krzychut
07.07.08, 17:00
Krótki opis sprawy: ojciec i syn noszą to samo pierwsze imię i
nazwisko, kilka lat temu mieszkali jeszcze pod jednym adresem.
W tamtym czasie sąd pracy ukarał syna grzywną za rzekome
niestawienie się na rozprawie w charakterze świadka. Syn grzywny nie
zapłacił wyjasniając, że na rozprawie był, nawet zeznawał ale
sekretarz (ka) nie uwzględnił go na liście świadków.
Po kilku latach sąd zlecił komornikowi egzekucję należności, podając
dane personalne nie mającego żadnego związku ze sprawą ojca.
Sąd na złożone pisemnie wyjaśnienie o pomyłce nie zareagował.
Komornik, mimo otrzymania od zainteresowanego (ojca) informacji o
bezprzedmiotowości roszczenia egzekucji dokonał.
Proszę o poradę, najlepiej prawnika: co zrobić, aby sądowi niechluje
poczuli na własnej doopie, że w państwie prawa nie wolno w
majestacie tegoż prawa okradać obywateli?
Nie było mnie w kraju kilka tygodni, może coś się zmieniło?
Może nic nie wiem a sądowi popaprańcy przenieśli nas z Unii
Europejskiej do Unii Afrykańskiej, nie ujmując nic mieszkańcom
Afryki oczywiście.