skkss
14.10.03, 23:16
Uwielbiam przestronność nowej huty, niepowtarzalne miasto ogród, neobarokową
zabudowę placu centralnego, kiepskie knajpy, kościoły (arka pana), teatry ;),
kina ;), aleję róż gdzie stał nasz kochany wódz Lenin i nigdzie tak nie
smakuje czysta jak po „palmami” obok Huty Sendzimira. I tylko tu można
jeszcze usłyszeć prawdziwe nowohucjanizmy w wykonaniu nowohuckich
obszczymurków. Jedynie tutaj można zaobserwować sposób w jaki powstawały
miasta i jak w nich zmieniali się ludzie. Czy jest gdziekolwiek taniej niż w
Nowej Hucie, w niezliczonej ilości jej sklepów? Która z blokowiskowych
dzielnic Krakowa posiada jeszcze własne centrum? Tak, tylko ta dzielnica
posiada własny zalew, nad którym i na którym można wypoczywać. Nie wspomnę
już o nowohuckich łąkach czy opactwie cystersów. A jeśli Carmina Burana – to
tylko w Hali Walcowni Huty Sendzimira (dreszczyk mnie przechodzi gdy pomyślę).
Pozdrawiam nawet tych, którzy tutaj nigdy nie byli.
www.nh.pl/
;)