Dodaj do ulubionych

Krakowska sól

08.01.09, 22:34
Spadło trochę śniegu, temperatura kilka kresek poniżej zera i mamy coroczną powtórkę z rozrywki.
Sypana bez opamiętania sól niszczy wszystko: chodniki, jezdnie, infrastrukturę podziemną, rośliny, buty, ubrania, samochody.
Rzygać się chce kiedy patrzę na brudne, zasolone miasto (europejska stolica kultury!), potwornie brudne samochody, usychające drzewa, zniszczone buty.
Czy ktoś kiedyś policzył ile kosztuje nas zimowe sypanie soli?
Nie chodzi o koszt soli, tylko szkody jakie powoduje bezmyślne posypywanie Krakowa.
Dlaczego musimy być zawsze głupsi niż inne nacje, które dawno już taką kalkulację zrobiły i stosują droższe, ale o wiele mniej szkodliwe środki do zimowego utrzymania dróg.
Bo summa summarum kosztuje to mniej, że o estetyce nie wspomnę.
Ale ten wszechobecny, zimowy krakowski (i ogólnopolski) syf najwidoczniej nikomu z rządzących miastem nie przeszkadza.
A najmniej chłopakom z Sosnowca, nic nie ujmując Sosnowcowi oczywiście.
Obserwuj wątek
    • odre Re: Krakowska sól 08.01.09, 23:26
      Już tak nie psiocz. Ciekawe co wymyślili inni, bo tego nie
      napisałeś. Byłem w drugiej połowie grudnia we Włoszech, śniegu było
      mnóstwo i solarki jeździły jak u nas. W Austrii też. Proponuje
      wycieczkę do Kanady w czasie opadów śniegu. Autostrady aż są białe
      od soli a ludzie na normalne buty zakładają gumowe ochraniacze żeby
      im butów nie zjadło. Są miejsca chronione gdzie solić nie wolno ale
      i w Polsce również.
      • krzychut Re: Krakowska sól 09.01.09, 18:34
        Ty nasz tu Kanadą nie strasz.
        Nie trzeba jechać tak daleko, wystarczy popatrzeć na samochody w sąsiednich
        Niemczech, tak brudnych jak u nas nie znajdziesz.
        Nie wiem czym sypią czy polewają, nie moja działka. Na pewno stosowane gdzie
        indziej środki nie powoduje takich totalnych zniszczeń i brudu jak u nas.
        Podobno Austriacy polewali kiedyś ulice w Wiedniu winem skonfiskowanym
        nieuczciwym producentom, którzy dodawali doń glikolu, ale to była jednorazowa akcja.
        A u nas jak w Nowosybirsku: błoto i brudna maź na szybach.
        Nikomu nie przeszkadza bo społeczeństwo nie do takich rzeczy przez 45 lat
        przywykło. Nie dziwi nic...

        PS
        Do admina: dlaczego licznik w tym wątku pokazuje jeden wpis więcej?
        • barrin Re: Krakowska sól 09.01.09, 22:03

          > PS
          > Do admina: dlaczego licznik w tym wątku pokazuje jeden wpis więcej?

          nie wiem
          • krzychut Re: Krakowska sól 09.01.09, 22:13
            barrin napisał:
            > nie wiem

            Dziękuję. To tak jak ja;-)
            • bombullo Re: Krakowska sól 09.01.09, 23:42
              KrzychutQ!Ty nie masz wiekszych zmartwien niz zimowe solanki na
              ulicach? Czy ty zdajesz sobie sprawe chopie,ze jak dotychczas na
              snieg i mroz najlepsza jest sol?
              Wpadnij do Szikagowa zobaczysz ile soli tutaj wala na jezdnie!
              YezusicQ!!I nie ma upros.Chcesz wzglednie szybko poruszac sie po
              aglomeracji musisz przelknac ten syf!
              W Szikago sie nie patyczqja.Nauczeni doswiadczeniem roq
              1979 "dmuchaja na zimne" w tym wypadq soal ile wlezie.
              Codziennie w pelnym pogotowiu jest ponad 150 piaskarek(solarek)
              wystarczy,ze ulice zabiela sie od nawet leciutkiego niegu a one juz
              SRU!wala az w oczy szczypie.Ostatnie opady dosyc obfite nie
              zablokowaly miasta bo wyjechalo oprocz w/w 325 plugow tyz solacych.
              No ale w 2,7mln miescie jest prawie 2mln samochodow to jest dla kogo
              robic.Mayor miasta nie wyslal w tym roq plugow i solarek na ulice II
              kategorii odsniezania to juz go strasza w nastepnych wyborach bedzie
              mial przesrane.Dzisiaj wszedzie jezdzili i walili rowniutko.
              W miasteczkach okoloszikagowskich jest roznie.Sa nawet takie gdzie
              nie wolno sypac soli tylko piaseczek.Ciekawostka sa tez takie co
              mowi sie o nich "dry area"(drajerja)i wcale o sol nie chodzi.Wiesz o
              co? O alkohol.Nie qpisz "za Chiny" nawet piwa.Caly rok na okraglo.W
              45 ooo miasteczq tylko jedna restauracja ma pozwolenie na wino o
              zawartosci alkoholu nie wiekszej niz 8,5%.
              Miasteczko Park Ridge graniczy jednak z Szikago i juz za miedza
              alkoholu jest pod dostatkiem.
              Klikasz tez,ze sa srodki drozsze ale bardziej ekologiczne.Pewnie tu
              tyz.Ale skoro 5 funtow soli(2,25kg)kosztuje 2 dolary z podatkiem a
              ten specyfik 6,75 zgadnij co ludzie wybieraja?
              Racje ma klikacz,ze na buciki nakalda sie gumowce i jest git!Ja sam
              zrobilem energiczny zaqp i qpilem boots za 57 dolaresow odpornych na
              sol i nieprzemakalne i cieplutkie.Takie extra walonki znane ci z
              opowiadan dziadqw czy nawet parentsow!
              Wazne KrzychutQ,ze dzionek jest juz dluzszy,za 2 miesiace przesuwamy
              skazoweczki do przodu i bedzie wiosna znowu!
              A na razie miej grzanca pod reka bo po soli suszy...
              • krzychut Re: Krakowska sól 10.01.09, 09:47
                Z całym szaconkiem Bombullo, wyczyny szikagowskich służb miejskich tylko
                utwierdzają mnie w przekonaniu, że wcale nie musimy się na nich wzorować.
                Zapewniam Cię, że mamy blisko, w Skandynawii czy w w Niemczech przykłady godne
                naśladowania. Wystarczy się tam przejechać, zapytać i robić tak u nas.
                Nie musimy przez całe życie taplać się w brudzie i błocie.
                • bombullo Re: Krakowska sól 10.01.09, 16:35
                  KrzychutQ!Bloto i brud towarzyszyly nam przez 45 lat teraz juz 20
                  jest razem znami i kochany...nas nie bedzie a bloto i brud w naszej
                  Polsce bedzie.My jestesmy stworzeni do zycia z dziadostwem,niestety.
                  Widzisz po sobie.Nadajesz,klniesz,przykladami rzucasz energicznie
                  ale sie nie wyprowadziles ani nie wyprowadzisz.Tak?
                  To Nasz kochaniutki brudzik i nasze sliczniutkie blotko i nikomu nie
                  oddamy.MPO z daleka lapy!!
    • odre Re: Krakowska sól 08.01.09, 23:26
      Już tak nie psiocz. Ciekawe co wymyślili inni, bo tego nie
      napisałeś. Byłem w drugiej połowie grudnia we Włoszech, śniegu było
      mnóstwo i solarki jeździły jak u nas. W Austrii też. Proponuje
      wycieczkę do Kanady w czasie opadów śniegu. Autostrady aż są białe
      od soli a ludzie na normalne buty zakładają gumowe ochraniacze żeby
      im butów nie zjadło. Są miejsca chronione gdzie solić nie wolno ale
      i w Polsce również.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka