Gość: Tomek
IP: *.adsl.inetia.pl
18.05.09, 14:30
Jestem bardzo za.
Wystarczy przykręcić tabliczki 'Nie dotyczy rowerów' pod zakazem wjazdu w
jednokierunkową uliczkę i po sprawie. Na takich małych uliczkach o niedużym
ruchu jazda rowerem 'pod prąd' jest dość bezpieczna: samochód i rower widzą
się z daleka, samochody zwykle jeżdżą powoli, gdyż te uliczki są z reguły
ciasne i obstawione zaparkowanymi autami.
Ale to chyba zbyt proste rozwiązanie jak na Kraków :-/