oloros
16.06.09, 17:56
w cale Europie rowerzysta jest swieta krowa - pisze to z
przekonaniem i tak byc powinno - wszedzie gdzie jezdzilem poza
Polska traktuje sie rowerzyste uprzejmie i z szacunkiem ale to sa
kraje gdzie prawie kazdy zanim siadl do samochodu jezdzil rowerem,
jezdzi niem czasem czesciej niz samochodem
w `Polsce ze strony zwlaszcza szrotow masz klakson, wyzwiska i
wyprzedzanie na zakrecie co wyrzuca cie na kraweznik
mala ilosc sciezek rowerowych - ich fatalna konstrukcja powoduje ze
rowerzysta czy chce czy nie chce wjezdza na chodnik bo innej drogi
nie ma