Dodaj do ulubionych

ABC dobrego sąsiedztwa…

23.01.09, 19:06
Rozpoczynam ten wątek gdyż zwróciły moją uwagę kartki porozwieszane na drzwiach klatek bl.31. Widnieje na nich prośba o „wyciszenie swych działalności (wiercenie, kucie, słuchanie muzyki)” po godzinie 21:00 z uwagi na zdrowy sen naszych pociech.
Osobiście nie miałbym nic przeciwko tego typu wywieszkom gdyby nie fakt, iż każdy z nas dobrze wie, że cisza nocna obowiązuje od… godz. 22:00.
Sami prowadzimy wyciszony tryb życia i raczej nie hałasujemy, ale nigdy nie przyszłoby mi do głowy aby upominać/prosić kogokolwiek o ciszę wcześniej niż przed godz.22:00.
Mogą odezwać się głosy, że to przez wzgląd na dzieci…
Rozumiem, że jest to uciążliwe, ale już niedługo u nas również pojawi się dziecko i nigdy nie będę miał do nikogo pretensji o zbytni hałas do godz.22:00.
Po tej godzinie… wszyscy wiedzą, że jest cisza nocna i chyba nikomu nie przyjdzie do głowy rozpoczynanie wiercenia czy kucia.

P.S. Są różne sposoby zwrócenia uwagi. Można np do kogoś pójść osobiście... Przy okazji pozna się sąsiada :D

Pozdrawiam,
Paweł
Obserwuj wątek
    • sabiptysia Re: ABC dobrego sąsiedztwa… 23.01.09, 21:38
      pavel78 napisał:

      > Rozumiem, że jest to uciążliwe, ale już niedługo u nas również pojawi się dziec
      > ko i nigdy nie będę miał do nikogo pretensji o zbytni hałas do godz.22:00.

      Po pierwsze gratuluje! A po drugie nigdy nie mow nigdy Drogi Sasiedzie!
      Porozmawiamy o tym, jak dzidzia bedzie juz na swiecie. Musi Sasiad bowiem
      pamietac, ze male dzieci spia rowniez w dzien i ABC dobrego sasiedztwa, jak to
      ladnie Sasiad nazwal, polega m.in. na tym, by przy okazji roznych remontow,
      sluchania glosnej muzyki, czy ogladania glosno telewizji miec na uwadze to, ze
      za sciana mieszkaja male dzieci i wypadaloby najpierw pojsc zapytac, czy
      glosniejsze zachowanie nie bedzie im przeszkadzac, bez wzgledu na to, czy 22 juz
      jest, czy nie a nie zebym ja musiala chodzic i prosic, jak juz dzieci zerwa sie
      z placzem ze snu.
      Niektorym trzeba to wytlumaczyc łopatologicznie, dlatego nie mam nic przeciwko
      takim wywieszkom.
    • olke Re: ABC dobrego sąsiedztwa… 23.01.09, 22:50
      Po piersze
      Gratulacje.

      Po drugie.
      Na moim poprzednim osiedlu tez była cisza nocna 22:00 - 6:00, ale jednoczesne był drugi zapis. "Prace głośne (remonty, trzepanie dywanów itp) w godzinach 8:00 - 20:00"

      Być może podobny zapis mógłby być i u nas.
      Jednoznacznie określa on rodzaje prac i czas ich prowadzenia.

      Po trzecie
      Hipotetyczna sytuacja...
      Sobota 6:05 młotem udarowym ekipa wyburza ścianę. Może? Może - cisza nocna skończyła sie 5 minut temu. Wierzę, że jednak większość mieszkańców chciała by nadal pospać i na hałas nie zareaguje pozytywnie.

      Uważam, że we wszystkim należy zachować zdrowy rozsądek. Nie zacznę wyburzać ściany w sobotę o 6:05 (cisza się już skończyła) bo zdaje sobie sprawę ze większość jednak woli pospać. Skoro są prośby o kończenie prac wcześniej to tez należny wg mnie je uszanować. Budynki są w wiekszości zamieszkane i nie już dłużej placem budowy.

      pozdr
      olke
      • pavel78 Re: ABC dobrego sąsiedztwa… 23.01.09, 23:12
        Zdaję sobie sprawę, że mój post nie jest polityczny (Żona już mnie skrytykowała za niego :))
        Wyjściem wydaje się rzeczywiście dodatkowy zapis o ograniczeniu prac ciężkich. Bardzo dobry pomysł.

        Teraz żałuję, że zacząłem ten temat :/
    • p_grzes Łyżka dziegciu 26.01.09, 09:00
      Ja jestem przeciwny tego rodzaju kartkom!
      Uwazam, ze jesli cos jest nie tak, to nalezy pojsc do sasiada/sasiadki (jak to sugerowal pavel78) i wytlumaczyc, ze nam cos przeszkadza.
      Dlaczego nie kartki? Rownie dobrze moge napisac kartke, zeby rodzice ograniczali swoje pociechy w bieganiu, rzucaniu przedmiotami, krzyku, placzu itd. w pewnych godzinach :) i czekac az bedzie 'nalezyta' reakcja otoczenia.
      Mieszkamy w blokach a to oznacza, ze zawsze jakies halasy beda dochodzic zza sciany/sufitu/podlogi. Zreszta sam wiem, ze inne ma sie nastawienie do znanego mi sasiada, kiedy halasuje, niz do nieznajomego osobnika "ktory robi to tylko po to zeby dokuczyc innym".
      Naturalnie jestem otwarty na krytyke mojego wywodu. Dyskusja jeszcze nikogo nie zabila... chyba :).
      Pozdrawiam
      Tez Pawel
      • sabiptysia Re: Łyżka dziegciu 26.01.09, 17:06
        p_grzes napisał:

        > Ja jestem przeciwny tego rodzaju kartkom!
        > Uwazam, ze jesli cos jest nie tak, to nalezy pojsc do sasiada/sasiadki (jak to
        > sugerowal pavel78) i wytlumaczyc, ze nam cos przeszkadza.

        Ja generalnie rowniez wyznaje zasade pojscia i poproszenia, ale... jesli ktos
        wchodzi na klatke z papierosem i dym wejdzie mi do mieszkania dopiero po chwili,
        to nie bede trzymala warty na schodach, az przylapie po raz drugi, tylko
        wywieszam kartke. To samo dotyczy remontu. Jasnowidzem nie jestem, zeby
        przewidziec, ktory z sasiadow chce sobie dziurke wywiercic.

        > Rownie dobrze moge napisac kartke, zeby rodzice ograniczal
        > i swoje pociechy w bieganiu, rzucaniu przedmiotami, krzyku, placzu itd. w pewny
        > ch godzinach :)

        przyklad godny ubolewania (mam nadzieje, ze to tylko przyklad;))


        > Mieszkamy w blokach a to oznacza, ze zawsze jakies halasy beda dochodzic zza sc
        > iany/sufitu/podlogi.

        Po pierwsze: dyskusja nie dotyczy normalnych, codziennych odglosow. Nawet do
        glosniejszych sasiadow mozna sie przyzwyczaic. Mowa o ekstremalnych sytuacjach,
        ktore nie tylko nam szarpia nerwy, ale przede wszystkim naszym dzieciom. I znowu
        nie zgodze sie z Sasiadem Provo, bo ponad 8, czy nawet 9 miesiecy na wykonczenie
        mieszkania (chyba tyle czasu minelo od oddania blokow przez Proins, juz nie
        pamietam), to chyba wystarczajaco dlugi okres. Niektorzy z nas mieszkaja tu juz
        conajmniej pol roku i halasu wiertarek udarowych, kucia scian i tym podobnych
        dosc sie nasluchali. I tak, jak dobrze zauwazyl Sasiad Olke, to nie jest juz
        plac budowy, lecz budynki w pelni zamieszkale a przez kogo? Glownie przez mlode
        malzenstwa z malymi dziecmi i w dobrym guscie byloby pojsc do sasiadow i
        zapytac, czy halas wiertarki, czy glosnej muzyki nie bedzie im przeszkadzac.
        Halasliwej parapetowki tez sie nie urzadza, gdy sie wie, ze za sciana spia male
        dzieci. Wszystko kwestia kultury. Amen.
        • provo79 Re: Łyżka dziegciu 26.01.09, 23:10
          A ja sie zgodzę z Sąsiadką... prawie...
          U mnie w klatce są przynajmniej 3 mieszkania w których drzwi są
          jeszcze oklejone folią. I co w tym przypadku? Czy ktoś ma wykańczać
          mieszkanie od 10 do 17? Najmłodsze pociechy spią również w środku
          dnia i co w takiej sytuacji? Czy ekipa remontowa ma zaprzestać pracy?
          Część mieszkańców wykończyła swoje M bardzo szybko, część wolniej.
          Czy w sytuacji gdy ktoś kupił mieszkanie w celach "inwestycyjnych" i
          sprzedał w stanie surowym po roku, to czy kupujący musi wykańczać w
          dogodnych dla całości wspólnoty terminach... według mnie nie...
          Nigdzie nie ma prawa, że mieszkanie ma być wykończone w przeciągu 3-
          6 miesięcy od zakupu.
          Co do parapetówek: moje zdanie jest takie, że w dobrym tonie jest
          poinformować najbliższych Sąsiadów z klatki o zbliżającej sie
          parapetówce (jeżeli przewidujemy, że będzie głośniej), ale żeby ze
          względu na Sąsiadów wogóle nie organizować... to uważam za przesadę.
          W końcu nie jest to impreza seryjna, a raczej jedno/dwurazowa.

          Pozdrawiam
          • sabiptysia Re: Łyżka dziegciu 27.01.09, 00:23
            Sasiad to se lubi dopowiadac, ehh lubi...
            Nikt nigdzie nie napisal, ze parapetowki zakazane! Na Boga ludzie!
            Jak pisze zeby sprzatac po psach, bo tak nalezy, to nie mam na mysli zakazu
            wyprowadzania psow, czy zakazu ich posiadania!
            Jak pisze, ze wypadaloby podejsc do sasiadow majacych male dzieci i zapytac, czy
            wiercenie, czy glosna muzyka nie bedzie im przeszkadzac, to nie mam na mysli
            calkowitego zaprzestania prac remontowych, czy zakazu organizowania
            jakichkolwiek imprez!
            Jak dzieci spia w dzien, to zazwyczaj godzine, dwie- nikomu korona z glowy nie
            spadnie, jak poczeka tyle z glosnymi odglosami remontu- ma na to caly Bozy dzien
            a dla dzieci roznica jest ogromna- powiem wprost- moje dzieci sa juz
            znerwicowane od stalego zrywania sie ze snu przez wiertarki!
            Nie bede juz wdawac sie w dyskusje z osobami, ktore nie maja dzieci (po postach
            mozna to latwo wywnioskowac), bo takie osoby z wielu rzeczy nie zdaja sobie
            sprawy i moje posty tutaj, to tylko strata czasu.

            Sasiedzi to by lepiej zajeli sie sprawa felernych zaworow a nie kartkami na bramach!
            Dobranoc!
    • provo79 Re: ABC dobrego sąsiedztwa… 26.01.09, 11:29
      Witam,
      Pewnie każda ze stron dyskusji ma po części rację!
      Ale nie możemy zapominać o jednej ważnej rzeczy: nasze bloki są w
      fazie wykończeniowo / remontowo / parapetówkowej.
      Niestety chyba trzeba przetrzymać okres gdzie pracują ekipy
      wykończeniowe (chcą skończyć jak najszybciej i pewnie mało ich
      obchodzą sąsiedzi ich zleceniodawców). I niech nikt nie mówi, że
      wykończenie u niego było ciche...
      Niestety również na początku każdy (lub prawie każdy) urządza
      parapetówki.... Każdy z nas nie przespał / prześpi nocy z powodu
      imprezy u sąsiadów, ale pewnie też każdy z nas urządzając imprezę
      nie kończy jej o 22.

      Myślę, że początkowe tarcia na tym punkcie same się rozwiążą.

      Pozdrawiam
      • pavel78 Re: ABC dobrego sąsiedztwa… 01.02.09, 12:37
        Czy ktoś z szanownych sąsiadów wie może w jaki sposób obniża się poziom drzwi od mieszkania? Chodzi o listwę, który została podwyższona w momencie kładzenia podłogi. Robiłem już kilka podejść do tego tematu, ale za każdym razem bez powodzenia. Proszę o radę/pomoc... :) Z góry dziękuję.
        • janek078 Re: ABC dobrego sąsiedztwa… 01.02.09, 15:37
          Witam,

          Jeśli chodzi o drzwi wejściowe do mieszkania, to na dole drzwi są nity które
          należy rozwiercić, wysunąć dolną cześć drzwi i ponownie zanitować na
          odpowiedniej wysokości.

          Pozdrawiam
          • pavel78 Re: ABC dobrego sąsiedztwa… 04.02.09, 19:31
            Nitów już nawno nie mam, ale listwa jest dość wysoko podciągnięta i chyba się nieco zaklinowała gdyż nie mogę jej obniżyć... a co się już przy tym napociłem/nagłowiłem :/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka