Dodaj do ulubionych

Krakowski jacht potrzebuje pomocy

07.07.09, 07:26
Gdyby tak koncówka bukszprytu została ozdobiona rzeźbą głowy
najznamienitszego mieszkańca podwawelskiego grodu - kardynała
Dziowisza to i fundusze na remont przyszłoby zebrać bardzo łatwo i
szybko.
Pomysł nie jest nowy. Najwspanialsze żaglowce mininych wieków ZAWSZE
ozdabiano w ten sposób i zapewniano sobie najlepszy patronat.
A więc ....
Obserwuj wątek
    • Gość: j Re: Krakowski jacht potrzebuje pomocy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.09, 08:05
      pewnie masz racje, ale jest jeden problem - Jagiellonia nie ma bukszprytu :-)
    • azjatuchajbejowicz och, jakaż smutna wiadomość... 07.07.09, 09:11
      Zbierajcie dalej, studenci.
    • Gość: Andy Nie lubię KYC-u IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.09, 09:41
      Żegluję od dwudziestu lat,(nie odpuściłem żadnego sezonu) wprawdzie
      tylko po sródlądziu, ale zawsze to żeglarstwo. Z KYC-em miałem
      chwilowy epizod w latach 80-tych, gdy byłęm studentem AGH (szkolenie
      na stopień żeglarza). Tylu nadetych, zarozumiałych i przekonanych o
      własnej wyższości bufonów jak kadra KYC-u nie widziałem nigdy
      wczesniej ani nigdy później. Powinni zmienić nazwę na TWA
      (Towarzystwo Wzajemnej Adoracji). Artykuł powyzszy sugeruje, że jest
      to klub studencki. Owszem, ale tylko z nazwy. Tacy jak ja zwykli
      studenci byli tylko do płacenia skłądek, płacenia za szkolenia, obozy
      i rejsy oraz do czarnej roboty (skrobanie kadłubów łódek albo
      remonty ośrodka w Rożnowie-Wiesiółce). A Panowie Kapitanowie,
      Bosmanowie i i inne "VIP-y" wyciagały dofinansowanie od ZSYPU (ZSP -
      Zrzeszenie Studentów Polskich, taka socjalistyczna ówczesna czapa
      nad kazdą działalnością studenską) i sami wozili sie na rejsy po
      Kanarach, Morzu Śródziemnym, i paru innych ciekawych miejscach.
      Potem opowiadali to przy ogniskach, zgrywając się na wielkich wilków
      morskich patrząc z góry na niedorastajacą im (w ich mniemaniu) do
      pięt hołotę, czyli nas, normalnych studentów. Po pierwszym sezonie
      zrezygnowałem z członkowstwa. Nastepne szkolenie, czyli na sternika
      jachtowego, odbywałem juz w innym klubie.

      • Gość: Szczerbuś Re: Nie lubię KYC-u IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.09, 11:42
        kolego.... w latach 80 wiele klubów działało tak jak opisujesz ale to już
        minęło.... OTRZĄŚNIJ SIĘ teraz mamy 2009 i założę się ze ten klub jest teraz
        inny - bo minęło prawie 30LAT!! potrzebują pomocy a nie krytyki.... jeżeli żal
        Ci ze nie masz nic wspólnego z Tym PIĘKNYM JACHTEM to zmień to i podaj im
        POMOCNĄ DŁOŃ...
      • Gość: R Re: Nie lubię KYC-u IP: *.xdsl.centertel.pl 15.07.09, 08:42
        A może teraz polubiłbyś? Mnie też 25 lat temu nawet nie przyjęto! A na
        Jagiellonii pływają wszyscy którzy chcą, większość spoza klubu i to
        tanio (na studencką kieszeń). Wybierz się na rejs Jagiellonią, kosztuje
        góra 1000 zł (dwa tygodnie), sam się przekonasz.
    • genoniusz Krakowski jacht potrzebuje pomocy 07.07.09, 10:36
      Oj joj joj... to fakt, że drewniane łódki co jakiś czas potrzebują remontu był
      dla KYC do tej pory wiedzą tajemną? Amortyzacja nie była uwzględniana w kosztach
      czarterów? Czy może zniżki klubowe były zbyt wysokie? KYC - popatrzcie na
      Copernicusa czy Polskiego Lenia - też Opale i jakoś dają radę...
      • Gość: KEFmark Re: Krakowski jacht potrzebuje pomocy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.09, 11:35
        :) można też podać parę przykładów Opali które nie dały rady.....

        oby ten Opal powstał i dalej pływał ku chwale i uciesze polskich studentów...
    • Gość: dzul Re: Krakowski jacht potrzebuje pomocy IP: *.clienti.tiscali.it 07.07.09, 10:53
      No i w Krakowie odkryto, ze:
      - to stare miato ma piekna tradycje marynistyczna (szkoda tylko, ze do
      najblizszego morza ma 600 km); idac za tym tokiem myslenia uwazam, ze w Gdansku
      nalezy zbudowac schronisko wysokogorskie
      - zeglowanie na pelnym morzu jest dosc kosztowna zabawa, na ktora studentow nie
      bardzo stac
      Swoja droga trudno uwierzyc w stwierdzenie, ze ten jacht to "dobro, dostępne
      dotąd dla wszystkich chętnych". Nie wyglada na to by zmiescilo sie tam wiecej
      niz kilkanascie osob zalogi a smiem przypuszczac, ze chetnych znalazloby sie wiecej.
      • Gość: j Re: Krakowski jacht potrzebuje pomocy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.09, 11:41
        a probowales sie zalapac na jakis rejs?
        • Gość: dzul Re: Krakowski jacht potrzebuje pomocy IP: *.clienti.tiscali.it 07.07.09, 20:12
          Jako zatwardzialy szczur ladowy oczywiscie, ze nie.
    • Gość: Gość Krakowski jacht potrzebuje pomocy IP: *.ists.pl 07.07.09, 18:50
      hmmm czyżby "klątwa" starannie pielęgnowanej indolencji zaczęła się sprawdzać??
    • Gość: M.Sz. Jak Pomóc? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.09, 12:06
      Wszyscy którzy chcą pomóc ale nie wiedzą jak - mogą zapoznać się ze stroną: Jak Pomóc

      Mile widziana jest również pomoc inna niż tam opisane
      np. rozgłaszanie wśród znajomych w myśl zasady "Do ludzi przez ludzi" do czego gorąco zachęcam i pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka