chaneczka
11.01.09, 20:19
Bylismy z naszym 3,5 miesiecznym synkiem u pewnej pani neurolog JS w
warszawskim enelmedzie. Pani nie byla zbyt mila, czy wylewna, kazała
stanąć w bezpiecznej odległości, następnie zaś przeprowadziła zestaw
niezbyt miłych dla dziecka szalonych ćwiczeń, czym doprowadziła
malucha do nieprzytomnego ryku. Oddała nam potem malucha do ubrania
i powiedziała, co miała do powiedzenia. Pytalam na forum zdrowie
dziecka, czy to norma, no i podobno nie. Czy ktoś chodzi tam do
innego neurologa i ten nie traktuje malucha dosyć przedmiotowo i
stara się by badaniu nie trzeba było uspokajać dziecka pół godziny?
Mamy jeszcze z NFZetu doktor Malinowską na Szlenkierów, ale tam za
każdym razem dużo dłużej trzeba czekać na wizytę, nie mówiąc o
dodatkowych badaniach typu USG. Nasz synek (mam nadzieję) ma być
tylko pod obserwacją i chyba nic złego się nie dzieje...
Czy Waszym zdaniem warto przenieść się do doktor Malinowskiej, albo
zmienić neurologa w Enelmedzie?