Dodaj do ulubionych

oknotec-ostrzegam!

21.08.08, 16:50
Firma ta nie chce mieć klientów!
Na ich stronie internetowej są podane nieaktualne ceny lecz to dla nich nie
jest problem.
Osoby pracujące w biurze na os. Piastów i w głównej siedzibie na Rybitwach nie
posiadają za grosz taktu i dobrych manier - pani na rybitwach ma główne
powiedzonko - cytuje dosłownie "jak się Pani nie podoba to jest tyle firm ze
nie musi Pani kupować u nas"
(a zakup nie byle jaki bo za prawie 5000zł)

pytam czy w takim razie mogę porozmawiać z kimś komu zależy na kliencie- może
właściciel - niestety żadnego nie było ( a jest ich 3)

szok.

w zasadzie drobne zamieszanie urosło do rangi problemu - a wystarczyło małe
słowo "przepraszam"

chamstwa nie cierpię i znosić nie muszę więc im podziękowałam!

jeżeli komuś zależy na miłej i fachowej obsłudze na pewno ICH NIE POLECAM !!!
Obserwuj wątek
    • kr_kr Chyba zero zgubiłeś ... 21.08.08, 18:47
      Chyba chciałeś napisać "nie byle jaki bo za prawie 50000zł"?
      Bo 5000zł za okna to delikatnie pisząc malutkie zamówienie...
      • mama_ewelina Re: Chyba zero zgubiłeś ... 21.08.08, 19:03
        potentat się znalazł! Może dla ciebie to mało, ale 5 tys. zł to kwota,za którą
        można "ubrać " w okna M-3. Dla mnie to dużo. Firmom powinno zależeć na klientach
        takich jak ten. Myślę, że gdyby zaczęli olewać wszystkich "drobnych" klientów,
        po prostu poszliby z torbami.
        • kr_kr Nie zrozumiałaś. 21.08.08, 20:28
          Nie chodzi o to, czy to mało czy dużo dla mnie czy dla Ciebie - bo dla mnie 5tys
          to też nie jest mało. Chodzi o spojrzenie obiektywne - 5000zł to nieduża kwota
          jak za okna. A ton posta pierwotnego był taki, jakby zamówienie miało być na co
          najmniej 50000zł. Megalomania bije na odległość - i to zarówno z pisania o
          "niemałej kwocie", jak i zdziwienia, że właściciel nie siedzi w firmie i nie
          czeka na negocjacje z klientem robiącym takie "niemałe" zakupy.
          • emelem1 Re: Nie zrozumiałaś. 21.08.08, 20:55
            małe czy duże zamówienie, lecz to podejście pracownika jest skandaliczne, klientka nie przyszła przecież do Sheratona ze 100 w kieszeni i żądała wystawnej kolacji z noclegiem w apartamencie
            • kr_kr Re: Nie zrozumiałaś. 21.08.08, 21:22
              Szczerze?
              Zdarzyło mi się (indywidualna działalność gospodarcza) na teksty potencjalnego klienta odpowiedzieć podobnie, tj. odesłać do innych - np. jak klient stwierdzał, że zapłaci mi najwyżej tyle a tyle, bo widział w internecie że ktoś to za tyle robi - ok, to niech Pan idzie do niego. I też raz było wielkie oburzenie, że on chce ze mną robić wielki biznes a ja nie chcę. A to był taki właśnie pikuś, co uważał że jak przychodzi do mnie ze zleceniem to go będę po rękach całował. Czasami nawet lepiej, żeby klient poszedł gdzie indziej i zawracał głowę komuś innemu - bo koszty jego obsługi będą wyższe od tego, co zostawi w firmie. Więc nie do końca mnie dziwi taki tekst.

              Poza tym - a może i najważniejsze - znamy to tylko z relacji jednej strony. Skąd wiesz, jak zachowywała się klientka wobec pracowników? Nie sądzę, aby był to tekst tak po prostu rzucany na powitanie każdego klienta - na taką odzywkę trzeba sobie zasłużyć.
              A patrząc po pierwszym poście ...
              • emelem1 Re: Nie zrozumiałaś. 21.08.08, 21:43
                Miałem problem z firmą sprzedającą i montującą okna, nie wydałem astronomicznej sumy na nie, lecz po montażu źle się domykały, musiałem pisać prośbe o wykonanie regulacji w ramach gwarancji.Po osobistych ponaglaniach brak telefonu od firmy w celu umówienia spotkania, aż wreszcie za 4 razem poszedłem, opierdzieliłem konkretnie pana z "okienka" , okazało sie ze można załatwić regulacje w 2 dni, a czekałem prawie miesiąc.
                • henio56 ponownie brunetka z niebieskimi oczętami ? 22.08.08, 08:37
                  Firma ta nie chce mieć klientów!
                  Na ich stronie internetowej są podane nieaktualne ceny lecz to dla
                  nich nie
                  jest problem.
                  Osoby pracujące w biurze na os. Piastów i w głównej siedzibie na
                  Rybitwach nie
                  posiadają za grosz taktu i dobrych manier - pani na rybitwach ma
                  główne
                  powiedzonko - cytuje dosłownie "jak się Pani nie podoba to jest tyle
                  firm ze
                  nie musi Pani kupować u nas"
                  (a zakup nie byle jaki bo za prawie 5000zł)

                  pytam czy w takim razie mogę porozmawiać z kimś komu zależy na
                  kliencie- może
                  właściciel - niestety żadnego nie było ( a jest ich 3)

                  szok.

                  w zasadzie drobne zamieszanie urosło do rangi problemu - a
                  wystarczyło małe
                  słowo "przepraszam"

                  chamstwa nie cierpię i znosić nie muszę więc im podziękowałam!

                  < pamietacie ten tekst ?
                  "Byłam dzisiaj w BelPol na Dobrego Pasterza, bo prosiła mnie
                  sąsiadka
                  żeby z nią pójść. Starsza pani,nie bardzo orientuje się
                  w "budowlance", a chce sobie zmienic drzwi w mieszkaniu.
                  Byłam tam drugi raz w życiu i ......ostatni.
                  Niestety tam się nic nie zmieniło,jeżeli chodzi o obsługę. Totalne
                  DNO!
                  Facet (taki grubas w okularach) był arogancki, niegrzeczny i
                  poprostu bezczelny! Jak on i cała obsługa tak traktuje klientów, to
                  dziwię się,że ludzie chcą tam robić zakupy.
                  Piszę do szefostwa BelPolu maila ze skarga na zachowanie obsługi
                  tego sklepu.
                  Jeżeli jaśnie panu sprzedawcy nie pasuje taka praca, to najwyższy
                  czas żeby ją zmienił. Obiecałam sobie ,że moja noga więcej tam nie
                  stanie. I wszystkim będę odradzać zakupy w BelPol.
                  Jak nie chcecie narażać się na stres i to,że potraktują Was jak
                  zbędnego śmiecia, to omijajcie z daleka BelPol. Naprawdę . Była to
                  moja druga wizyta i za każdym razem taka sama beznadziejna obsługa .
                  Widać to jest norma BelPolu.
                  W Krakowie jest mnóstwo tego typu sklepów z takim asortymentem, więc
                  żaden problem przejechać się gdzie indziej."

                  < jeżeli nie odpowiadało jej zachowanie pracowników w biurze na
                  Piastów, to w jakim celu, pojechała do fabryki na Rybitwach ?
                  Jakiś mocno nawiedzony i zarozumiały babsztyl.







                  • marwika63 Do pana Henia 23.08.08, 14:15
                    Widać kobiety są bardziej wyczulone na chamskie traktowanie. Nie są
                    tak beznadziejnie gruboskurne jak faceci. Faceci z racji swojej
                    (wątpliwej) konstrukcji psychiczno-mentalnej, nie odróżniają chama
                    od człowieka kulturalnego. Im jest wszystko jedno jak się do nich
                    inni zwracają. Nam - kobietom - nie. Trzeba tępić prostactwo w
                    zarodku.
                    Popieram całkowicie koleżankę o nicku gazela.krakowska. Tak
                    trzymaj!!!

                    Pocieszenie w tym,że są jednak w naszym otoczeniu mężczyźni na
                    poziomie. Niestety nie wszyscy.

                    P.S. panie Heniu pomylił się pan jednak. Bardzo mi przykro.....
    • marwika63 Do gazela.krakowska 23.08.08, 14:19
      Tak trzymaj koleżanko! Popieram, bo sama nie znoszę prostactwa i
      chamstwa.
      I co? Za to mam jeszcze płacić?! Za takie zachowanie i obsługę?
    • weronka77 Re: oknotec-ostrzegam! 23.08.08, 14:26
      A to jakaś "marka" jest dobra?Ekoplast i Oknoplast to rozumiem.Na
      Rybitwach w ogóle charakterystyczne paniusie i
      panowie "urzędują".Radzę "olać" i iść do konkurencji. Nie musisz
      robić zakupów u chamów. To oni są dla klienta a nie odwrotnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka