Mandatownik rowerzysty

16.06.09, 17:56
w cale Europie rowerzysta jest swieta krowa - pisze to z
przekonaniem i tak byc powinno - wszedzie gdzie jezdzilem poza
Polska traktuje sie rowerzyste uprzejmie i z szacunkiem ale to sa
kraje gdzie prawie kazdy zanim siadl do samochodu jezdzil rowerem,
jezdzi niem czasem czesciej niz samochodem
w `Polsce ze strony zwlaszcza szrotow masz klakson, wyzwiska i
wyprzedzanie na zakrecie co wyrzuca cie na kraweznik
mala ilosc sciezek rowerowych - ich fatalna konstrukcja powoduje ze
rowerzysta czy chce czy nie chce wjezdza na chodnik bo innej drogi
nie ma
    • Gość: szopa Mandatownik rowerzysty IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 16.06.09, 18:02
      Nie ma sieci ścieżek w dużych miastach, o małych nie wspomnę. Są za to
      bezsensowne mandaty. Zapłacę taki żeby zobaczyć jak władza robi z siebie pajaca!
    • Gość: Rycho Re: Mandatownik rowerzysty IP: *.209.70.185.bredband.tre.se 16.06.09, 18:20
      Niestety w pl. tak juz jest zapisane ze rower to pojazd drugiej kategorii i nic nie wskazuje ze cos to zmieni. Przy okazji - Czy wozek "inwalidzki" (moze jest lepsza nazwa) lub hulajnoga napedzane silnikiem elektrycznym moga poruszac sie po drogach czy po chodnikach?

      Pozdrawiam wszystkich
      • holyfido Re: Mandatownik rowerzysty 16.06.09, 18:31
        teoretycznie hulajnoga podchodzi pod definicję roweru (chyba, że w artykule w KD
        jest wyłączenie dla hulajnóg). Definicja roweru, to: pojazd jedno lub
        wielośladowy napędzany siłą mięśni.

        Droga dla rowerów C-13 (znak okrągły z rowerem na niebieskim tle) oznacza, że
        mogą się po niej poruszać rowery jednośladowe tylko!
        Wózek inwalidzki nie może poruszać się po drodze dla rowerów bo nie jest
        rowerem. Uważam też, że osoby na wrotkach czy rolkach nie mają prawa poruszać
        się po drodze dla rowerów.
        • Gość: gdańszczanin Rolkarze są pieszymi IP: 188.33.101.* 16.06.09, 20:54
          tak a propos rolkarzy atakujących drogi rowerowe. niezwykle denerwujące zjawisko, jedzie to takie wypięte i rozkraczone, zajmując 2/3 szerokości ścieżki...
          www.turystyka.stetinum.pl/pl/wiadomosci/poradnik_turystyczny_wiadomosci/rolkarze_sa_pieszymi
          co na to ukochana straż miejska -jak dla nich, to powinna być żyła złota ;-)
          pozdrawiam!
      • Gość: Pafka Re: Mandatownik rowerzysty IP: *.acn.waw.pl 16.06.09, 23:14
        Z takich ciekawych rzeczy z kodeksu ruchu drogowego:
        Rowerzyście nie wolno jechać obok samochodu, nie ma natomiast słowa o tym że
        samochód nie może jechać obok rowerzysty.
        Ostatnio miałem taką sytuację że samochód zrównał się ze mną i kierowca
        jadąc obok mnie zaczął ze mną dyskutować że nie wolno mi w tym miejscu jechać,
        bo tu jest wiadukt, linia ciągła i on mnie nie może wyprzedzić (a podjeżdża
        sobie pod ten wiadukt jadąc obok mnie :)) i grzecznie poucza mnie że moje
        miejsce jest na chodniku. No to ja na to że skoro nie może mnie wyprzedzić z
        powodu linii ciągłej to niech jedzie za mną.
        • tuptawka Re: Mandatownik rowerzysty 16.06.09, 23:55
          Gość portalu: Pafka napisał(a):

          > Z takich ciekawych rzeczy z kodeksu ruchu drogowego:
          > Rowerzyście nie wolno jechać obok samochodu, nie ma natomiast słowa o tym że
          > samochód nie może jechać obok rowerzysty.
          > Ostatnio miałem taką sytuację że samochód zrównał się ze mną i kierowca
          > jadąc obok mnie zaczął ze mną dyskutować że nie wolno mi w tym miejscu jechać,
          > bo tu jest wiadukt, linia ciągła i on mnie nie może wyprzedzić (a podjeżdża
          > sobie pod ten wiadukt jadąc obok mnie :)) i grzecznie poucza mnie że moje
          > miejsce jest na chodniku. No to ja na to że skoro nie może mnie wyprzedzić z
          > powodu linii ciągłej to niech jedzie za mną.


          to grzeczny kierowca był... ja bym cie zepchnał z drogi smieciu...
          • Gość: Pafka Re: Mandatownik rowerzysty IP: 213.77.7.* 17.06.09, 08:09
            tuptawka
            >to grzeczny kierowca był... ja bym cie zepchnał z drogi smieciu...

            Śmieć to Cię zrobił.
    • nikalaj Mandatownik rowerzysty 16.06.09, 18:47
      Nie, że zachęcam czy coś ale pytałem znajomego policjanta o jazdę na rowerze
      po pijaku trasą rowerową i odpowiedział mi coś takiego: "to nie jest dla mnie
      droga publiczna".

      Co wy na to ?
      • ksionc_proborzdz Re: Mandatownik rowerzysty 16.06.09, 18:54
        Jedna jaskółka wiosny nie czyni, a pijani kolarze są często w limitach do
        wykonania dal patroli.
      • tomek854 Re: Mandatownik rowerzysty 16.06.09, 23:14
        Zwolnić z pracy. NIe ma pojęcia o podstawach.
        • tuptawka [...] 17.06.09, 00:06
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: vvv Re: Mandatownik rowerzysty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.09, 18:59
      oloros napisał:

      > w cale Europie rowerzysta jest swieta krowa - pisze to z
      > przekonaniem i tak byc powinno

      W Polsce rowerzysta jest świętym baranem - piszę to z przekonaniem
      ale tak nie powinno być

      > wszedzie gdzie jezdzilem poza
      > Polska traktuje sie rowerzyste uprzejmie i z szacunkiem

      I vice versa, rowerzyści innym, pieszym i kierowcom, okazują
      uprzejmość i poszanowanie

      > ale to sa
      > kraje gdzie prawie kazdy zanim siadl do samochodu jezdzil rowerem,
      > jezdzi niem czasem czesciej niz samochodem
      > w `Polsce ze strony zwlaszcza szrotow masz klakson, wyzwiska i
      > wyprzedzanie na zakrecie co wyrzuca cie na kraweznik
      > mala ilosc sciezek rowerowych - ich fatalna konstrukcja powoduje
      ze
      > rowerzysta czy chce czy nie chce wjezdza na chodnik bo innej drogi
      > nie ma

      Tu się zgodzę. Nie rozumiem jednak zupełnie sytuacji, której jako
      pieszy spacerowicz bulwarów na wysokości Grzegórzek i Dąbia, gdzie
      ścieżki dla pieszych i rowerzystów w wielu miejscach są rozdzielone
      i to na znaczną czasem odległość, i na dodatek oznakowane w sposób
      wydawało by się nie budzący wątpliwości, że święte barany na dwóch
      kółkach notorycznie jeżdżą po ścieżce dla pieszych.
      • Gość: Leo Re: Mandatownik rowerzysty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.09, 20:42
        Barany na dwóch kółkach mówisz? To jak nazwiesz ludków, którzy łażą w tę i z powrotem po wyraźnie CZERWONEJ ścieżce rowerowej obok której nie ma chodnika - jest on po drugiej stronie jezdni?
        • Gość: que? Re: Mandatownik rowerzysty IP: *.chello.pl 17.06.09, 01:30
          w przypadku braku chodnika pieszy ma prawo iść ścieżką rowerową, tak samo jak
          ulicą ;)
    • Gość: Wrrr... Idiotyczne przepisy IP: *.zone8.bethere.co.uk 16.06.09, 19:12
      Baran, który wymyślił przepis o schodzeniu z roweru na przejściach dla pieszych
      nigdy rowerem nie jeździł (a przynajmniej nie jeździł wyczynowym szosowym
      rowerem). Chodzenie w butach kolarskich "z obcasami z przodu" jest bardzo
      niebezpieczne! Łatwo się oprzewrócić, nie można w razie zagrożenia szybko uciec,
      bo człowiek się ślizga, potyka i wywraca. Nieporównywalnie bezpieczniej jest
      przejechać!!!
      To jest właśnie polskie prawo - stwarza zagrożenie dla ludzi, ale wmawia się nam
      że to "dla naszego bezpieczeństwa".
      • o0o0o0 POmysłowy dobromir 16.06.09, 20:31
        Wobec tego należy zakazać tych butów!!!!

        POmysłowy dobromir
      • Gość: wojciech Sorry, ale jako zapalony rowerzysta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.09, 21:36
        muszę Ci powiedzieć, że jeżdżenie wyczynowym rowerem szosowym ścieżkami przez
        przejścia dla pieszych to jest dopiero głupota...
        • Gość: Wrrr... Re: Sorry, ale jako zapalony rowerzysta IP: *.zone8.bethere.co.uk 17.06.09, 00:09
          A to już zupełnie inna sprawa i tu się z Tobą jak najbardziej zgadzam :)
          Niestety drogi mamy takie jakie mamy i czasem ścieżka rowerowa kończy się przejściem dla pieszych.
      • tuptawka Re: Idiotyczne przepisy 16.06.09, 23:54
        Gość portalu: Wrrr... napisał(a):

        > Baran, który wymyślił przepis o schodzeniu z roweru na przejściach dla pieszych
        > nigdy rowerem nie jeździł (a przynajmniej nie jeździł wyczynowym szosowym
        > rowerem). Chodzenie w butach kolarskich "z obcasami z przodu" jest bardzo
        > niebezpieczne! Łatwo się oprzewrócić, nie można w razie zagrożenia szybko uciec
        > ,
        > bo człowiek się ślizga, potyka i wywraca. Nieporównywalnie bezpieczniej jest
        > przejechać!!!
        > To jest właśnie polskie prawo - stwarza zagrożenie dla ludzi, ale wmawia się na
        > m
        > że to "dla naszego bezpieczeństwa".


        przejscie dla pieszych to jest przejscie dla pieszych ..dotarlo do kutasiego łba
        ???
        • Gość: Wrrr... Re: Idiotyczne przepisy IP: *.zone8.bethere.co.uk 17.06.09, 00:10


          Aha, rozumiem że przez przejazd kolejowy nigdy nie chodzisz na piechotę, zawsze
          samochodem?
    • veltliner Re: Mandatownik rowerzysty 16.06.09, 19:20
      "Na przejeździe dla rowerów (pełniącym funkcję analogiczną jak przejście dla
      pieszych) nie wolno:
      - wjeżdżać bezpośrednio przed jadący pojazd - 150 zł."

      Niezbyt rozumiem, po co są przejazdy dla rowerów, skoro rowerzyści nie mają na
      nich pierwszeństwa. Może mi to ktoś logicznie wytłumaczyć?
      • masster88 Re: Mandatownik rowerzysty 16.06.09, 20:23
        jak karetka na sygnale wjedzie na skrzyżowanie na czerwonym świetle i dojdzie do
        wypadku, to też kierowca karetki może być winny.
        wykorzystując swoje prawo nie można stwarzać zagrożenia na drodze i np. zmuszać
        kierowcę do gwałtownego hamowania.
      • Gość: pytajnik ma duży sens IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.09, 20:56
        a czy pieszy odrazu z marszu włazi na jezdnię czy najpierw patrzy czy nic nie jedzie?
        samochodem nie wyhamuję jeśli mi wjedzie pod koła rowerzysta...
        • Gość: egzy Ja tam jeżdżę po chodniku. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.09, 21:56
          Do tej pory nikt mi za to nie wlepił mandatu, a przejeżdżam obok komisariatu
          policji. Może dlatego, że znajduje się on przy bardzo ruchliwym skrzyżowaniu.

          Z drugiej strony kompletni idioci wymyślili, że na droga rowerowa przy każdym
          wjeździe na posesje jest obniżona. Nikt na coś takiego dobrym rowerem szosowym
          nie wjedzie, bo szkoda sprzętu.
    • Gość: egzy Ja tam jeżdżę po chodniku. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.09, 21:58
      Do tej pory nikt mi za to nie wlepił mandatu, a przejeżdżam obok komisariatu
      policji. Może dlatego, że znajduje się on przy wąskim i bardzo ruchliwym
      skrzyżowaniu.

      Z drugiej strony kompletni idioci wymyślili, że droga rowerowa musi być wyłożona
      kostką brukową, a przy każdym wjeździe na posesje jest obniżona. Nikt na coś
      takiego dobrym rowerem szosowym nie wjedzie, bo szkoda sprzętu.
      • Gość: jacek Re: Ja tam jeżdżę po chodniku. IP: *.chello.pl 16.06.09, 22:57
        A ja jeżdżę po chodniku, bo boję się o życie. Mieszkam w Szczecinie akurat, ale
        to bez znaczenia. Obok mnie jest ulica między dwoma parkami, na której
        obowiązuje 40km/h, jest cała pokręcona i jest na niej dość duży ruch. Ale nikt
        nie jeździ mniej niż 70... Jak za zakrętem zobaczą rowerzystę, to nie mają czasu
        na reakcję. To już wolę zapłacić ubezpieczenie w postaci mandatu za jeżdżenie
        chodnikiem, który zresztą jest jednym z największych idiotyzmów - bo przecież
        nikomu by nie przeszkadzało oznakować chodniki jako pieszo-rowerowe dzielone w
        poziomie, piesi by mieli pierwszeństwo, a rowerzyści - możliwość jazdy. A
        zresztą - mało uczęszczany chodnik, asfaltowy, szeroki na jakieś 2,5-3m,
        spokojnie można podzielić w pionie. U was pewnie podobnie - brakuje woli; po co,
        przecież lepiej łoić tych tam cyklistów... BTW: czy u was też większość
        kierowców uważa, że ścieżka dla rowerów = parking? Różni się od chodnika kolorem
        i fakturą, więc to chyba oczywiste... :|
        • Gość: Jaromir Re: Ja tam jeżdżę po chodniku. IP: *.gorzow.mm.pl 16.06.09, 23:51
          > A ja jeżdżę po chodniku, bo boję się o życie. Mieszkam w
          Szczecinie akurat, ale
          > to bez znaczenia. Obok mnie jest ulica między dwoma parkami, na
          której
          > obowiązuje 40km/h, jest cała pokręcona i jest na niej dość duży
          ruch.[...]
          I to jest cała prawda o problemie. Kiedyś sam jeżdziłem głównymi
          drogami, ale 15, 20 lat temu to były zupełnie inne czasy. Teraz na
          rowerze jeżdzę wyłącznie po chodnikach, ściezkach rowerowych i
          czasem bocznymi drogami.
          Na normalnej drodze dałbym sobie radę, bo dużo jeżdżę samochodem i
          wiem, jakie szanse na przeżycie ma rowerzysta. Nie chodzi jednak o
          mnie. Wg cytowanych przepisów po drogach miedzy samochodami miałby
          na rowerze jeździć mój 11-letni syn. NIE MA MOWY! Ma mój zakaz (to
          taki przepis stojący w hierarchii gdzieś między dziesięcioma
          przykazaniami a konstytucją...)!
    • Gość: DEBRA Re: Mandatownik rowerzysty IP: 212.180.156.* 16.06.09, 22:27
      Tam gdzie ściezki są, np. wzdłuż Wisły, rowerzysci notorycznie jeżdżą po trasach
      dla pieszych. Chodze tam z psem i wiele razy niewiele brakowalo by skonczylo sie
      wypadkiem, a w jednym przypadku pies zostal uderzony kolem. Na wszystkie uwagi
      reakcje sa 'w jezyku dorożkarskim', cytujac poete. Zgadzam sie, ze piesi na
      sciezkach rowerowych to skrajna głupota tychze pieszych,rowerzysci nie powinni
      brac z nich przykladu.
      • tuptawka Re: Mandatownik rowerzysty 16.06.09, 23:51
        Gość portalu: DEBRA napisał(a):
        Chodze tam z psem i wiele razy niewiele brakowalo by skonczylo si
        > e
        > wypadkiem, a w jednym przypadku pies zostal uderzony kolem. Na wszystkie uwagi
        > reakcje sa 'w jezyku dorożkarskim', cytujac poete.

        ode mnie juz paru gnoji dostało po ryju i byli b.zdziwieni jak krwia pluli... na
        Sobieskiego poluje na te smiecie jezdzace jak swiete krowy... maja luje sciezke
        to chodnikiem jada...wpada na mnie takie bydle i qrwami jeszcze rzuca , jak
        zaliczył w ryja i pare glanów na glebie to sie bardzo grzeczny szmaciarz zrobił
        wiesniak jebany. .
        • Gość: rowerzysta Re: Mandatownik rowerzysty IP: *.chello.pl 22.06.09, 00:20
          To masz szczęscie, że mnie jeszcze nie spotkałeś na swojej drodze. Spróbował byś tylko mnie dotknąc to bym cie zglanował, spluł a na końcu zglanował twoje auto śmieciu.
    • tuptawka Mandatownik rowerzysty 16.06.09, 23:46
      uwielbiam wprost ochlapywac tych szmaciarzy błotem ... jak widze rowerzyste to
      staram sie upolowac go na kałuże:)))
      • Gość: pedały górą Re: Mandatownik rowerzysty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 00:20
        Tuptawka, a może byś się na terapię wybrał?
      • Gość: l-b Re: Mandatownik rowerzysty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.09, 07:50
        tuptawka, ja uwielbiam wam pluć na szybe i dzwonic po straz miejska jak widze,
        ze taki ciec zajał cały chodnik parkując.no uwielbiam.
      • Gość: Gość Re: Mandatownik rowerzysty IP: 213.77.7.* 17.06.09, 11:13
        >uwielbiam wprost ochlapywac tych szmaciarzy błotem ... jak widze
        >rowerzyste to
        >staram sie upolowac go na kałuże:)))


        Tak.
        A co na to rodzina, lekarze?

      • Gość: Pablo Re: Mandatownik rowerzysty IP: *.tktelekom.pl 25.06.09, 11:51
        Tak a ja mam pamieć wzrokową i zwyle zapamietuję rejestracje i
        odrazu robie zgloszenie za stwarzanie zagrożenia. Takim jak Ty to
        powinni zabierać prawo jazdy. Jak kilku takich cwaniaczków zapłaci
        mandacik to ciekawe czy wtedy są tacy mocni za kółkiem.
      • Gość: zzzzzzzzzzzzzzzzzz Re: Mandatownik rowerzysty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.09, 09:05
        sam jesteś szmaciarzem w tym swoim złomie, który nazywasz
        samochodem!!!!!!!!!!
    • Gość: perdito Kwestia egzekucji IP: *.chello.pl 17.06.09, 00:26
      żeby jeszcze w Polsce ktokolwiek te mandaty ściągał, to nasza policja byłaby
      najbogatsza w Europie
    • pj.pj Re: Mandatownik rowerzysty 17.06.09, 00:30
      oloros napisał:

      > w cale Europie rowerzysta jest swieta krowa - pisze to z
      > przekonaniem i tak byc powinno - wszedzie gdzie jezdzilem poza
      > Polska traktuje sie rowerzyste uprzejmie i z szacunkiem ale to sa

      Tak, bo to są kraje, gdzie również rowerzyści uprzejmie traktują innych - oraz
      przestrzegają przepisów. Wiem, bo sama jeździłam poza Polską i jak tylko przez
      przypadek złamałam przepis, to pojawił się policjant i grzecznie acz stanowczo
      zwrócił mi uwagę.

      Niestety przeciętny polski rowerzysta to cham, który jak mu się na cokolwiek
      zwróci uwagę, to w najlepszym wypadku uda, że jest głuchy, a zazwyzaj odpowie
      coś w rodzaju 'spier...'
    • patryk_z_wawy Mandatownik rowerzysty 17.06.09, 01:25
      Mieszkam na Slasku, duze miasta granicza tu ze soba, ale nie sposob dostac sie
      z jednego do drugiego wiedzac, ze nie dostanie sie zadnego mandatu i nie
      zostanie sie potraconym przez samochod. Nikt wazny w tym durnym kraju nie chce
      wspierac jazdy na rowerze. Przeciwnie, tworzy sie tylko kolejne niepotrzebne
      bariery.
      • Gość: gosc Kalifornia Re: Mandatownik rowerzysty IP: *.itt.com 17.06.09, 01:45
        te komentarze swiadcza o zdziczeniu
    • Gość: tabi a co z pieszymi? niech bedzie sprawiedlwie! IP: 193.142.210.* 17.06.09, 09:56
      a co z pieszymi, ktorzy notorycznie spaceruja, nawet z dziecmi po sciezkach
      rowerowych? oni stwarzaja ogromne zagrozenie, ale nic im nie grozi od strony
      prawa, nie rozumiem czemu.
      a poza tym uwazam, ze kary w stosunku do kierowcow samochodow sa za duze w
      stosunku do kar dla rowerzystow. albo kary dla rowerzystow sa za niskie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja