ania_annn
06.09.08, 22:27
Witam,
Niestety - kupiłam buty w BOOT SQUARE w sklepie w Krakowie. Zamszowe kozaczki na obcasie - wyglądały super. Nie chodziłam w nich często, bo nie lubię obcasów- no ale czasem się trzeba w nich pokazać :/
Po 7 miesiącach od kupienia zauważyłam, że zamsz przy zamku w jednym bucie pękł. Pękł w miejscu, gdzie but nie przylega ściśle do nogi - przy kostce. Moim zdaniem to ewidentnie wina zbyt cienkiego zamszu.
Oddałam je do reklamacji - reklamację odrzucili.
Napisałam odwołanie - odwołanie odrzucili.
W uzasadnieniu napisali,że pęknięcie jest uszkodzeniem mechanicznym wynikającym ze złego dopasowania obuwia do stopy. Wg mnie to niemożliwe z racji usytuowania pęknięcia. Gdyby materiał był uszkodzony w dolnej części zamka można by było przypuszczać, że przy zasuwaniu zamka zbyt mocno go ciągnęłam. Z kolei gdyby materiał rozleciał się na górze - być może byłaby to wina zbyt grubej łydki (w tym miejscu noga jest najgrubsza). Ponadto nie zostały przeprowadzone odpowiednie badania, by stwierdzić, że but był źle dopasowany do stopy (chodzi mi tu o oględziny przeprowadzone przez rzeczoznawcę, bo z jakiej racji usiłują mi wmówić, że jedną nogę mam większą od drugiej?!?). Dla mnie ten ich Specjalista ds reklamacji (bo odpisywał mi nie rzeczoznawca, tylko pracownik zatrudniony na stanowisku specjalisty) działa schematycznie i składa z góry założone tezy - jednym słowem jest nierzetelny!
Napisałam drugie odwołanie - odwołanie odrzucili.
Tym razem powołali się na ustawę o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej z dnia 27 lipca 2002 roku i znów twierdzili, że uszkodzenie to jest uszkodzeniem mechanicznym.
Na moje trzecie odwołanie nie raczyli mi już odpisać. Wzięłam buty i poszłam do Inspekcji Handlowej, gdzie złożyłam wniosek o sąd polubowny. Pani w Inspekcji powiedziała mi, że będzie się kontaktować z producentem, lecz może on odmówić rozpoczęcia mediacji. Wtedy nic nie mogę zrobić. Świetnie! Wtedy pozostanie mi Centralne Laboratorium Przemysłu Obuwniczego, gdzie będę mogła zrobić (oczywiście odpłatnie) fachową ekspertyzę, która określi, czy zamsz pękł, bo był za cienki. Z tym papierkiem będę musiała udać się do Rzecznika i tak będę się bawić pewnie z pół roku. Ale stwierdziłam, że nie dam za wygraną. Gdy zaczęłam tak sobie liczyć to na 5 wizyt w tym sklepie (pierwsza to zakupy, kolejne to reklamacje) równocześnie sześć różnych osób reklamowało swoje buty. I tak samo pisali odwołania, kłócili się, straszyli i nic nie mogli wywalczyć - butów im nie naprawiono, nie oddano pieniędzy - NIC. Tak więc sądzę, że z tym producentem coś jest nie tak. A z racji tego, że to sieciówka - w każdym innym sklepie Boot Square będę takie same problemy z uznaniem reklamacji (reklamacje są rozpatrywane w centrali).
Jedno wiem - już NIGDY nie kupie tam NIC!!!