Dodaj do ulubionych

Akustyka w nowym budwonictwie

IP: *.236.spine.pl 18.01.09, 22:00
Ciekawa jestem jak to jest z akustyką w innych blokach na nowych
osiedlach. Ja mieszkam w budynku wielorodzinnym oddanym w 2005 roku.
Przeprowadziłam się z bloku wybudowanym pod koniec lat 60 ub. wieku.
Ale nie sądziłam, że akustyka w tzw. nowym budownictwie jest tak zła!
Czym dłużej mieszkam, tym bardziej mnie to wkurza.Jestem czasami zła
i poirytowana.
Czy Wy , mieszkańcy nowych (ale chyba nie nowoczesnych) mieszkań ,
też tak to odczuwacie. Czy tak samo fatalnie jest z ta akustyka u
Was? Czy to norma w dzisiejszym "nowym" budownictwie?!
Obserwuj wątek
    • Gość: gosc Re: Akustyka w nowym budwonictwie IP: *.237.spine.pl 21.01.09, 21:03
      Hej,

      mieszkam od 2 lat w budynku oddanym na przelomie 2006/2007r. Z moich
      obserwacji wynika ze z akustyka jest roznie. Np. jest super jesli
      chodzi o sasiadow po "bokach". szczerze powiedziawszy nawet nie wiem
      czy ktos jest czy kogos nie ma. podobnie w sumie w pionie pietro
      nizej. Najgorzej jest z wyciszeniem sasiada ktory mieszka nademna.
      Slychac jak chodzi z pokoju do pokoju, przesuwa krzesla, zamyka
      drzwi, slucha muzyki itd itp..szczerze powiedziawszy nie wyobrazam
      sobie co by to bylo gdyby zamiast niego (1osoba) mieszkala tam
      rodzina z 2 biegajacych dzieci.

      jakbym teraz mial kupic mieszkanie zdecydowanie bym szukal na
      ostatnim pietrze...nie ukrywam ze strasznie mnie wkurza ze tak
      sluchac wszystko z gory i jest to miedzy innymi powod wyprowadzania
      sie do domku :)

      M.
      • Gość: maria Re: Akustyka w nowym budwonictwie IP: *.236.spine.pl 21.01.09, 22:40
        No to szczęściarz z Ciebie :) Widać Twój developer był solidniejszy.
        Bo u mnie to makabra. Po bokach, z dołu i z góry.
        Apropo's.... na górze mieszka rodzina z 2 małych dzieci . Normalnie
        koszmar jak zaczynają biegać. Łomot taki, że własnych myśli nie
        słyszę. Nie wiem co robić. Czy nie można dzieci czymś zająć? Czy
        takie bezmyślne gonitwy po mieszkaniu muszą trwać prawie cały dzień?
        Widać tak rodzicom jest wygodniej. Ale dlaczego dla ich wygody ja
        mam cierpieć?!
        Obiecałam sobie, że jeżeli kiedykolwiek będę zmieniać mieszkanie, to
        w rachubę wchodzi tylko i wyłącznie...OSTATNIE PIĘTRO! I do tego
        narożne mieszkanie.
        Pozdrawiam szczęściarza :)
        • Gość: maria Re: Akustyka w nowym budwonictwie IP: *.236.spine.pl 21.01.09, 22:43
          P.S
          Na dole mam "wesołe" studentki :( Życie zaczynają o godz. 23....
          Nic dodać, nic ująć :(
        • Gość: domator Dzieci to dzieci. IP: *.adsl.inetia.pl 21.01.09, 23:13
          A - przepraszam - co dzieci powinny robić?
          Jak jest lato - mogą siedzieć na polu. A co mają robić w zimie? Pewnie siedzieć przed telewizorem i gapić się na bajki? To nie jest kwestia "wygody" rodziców. To są po prostu dzieci. Które zachowują się - co za niespodzianka - jak dzieci.
          A dlaczego w nowych budynkach bardziej je słychać niż w starych? W starych miałaś linoleum przykryte dla estetyki dywanem. Dywan tłumił dźwięki. W nowych budynkach najczęściej kładzie się panele - najczęściej zamiast porządnych i grubych drewnianych tanie i cienkie plastikowe. A te ostatnie nawet same z siebie wydają głuche dźwięki (miałem porównanie, gdy w etapie przejściowym mieszkaliśmy w wynajmowanym mieszkaniu)

          Tak, ta akustyka nowych budynków była jednym z powodów, dla których pominęliśmy etap większego mieszkania kupując od razu dom. I nie muszę się zastanawiać, czy dwulatek biegający radośnie acz jeszcze nieporadnie na piętach będzie komuś przeszkadzał.
          • Gość: maria Re: Dzieci to dzieci. IP: *.236.spine.pl 23.01.09, 12:20
            Dzieci to...."pasożyty" - jak mówi, m.in. o swoich, mój szwagier :)
            Chyba trochę racji ma....
            • Gość: tata Re: Dzieci to dzieci. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.09, 13:11
              Jak sobie wychował pasożyta, to ma pasożyta.
              • Gość: ania Re: Dzieci to dzieci. IP: *.aster.pl 15.03.09, 12:52
                niestety teraz rodzice hodują anie wychowują dzieci, a nowe
                budownictwo jest niestety opanowane przez takich rodziców, często
                przyjezdnych, na wsi sąsiad był oddalony o 2 km i ok, więc tu
                niestety ich obyczaje są nie do zniesienia, a argumenty i próby
                rozmów nie trafiaja do ograniczonych światopoglądów......
                jestem na etaie sprzedaży wymarzonego mieszkania z powodu
                bezmyślnych, pozbawionych empatii wieśniaków.
                • Gość: dzieci Re: Dzieci to dzieci. IP: *.chello.pl 15.03.09, 16:09
                  . . . to życzymy Ci powodzenia parówo forumowa !!!!!!!
                  • Gość: maria Re: Dzieci to dzieci. IP: *.236.spine.pl 15.03.09, 17:11
                    Co, prawda zabolała?
                • Gość: maria Re: Dzieci to dzieci. IP: *.236.spine.pl 15.03.09, 17:13
                  Gdybym nie obawiała się, czy sprzedam swoje mieszkanie, to
                  zrobiłabym to samo co Ty. Aż Ci zazdroszczę. Życzę powodzenia i
                  miłych , spokojnych sąsiadów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka