, 17:58
      krzychut napisał:

      > Krótki opis sprawy: ojciec i syn noszą to samo pierwsze imię i
      > nazwisko, kilka lat temu mieszkali jeszcze pod jednym adresem.
      > W tamtym czasie sąd pracy ukarał syna grzywną za rzekome
      > niestawienie się na rozprawie w charakterze świadka. Syn grzywny nie
      > zapłacił wyjasniając, że na rozprawie był, nawet zeznawał ale
      > sekretarz (ka) nie uwzględnił go na liście świadków.

      Sędzia czytał gazetę i nie zauważył tych zeznań, zaś odpowiedni fragment
      protokołu rozprawy z jego zeznaniami myszy zjadły :))
      Dobre :))

      • krzychut Re: Sądowi złodzieje? 07.07.08, 18:02
        Po pierwsze: kot tańcował z myszami.
        Po drugie: to bardzo ładnie, że sąd interesuje się doniesieniami
        prasowymi.
        Ale dlaczego za to wszystko buli nie mający o niczym zielonego
        pojęcia łociec i to prawie tysiąc coraz mocniejszych złotych
        polskich?
        • gosia.43 Re: Sądowi złodzieje? 07.07.08, 18:31
          krzychut napisał:

          > Ale dlaczego za to wszystko buli nie mający o niczym zielonego
          > pojęcia łociec i to prawie tysiąc coraz mocniejszych złotych
          > polskich?

          Bo...może ojciec bardziej majętny od syna..:) I tak dobrze ,że w to
          wszystko zamieszany nie jest wnuk - właściwie wedle tradycji mógłby
          też mieć to samo imię....:)
          A tak serio - historia rzeczywiście mocno wkurzająca , wszystko się
          jednak z pewnością wyjaśni - to tylko kwestia czasu. Zdarzają się
          takie zbiegi...okoliczności..
          gosia

          cieszę się ,że wróciłeś...:)
          pozdrowienia
          g
        • spokojny.zenek Re: Sądowi złodzieje? 07.07.08, 20:35
          Może by ten ojciec zadał to pytanie synkowi? Czemu olewał wezwania do sądu?
          Czemu nie próbował jakoś usprawiedliwić niestawiennictwa, kiedy został już tą
          karą porządkową ukarany? A jeśli nie - czemu sie nie odwoływał?
          Na etapie egzekucji już trochę za późno...
          • krzychut Re: Sądowi złodzieje? 07.07.08, 20:48
            Ojciec ma odpowiadać za dorosłego syna?
            Bezmyślna dziewuszka w sądzie, dla której dwadzieścia parę lat, inny
            pesel, inne imię ojca są bez znaczenia, prawdopodobnie się pomyliła.
            Komornik - wiadomo - chłopina ledwo wiąże koniec z końcem z
            prowizji, więc kosi równo, poźniej będzie się rozliczać.
            Ale dziwnie spokojny Zenek próbuje wprowadzać nowy kodeks
            Hammurabiego;)
            • spokojny.zenek Re: Sądowi złodzieje? 08.07.08, 22:12
              Ani mi to w głowie. Stwierdzam tylko, że postawa "może sobie zapomną" jest
              typowo polska. A potem odkręcania jest znaaaacznie więcej...
          • bombullo Re: Easy.zenek racyie ma 07.07.08, 20:51
            Syn zawinil tata buli a moglo byc przeciez na wprost naprzeciw,czyz
            nie?
            Komornik jak to komornik nie byl komornikiem z kina moze ocenil
            tate po walorach?
            W koncu co to je "kolo"? Tylko 2100 baqw.
            Wrociwszy ze zsylki?Gdziezes sie szlajal kolezko najmilszy,opwiadaj
            klikajonc!
            • krzychut Re: Easy.zenek racyie ma 07.07.08, 20:57
              W ciepłych wodach siem taplałem, choć to nie mój żywioł bom ssakiem
              lądowem się urodził;-)
              Nawet na jedną górkę spacerek zrobiłem, podjechawszy uprzednio
              samochodem sto metrów pod szczyt.
              Alem biegał co rano (o siódmy, bo późni za gorąco) prawie dwa
              maratony w sumie przetruchtałem.
              Schudżem dziesińć deka;-)
          • gosia.43 Re: Sądowi złodzieje? 07.07.08, 21:07
            spokojny.zenek napisał:

            > Na etapie egzekucji już trochę za późno...

            Nie rozumiem - dlaczego za poźno ? Jeżeli zaistniała ewidentna
            pomyłka co do osoby - to wszystko można cofnąć - fakt ,że trzeba
            trochę się pogimnastykować...
            Sędzia tu nie zawinił , to pracownik administracyjny. Oczywiście
            bezsprzeczne jest , ze syn sprawę zbagatelizował , a ojciec nawet
            nie musiał o niej nie wiedzieć.
            gosia
            • krzychut Re: Sądowi złodzieje? 07.07.08, 21:13
              Z tego co wiem, to syn tyż miał prawo się wkurzyć, bo stawiał się
              kilka razy na każde wezwanie, ale raz mu nie zapisali obecności.
              Ogólnie na sędziów złego słowa nie powiem, chociaż raz zdarzyła mi
              się sędzia, jeszcze za obowiązywania starych wypisów z RH, która nie
              wiedziała, że podkreślenie wpisu w rejestrze oznacza jego skreślenie.
              Nie zapomnij Gosiu, że sędzia odpowiada za podległy mu personel.
              Jak Tobie jakaś dziewuszka coś zawali, to komu pirszy po Bogu da
              zjebkę?
              • gosia.43 Re: Sądowi złodzieje? 07.07.08, 21:29
                Jak mi zawali "dziewuszka" jedna , czy piąta - to ...to czasami im
                póżniej współczuję sama....:) Ale wynagrodzić też potrafię..
                No , oczywiście , że się w rezultacie mnie obrywa - bo i komu ?!
                gosia
                a....o czym my gadamy , wiesz doskonale przecież ,że kompetencje
                pracowników , a i urzędasów są nierzadko godne politowania ..
                g
                • krzychut Re: Sądowi złodzieje? 07.07.08, 21:33
                  Wiem, alle laczego JA mam za to płacić?
                  Niech se z Kulczyka ściągną.
                  Tyle samo ma z tą sprawą wspólnego a kasy więcej;-)
                  • gosia.43 Re: Sądowi złodzieje? 07.07.08, 21:39
                    Bo Ty..jesteś wyjatkowy gość i masz zawsze " dużo szczęścia " - nie
                    zauważyłeś jeszcze ??
                    :D
                    gosia
                  • m.in Re: Sądowi złodzieje? 08.07.08, 10:50
                    mnie sędzia skresliła z listy swiadków, choć miała skreślic sasiada (imie sie
                    powtarza)
                    ot zwyczajne, niekompetentne niechlujstwo, na ktore żadne podwyzki, dla słabo
                    ponoć wynagradzanych pracowników, nie pomogą
                    nie liczyłbym tez, ze po - mam nadzieję - odkręceniu sytuacji ktokolwiek
                    dostanie choćby burę
                    • kanapony Re: Sądowi złodzieje? 13.07.08, 00:01
                      moje imię sędzia też non stop przekręcała, rzucała okiem i mówiła
                      swiadek A.B.
                      a jak poprawiałam to było:
                      "o! rzeczywiście, nie zauważyłam, świadek B.B."
    • zielonki Re: PISało cos o tym już w Biblii 08.07.08, 12:31
      Jutro poszukam.
    • jumanji_7 Re: Sądowi złodzieje? 09.07.08, 00:06
      krzychut napisał:

      > Krótki opis sprawy: ojciec i syn noszą to samo pierwsze imię i
      > nazwisko, kilka lat temu mieszkali jeszcze pod jednym adresem.
      > W tamtym czasie sąd pracy ukarał syna grzywną za rzekome
      > niestawienie się na rozprawie w charakterze świadka. ...


      A dlaczego od razu złodzieje???
      • krzychut Re: Sądowi złodzieje? 09.07.08, 15:01
        jumanji_7 napisał:

        A dlaczego od razu złodzieje???

        A jak nazwać kogoś, kto wyjmuje cie bez żadnego powodu twoje
        pieniądze, obojętne: z kieszeni, konta, z wypłaty?
        W dodatku wykorzystując do tego swoją uprzywilejowaną pozycję
        państwowej instytucji, stojącej na straży prawa?
        Spróbuj się znaleźć w takiej sytuacji, potrzeba trochę empatii...
        • spokojny.zenek Re: Sądowi złodzieje? 09.07.08, 18:15
          krzychut napisał:

          > A jak nazwać kogoś, kto wyjmuje cie bez żadnego powodu twoje
          > pieniądze, obojętne: z kieszeni, konta, z wypłaty?

          Jak to "bez żadnego powodu"? Prawomocne postanowienie o ukaraniu karą porządkową
          nie jest powodem? To co nim miałoby być?
          Problem polega na tym, że - jak twierdzisz - omyłkowo ukarano nie tę osobę i
          dlatego nie z tej osoby egzekwuje się karę. Można to nazwać niechlujstwem,
          brakoróbstwem, dziadostwem, ale na pewno nie złodziejstwem.
          • kanapony Re: Sądowi złodzieje? 13.07.08, 00:02

            • kanapony Re: Sądowi złodzieje? 13.07.08, 00:04
              jak zwał, tak zwał
              a i tak w rezultacie wychodzi na jedno - ktoś został okradziony, i
              to w majestacie prawa
              pewnie, że może dochodzic swego
              i może nawet wygra - zwrócą mu zagrabione pieniądze, koszta
              procesu...
              a kto mu zwróci za zdenerwowanie, stres, zmarnowany czas, itd.?
              "kto im za łzy zapłaci?"
              • spokojny.zenek Re: Sądowi złodzieje? 13.07.08, 13:19
                "Okradziony" by był, gdyby ktoś mu coś zabrał bezprawnie i po to, żeby sobie to
                coś przywłaszczyć.Takie znaczenie ma to słowo w języku polskim. Jeżeli ktoś
                komuś coś zabiera przez pomyłkę i nie po to, żeby sobie przywłaszczyć, na pewno
                nie jest to kradzież. Ani językowo, ani prawnie.
                • krzychut Re: Sądowi złodzieje? 13.07.08, 16:36
                  Jeśli komornik zabiera pieniądze osobie, posiadając wiedzę, że padła
                  ona ofiarą sądowego niechlujstwa, to nie wyczerpuje znamion czynu, o
                  których piszesz?
                  Zabrał świadomie i ma z tego korzyść - prowizję.
                  • spokojny.zenek Re: Sądowi złodzieje? 13.07.08, 18:37
                    krzychut napisał:

                    > Jeśli komornik zabiera pieniądze osobie, posiadając wiedzę, że padła
                    > ona ofiarą sądowego niechlujstwa

                    "Posiadając wiedzę", że ta osoba TWIERDZI, że padła ofiarą sądowego
                    niechlujstwa. Podobnie twierdzi większość dłużników. Zaś komornikowi nie wolno
                    sie tym kierować.

                    > to nie wyczerpuje znamion czynu, o których piszesz?

                    Bez wątpienia nie spełnia, ponieważ komornik sobie tych pieniędzy ie
                    przywłaszczył ani nie miał takiego zamiaru. Wykonywał swoje obowiązki.
                    • krzychut Re: Sądowi złodzieje? 13.07.08, 20:54
                      Komornik podczas wizyty rozmawiał ze mną i telefonicznie z synem.
                      Otrzymał od nas obu tę samą informację : jeśli sąd miałby kogoś
                      karać to syna, bo to on pracował w pozwanej do sądu pracy firmie i
                      jego wskazała jako świadka osoba pozywająca.

                      Nie jestem jakąś zakichaną większością dłużników pazernych
                      komorników.
                      Nie jestem niczyim dłużnikiem i nie obchodzą mnie zamiary i
                      obowiązki jakiegoś komornika, wszyscy wiemy o praktykach wielu z
                      nich.
                      Czyżbyś był komornikiem?
                      Skradziono mi pieniądze i spokój.
                      • gosia.43 Re: Sądowi złodzieje? 13.07.08, 22:16
                        krzychut napisał:

                        > Skradziono mi pieniądze i spokój.

                        Krzychucie - z całym szacunkiem , ale Zenek ma całkowitą rację .
                        Emocje tylko mogą pogorszyć i tak już zagmatwaną sytuację....
                        Pieniadze z pewnością odzyskasz , a czy spokój - to tylko zależy od
                        Ciebie ....
                        :)
                        gosia
                        • krzychut Re: Sądowi złodzieje? 14.07.08, 20:07
                          Et tu Brute contra me?
                          Ale ja, w przeciwieństwie do Cezara, jeszcze nie umieram;-)
                          • gosia.43 Re: Sądowi złodzieje? 14.07.08, 20:17
                            i..Tyś pomyślał ??.....przeciwko Tobie ???!!!!!
                            no coś TY....:)
                            gosia
                      • spokojny.zenek Re: Sądowi złodzieje? 13.07.08, 22:20
                        W różnych dyskusjach (m.in. na Forum Kraj) byłem już wyzywany, zwłaszcza, gdy
                        próbowałem coś tłumaczyć lub prostować, w zależności od okoliczności, od:
                        sędziów
                        prokuratorów,
                        adwokatów,
                        księży,
                        policjantów,
                        strażników miejskich,
                        notariuszy,
                        katoli,
                        antyklerykałów,
                        Żydów,
                        antysemitów.
                        Tyle pamięta,. Od komorników jeszcze nigdy. Więc z radością dopisuję komornika !
                        :))
                        Wiem, że nie jesteś żadną większością. Tyle, że każdemu dłużnikowi (tak nazywa
                        się osoba, wobec której prowadzona jest egzekucja) w reguły wydaje się, że
                        właśnie jego sprawa jest wyjątkowa. A więc jednak należysz do większości :))

                        • krzychut Re: Sądowi złodzieje? 14.07.08, 20:10
                          Bosze! Współczuję ci, ciężko doświadczony forumowiczu;-(
                          • spokojny.zenek Re: Sądowi złodzieje? 14.07.08, 20:22
                            Nie wierzysz? :))) Naprawdę :))
      • spokojny.zenek Re: Sądowi złodzieje? 09.07.08, 18:13
        No właśnie. Rozumiem: gwałciciele, ale co to ma akurat ze złodziejstwem wspólnego?
    • stefan26 Re: Sądowi złodzieje? 09.07.08, 00:37
      Napisz skarge nna dzialanie komornika. Jesli nie jest za pozno
      oczywiscie.
      • spokojny.zenek Re: Sądowi złodzieje? 09.07.08, 18:13
        stefan26 napisał:

        > Napisz skarge nna dzialanie komornika.

        Z jakimi argumentami?

        • stefan26 Re: Sądowi złodzieje? 09.07.08, 18:49
          z takimi jak w poscie otwierajacym.
          • spokojny.zenek Re: Sądowi złodzieje? 09.07.08, 20:00
            Zadaniem komornika jest wyegzekwowanie tytułu wykonawczego. Ocena jego
            zasadności do niego nie należy i należeć nie może. Zaś fantazja dłużników w
            wymyślaniu różnych historii jest nieograniczona.
            • stefan26 Re: Sądowi złodzieje? 09.07.08, 21:03
              komornik ma do wgladu date urodzenia dluznika. podjal czynnosci w
              stosunku do osoby formalnie nie zwiazanej ze sprawa i zlamal prawo.
              skarga jest zasadna, o ile nie zostal przekroczony ustawowy czas
              wniesienia tejze. tyle w temacie.
              • henio56 Re: Sądowi złodzieje? 09.07.08, 21:15
                tylko media są w stanie doprowadzić do szybkiego i sprawiedliwego
                załatwienia tej sprawy.
              • krzychut Re: Sądowi złodzieje? 09.07.08, 22:21
                Komornik nie zawiesił postępowania egzekucyjnego mimo otrzymania
                wiarygodnej informacji o pomyłkowym wskazaniu dłużnika przez sąd.
                W związku z tym zostanie wniesiona skarga na nieuczciwą egzekucję
                komorniczą.
                Co do określenia złodzieje - nie interesuje mnie jaka była
                przyczyna: niechlujstwo, dziadostwo czy pomyłka.
                Nic, nikomu nie byłem winien a zabrano mi pieniądze. Dla mnie to
                złodziejstwo i to najohydniejsze bo w majestacie prawa.
                Prawo ma chronić obywateli a nie niechlujne sądy i chciwych
                komorników.
                • zuscida Re: Sądowi złodzieje? 10.07.08, 09:43
                  Każdy kto zabiera, bezprawnie, cudze pieniądze jest złodziejem.
                  KAŻDY.
                  A w tej sytuacji Jakżesz Wysoki Sąd, przez swoje niechlujstwo, głupotę,
                  bezmyślność, urzędnicze, bezduszne podejście do człowieka, poprostu ukradł.
                  A najgorsze jeszcze jest to, że Ogromnie Wysokiemu Sądowi nawet przez malutki
                  mózg nie przeleci by przyznać się do winy, zaniedbania i po prostu przeprosić.
                  Przecież krakowski Wysoki Sąd zważył i:
                  "Niezbadane są wyroki Wysokiego Sądu"
                  • spokojny.zenek Re: Sądowi złodzieje? 10.07.08, 11:30
                    zuscida napisał:

                    > Każdy kto zabiera, bezprawnie, cudze pieniądze jest złodziejem.
                    > KAŻDY.

                    Nie. nie każdy. Tylko ten kto czyni to z zamiarem przywłaszczenia. Takie
                    przynajmniej jest znaczenie słowa "złodziej" w języku polskim, tak też stanowi
                    prawo.

                    • kanapony Re: Sądowi złodzieje? 13.07.08, 00:34
                      a wiesz, co ten człowiek sobie myślał?
                      może wiedział, że to nie ta osoba?
              • spokojny.zenek Re: Sądowi złodzieje? 10.07.08, 09:42
                stefan26 napisał:

                > komornik ma do wgladu date urodzenia dluznika.

                ... i widząc, że to człek niemłody powinien był natychmiast powziąć wątpliwość,
                czy to on został ukarany karą porządkową :))

                > podjal czynnosci w
                > stosunku do osoby formalnie nie zwiazanej ze sprawa i zlamal prawo

                w jaki sposób "złamał prawo"? Świadomie egzekwował z "osoby formalnie nie
                związanej"?

                > skarga jest zasadna, o ile nie zostal przekroczony ustawowy czas
                > wniesienia tejze

                A jeśli został przekroczony, skarga staje sie niezasadna?
                Oj stefan, stefan :))
                • zuscida Re: Sądowi złodzieje? 10.07.08, 09:48
                  Najśmieszniejsze jest to, że Komornik NIE egzekwując kwoty złamał by prawo.
                  Przecież ma prawomocne postanowienie Sądu o wszczęciu egzekucji.
                  I komornikowi nie wolno dyskutować z wyrokiem, zarządzeniem czy postanowieniem
                  Jakżesz Wysokiego i Nieomylnego Sądu.
                  Komornik ma wyegzekwować kwotę od osoby wskazanej przez sąd a nie zastanawiać
                  sie czy wyrok jest sprawiedliwy i zasadny.
                  • krzychut Re: Sądowi złodzieje? 10.07.08, 10:44
                    Ale komornik od obu zainteresowanych: ojca i syna otrzymał
                    informację, że ma nakaz egzekucyjny dla niewłaściwej osoby.
                    Powinien zawiesić postępowanie egzekucyjne do czasu wyjaśnienia
                    sprawy.
                    Nie zrobił tego i świadomie przesłał nakazy egzekucyjne w stosunku
                    do osoby niezwiązanej ze sprawą do : pracodawcy, ZUS i Urzędu
                    Skarbowego .
                    Jest wysoce prawdopodobne, że ściągnie wielokrotność należności.

                    Mam w szopie na działce haubico-armatę 155mm, trochę się zamek
                    zacina, ale sprawna;-D

                    Dane taktyczno-techniczne:
                    Kaliber 155 mm
                    Długość lufy 6975 mm (L/45)
                    Donośność 30 000 m (granatu dalekonośnego)
                    39 000 m (granatu dalekonośnego z gazogeneratorem)
                    Prędkość pocz. pocisku 897 m/s
                    Długość 10 820 mm (w położeniu bojowym)
                    Masa 8222 kg (w położeniu bojowym)
                    Obsługa 8 osób.

                    Jest ktoś chętny?
                    • spokojny.zenek Re: Sądowi złodzieje? 10.07.08, 11:29
                      krzychut napisał:

                      > Ale komornik od obu zainteresowanych: ojca i syna otrzymał
                      > informację, że ma nakaz egzekucyjny dla niewłaściwej osoby.

                      Komornik zazwyczaj otrzymuje od dłużnika "informację", że to jakaś pomyłka, że
                      dług nie istnieje, że wyrok jest niesłuszny i tak dalej. Gdyby wolno mu było
                      odstępować od egzekucji na podstawie takiej informacji, cały system zawaliłby
                      sie w jeden dzień.

                      > Powinien zawiesić postępowanie egzekucyjne do czasu wyjaśnienia
                      > sprawy.

                      Gdyby tak mógł zrobić, 90% postępowań egzekucyjnych byłoby zawieszonych.

                      • kanapony Re: Sądowi złodzieje? 13.07.08, 00:43
                        ale jednocześnie odwieszały by się inne - pracy komornikom na pewno
                        by nie brakowało
                    • kanapony ja, ja, ja 13.07.08, 00:37
                      ale jak zaczniemy strzelac
                      to wybijemy wszystkie te prawnickie szczury
                      może załóż sobie drugie konto
                      najlepiej w banku... na Kajmanach
                      i przelej na nie zawartośc pierwszego? tego znanego pracodawcy i
                      innym instytucjom
                      mogą Ci nafiukac wtedy
                    • klaczkafiglaczka Re: Reflektuję ! 01.10.08, 15:32
                      krzychut napisał:

                      >Mam w szopie na działce haubico-armatę 155mm, trochę się zamek
                      >zacina, ale sprawna;-D

                      Przyda mi się na inną instytucję, mianowicie ZUS. Po raz kolejny wysłali mi gdzieś moje dokumenty i szukają, tymczasem nikogo nie interesuje, że rak uziemił mnie i nie jestem w stanie normalnie pracować. Chorobowe z jednego tylko zwonienia przysłali mi też ponad miesiąc temu... no i tak biduję od maja - a składki emerytalno-rentowe płaciłam 20 lat. Sądy, Zusy, trza by.................. :O
                      • klaczkafiglaczka Re: Reflektuję ! 01.10.08, 15:38
                        Właśnie się dowiedziałam, że może ZUS specjalnie miesza z dokumentami, żeby renty nie płacić, w końcu człek zejdzie kiedyś ze świata i ju.
                        A jeśli chodzi o sądy, to jak się rozwodziłam, nikt mi nie powiedział, żeby od razu wystąpić o zmianę nazwiska. No i po rozprawie dowiedziałam się, że teraz to trzeba znowu po to do sądu, nowa sprawa i koszty. Pańcia mi rzekła: nieznajomość prawa szkodzi. I uśmiechnęła się jadowicie... W przypadku krzychuta, pewnie równie jadowicie rzekła by, że trzeba było inaczej synka nazwać... ot, takie to już urzędniki, panie dzieju.
                  • spokojny.zenek Re: Sądowi złodzieje? 10.07.08, 11:26
                    zuscida napisał:

                    > Najśmieszniejsze jest to, że Komornik NIE egzekwując kwoty złamał by prawo.

                    A co w tym śmiesznego :)))
                    W każdym kraju tak jest.

                    > Komornik ma wyegzekwować kwotę od osoby wskazanej przez sąd a nie zastanawiać
                    > sie czy wyrok jest sprawiedliwy i zasadny.

                    Tu akurat nie chodziło o żaden wyrok lecz o postanowienie w kwestii kary
                    porządkowej nałożonej na świadka.
                    • zuscida Re: Sądowi złodzieje? 10.07.08, 13:33
                      Wiesz Drogi Zenku, można być upierdliwym, złośliwym, mało kumatym czasem nawet
                      głupim i kaczorowatym ale przeginasz w czepianiu się.

                      Oczywiście złośliwie i głupkowato starasz się coś napisać grając inteligenta
                      znającego sie na procedurach sądowo-komorniczych.
                      I ,może nawet sie znasz tylko ja bym Cię uprzejmie prosił byś czytał co jest
                      napisane a nie to Tobie wydaje sie, że jest napisane.

                      Po prostu: czytaj ze zrozumieniem.

                      Zacytowałeś zdanie wyrwane z kontekstu a JEDNO zdanie wyżej napisałem,że
                      komornikowi nie wolno...:
                      "...dyskutować z wyrokiem, zarządzeniem czy postanowieniem Jakżesz Wysokiego i
                      Nieomylnego Sądu".

                      A co w tym śmiesznego.
                      Masz rację nic. W ogóle nic. Raczej warto by zapłakać nad Twoją logiką,
                      zrozumieniem pisanego.

                      • spokojny.zenek Re: Sądowi złodzieje? 10.07.08, 16:26
                        A co powiedzieć o Twojej umiejętności rozumienia tekstu, jeśli atakujesz kogoś,
                        kto się z Tobą zgadza, korygując tylko minimalną nieścisłość, nie rzutującą na
                        ogólną trafność Twoich spostrzeżeń?

                        A co do złośliwości o "nieomylnym sądzie" - otóż sąd jest jak najbardziej
                        omylny, dlatego prawo przewiduje odpowiednie procedury kontrolne pozwalające
                        zawczasu skorygować pomyłkę
                        • zuscida Re: Sądowi złodzieje? 10.07.08, 18:57

                          > atakujesz kogoś,kto się z Tobą zgadza, korygując tylko minimalną nieścisłość
                          No cóż, żeby nie było tak, że to ty masz rację to właśnie chodzi o tę "minimalną
                          nieścisłość". Jej nie było:)) - i to wszystko.
                          A denerwuję się gdy ktoś na siłę i za wszelką cenę MUSI się do czegoś doczepić.
                          I niech się czepia ale w przypadkach zasadnych a Ty nie miałeś, Zenku, racji i
                          to wszystko.
                          I uznajmy, że obaj nie umiemy czytać.

                          Sąd Rejonowy, Okręgowy, Apelacyjny i, kurna, Grodzki nie mówiąc o Najwyższym,
                          jak KAŻDY z nas, jak każda Instytucja ma prawo do błędu.
                          Tylko ja nie znam przypadku by Sędzia /człowiek/, skład sędziowski orzekając
                          pierda czyli wydając głupi, omyłkowy wyrok, PRZEPROSIŁ, uznał swój błąd.
                          Nie znam ani jednego takiego przypadku.
                          Nie ma stosownej procedury przeproszenia - no nie ma ale dlaczego sędzia,
                          któremu uchyla się co drugi wyrok dalej prowadzi sprawy, dalej bierze pensje?
                          /nazwiska znane piszącemu/
                          W korytarzach sądowych słychać:
                          "Do sądu idzie się po wyrok a nie po sprawiedliwość"?
                          • spokojny.zenek Re: Sądowi złodzieje? 10.07.08, 19:14
                            zuscida napisał:

                            > > atakujesz kogoś,kto się z Tobą zgadza, korygując tylko minimalną nieścisłość
                            > No cóż, żeby nie było tak, że to ty masz rację to właśnie chodzi o tę "minimalną
                            > nieścisłość". Jej nie było:)) - i to wszystko.

                            To, że nieścisłość była jest akurat poza sporem, bo nie ma tu wątpliwości, że
                            chodziło o postanowienie o ukaraniu karą porządkową.
                            Ty chyba musisz być straszliwie przeczulony na swoim punkcie, że się o to tak
                            użerasz i wbrew faktom twierdzisz, że "nieścisłości nie było ". I nie zauważasz,
                            że to był nieistotny drobiazg, co sam wyraźnie podkreślam. :)))

                            > ale dlaczego sędzia,
                            > któremu uchyla się co drugi wyrok dalej prowadzi sprawy, dalej bierze pensje?

                            Gdyby ktoś miał 50% uchyleń, to długo by nie posądził. To wie każdy, kto ma
                            choćby ogóle pojęcie o kryteriach oceny sędziów.
    • kanapony zuscida przypomniał mi kawał (użył podobnego zdani 13.07.08, 00:42
      Góral w sądzie:
      - Proszę łaskawej sprawiedliwości...
      Sędzia mu przerywa:
      - Tak się do sądu nie mówi:
      Góral:
      - Proszę wysokiej sprawiedliwości...
      Sędzia wkurzony:
      - Tu nie ma żadnej sprawiedliwości, tu jest sąd!

      • spokojny.zenek Re: zuscida przypomniał mi kawał (użył podobnego 13.07.08, 22:26
        Nawet nie załapałeś, że tu w istocie nie chodzi o sąd, tylko o "bezdusznego"
        komornika?
        • kanapony Re: zuscida przypomniał mi kawał (użył podobnego 13.07.08, 23:40

        • kanapony Re: zuscida przypomniał mi kawał (użył podobnego 13.07.08, 23:40
          niestety nie znam kawału o komorniku
          tylko o bezdusznym sędzi i góralu

          i jestem odmiennej płci
          • spokojny.zenek Re: zuscida przypomniał mi kawał (użył podobnego 14.07.08, 00:04
            kanapony napisała:

            > niestety nie znam kawału o komorniku
            > tylko o bezdusznym sędzi i góralu

            Gdybyś nie znał/a nawet o sędzim, ale za to znał o notariuszu, to byś wkleił ten
            o notariuszu? :))

            • kanapony Re: zuscida przypomniał mi kawał (użył podobnego 14.07.08, 00:05
              gdybym nia znała o sędzi
              to bym wkleiła
              ten o zajączku i niedźwiedziu
              • dora5 Re: zuscida przypomniał mi kawał :-)) 14.07.08, 18:47
                Wzruszająca bajka o komarzycy i korniku



                Po pracowitej nocy zmęczona Komarzyca wracała do domu.

                Marzyła tylko o jednym: Przysiąść w spokoju i przetrawić krwistą

                kolację, za którą musiała się tyle nalatać.

                Pracowity Kornik rył kolejne tunele i drążył przez cały dzień..

                Zleceń napływało mnóstwo, nie miał nawet chwili wytchnienia.

                Postanowił zrobić sobie przerwę na papierosa i wyszedł na zewnątrz.

                I wtedy się spotkali.

                Kornik patrzył na ponętne ciało Komarzycy, a ta, obrzucała

                zaciekawionym spojrzeniem jego muskularne ciało -Bzzz bzzz... -

                Szepnęła Komarzyca -Bezy bezy -odparł Kornik.

                To była miłość od pierwszego bzyknięcia. Kochali się jak szaleni,

                nie przejmując się niczym. Plotka z szybkością błyskawicy rozeszła

                się po łące.

                I wtedy zaczęły się trudności. Świat stanął im naprzeciw.

                Postanowili zalegalizować związek.

                Rodziny odwróciły się od nich, a znajomi nie chcieli już ich znać.

                Zostali wyklęci, odrzuceni od reszty społeczeństwa.

                Niedługo później urodziło się dziecko...

                Potwór

                zrodzony z krwiopijcy Komarzycy i niestrudzonego drążyciela Kornika.

                Poczwara, przed którą wszyscy będą uciekać.

                - Dziecko, które tylko rodzice będą kochać....

                Z kołyski swymi złośliwymi oczkami spoglądał na rodziców.....

                Tak narodził się...



                ...KOMORNIK
                • krzychut Re: To jest piękne Dora ! 14.07.08, 19:39
                  Wystarczy za wszystkie komentarze;-)
                  • spokojny.zenek ten medal ma dwie strony 14.07.08, 20:21
                    krzychut napisał:

                    > Wystarczy za wszystkie komentarze;-)

                    Prawie wystarczy. A "prawie" robi wieeelką różnicę.
                    Bo pewnego pięknego dnia to komuś z Was ktoś może nie oddać pożyczonych
                    pieniędzy. Pewnego pięknego dnia to komuś z Was nieuczciwy kontrahent może nie
                    zapłacić. Pewnego pięknego dnia możecie mieć zasądzoną rentę za utratę zdrowia,
                    a sprawca będzie się Wam śmiał w twarz. Wtedy będziecie pokładać nadzieje w
                    komorniku. Wtedy będziecie psioczyć na niego, że jest jak zwykle "zbyt miękki",
                    że nie radzi sobie z dłużnikiem.
                    Ten medal ma naprawdę dwie strony.
                    • zuscida Re: ten medal ma dwie strony 14.07.08, 21:48
                      Ktoś, kiedyś wyłudził ode mnie 28 000zł.
                      Mam prawomocny wyrok z klauzulę, mam "klauzulę na żonę". Opłaconego komornika.
                      Dłużnik sobie żyje mieszka na Klinach w domu syna,pracuje na pół etatu w firmie
                      syna. Bardzo dochodowej firmie. Zresztą syn jest bardzo zdolnym uczniem jednego
                      z krakowskich liceów. Naprawdę podziwiam dzieciaka: uczy się i prowadzi dużą
                      firmę budowlaną.

                      Komornik stwierdził,że dłużnik nic nie posiada i nie ma szans na skuteczną
                      windykacje.

                      • spokojny.zenek Re: ten medal ma dwie strony 14.07.08, 21:58
                        Dziękuję za cenny przykład z życia.
                      • krzychut Re: ten medal ma dwie strony 14.07.08, 22:04
                        zuscida napisał:
                        Komornik stwierdził,że dłużnik nic nie posiada i nie ma szans na
                        skuteczną windykacje.
                        Zdolne mamy młodzież.

                        Wszystko jasne!
                        Byle cwaniaczek i złodziej to dla dzielnego komornika problem nie do
                        przejścia.
                        Aby mieć z czego żyć, biedaczysko musi ściągać fikcyjne długi od
                        uczciwych ludzi.
                        Przykład znakomity:-D
                        • krzychut Re: Trochę mniej poważnie: 14.07.08, 22:24
                          Cytat z Wiecha, opisujący handel ciuchami na warszawskim Targówku:
                          "Nie wszystkie, rzecz jasna, smokingi są z Trumana, nie wszystkie
                          ciuchy damskie po Marlenie.
                          Jeden mój znajomy, niejaki Gwizdalski Wincenty, kupił tu czarny
                          śwąteczny garnitur z legularnem napisem pod wieszakiem: „Made in
                          USA, New York”.
                          Ale jak się ta kartka odpruła, okazała się pod nią druga z
                          następującą firmą:
                          „B. Bocian, krawiectwo męskie, damskie i dziecinne. Łomża ul.
                          Cmentarna 6”.
                          Z tego widać, że w tem New Yorku kanciarzy nie brakuje.
    • krzychut Re: Uwaga! 21.07.08, 23:13
      W łaskawości swej sąd zajrzał w papiery, doszedł do wniosku, że
      świadek jednak zeznawał i umorzył nałożoną grzywnę.
      Ciekawe czy i kiedy każe komornikowi zwrócić kasę i czy padnie to
      magiczne słówko...
      • bombullo Re: Magiczne slowo... 22.07.08, 03:45
        ... biorac przyklad z niejakiej popierd...J.Szczy.wezne i cie
        przeprosze za tego urzednika. PRZEPRASZAM!I bylo to przedostatni raz!
        zapamietnijcie se to Krzychucie raz na jutro!!Howgh!

        22.VII.1944-88. 44 i do piachu a takie pienkne zabawy byly i
        festyny i pomarancze i daktyle!
        No i komu to,qerva,przeszkadzalo!?
        • krzychut Re: Magiczne slowo... 22.07.08, 08:10
          Postępujesz identycznie jak przed laty mój kolega, wówczas student
          Politechniki Wrocławskiej. Jechał zatłoczonym tramwajem na zajęcia,
          ścisk, nerwowa atmosfera wszyscy się śpieszą a tu tramwaj nie
          jedzie. Motorniczy obraził się na jedną z pasażerek, która użyła w
          stosunku do niego słów powszechnie uznawanych za obraźliwe. Albo
          kobitka wysiądzie albo przeprosi, inaczej tramawaj nie pojedzie.
          Kolega przecisnął się przez tłum pasażerów, podszedł do
          motorniczego i oświadczył:
          -Panie, wal mnie pan w morde za te szantrape i jedźmy dalej!
      • stefan26 Re: Uwaga! 22.07.08, 08:36
        zwrot kasy, oczywiscie z odsetkami.

        ja bym poszedl na calosc i zadal drobnego odszkodowania, z tytulu
        poniesionej straty finansowej i moralnej.

        ;]
        • ninnna Do Krzychut (TVN ) 16.09.08, 10:32
          Witam, Jestem dziennikarką Uwaga! TVN, Jesli sprawa jeszcze się nie
          zakończyła, a Pan nadal ma problem - prosze o kontakt podaje mój
          numer 516 444 663. Można skontaktować się z nami również
          bezpośrednio pisząc maial do krakowskiej redakcji "Uwagi"( poprzez
          stronę internetową) Pozdarwaim
    • krzychut Re: Sprawa zakończona... 01.10.08, 10:58
      Serdeczne dziękuję redakcji polsatowskich "Interwencji" i pani
      redaktor Bożenie Golanowskiej.
      Sprawa, z którą "bujałbym się" jeszcze długo z niepewnym skutkiem,
      została błyskawicznie i pozytywnie załatwiona.
      Najprzyzwoiciej zachował się komornik, który przeprosił i pieniądze
      na drugi dzień zwrócił.
      Sąd próbował zrzucić winę na poszkodowanego, ale to pewnie skutek
      przeciążenia nawałem pracy.
      Trzeba w jakiś sposób odreagować stres a najłatwiej ukarać
      obywatela, który nie mógł stawić się na rozprawie jako świadek i
      nieobecność usprawiedliwiał, potem pomyłkowo ściągnąć grzywnę z jego
      ojca i tłumaczyć, ze jak ociec wezwanie odebrał, to mimo że syna
      powiadomił, powinien przyjść na rozprawę i przyznać się sędziemu, że
      on to tak naprawdę nie jest on;-)
      • zbigniew74 Zupełnie przypadkowo widziałem:) 01.10.08, 11:54
        Całkiem, całkiem się prezentujesz w TV:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka