Gość: tecza
IP: *.cpe.net.cable.rogers.com
05.11.03, 02:23
Do niedawna nie zdawalam sobie sprawy jak bardzo Hejnal kojarzy
sie Polakom na calym Swiecie z Krakowem i z Polska. Kiedy
jeden z moich serdecznych przyjaciol, Polak przebywajacy w
Kanadzie od wielu lat prosil, zeby nad jego grobem zagrano
wlasnie Hejnal, potraktowalam to jako swoisty zart.... poniewaz
ten czlowiek byl w pelni sil, mial 46 lat. Los bywa jednak
bardzo nieodgadniony . Mniej wiecej dwa tygodnie po tej
deklaracji, Marek zmarl na zawal serca. Wtedy to wlasnie
uswiadomilam sobie wage Jego slow, Jego Wielka Milosc do
Krakowa i tradycji polskiej. Zostal pochowany na Cmentarzu w
Mississadze dnia 11 sierpnia br. Ze wzgledow technicznych nie
udalo Nam sie spelnic prosby zmarlego w dniu Jego pochowku.
Jednak w Dzien Zaduszek 2 listopada testament zostal spelniony.
Na kanadyjskiej ziemi, tysiace kilometrow od ukochanego Krakowa
trebacz z Orkiestry Polonia Brass Band odegral Hejnal na cztery
strony Swiata. Dzwieki Hejnalu plynely pomiedzy kwaterami dlugo
po tym jak umilkla trabka... Parafrazujac slowa wieszcza ...
wszystkim sie zdawalo , ze to trebacz gra jeszcze , a to Echo
gralo... Tak wiec przyjaciele Marka Koziary- wspanialego
czlowieka i rozmilowanego w Krakowie i Polsce "Lajkonika"
spelnili Jego ostatnia Wole...