Dodaj do ulubionych

Uwaga! Karmelicka nie dla aut

    • tbarbasz Zaścianek 07.11.08, 11:36
      Śmieszą mnie te bzdury "A za granicą". Dokładnie to gdzie? Bo np. w Amsterdamie
      jeżdżą i tramwaje i samochody i rowery (baaaaardzo dużo rowerów) a na dodatek
      jeszcze są kanały, do których można wpaść. I wszystko działa! Nikt nie wpada na
      pomysł (tak jak na Karmelickiej lub Zwierzynieckiej) aby zwęzić do minimum i tak
      już wąską ulicę! Jasne, że potem trzeba będzie ograniczać ruch samochodowy (i
      rowerowy też), bo po prostu skutecznie zmniejszono powierzchnię jezdni...
      W San Francisco zabytkowe tramwaje jeżdżą w torowisku współdzielonym z
      samochodami - a kto był, ten widział, jakie zadanie ma "motorniczy" obsługujący
      tramwaj. I co - dzwoni, jedzie i wszystko działa.
      Krakowski magistrat za to likwiduje parkingi w centrum - no to ludzie stoją
      samochodami gdzie popadnie, bo gdzie mają stać. Szczepański - zamknięty, Rajska
      - zamknięta... A co tam teraz się buduje? Jakość robotników i koparek nie widać!
      Ulice się zwęża, wstawia durne wysepki (czyja to firma je dostarcza?)
      nawet na ulicy o szerokości 10 m (np. Lea). Projekty są do bani od początku -
      potem trzeba dorabiać pasy do skrętów (patrz Opolska / Pachońskiego). Wystarczy
      się przejechać samochodem aby wskazać "specjalistom" z magistratu co warto
      zrobić (najczęściej bardzo małym kosztem). Ale nie - my uspakajamy ruch, tak,
      aby przestał się ruszać! A rowerach nie wspomnę - bo dzięki naszej "władzuni"
      prawie się ich nie da w Krakowie używać! Chodnik jak na Picadilly, jezdnia
      wąziutka, w środku oczywiście tramwaj. Jadę sobie na rowerku - z lewej tramwaj,
      z prawej krawężnik a za mną - sznur samochodów ze wściekłymi kierowcami.
      Tramwajowi nie dam rady - a na 8 m szerokim chodniku rozmawiają dwie panie...
      (Podchorążych, Królewska itp.).
      Ale w okół jest wesoło - w "Magistracie uradzili!".
    • Gość: roro Uwaga! Karmelicka nie dla aut IP: 83.191.240.* 07.11.08, 12:34
      to wielki krok w dziejech ludzkosci, rowezystow i pasazerow!!!!
    • estees Uwaga! Karmelicka nie dla aut 07.11.08, 12:44
      Metro. Tylko metro to rewolucyjny krok, reszta to tylko urzedniczy
      chaos.
    • Gość: xxx Uwaga! Karmelicka nie dla aut IP: *.uek.krakow.pl 07.11.08, 13:41
      no i cel zostal osiagniety piesi, rowerzysci ,kozystajacy z
      komunikacji miejskiej i samochodziarze prawie wzieli sie za gardla i
      upatruja winnych wsrod siebie a moze by wspolnie popatrzyli i
      zrozumieli dlaczego jest tak a nie inaczej gdzie sa obwodnice
      parkingi i cala infrastruktura ktora powinna poprawic komunikacje
      • Gość: takajestprawda obwodnice i parkingi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 13:48
        Gość portalu: xxx napisał(a):

        > a moze by wspolnie popatrzyli i
        > zrozumieli dlaczego jest tak a nie inaczej gdzie sa obwodnice

        Obwodnica jest w postaci tunelu łączącego al. Słowackiego z ul. Wita Stwosza pod
        PKP. To jest dokładnie domknięcie II obwodnicy miejskiej. Stoi pusta. W tunelu
        nie ma w ogóle ruchu, pare samochodów.

        > parkingi i cala infrastruktura ktora powinna poprawic komunikacje

        Parking na kilkaset miejsc jest nad dworcem PKP. Obłożenie - z 20%. Jak był
        parking na Szczepańskim to było na nim stale 70% wolnych miejsc.

        Chodzi Ci zapewne o "darmowe parkingi" ale socjalizmowi mówimy śmierć. Chcesz
        parking, to za niego płać. To go będziesz mieć.
        • terion Re: obwodnice i parkingi 07.11.08, 15:26
          > Chodzi Ci zapewne o "darmowe parkingi" ale socjalizmowi mówimy śmierć. Chcesz parking, to za niego płać. To go będziesz mieć.

          Ale cena powinna być przyzwoita. Te parkingi mają służyć głównie tym, którzy dojeżdżają z dalszych okolic, gdzie komunikacja publiczna ledwo funkcjonuje. Chodzi o zapewnienie przesiadki z samochodu w MPK. Kraków się trochę rozrasta, jakby ktoś nie zauważył.

          > Parking na kilkaset miejsc jest nad dworcem PKP. Obłożenie - z 20%.

          Ostatnio jak byłem, było 100%. Poza tym jaka jest tam cena zostawienia samochodu na dniówkę w pracy? No i wreszcie brakuje takiego parkingu od południa.
          • Gość: takajestprawda Re: obwodnice i parkingi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 15:45
            terion napisał:

            > Ale cena powinna być przyzwoita.

            Cena powinna być RYNKOWA. Tzn. taka, żeby zawsze było jakieś 5-10% wolnych
            miejsc. Może się zmieniać w ciągu dnia. W Amsterdamie godzina parkowania w
            centrum kosztuje 5 (pięć) euro.

            > Te parkingi mają służyć głównie tym, którzy do
            > jeżdżają z dalszych okolic, gdzie komunikacja publiczna ledwo
            > funkcjonuje. Chod
            > zi o zapewnienie przesiadki z samochodu w MPK.

            Takie parkingi to mogą być za Ruczajem, za pętlą w Borku Fałęckim, za pętlą w
            Bronowicach. Ale jak znam mieszkańców "dalszych okolic" to i tak się będą
            wpierniczać do centrum, i dlatego należy postawić szlaban.

            Jak ktoś chce mieszkać na wsi, to niech mieszka na wsi. Nie ma "darmowych
            obiadków" i wożenia się cudzym kosztem. Jak taki jeden z Zielonek i drugi z
            Czernichowa wjechał samochodem do centrum, to ktoś PRACUJĄCY samochodem
            (dowożący towar itp.) TRACI, bo samochód amortyzujący się i palący paliwo i
            kosztujący godziny pracy kierowcy NIE PRACUJE i NIE ZARABIA.

            > Ostatnio jak byłem, było 100%.

            Nigdy nie ma 100% Bywa regularnie pustawo.

            > Poza tym jaka jest tam cena zostawienia samochod
            > u na dniówkę w pracy?

            RYNKOWA, synku, RYNKOWA. Nie inna. RYNKOWA.

            > No i wreszcie brakuje takiego parkingu od południa.

            Owszem, jest. Przy Turowicza, dla centrum Jana Pawła II. Też stoi pusty, miasto
            wybudowało. Ale fakt - z niego do centrum dojedzie się TYLKO samochodem :-)
            • Gość: fox Re: obwodnice i parkingi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 17:17
              > Takie parkingi to mogą być za Ruczajem, za pętlą w Borku Fałęckim,
              za pętlą w
              > Bronowicach. Ale jak znam mieszkańców "dalszych okolic" to i tak
              się będą
              > wpierniczać do centrum, i dlatego należy postawić szlaban.

              Ja proponuję postawić mury obronne wokół drugiej obwodnicy, z
              wieżyczkami strażniczymi wyposażonymi w karabiny maszynowe. Tak, aby
              żadna "wiocha" z Zielonek nie wjeżdżała do "prawdziwego Krakowa".
              Niech sobie poszuka gdzie indziej zarówno pracy, jak i miejsc
              wypoczynku czy rozrywki. W "prawdziwym Krakowie" mogą żyć i pracować
              tylko osoby mieszkające tam od pięciu pokoleń. Kraków dla Krakowian!
              Tych prawdziwych!

              A tak serio, to nie rozumiem, dlaczego tak wiele firm prywatnych i
              urzędów państwowych znajduje się w miejscach, gdzie nie da się ani
              wjechać, ani zaparkować, ani wyjechać. W centrum powinny być
              kawiarnie, teatry, kina, biblioteki i trochę eleganckich sklepów(ale
              nie ze sprzętem AGD, jak na Karmelickiej). Urzędy i firmy tylko te,
              które potrzebne są mieszkańcom dzielnicy. Reszta - poza drugą
              obwodnicę. Inaczej nawet najostrzejsze zakazy nie przyniosą żadnego
              efektu. Chyba że zostanie wybudowane metro, ale na to się nie
              zanosi.
            • terion Re: obwodnice i parkingi 07.11.08, 17:23
              > Cena powinna być RYNKOWA. Tzn. taka, żeby zawsze było jakieś 5-10% wolnych miejsc. Może się zmieniać w ciągu dnia.

              To zróbmy parking na 10 samochodów i ustalmy cenę rynkową. Założę się że i 30PLN/h by przeszło. I zróbmy to samo z autobusami: jeden na godzinę, ograniczona liczba biletów i licytacja o cenę biletu,


              > Takie parkingi to mogą być za Ruczajem, za pętlą w Borku Fałęckim, za pętlą w Bronowicach. Ale jak znam mieszkańców "dalszych okolic" to i tak się będą wpierniczać do centrum, i dlatego należy postawić szlaban.

              Jeśli będą parkingi i w miarę szybki dojazd do nich, to będzie można zrobić szlaban. Acha, i parking za Ruczajem TYLKO jeśli będzie szybki tramwaj wzdłuż Grota-Roweckiego. Inaczej to wogóle mija się z celem, autobusy już teraz nie wyrabiają.


              > Jak taki jeden z Zielonek i drugi z Czernichowa wjechał samochodem do centrum, to ktoś PRACUJĄCY samochodem (dowożący towar itp.) TRACI, bo samochód amortyzujący się i palący paliwo i kosztujący godziny pracy kierowcy NIE PRACUJE i NIE ZARABIA.

              No podobno wolny rynek. Jak ktoś z Czernichowa jedzie do pracy w Krakowie, to ma takie samo prawo do ulic, jak mieszkańcy Krakowa, nie? Gościowi z Czernichowa tak samo lata dowóż towaru, jak dowożącemu towar Czernichowianin. Zreszyą i w Czernichowie i w Zielonkach mieszkają zwykle ludzie z Krakowa, którzy pobudwali/pokupowali tam domy.
              Poza tym albo-albo. Z jednej strony ogranicza się zabudowę w Krakowie, bo motylki, widoczki, zabytki itp. a z drugiej ogranicza wjazd do Krakowa. Zresztą komunikacja jest tak ślamazarna, nawet w obrębie samego Krakowa, że aż żal. Kto żyw wsiada w samochód, żeby nie tłuc się zapchanymi do granic autobusami ze średnią prędkością 10km/h.


              > Nigdy nie ma 100% Bywa regularnie pustawo.

              OK, przyznam się, że nie wiem jak jest w tygodniu, ale w weekendy parking jest zabity do ostatniego miejsca.


              > RYNKOWA, synku, RYNKOWA. Nie inna. RYNKOWA.

              Tylko jeśli ceny MPK będą rynkowe. Bo o ile się nie mylę, to miasto dopłaca. Poza tym co to znaczy rynkowa? Na ile miejsc oszacować parking?


              > Owszem, jest. Przy Turowicza, dla centrum Jana Pawła II. Też stoi pusty, miasto wybudowało. Ale fakt - z niego do centrum dojedzie się TYLKO samochodem :-)

              Bardzo pomysłowe, nieprawdaż? :-)


              > W Amsterdamie godzina parkowania w centrum kosztuje 5 (pięć) euro.

              Nikt nie mówi o parkowaniu w ścisłym centrum.
              • Gość: takajestprawda Re: obwodnice i parkingi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 17:44
                terion napisał:

                > To zróbmy parking na 10 samochodów i ustalmy cenę rynkową. Założę > się że i
                30PLN/h by przeszło.

                Nie, dopóki będzie taka wolna amerykanka jak obecnie. Samochody na jezdniach,
                samochody na chodnikach, samochody na trawnikach, samochody na głowie - byle nie
                płacic nawet 2 zł/godzinę.

                > No podobno wolny rynek. Jak ktoś z Czernichowa jedzie do pracy w
                > Krakowie, to ma takie samo prawo do ulic, jak mieszkańcy Krakowa, > nie?

                Nie zrozumiałeś. Czym innym jest jazda "konsumencka" a czym innym praca
                polegająca na to, że zainwestowałeś w samochod, zatrudniłeś kierowcę i wozisz
                towar. Ty pracujesz 8 h i to jest twoja broszka czy chcesz stać w korku.

                Ale jak zainwestowałeś 100 tysięcy i samochód zamiast jeździć, pracować i
                rozwozić towar STOI W KORKU spowodowanym przez tysiąc takich dojeżdżających do
                pracy, to są to konkretne straty finansowe. Godzina pracy samochodu i kierowcy
                kosztuje - niezależnie od tego, czy stoi czy rzeczywiście pracuje.

                Inaczej wygląda cash flow jak samochód w ciągu godziny przewiezie (przykładowo)
                200 kilo ładunku między A i B, a inaczej jak w ciągu tej samej godziny
                przewiezie 1000 kg między A, B, C, D, E i F i zarobi 5x więcej kasy przy tych
                samych kosztach.

                Oczywiście upraszczam.

                > Poza tym albo-albo. Z jednej strony ogranicza się zabudowę w
                > Krakowie, bo motylki, widoczki, zabytki itp. a z drugiej ogranicza > wjazd do
                Krakowa.

                Bzdura. Ogranczenie dotyczą bardzo specyficznych miejsc, zaledwie kilku na
                terenie całego miasta. A ci, którzy się wyprowadzają to specyficzna grupa której
                100 mkw nie wystarcza, muszą mieć więcej :-)

                > Kto żyw wsiada w samochód, żeby nie tłuc się zapchanymi do granic > autobusami
                ze średnią prędkością 10km/h.

                Ale nie ma możliwości żeby te autobusy się wlokły szybciej bez zabrania miejsca
                samochodom. Tym bardziej, że samochodami podróżuje MNIEJSZOŚĆ.

                > OK, przyznam się, że nie wiem jak jest w tygodniu, ale w weekendy > parking
                jest zabity do ostatniego miejsca.

                Może zamiejscowi do Galerii Krakowskiej dojeżdżają? Albo w ogóle jest jakiś ruch
                zamiejscowy? Ja dworzec znam bo regularnie tam jestem w tygodniu i widzę jak to
                wygląda - miejsc wolnych jest naprawdę dużo, zajęte są bliżej peronów i tyle.

                > Tylko jeśli ceny MPK będą rynkowe. Bo o ile się nie mylę, to
                > miasto dopłaca.

                To trochę inaczej jest - miasto kupuje usługi przewozowe od dostawców. Ostatnio
                monopol MPK został złamany, dopuszczono inne firmy (te żółte autobusy) i pewnie
                będzie racjonalniej. Ale to miasto sprzedaje bilety.

                Tak, miasto dopłaca do biletów - ale alternatywą byłyby koszty zwiększonego
                ruchu samochodowego do centrum. W postaci większych korków, konieczności
                większych inwestycji itp.

                > Poza tym co to znaczy rynkowa?

                Rynkowa to znaczy transakcyjna. Przedmiot czy usługa jest tyle warta, ile ktoś
                jest w stanie zapłacić i zapłaci. Amen.
                • Gość: taki sobie Re: obwodnice i parkingi IP: *.chello.pl 07.11.08, 20:57
                  jak ci nie pasuje to możesz rozwozić sobie towar tramwajem, a tak w ogóle
                  powinno się zakazać poruszania po mieście samochodom dostawczym bo niszczą drogi,
                • terion Re: obwodnice i parkingi 07.11.08, 22:04
                  > Nie, dopóki będzie taka wolna amerykanka jak obecnie. Samochody na jezdniach, samochody na chodnikach, samochody na trawnikach, samochody na głowie - byle nie płacic nawet 2 zł/godzinę.

                  2zł na godzinę x 9h dziennie x 26dni w miesiącu to prawie 500PLN. Nie przyjmie się.


                  > Nie zrozumiałeś. Czym innym jest jazda "konsumencka" a czym innym praca polegająca na to, że zainwestowałeś w samochod, zatrudniłeś kierowcę i wozisz towar. Ty pracujesz 8 h i to jest twoja broszka czy chcesz stać w korku.

                  Zrozumiałem. Samochody prywatne powodują korki, korki powodują straty lub mniejsze zyski przewoźników. Tylko co (upraszczając, bo ja nawet nie mam samochodu) MNIE to powinno obchodzić? Mam nie dojeżdżać do pracy? Mój czas nie ma wartości? Co z tego, że jest to wartość niewymierna, dla mnie mój czas jest cenny. Dlaczego miałbym tracić czas jadąc autobusem i stojąc na przystanku, żeby ktoś miał z tego powodu większe zyski? Dlaczego komunikację równa się wyłącznie w dół, to znaczy robi się tak, żeby samochody zwolnić, a nie przyspieszyć transport publiczny.


                  > Ale nie ma możliwości żeby te autobusy się wlokły szybciej bez zabrania miejsca samochodom. Tym bardziej, że samochodami podróżuje MNIEJSZOŚĆ.

                  Nie oszukujmy się, to nie wszystko wina samochodów. Ograniczenia ruchu są potrzebne, ale nie rozwiążą wszystkich problemów. Nie da się zatrzymać całego ruchu w Krakowie, aż po autostradę. Porównywanie nas do Europy jest nie na miejscu, bo tam komunikacja publiczna umożliwia szybkie dostanie się z miejca na miejsce, dlatego, że na co ważniejszych trasach odbywa się poza ulicami. Czy to kolejki miejskie typu S-Bahn, czy metro. A u nas nawet jak nie będzie ruchu na Karmelickiej to same tramwaje będą się tam korkowały i wlekły w tępie pieszego.
                  Jestem za ograniczaniem ruchu samochodów, ale tylko jeśli będzie dostępna alternatywa, a na razie nie ma nawet obietnicy takiej alternatywy.


                  > Rynkowa to znaczy transakcyjna. Przedmiot czy usługa jest tyle warta, ile ktoś jest w stanie zapłacić i zapłaci. Amen.

                  Ale bilety MPK jednak nie są rynkowe i sam to chwalisz?


                  > Tak, miasto dopłaca do biletów - ale alternatywą byłyby koszty zwiększonego ruchu samochodowego do centrum. W postaci większych korków, konieczności większych inwestycji itp.

                  Ooo! Widzę, że się rozumiemy. Dokładnie z tych samych powodów powinny powstać parkingi, gdzie np. opłata jest wliczona w jakiś "specjalny" bilet miesięczny MPK. Po to, żeby zmniejszyć ruch samochodowy w centrum.
                  • Gość: takajestprawda Re: obwodnice i parkingi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 22:54
                    terion napisał:

                    > 2zł na godzinę x 9h dziennie x 26dni w miesiącu to prawie 500PLN. > Nie
                    przyjmie się.

                    Jak będzie takie pseudozarządzanie jak teraz i słowiański bajzel to będziemy
                    mieć korki, chodniki zastawione autami i powszechne narzekanie.

                    Otóż kierowców trzeba delikatnie, ale za mordę - i albo płacą, albo ich
                    samochody są odwożone na wysypisko gdzie sobie mogą odebrać za karą
                    administracyjną 800 złotych.

                    A jak się nie opłaca - to wysnuć wnioski, kupić bilet autobusowy miesięczny.

                    > Zrozumiałem. Samochody prywatne powodują korki, korki powodują
                    > straty lub mniejsze zyski przewoźników.

                    Biznesu! Całego, nie tylko przewoźników. To są straty handlu, sklepów, dostawców. W

                    > Tylko co (upraszczając, bo ja nawet nie mam samochodu)
                    > MNIE to powinno obchodzić? Mam nie dojeżdżać do pracy? Mój czas
                    > nie ma wartości?

                    Dlatego osobiście jestem fanem rozwiązania londyńskiego - chcesz wjeżdżać do
                    centrum autem, to proszę bardzo: 8 funtów za dzień, płatne do północy.

                    > Dlaczego miałbym tracić czas jadąc autobusem i stojąc na
                    > przystanku, żeby ktoś miał z tego powodu większe zyski?

                    Bo na przykład ktoś kto wiezie towar do sklepu nie może tego zrobić tramwajem.
                    Ale generalnie chodzi o externalities, koszty zewnętrzne. Czyli m.in. właśnie
                    to, o czym piszesz - dlatego londyńskie rozwiązanie jest optymalne.
                    www.cclondon.com
                    > Dlaczego komunikację równa się wyłącznie w dół, t
                    > o znaczy robi się tak, żeby samochody zwolnić, a nie przyspieszyć > transport
                    publiczny.

                    Bo to są naczynia połączone, korzystające z tej samej czasoprzestrzeni. Zresztą
                    trudno mówić o "zwolnieniu" samochodów, skoro stoją w korku. Bardziej zwolnić
                    się nie da.

                    > Porównywanie nas do Europy jest nie na miejscu, b
                    > o tam komunikacja publiczna umożliwia szybkie dostanie się z
                    > miejca na miejsce, dlatego, że na co ważniejszych trasach odbywa
                    > się poza ulicami.

                    Po pierwsze, "komunikacja publiczna w Europie" ma znacznie mniejszy udział w
                    pracy przewozowej w miastach, niż w Polsce.

                    > Czy to kolejki miejskie typu S-Bahn, czy metro.

                    Po drugie to mit - bo uwarunkowania (np. gęstość i struktura zaludnienia) w
                    tamtejszych miastach są inne, a segregacja przestrzenna (koleje podziemne)
                    znacznie wydłuża czas dostępu do peronów przystanków i sumaryczny czas podróży
                    (na to ma wpływ także rzadsza sieć przystanków).

                    No i po trzecie wcale nie jest tak, że wszędzie jest metro - w tej chwili trwa
                    wielki renesans tramwajów w tych krajach gdzie znikły w latach 60 i 70. A w
                    Niemczech, Holandii, Szwajcarii kwitną cały czas.

                    > A u nas nawet jak nie będzie ruchu na Karmelickiej to same
                    > tramwaje będą się tam korkowały i wlekły w tępie pieszego.

                    Nie. A jeśli to w minimalym stopniu i już zależy od sygnalizacji świetlnej na
                    końcach Karmelickiej.

                    > Jestem za ograniczaniem ruchu samochodów, ale tylko jeśli będzie
                    > dostępna alternatywa, a na razie nie ma nawet obietnicy takiej
                    > alternatywy.

                    No właśnie jest - samochody out, a tramwaj od tego znacząco przyśpiesza.

                    Przy czym ja nie jestem fanem proponowanego rozwiązania z powodów
                    organizacyjnych i technicznych. To można i należy zrobić lepiej - co nie znaczy
                    w mniej kontrowersyjny sposób.

                    > Ale bilety MPK jednak nie są rynkowe i sam to chwalisz?

                    Nie są w pełni rynkowe, bo po pierwsze występuje naturalny monopol ORGANIZATORA
                    transportu zbiorowego (dystrybutora biletów i zamawiającego usługi od
                    przewoźnika). Bilety masz bardzo zróżnicowane, KKM, godzinne, półgodzinne,
                    miesięczne, zwykłe, studenckie itp. itd. Natomiast rynek występuje od niedawna
                    bo są przetargi na obsługę poszczególnych linii.

                    Generalnie tak to własnie działa na zachodzie - linie są często w 100% prywatne,
                    natomiast kasę dostają za spelnienie wymogów organizatora transportu
                    (punktualność częstotliwość, czystosc itp.)

                    Wycena biletu w sprzedaży oczywisce nie ma charakteru transakcyjnego. Wycenia to
                    politycznie rada miasta, akceptując podwyżki i wielkość dotacji.

                    > Ooo! Widzę, że się rozumiemy. Dokładnie z tych samych powodów
                    > powinny powstać parkingi, gdzie np. opłata jest wliczona w jakiś
                    > "specjalny" bilet miesięczny

                    Jestem na 100% pewien, że to już jest - i nie działa. Pamiętam, że było już 10
                    lat temu i nie działało, więc może zlikwidowali :-) A w Warszawie jak zrobili
                    coś takiego to przyjechała na parking Park and Ride telewizja i znalazła na
                    całym parkingu JEDEN samochód. Pracownika parkingu.
                    • terion Re: obwodnice i parkingi 08.11.08, 17:01
                      > Otóż kierowców trzeba delikatnie, ale za mordę - i albo płacą, albo ich samochody są odwożone na wysypisko gdzie sobie mogą odebrać za karą administracyjną 800 złotych.

                      Ale "morda" powinna być za nieprawidłowe parkowanie, a nie w postaci bajońskich sum za park and ride.


                      > Dlatego osobiście jestem fanem rozwiązania londyńskiego - chcesz wjeżdżać do centrum autem, to proszę bardzo: 8 funtów za dzień, płatne do północy.

                      Jestem za. Pod jednym warunkiem: miasto przeniesie swoje urzędy dostępne publicznie poza tą strefę - tak w ramach dobrego przykładu. Strefa ma być turystyczno-kulturalno-gastronomiczna, a nie biznesowa.


                      > Bo to są naczynia połączone, korzystające z tej samej czasoprzestrzeni. Zresztą trudno mówić o "zwolnieniu" samochodów, skoro stoją w korku. Bardziej zwolnić się nie da.

                      Upraszaczasz. Chodzi o czas dostania się z punktu A do punktu B. Np. czas dojazdu z ul. Lipińskiego na Opolską komunikacją publiczną wynosi średnio 45 minut + wystanie swojego na przystanku (114 jeździ rano jak chce, więc skrajny przypadek to 20 minut). Samochodem średnia jest odrobinę niższa (tzn. dłużej rano, krócej popołudniu). Równanie w dół oznacza, że próbuje się doprowadzić do sytuacji, kiedy ten przejazd samochodem będzie wynosił 60 minut, podczas gdy autobusem w dalszym ciągu 45 + 10. Wg mnie jest to niepoważnie długi czas przejazdu - dmyślam się, że zaproponujesz zamknięce alei dla samochodów, bo cierpi biznes, a tłuszcza niech się buja MPK takim jak dzisiaj, godzinę w jedną stronę.


                      > Po pierwsze, "komunikacja publiczna w Europie" ma znacznie mniejszy udział w pracy przewozowej w miastach, niż w Polsce.

                      Teraz to już nie rozumiem. I w tym całym Lądku Zdroju gdzie za wjazd do centrum się płaci, to wszyscy samochodami jeżdżą? Podróżowałem komunikacją publiczną w Oslo, Wiedniu, Berlinie, Grenoble i wszędzie przewoziła ona sporo ludzi - przy czym z wiadomych powodów nie jestem w stanie podać liczb. Co (dla mnie) najważniejsze, ta komunikacja była naprawdę szybka - użycie samochodu nie miało jakiegoś specjalnego uzasadnienia czasowego. A jeśli jeszcze na to nakłada się to co mówisz, tzn. że OPRÓCZ tego i tak więcej osób jeździ samochodami - to znaczy, że my idziemy w złą stronę dusząc komunikację wszelaką. Jak oni to robią, że mają szybką komunikację i do tego nie musieli zamknąć wszystkich ulic dla samochodów?


                      > No i po trzecie wcale nie jest tak, że wszędzie jest metro - w tej chwili trwa wielki renesans tramwajów w tych krajach gdzie znikły w latach 60 i 70. A w Niemczech, Holandii, Szwajcarii kwitną cały czas.

                      Nie mam nic przeciwko tramwajom, jeśli mają wydzielone tory. Są miejsca, gdzie dobre będą tramwaje, a są takie gdzie przyda się metro lub kolejka naziemna. Są nawet takie gdzie wystarczą autobuusy. Ale w miastach o zaludnieniu podobnym do Krakowa, metro lub kolejka zwylke jest i nikt się nie odwraca.


                      > Jestem na 100% pewien, że to już jest - i nie działa. Pamiętam, że było już 10 lat temu i nie działało, więc może zlikwidowali :-) A w Warszawie jak zrobili coś takiego to przyjechała na parking Park and Ride telewizja i znalazła na całym parkingu JEDEN samochód. Pracownika parkingu.

                      10 lat temy sytuacja była zdecydowanie inna. Nie dziwię się, że to wogóle nie działało. 10 lat temu samochodów w polsce bylo 2x mniej, a w Warszawie pewnie 3x mniej - dróg mniej więcej tyle samo. W Krakowie nie wiadomo mi o istnieniu podobnego systemu. Zresztą jak już wspomniałem. Po co parking za Ruczajem, skoro do centrum potem trzeba się jeszcze godzinę bujać.. A Ruczaj to jeszcze nie koniec świata, są dalsze rejony.

                      Wg mnie Kraków się "zatkał" i bez jaki sensownych rozwiązań poprostu przestanie się rozrastać, ponieważ komunikacyjnie stanie się zupełnie niewydolny. Szczególnie, że jak zauważyłem, chcesz, żeby przedmieścia pozostały słabo skomunikowane.
                • Gość: gniewko_syn_ryba Re: obwodnice i parkingi IP: *.autocom.pl 08.11.08, 22:26
                  Gość portalu: takajestNIEprawda napisał(a):

                  > samochody na chodnikach, samochody na trawnikach, samochody na głowie - byle
                  nie płacic nawet 2 zł/godzinę.

                  Parkowanie w strefie C kosztuje 3 zł/h - nie kłam...
                  • Gość: ko-yama Re: obwodnice i parkingi IP: *.ghnet.pl 08.11.08, 23:14
                    A mogłoby być 8. Może wtedy wreszcie korki byłyby mniejsze.
                    • Gość: gniewko_syn_ryba Jestem za takimi opłatami IP: *.autocom.pl 09.11.08, 22:23
                      dla rowerów...

                      ;-P
                      • Gość: ko-yama Re: Jestem za takimi opłatami IP: *.ghnet.pl 10.11.08, 08:05
                        Opłaty dla rowerów? Już chyba zupełnie Ci się w głowie pomieszało. Rower to
                        najmniej niszczący nawierzchnię środek transportu i zarazem zajmujący najmniej
                        miejsca. O względach ekologicznych nawet nie wspomnę. Powinno się promować ten
                        środek transportu. Opłaty mają na celu zniechęcenie do wjazdu samochodami. Czy
                        tak trudno dostrzec to co sprawdziło się w Amsterdamie i innych zachodnich miastach?
                        • Gość: kto inny Re: Jestem za takimi opłatami IP: *.chello.pl 10.11.08, 11:12
                          Znowu bredzisz, po ścisłym centrum chodzi się na piechotę, a jak chcesz sobie
                          pojeździć na rowerze to jedź tam gdzie nie będziesz przeszkadzał innym.
                          Dla was barany rowerzyści wydajemy miliardy na ścieżki rowerowe po których i tak
                          nie jeździcie, ciągle wam coś nie pasuje, wszyscy wam przeszkadzają, nagminnie
                          łamiecie przepisy (jazda po chodniku, przejeżdżanie przez przejścia dla pieszych
                          )i najważniejsze jeżdżenie zamiast ścieżką rowerową po ulicy (ostatni przykład
                          jeden taki baran jechał po rondzie mogilskim częścią dla samochodów, bo mu
                          ciężko było zjechać na dół na ścieżkę)- więc po co wam te ścieżki.
                          • Gość: ko-yama Re: Jestem za takimi opłatami IP: *.ghnet.pl 10.11.08, 21:37
                            A od kiedy to w ścisłym centrum nie można jeździć rowerem? Widziałeś Ty znaki,
                            które by tego zabraniały? Bo ja np widzę na Szewskiej znak C-13/C-16.

                            Wyzywanie rozmówców od baranów to kolejny przykład forumowego chamstwa
                            samochodziarzy.
                            • Gość: gniewko_syn_ryba Re: Jestem za takimi opłatami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.08, 11:25
                              Gość portalu: ko-yama napisał(a):

                              > A od kiedy to w ścisłym centrum nie można jeździć rowerem?

                              To trzeba taki zakaz wprowadzić - ścisłe centrum ma być TYLKO dla pieszych !

                              ;-P
                              • Gość: ko-yama Re: Jestem za takimi opłatami IP: *.171.139.226.static.crowley.pl 12.11.08, 13:21
                                Nie ma takiej potrzeby bo rowerzyści ani nie niszczą nawierzchni, ani nie
                                utrudniają innym ruchu
                                • barnacle.bill.the.sailor Bzdury 12.11.08, 14:53
                                  I niszczą, i utrudniają ruch pieszym. A spoceni rowerzyści śmierdzą i wydalają
                                  do atmosfery zwiększone ilości CO2 pogłębiając tym samym efekt cieplarniany.

                                  Pedałosmrody won !
                                  • Gość: ko-yama Re: Bzdury IP: *.ghnet.pl 12.11.08, 16:45
                                    No cóż. Tę wątpliwej jakości erupcję twego intelektu pozostawię bez komentarza.
                        • Gość: kierowca Re: Jestem za takimi opłatami IP: 212.117.81.* 12.11.08, 11:42
                          Amsterdam to masakra. Rowerzysci nie przestrzegaja przepisow, jezdza jak chca,
                          cala ulica, obok siebie, nie zwracaja uwagi na swiatla ani pasy. Do tego rowery
                          sa przypiete wszedzie gdzie sie tylko da. Takiej ilosci zlomu na ulicach jeszcze
                          nie widzialem. Niektore sa kompletnie zardzewiale, wiec pewnie stoja tam
                          kilkanscie lat. Parkingi faktycznie bardzo drogie, placilem 3,6 za godzine. W
                          takim miescie bym w zadnym wypadku nie chcial mieszkac. Dla przykladu w
                          Luxemburgu bylo super. Parking w centrum tylko 1,5 za godzine i do tego nie
                          naliczal od razu calej godziny tak jak ten w Amsterdamie. Rowerow niewiele, nie
                          sprawiaja problemu. No i miasto tez duzo fajniejsze niz Amsterdam. Jedyny plus
                          Amsterdamu to Red Light District i sklepy dla cpunow, gdzie indziej sie tego nie
                          zobaczy.
                          • Gość: ko-yama Re: Jestem za takimi opłatami IP: *.171.139.226.static.crowley.pl 12.11.08, 13:22
                            No tak. Niektórym tylko jedno w głowie.
        • Gość: obs Re: obwodnice i parkingi IP: *.devs.futuro.pl 13.11.08, 12:19
          > Stoi pusta. W tunelu nie ma w ogóle ruchu, pare samochodów.

          jeździsz tam czy wyobrażasz sobie to miejsce?
          Bo ja jeżdżę i unikam jak ognia przejazdu tam w stronę centrum od
          południa aż do wieczora. Światła przy łączówce od parkingu znad
          dworca są tak ustawione, że wciska się na zielonym jedno, dwa auta z
          tunelu. Widziałem tam i to nie raz korki sięgające do połowy
          długości tunelu. Chyba nie o to chodzi?

    • einadalkaz Pomysł kretyna 07.11.08, 14:32
      1. Na Kremerowskiej trwa budowa i dla pojazdów budowy ruch jest dwukierunkowy!!!! Więc w Kremerowską wjedzie sznur samochodów i spotka sie z cieżąrówka jadacą legalnie pod prąd.
      Tak samo na Łobzowskiej, ruch jets dwukierunkowy dla pojazdów budowy. Na Łobzowskiej tez trwa budowa, droga jest zawężona przez ciężarówki.

      2. W godzinach rannych na wszystkich przyległych ulicach pojawiają się smieciary, które skutecznie blokują ruch.

      3. Ulice sa zapchane smaochodami, żadne większe auto, typu ciężarówka, autobus, nie zmieści sie.

      3. Promień skrętu zakrętów w pryzległych ulicach nie puści większych samochodów - wjada i utkną, odholowanie mozliwe tylko helikopterem na linie.

      4. Ulicę Karmelicką blokuje nie Krakusi, tylko wieśniacy z tablicami rejestracyjnymi KNT, KNS, KLI i inne. Wiocha z Limanowej , Nju Targu i Nju Sącza pokazuje nam, że ma nas w dooopie i pokazuje nam, że mozna zrobić w butza mieszkanców takiego dużego miasta jak Kraków.

      5. Policja ma wszystko w dooopie, bo nie dostaje udziałów w mandatach. Gdyby z każdego mandatu 10% szło na policję a 10% na gminę wystawiającą mandat, zrobiłby się w Polsce porządek. Policjanci zarabialiby na siebie, na radiowozy, na paliwo, na amunicję itd.


      Poprosiemy o wywiad z tym tęgim umysłem, co wymyslił objazd wąskimi ulicami. Zapewne geniuś z Politechniki, co?


      • Gość: bez_kompleksów Re: Pomysł kretyna IP: *.t-mont.net.pl 07.11.08, 17:02
        >>4. Ulicę Karmelicką blokuje nie Krakusi, tylko wieśniacy z tablicami
        rejestracyjnymi KNT, KNS, KLI i inne. Wiocha z Limanowej , Nju Targu i Nju Sącza
        pokazuje nam, że ma nas w dooopie i pokazuje nam, że mozna zrobić w butza
        mieszkanców takiego dużego miasta jak Kraków.<<

        To nie daj się robić w "butza".
      • Gość: kto inny Re: Pomysł kretyna IP: *.chello.pl 07.11.08, 19:12
        Śmieciarą wogóle powinni zakazać wjazdu do centrum , śmieci niech wywożą
        tramwajami.
    • ekler.ka Re: Uwaga! Karmelicka nie dla aut 07.11.08, 16:41
      A ja czekam jednak na jakieś bardziej merytoryczne uwagi, zwłaszcza że zmiany
      mają zacząć obowiązywać za 3 dni...W artykule nie ma ani słowa na temat, jak
      sformułowane będą te przepisy. Nie wynika z niego,czy kierunki ruchu na
      przecznicach od Karmelickiej będą dotyczyły także mieszkańców: ulice będą
      jednokierunkowe czy nie? I co to znaczy, że dany przepis nie będzie dotyczył
      mieszkańców? Chodzi o posiadanie identyfikatora strefy C? Posiadanie
      zaświadczenia o zameldowaniu? Czy jak to sobie panowie urzędnicy wyobrażają?
      • mieszkaniec_michalowskeigo Re: Uwaga! Karmelicka nie dla aut 07.11.08, 17:00
        >(...) zmiany mają zacząć obowiązywać za 3 dni...W artykule nie ma ani
        > słowa na temat, jak sformułowane będą te przepisy.

        Tak zawsze jest - niestety. Brak jakichkolwiek konsultacji np. z mieszkańcami - ul. Michałowskiego z (w miarę) bocznej stanie się ulicą przelotową, przez którą będzie odbywał się CAŁY ruch z Karmelickiej.
        Druga sprawa, to parę ogólnych zdań odnośnie planowanych zmian.
        Nie zgodzę się z że zostały 3 dni - trudno wyobrazić sobie jakąś akcję informacyjną w weekend, czyli zostało 0 (zero) dni. Kierowcy w poniedziałek (tak na prawdę, większość w środę) zobaczą nowe zakazy. I zacznie się dramat.
        Zmiana ruchu w tak kluczowym miejscu, bez jakiejkolwiek kampanii informacyjnej jest nieporozumieniem. Chyba chodzi (teoretycznie)
        o to, by ludzie nie wjeżdżali do centrum, a nie o to, by wjeżdżali, ale nie mogli wyjechać (?)

        W artykule jest ciekawe sformułowanie "(...)Dlatego uniemożliwiliśmy podjazd pod Bagatelę i wylot na Aleje. Niech jeżdżą tam tylko mieszkańcy i dostawcy (...)". Wynikałoby z tego, że zakazy nie będą dotyczyć mieszkańców. Tylko, po co tak kombinować - może od razu lepiej zrobić strefę B?

        • ekler.ka Re: Uwaga! Karmelicka nie dla aut 07.11.08, 17:27
          Podpisuję się pod tym jako mieszkanka Siemiradzkiego,która ma się stać
          przelotową w drugą stronę. I do tego, jak z tego wynika, dwukierunkową dla
          wybranych (mieszkańców)? A jest to ulica, którą ciężko jest czasem przejechać
          jednemu samochodowi przez zaparkowane często w dziwny sposób auta (które nota
          bene również nie mają gdzie parkować, zwłaszcza po postawieniu zakazu na
          parkingu przy policji).
    • Gość: jolka Uwaga! Karmelicka nie dla aut IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 18:32
      Krótko i treściwie , samochodziarze won z centrum Krakowa !
      • Gość: Maro Re: Uwaga! Karmelicka nie dla aut IP: *.chello.pl 07.11.08, 20:24
        Pewno bym i jeździł tramwajkiem albo autobusem alee jak sie
        większość zacznie myć i prać ubrania a w lecie to lepiej nie mówić a
        tak klimka działa czyściutko cichutko i o połowe szybciej nawet w
        korkach
      • Gość: Ban Re: Uwaga! Karmelicka nie dla aut IP: 67.159.5.* 07.11.08, 23:56
        Krótko i treściwie, ban na komentowanie dla użytkowników neostrady.
    • Gość: WWW Uwaga! Karmelicka nie dla aut IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.08, 10:08
      KRAKÓWEK:
      KUMPEL KUMPLA KUMPLEM KUMPLI.
      wwwiercioch.blog.onet.pl/
    • Gość: eh!! Ale auta z przepustka beda i tak jezdzic... IP: *.betanet.pl 08.11.08, 11:10
      z przepustka wydana, dla rodzin i znajomych, pan starowicz tez
      pewnie tamtedy bedzie wozil swoje 4 litery
      • Gość: eh!! A co z wjazdem po 18, bo kiedys bylo mozna... IP: *.betanet.pl 08.11.08, 11:11
        jak bedzie teraz ?
    • Gość: Mieszkaniec Przestancie Nadawac Brukowe Sensacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.08, 11:29
      taki tytul "Karmelicka Nie dla Aut" czy pierwsze zdanie "T rewolucyjna zmiana"
      jest na skale FAKTU. Nijako merytorycznie nie podparte, z tego co piszecie
      tylko 2 kawalki ulicy beda zamienione w jednokierunkowe (i tez nie jasne czy
      do konca jezeli przejezdne dla mieszkancow). Wiem ze gazeta troche nadala temu
      rozglosc (sytuacji na karmelickiej) i takie wyolbrzymione stwierdzenia jest
      poklepywaniem siebie po plecach ale tak naprawde takimi falszywymi
      stwierdzeniami tylko tracicie reputacje.
    • Gość: koko Genialny pomysł! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.08, 12:11
      Zamiast jazdy na wprost zrobić lewoskręty i to jeszcze w Michałowskiego. Już widzę tą radość motorniczego buahahaha. Ci ludzie nie wiedzą co czynią! Zapamiętajcie nazwiska wymienione z artykułu, żeby więcej nie dopuścić tych wariatów bez wyobraźni do władzy!!!
    • Gość: D Uwaga! Karmelicka nie dla aut IP: *.gprs.plus.pl 08.11.08, 17:08
      Gratulacje drodzy Radni, zamknijcie centrum wogóle dla samochodów, najlepiej
      niech wszyscy zostawiają samochody na rogatkach miasta. Nie zapominajcie
      tylko, że żyjecie darmozjady z naszych podatków. Mam dość, pewnie jak wielu
      mieszkańców Naszego Miasta, debilnych radnych i idiotą Sz. P. Profesorkiem na
      czele.
    • Gość: KIEROWCA [...] IP: *.chello.pl 08.11.08, 20:03
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: imd Autor!autor!autor! IP: 82.177.125.* 09.11.08, 09:28
        Pan Naczelny Architekt Miasta właśnie się wypowiadał o inwestycjach
        które zmienia oblicze Krakowa.Bardzo się madrze wypowiadał, bo to
        mądry człowiek, niestety tej mądrosci w zarządzaniu miastem nie
        wykorzystuje - ma widać ważniejsze sprawy na glowie.
        Otóż na bazie wielkiej dyskusji o Karmelickiej jasno widać, że
        oblicze miasta w tym rejonie radykalnie zmienią nastepujące, głęboko
        przemyślane decyzje:
        1. budowa multipleksu przy Karmelickiej
        2. budowa tzw. Ogrodu Sztuki - cokolwiek to znaczy - przy Rajskiej
        3. Budowa apartamentowaca na terenie dawne tytoniary
        4. Rozbudowa tzw. Domu Pielgrzyma w ogrodach Karmelitów
        = inwestycja 1 i 3 to likiwidacja ostatnich, ogólnie dostepnych
        miejsc parkingowych (płatnych parkingów) w tej części miasta, którą
        poprzedziła pełna entuzjazmu likiwdacja parkingu na Placu
        Szczepańskim.
        Dodajmy do tego wzrost liczby mieszkańców tego terenu wynikajacy z
        licznych nadbudów kamienic, koniecznosci dojazdu do wielu miejsc
        noclegowych (np. problemy z parkowaniem przy hotelu na Szujskiego) a
        przede wszytstkim radosne zabudowywanie każdego wolnego skweru, czy
        ogrodu śródblokowego (Kremerowska, plany zabudowy przy Garncarskiej.

        Wszystko to razem pogrąża to miasto w totalnym chaosie - Drodzy
        Państwo, szczucie rowerzystów na korzystających z aut, a tych z
        kolei na jeżdżących tramwajami JEST BEZ SENSU - niedługo bowiem
        wszyscy staniemy w gigantycznym korku,a Karmelicka jest jedynie
        sygnałem, że to się juz rozpoczęło. To nie my zgotowaliśmy sobie
        taki los tylko zarządzajacy tym miastem, swietnie opłacani urzednicy
        róznej maści. Skierujmy swoją uwagę w ich stronę i wymuśmy zmianę
        polityki!
        ps. Holandia jest świetnym wozrem - więcej śćieżek zdecyowanie nam
        pomoże ale niestety musimy pamiętać i że żyjemy w innym klimacie.
    • Gość: polo Uwaga! Karmelicka nie dla aut IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.08, 12:38
      a ja mam motocykl i będę jeździł , bo zakaz dotyczy tylko samochodów
      • Gość: samochodziarz Re: Uwaga! Karmelicka nie dla aut IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.08, 01:43
        1. Nie chcę jeżdzić komunikacją miejską, bo tam śmierdzi. Śmierdzi,
        bo ludzie się nie myją. Zostawiają cześć swojego brudu na poręczach
        i siedzeniach. Lepi się toto potem do wszystkiego. Obrzydliwość!
        2. Dlaczego urzędnik ogranicza się jedynie do wymyslania z a k a z ó
        w?
        Kto mu dał taką władzę? Kto do cholery za to odpowiada?
        Czy ktoś przeprowadził jakies sensowne badania wśród
        zainteresowanych? Jeżdzę autem i bulę jak za woły za swoją wygodę
        (podatki, akcyzy itepe) i nie chcę być więcej golony, tylko dlatego,
        że komuś nie chce się mysleć (w ramach swoich obowiązków). Może to
        dla kogoś zbyt duże uproszczenie, trudno.
        Niedawno na drodze, którą jeżdzę zbudowano skrzyżowanie. Super. 3
        paski, skręt w prawo, w lewo, no mjut po prostu. Niestety skręt w
        lewo jest używany bardzo sporadycznie, za to skręcających w prawo
        skutecznie blokują ci jadący prosto. Gdzie tu logika?
        To nie jest problem jednej ulicy. To problem całego miasta. I
        urzędasów, którzy mają nas za nic.
        Ręce i majtki opadają.
    • Gość: gość portalu Uwaga! Karmelicka nie dla aut IP: 81.21.201.* 10.11.08, 09:48
      rozumiem ze pan (celowo z małej literki, bo na dużą to on nie zasługuje) z
      magistratu czy zarządu dróg, również będzie przestrzegał zakazów - ja mam
      projekt ustawy obywatelskiej, aby nasi radni i obowiązkowo caaały zarząd dróg
      zostali pozbawieni przywilejów jazdy po wszystkich strefach - może wtedy skumają
      o co chodzi :/
      PS. cale MPK fajna sprawa, ale już się najeździłem, i nie w smak mi jechać z
      Panią\Panem który od tygodnia nie brał kąpieli, dodatkowo lubi sobie "jabłko"
      walnąć czasem. I ten loodzik nie pałaci za bilet, bo ludzi uczciwi (frajerzy
      ???) płacą za niego - POZDRAWIAM WSZYSTKICH Z TRAMWAJÓW Z ULICY KARMELICKIEJ ZE
      STOJĄCEGO W KORKU DUŻEGO, WYGODNEGO AUTKA :]
    • Gość: malikaa a ja mam auto i jezdze tramwajem!!!!! IP: *.chello.pl 10.11.08, 11:09
      samochod dobry i sprawny stoi pod domem..i dobrze, musialabym byc
      ekologiczno-spoleczną tepą idiotka aby mieszkajac przy lini tramwajowej i maja
      prace przy sensownym polaczeniu ladowac tylek w samochod, siedziec w nim w mega
      korku, dostajac szalu, marnujac benzynę i zaspaliniając miasto oraz znosic
      zmotoryzowanych wariatow!! jezdze tramwajami z pracy i do pracy(ok 8.30 i 15) w
      ciagu dnia tez i rzadko kiedy spotallam sie z dzikim tlokeim o jakim lubia tu
      rozpisywac sie fani samochodow( hahaha wlasnie ciekawe skad ONI widza jak to
      jest w tramwaju!!! jak jezdza w tych swoich puszkach??? ale krzycza najglosniej)
      tak czytam sobie ksiazke w swietym spkoju, oszczedzam kase i nerwy, troche mniej
      smrodu i spalin produkuje, ale coz zyjemy w kraju biernosci spolecznej i tępoty
      ekologicznej bo to Polska.....nie twierdze ze kazdy ma tak dobry dojazd,
      autobusy tez spisuja sie fatalnie( i na wielu obleganych trasach maja kursy o
      idiotycznych godzinach) ale wiele osob mogloby sobie fajnie jechac komunikcja (
      gl tramwaje jakos wyrabiaja) miejska ale po co? trzeba pokazac swiatu ze stac
      nas na grata za kilkadzisiat patykow...pomine fakt zwyklego chamstwa
      zmotoryzowanych na drodze, oby wam kiedys siadlo serducho z tej bezczelnosci i
      nerwow:P
      • Gość: ktoś inny dlaczego nie jeżdże tramwajem IP: *.chello.pl 10.11.08, 11:44
        No to gratuluje, jesteś jedną z nielicznych osób które w tym mieście jeżdżą
        szybciej tramwajem niż własnym samochodem, też tak bym chciał, ale jest
        odwrotnie przejazd tramwajem zajmuje mi 2 razy więcej niż dojazd samochodem.
        W wakacje jeździłem tramwajem było nawet dobrze bo tramwaj jeździł zgodnie z
        rozkładem i nie było tłoku, a rozkład był ustawiony jak dla mnie, może i bym się
        przyzwyczaił (mimo tego że przez przejazd Basztową trwał polowe przejazdu całej
        trasy i musiałem jeszcze trochę przedeptać z przystanku do pracy na nogach,a
        samochodem podjeżdżam na samo miejsce), ale przyszedł wrzesień i rozkład nagle
        się zmienił i to nie na lepsze, a na gorsze i to znacznie. Dostałem wybór albo
        10 min wcześniej albo 10 minut później, pierwsza opcja powodowała że byłem
        dodatkowe 10 minut wcześniej + wcześniejszy zapas na ewentualny opóźnienie
        tramwaju powodowało że byłem nawet półgodziny za wcześnie, a opcja późniejsza w
        ogóle odpadała bo przy opóźnieniu bym się spóźnił do pracy. No więc jeździłem
        wcześniejszym, w końcu zawsze można wypić z rana kawę przed pracą, ale w połowie
        września zaczęły się wycieczki szkolne + zjechali się studenci i jakoś już
        zaczęło brakować miejsca w tym tramwaju, nie mówiąc o miejscu do
        siedzenia,zaczęły się potworne opóźnienia na trasie (a z mojego przystanku
        tramwaj zaczął odjeżdżać przed czasem, więc musiałem znowu 5 minut wcześniej
        wychodzić )dotrwałem do października i przesiadłem się z powrotem na samochód,
        wstaję o godzinę później, bez pośpiechu i w komfortowych klimatyzowanych
        warunkach dojeżdżam do pracy, nie martwię się że mi tramwaj ucieknie a następny
        jest za 20 min i się spóźnię, nie muszę walczyć o miejsce, nie muszę wysłuchiwać
        tych wszystkich wrzasków, krzyków i przekleństw, młodzieży wychowanej bezstresowo.
        • Gość: malikaa Re: dlaczego nie jeżdże tramwajem IP: *.chello.pl 10.11.08, 20:54
          ale ja nie polemizuje z faktami!!
          prosze czytac ze zrozumieniem, napisalam ze taka przesiadka na MPK jest opcja
          dla osob mieszkajacych przy dobrze skomunikowanych trasach i to tramwajowych,
          jak bym miala jezdzic do pracy z pradnika bialego gdzie kiedys mieszkalam i
          gdzie 4 autobusy odjezdzaly na raz a potem przez 20 min posucha to tez bym
          wsiadla w auto:)

          inna sprawa to banalny fakt ze aut jest za duzo i dziwie sie oburzonym kierowcam
          ktorzy za wszystko winia magistrat tudziez kogos innego, ludzie za duzo was i
          tego nijak nie przeskoczycie , tak trudno to zrozumiec?
          a jak komus sie wydaje ze wie co to jest duzy korek i wolna jazda to zapraszam
          do centrum londyna na przejazdzke autobusem:D

          a duze i rozubudowane metro bynajmniej nie jest systemem dzialajacym idealnie,
          oczywiscie warszafka moze sie chwalic , w koncu nie tak trudno utrzymac w kupie
          jedna linie:))))))
          • Gość: gniewko_syn_ryba Re: dlaczego nie jeżdże tramwajem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.08, 11:43
            Gość portalu: malikaa napisał(a):

            > ludzie za duzo was i tego nijak nie przeskoczycie , tak trudno to zrozumiec?

            To co mamy zrobić ?... Pozabijać się nawzajem ?... Jakąś wojnę wywołać, czy może
            Auschwitz ponownie uruchomić i usunąc nadmiar populacji ?...

            ;-/
          • terion Re: dlaczego nie jeżdże tramwajem 12.11.08, 15:20
            > a duze i rozubudowane metro bynajmniej nie jest systemem dzialajacym idealnie, oczywiscie warszafka moze sie chwalic , w koncu nie tak trudno utrzymac w kupie jedna linie:)

            W Krakowie nie trzeba dużego i rozbudowanego. 2, 3 linie to max co potrzeba. I nie musi jeździć na całej długości pod ziemią. Byle nie musiało stawac na każdych światłach.


            > ludzie za duzo was i tego nijak nie przeskoczycie , tak trudno to zrozumiec?

            W skali Europejskiej, Kraków to takie sobie małe miasteczko. Są większe, Wielokrotnie. I da się po nich podróżowac szybciej.
      • terion Re: a ja mam auto i jezdze tramwajem!!!!! 10.11.08, 17:09
        > musialabym byc ekologiczno-spoleczną tepą idiotka aby mieszkajac przy lini tramwajowej i maja prace przy sensownym polaczeniu ladowac tylek w samochod

        No właśnie. niektórzy nie mają sensownego połączenia, tylko muszą się tłuc MPK godzinę, parę kilometrów. A jeszcze inni np. spod Krakowa, nie mają połączenia prawie wogóle.
        Sporo jeździłem MPK (teraz nie muszę, mogę chodzić na piechotę), ale jedno jest pewne. Jeśli dojazd samochodem będzie szybszy, bo MPK wlecze się tak, że aż żal ściska, to nigdy nie będzie alternatywą. Będzie rozwiązaniem dla tych, których nie stać na samochód, albo którzy nie mają wyjścia z innych powodów.

        > jezdze tramwajami z pracy i do pracy(ok 8.30 i 15) w ciagu dnia tez i rzadko kiedy spotallam sie z dzikim tlokeim o jakim lubia tu rozpisywac sie fani samochodow

        Nie jestem fanem - nie mam samochodu. Ale proponuję się przejechać z i na Ruczaj w godzinach rannych i popołudniowych, a potem wypowiadać się na temat czasu dojazdu i "czytania książki w autobusie". A Ruczaj to jeszcze nie koniec świata - są odleglejsze rejony.

        > ale wiele osob mogloby sobie fajnie jechac komunikcja (gl tramwaje jakos wyrabiaja) miejska ale po co? trzeba pokazac swiatu ze

        Tak samo sporo osób mogłoby jeździć samochodami, ale ich nie stać i spędzają pół życia w środkach komunikacji publicznej (1.5h w każdą stronę z podkrakowskich miejscowości to nie rzadkość).
        Życie to nie bajka, nie każdy ma przystanek szybkiego tramwaju pod oknem.
      • terion Temat: komunikacja. 10.11.08, 17:13
        A tak wogóle to dyskusja zmierza w kierunku kształtu i wymagań stawianych komunikacji publicznej w ogólności. I dobrze - bo jest tu sporo nawiedzonych samochodziarzy, ale tez i sporo nawiedzonych zielonych, którzy twierdzą, że obecnie z każdego miejsca da się dojechać MPK o czasie w warunkach i które nie urągają przyzwoitości. I że każdy kto jeździ samochodem to oszołom i morderca nienarodzonych drzewek.
        Albo, że rower jest w naszej strefie klimatycznej alternatywą na cały rok i dla każdego.
      • Gość: gniewko_syn_ryba Re: a ja mam auto i jezdze tramwajem!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.08, 11:48
        Gość portalu: malikaa napisał(a):

        > jezdze tramwajami z pracy i do pracy(ok 8.30 i 15)

        Gdzie pracujesz od 8.30 do 15.00 ??? Ja też tak chcę !!!

        ;)))
        • olek Jeszcze kilka słów do urzędników 13.11.08, 11:38
          Nudząc się w korku zrobiłem takie zdjęcie:
          fotoforum.gazeta.pl/3,0,1552789,2,1.html
          W godzinach szczytu na ulicy stoi 6 tramwajów, dwa z nich blokują
          skręt w boczne ulice, tworząc korek po drugiej stronie. Pomiędzy
          tramwajami kilka samochodów. Panowie z bożyłaski urzędnicy,
          przestańcie się kompromitować. Nie umiecie opanowac ruchu,
          zatrudnijcie kogoś, kto się na tym zna.
          Zastanawia mnie też, czy policja będzie skłonna, choćby na podstawie
          tego zdjęcia ukarać mandatem motorniczych? Na kierowców wszak już
          ostrzą sobie długopisy. Spryciarzom wyjasniem, że nie prowadziłem
          samochodu w trakcie robienia zdjęcia.
      • Gość: kierowca Re: a ja mam auto i jezdze tramwajem!!!!! IP: 212.117.81.* 12.11.08, 11:53
        Otoz ci co jezdza samochodami, kiedys nie mieli samochodu i musieli jezdzic MPK.
        Potem sie dorobili i stac ich na jazde samochodem i maja porownanie. Ja tez
        dziekuje za jazde MPK, wole jechac drozej wygodnym autem niz sie gniesc w
        tramwaju. Jak bylem biednym studentem to nie mialem wyboru, teraz juz mam, i MPK
        nie ma szans, mimo ze koszt biletu miesiecznego wychodzi ze 3 razy taniej niz
        place za paliwo.
        • Gość: ko-yama Re: a ja mam auto i jezdze tramwajem!!!!! IP: *.171.139.226.static.crowley.pl 12.11.08, 13:24
          A mnie stać na samochód ale nie mam zamiaru męczyć się w korkach.
    • Gość: Weronica Uwaga! Karmelicka nie dla aut IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.08, 21:44
      Ciekawe jak sobie pomysłodawca wyobraża ruch na ul. Michałowskiego i
      Kochanowskiego, gdzie mieszkańcy i taxi parkują samochody. Jest też na ul.
      Michałowskiego szkoła i często musza parkowac tam samochody osób
      odprowadzających lub odbierających dzieci. Rozumiem problem ul. Karmelickiej
      ale chyba ktoś tu próbuje zrobić coś, oczym nie ma zielonego pojęcia. Prosze
      się puknąć mocno w głowę POMYSŁODAWCO!!!!
    • Gość: maciek Uwaga! Karmelicka nie dla aut IP: *.chello.pl 22.11.08, 12:57
      dokładnie tak jak przewidywałem zmiana na karmelickiej umarła śmiercią
      naturalną:) przy dojeździe do "bagateli" zostało bez zmian: czyli i tak mało kto
      tam wjeżdża bo zaczyna się strefa gdzie często stoi policja lub straż miejska.
      Co do dojazdu do alej ruch pozostał bez zmian! mino znaku że ulica jest
      jednokierunkowa, znakomita większość podjeżdża pod znak, rozgląda się czy nie ma
      policji/sm i poprostu jedzie na wprost. wynika to z prostego powodu: w tym
      miejscu policja nie ma gdzie stanąć żeby zatrzymywać ewentualnie łamiących zakaz.
      moim zdaniem znak zakazu postoi jeszcze kilka tygodni i wszytsko wróci do
      starego rozwiązania bo nowego zkazu nie będzie dało się od kierowców wymusić- I
      BARDZO DOBRZE :)
    • Gość: gosc Uwaga! Karmelicka nie dla aut IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.08, 11:16
      Czy ktoś kto rysował tą mapkę był kiedyś w ślepej części ulicy Kochanowskiego?
      Bo jeszcze wczoraj była ślepa, a na mapce jest nią przejazd na
      Karmelicką....cuda, czy cuś?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka