Dodaj do ulubionych

Gastrolog dziecięcy

19.02.08, 23:37
Witam,
bardzo proszę o pomoc. Może któraś z Mam zna jakiegoś warszawskiego
gastrologa dziecięcego, który przyjmuje prywatnie. Wizyta w poradni
przyszpitalnej została umówiona na za dwa miesiące - i to najbliższy
termin, a dziecko cierpi.

Do Moderatorów - proszę nie przenosić tego wątku (przynajmniej przez
kilka dni), poprzedni na ten temat (który znalazłam przez
wyszukiwarkę! smile przeniesiony został na forum Warszawa, a tam nikt
nie odpowiedział. Myślę że to dlatego, że mamy małych dzieci
zaglądają tutaj, nie na tamto forum, więc tam nie mam szans, nikt mi
nie pomoże.

Dziękuję i pozdrawiam
ooxoo
Obserwuj wątek
    • zona_mi Przy okazji apeluję 20.02.08, 08:26
      o zaglądanie na f. Województwa - będzie miło, jeśli uda się Wam
      komuś pomóc smile
    • monikapaulina Re: Gastrolog dziecięcy 20.02.08, 08:28
      Witaj
      tez ostatnio poszukiwalam dobrego i godnego gastrologa ale nie
      znalazlam.moj syn mial problemy z wyproznieniem i tez bardzo
      cierpial a wizyte mialam do czd na marzecsadposzlam prywatnie do
      damiana ale ta pani nie byla za specjalnie super.juz w pierwszych
      slowach skomentowala zeby zrobic mu lewatyweuncertain.
      wiec chcialabym Ci pomoc ale nie mam jak.moze poszukaj w internecie
      w prywatnych przychodniach jak np.damian itp
      pozdrawiam
      • ooxoo Re: Gastrolog dziecięcy 20.02.08, 10:42
        Dziękuję, monikapaulina. My mamy ten sam problem, i też uważam że
        lewatywa to żadne rozwiązanie. Pozdrowienia dla Wiktora smile
        • monikapie Re: Gastrolog dziecięcy 20.02.08, 11:26
          ja bylam u prof. Radzikowskiego na Plockiej. ale sredno zadowolona
          jestem.
        • monikapaulina do ooxoo 20.02.08, 16:08
          nie wiem dokladnie jaki Wy macie problem ale ja wlewalam w Wiktora i
          laktuloze i debridat i nie bylo wcale lepiej.u nas problem nie
          polegal z zatwardzeniem tylko syn nie umial sobie poradzic z
          wyproznieniem(zmiana jedzenia)a dokladniej nie dzialaly mu w pelni
          zwieracze.robil bobka a reszta kupy sie cofala i kisila.a po pieciu
          dniach pojawial sie bol i ztwardzenie.wtedy pomagalam mu troche
          termometrem i wyciskalam z niego.ale odpukac od dwoch dni zaczal
          robic juz sam bez bolu i zastoju a od paru dni przestalam mu dawac
          te lekarstwa.mam nadzieje ze problem zniknal juz
          pozdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka