Gość: gosc IP: *.autocom.pl 17.08.09, 23:20 Zgłaszam restaurację Arlecchino na Grodzkiej, dziecko moze przyjść i pobawić się z psem. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Polka Re: Maluchy w Krakowie się nie nudzą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.09, 09:33 z tym, co pogryzł małą Włoszkę czy z jego bratem? :((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania_S Dominikanie IP: *.2.pxs.pl 18.08.09, 14:42 Msza dwunastokwa u dominikanów NIE JEST MSZA DLA DZIECI. U dominikanów w ogóle nie ma mszy dla dzieci, w takim rozumieniu jak pojmuje to większośc ludzi tzn. robienie z mszy infantylnej zabawy dla dzieci. Dwunastka to zwykła msza dla dorosłych, z osobną liturgią słowa dla dzieci. Poza tym chciałabym, żeby klasztor dominikanów zniknał z Waszej listy. Dlaczego? Dlatego, że już teraz wielu rodziców uważa go za przyjazny dzieciom (a nie chciałabym żeby tych rodziców jeszcze przybyło). Niestety objawia się to tym ze dzieci przyprowadzane sa na msze (nie tylko dwunastkę, ale wszystkie) i puszczane samopas. To co dzieje sie w prezbiterium często przechodzi ludzkie pojęcie. Dzieciaki biegają, wrzeszcza, wspinają sie na ołtarz, a rodzice w wiekszości w ogóle nie reagują. Osoba siedzaca nawet kilkanascie metrów od tej zgrai ma czasami kłopot żeby zrozumiec księdza (mówiącego przez mikrofon!), bo hałasujące dzieci wszystko zagłuszaja. Uwagi ojców nie przynosza żadnego rezultatu. Rodzice maluchów uważają, że dziecko jest centralna postacią mszy świętej, a jak ktos protestuje przeciwko jego zachowaniu to od razu wyjeżdżają z tekstem że Jezus powiedział "pozwólcie dzieciom przychodzic do mnie". Nie pamiętają tylko, że nie powiedział żeby z kościołów robic piaskownice i wesołe miasteczko w jednym. Protestuje przeciwko takim miejscom "przyjaznym maluchom", bo przyjazne dzieciom czesto oznacza nieprzyjazne i lekceważące wszystkich innych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś