krzychut
04.09.08, 13:04
zadzwonił znowu pan Edward ze Szczecina.
Nawrzucał i nawymyślał Sianeckiemu i Andrusowi tak, że nie posiadali
się ze szczęścia.
W końcu to jeden z ojców założycieli "szkła".
Jeśli moherowy beret można odlać z betonu, to pan Edward zapewne
takin nosi;-)