Dodaj do ulubionych

Michał z Sosnowca

11.05.09, 16:43
Dziewczyny, jutro mam się spotkać z tym młodym człowiekiem:
www.dwukropek.pl/2,74376,3100469,23695645,__Cala_Polska_Dla_dziecka___Oddam_Przyjme,608-14.html
Czy jeśli uznam, że jesgo sytuacja faktycznie jest taka jak pisze i że nie kręci, byłybyście chętne pomóc?
Obserwuj wątek
    • bj32 Re: Michał z Sosnowca 11.05.09, 17:17
      Jeśli faktycznie ma tak przerąbane, to na pewno sie znajdą ludzie
      dobrej woli...
      • kroliczyca80 Re: Michał z Sosnowca 11.05.09, 18:24
        Ja mogę pomóc paroma ciuszkami w rozmiarze 80 i 86.
    • anka7961 Re: Michał z Sosnowca 11.05.09, 21:23
      Ja nawet wysłałam maila do Michała, w sprawie pomocy, ale nie
      odpisał sad
      • madzix88 Re: Michał z Sosnowca 11.05.09, 21:34
        A bo on chyba nie ma internetu..
        Ja też napisałam, nie odpisał, ale byłam uparta i zadzwoniłamsmile
        • anka7961 Re: Michał z Sosnowca 11.05.09, 22:12
          ok smile No dobrze, to daj znać co i jak po spotkaniu smile
    • naciete_krocze Re: Michał z Sosnowca 12.05.09, 12:35
      Google nie gryzie.
      Mam nadzieję,że Wasze ubranka nie znajdą się na tej stronie (taki sam nr
      telefonu w każdym razie):

      aukcja.onet.pl/show_item.php?item=617318157
      W innych przedmiotach tego Pana jest do sprzedania łóżko
      dziecięce,wózek,wanienka i chodzik.

      • kroliczyca80 eee 12.05.09, 13:14
        Spokojnie, nie wyciągajmy pochopnych wniosków.
        Dziecko ma rozmiar 80/86 czyli ma ok 12-18 miesięcy. A więc na pewno
        nie korzysta już z:
        wózka gondoli
        wanienki
        chodzika
        I może z łóżeczka też nie, może woli spać z dorosłymi, może ma jakiś
        tapczanik z barierką... Kto je tam wie.
        Nie wygląda mi to na sprzedawanie rzeczy dopiero co trzymanych od
        ludzi. Chłopak prosił zresztą o ubranka, a nie łózeczko i
        akcesoria...
        A buty są może po mamie albo tej dziewczynie w depresji.
        Warto się z nim spotkać i zapytać!!!
        Madzix - byłaś już?
        • adota Re: eee 12.05.09, 13:28
          kroliczyca80 napisała:

          > Dziecko ma rozmiar 80/86 czyli ma ok 12-18 miesięcy.

          Dziecko ma 9 miesięcy, tak napisał tytułowy Michał na dwukropku.

          adota
          • kroliczyca80 Re: eee 12.05.09, 13:50
            Mój synek jak miał 9 miesięcy to już dawno nie korzystał z gondoli i
            wanienki, a chodzika nigdy nie miał. Nadal uważam, że dziecko mogło
            po prostu wyrosnąć z tych rzeczy i dlatego chłopak je sprzedaje.
            • adota Re: eee 12.05.09, 14:08
              Ja nie neguję, że dziecko mogło wyrosnąć. Sprecyzowałam wiek, bo był podany.
              Co do meritum nie mam zdania. Chłopak mógł dostać dwa łóżeczka, programowo nie
              używać chodzika itd. Niemniej jednak sprawdzenie sytuacji (najlepiej z
              obejrzeniem dziecka) na pewno wszystko ułatwi smile

              adota
        • madzix88 Re: eee 12.05.09, 13:49
          Umówiłam się z nim o 17. Jak wrócę dam znać co i jak.
          • kroliczyca80 Re: eee 12.05.09, 13:51
            Ok, czekamy. Zapytaj go o to allegro, w sensie dlaczego sprzedaje
            łózeczko. Dobrze by było, gdybyś zobaczyła też dziecko...
            • madzix88 Re: eee 12.05.09, 14:05
              No właśnie, dziecko....
              Powiedział mi, że mała chora i nie ma jej jak zabrać ze sobą bo gorączkuje. A do czyjegoś domu sama, bez obstawy, do tego jeszcze z moją Kluską, się nie wybieram.
              Z reguły mam nosa do ludzi, mam nadzieję, że i tym razem się nie pomylę.
              A o allegri jak najbardziej zapytam. Tylko, że ja szczerze powiedziawszy nie widzę nic dziwnego w tym, że sprzedaje wanienkę czy łóżeczko. Z wanienki dziecko po prostu już wyrosło, a w łóżeczku może po prostu nie chce spać. Różnie z dzieciakami bywa.
              • anka7961 Re: eee 12.05.09, 14:10
                Zresztą jak chłopak jest w sytuacji bez wyjścia - nie ma co dać
                dziecku jeść, to sprzedaż łóżeczka jest jakąś opcją. Może po prostu
                wyprzedaje, to co ma i tyle... Nie oceniajmy Go nie znając
                wszystkich faktów.
                • kroliczyca80 Re: eee 12.05.09, 14:16
                  Madzix, może poproś go w takim razie o jakąś fotkę jego i dziecka
                  razem? Skoro miał czym zrobić zdjęcia łóżeczku, wanience i reszcie,
                  to się nie wykpi brakiem aparatu jakiegokolwiek. No i oczywiście
                  skoro nei może pokazać dziecka, to niech pokaże akt urodzenia. Jakoś
                  musi Ci udowodnić, że to dziecko w ogóle istnieje...
                  • madzix88 Re: eee 12.05.09, 14:30
                    Mącicie mi dziewczyny, mąciciebig_grin
                    Kurde, głupio tak wypytywać i od razu w każdym widzieć oszusta. Rozmiawiałam z nim przez telefon, wydawał się być wiarygodny. Chciałam się z nim spotkać wczoraj, ale powiedział, że nie ma z kim małej zostawić.
                    Nic, pojadę i zobaczymy. Rzeczy dla małej zabieram ze sobą. Dam mu albo nie.
              • adota Re: eee 12.05.09, 14:16
                madzix88 napisała:

                > No właśnie, dziecko....
                > Powiedział mi, że mała chora i nie ma jej jak zabrać ze sobą bo gorączkuje.

                A może przełóż spotkanie na dogodniejszy moment? Możesz nie chcieć go odrywać od
                chorego dziecka.

                > A o allegri jak najbardziej zapytam.

                A ja bym nie pytała. Bo jeśli wszystko jest w porządku, to powie, że sprzedaje
                bo wyrosło, miał podwójne itp. A jeśli nie, to... powie to samo i najwyżej
                zmieni nick.

                adota
      • madzix88 Re: Michał z Sosnowca 12.05.09, 13:48
        Wiem, że google nie gryzie. Zrobiłam to samo, też poszukałam w ten sposób. Obejrzałam też stare, dawno zakończone aukcje. Nie ma tam nic co by wzbudziło moje podejrzenia.
        • arwena_11 Re: Michał z Sosnowca 12.05.09, 14:14
          Magda spytaj się o ten wózek. Bo to jest też spacerówka, co widać na
          zdjęciach. Albo ma jeszcze jedna ( dziecko przecie nadal
          potrzebuje ) albo jest coć nie tak..
          Stan rzeczy na aukcji nie jest rewelacyjny, więc są używane, pytanie
          tylko przez kogo.
    • madzix88 Re: Michał z Sosnowca 12.05.09, 18:13
      Byłam, spotkałam się, porozmawiałam. Obiecał, że sam napisze więc poczekam.
      Na razie powiem Wam tylko, że jest wiarygodny. Myślę jednak, że lepiej będzie jak Wam sam naświetli swoja sytuację.
      • michalzaglebie Re: Michał z Sosnowca 12.05.09, 19:03
        Witam! Dziekuje Madziu jeszcze raz za ubranka i zabawki wink Kaczucha Julce sie spodobala big_grin Ubranke dobre a niektore zaduze ;P Ja nie potrafie tak ofen powiedziec co mi jest potrzebne. Dzisiaj dziewczyny rodzice byli na zakupach i pokupowali z grubsza co najbardziej potrzebne (mleko, kaszki, itp) A co do aukcji to mowilem Madzi co i jak wink Lozeczko sprzedaje gdyz mala wylazila z nigo co konczylo sie dla niej nie milym upatkiem, wozek sprzedaja gdzyz jego gabryty byly za duze jak na jedna osobe i w transporcie bylo z nim ciezko, chodzik bo juz raczkuje a wanienka bo kapie sie juz w duzej wannie. Z dzisiajsza pomaca Madzi przyoszczedzimi pare zloty na ubrankach. Jeszcze raz dziekuje ;*
        • anka7961 Re: Michał z Sosnowca 12.05.09, 21:47
          Michał, a czy możesz napisać coś więcej? Mieszkasz z rodzicami tak?
          Czy przysługuje Ci zasiłek z mops (czy wogle się ubiegałeś)?
          Pracujesz? Czy masz "prawnie" uregulowane to, że córcia jest przy
          Tobie? Czy macie ślub?
          Madzia, może jak Ty wiesz, to napisz smile
          • michalzaglebie Re: Michał z Sosnowca 13.05.09, 10:03
            wszystkie sprawy finansowe jak juz mowilem Madzi naleza do rodzicow
            dziewczyny. Niestety nie mamy slubu bo dziewczyna ma 17 lat i mysle
            ze jeszcze mamy na to czas. Miszkam troche u siebie troche u
            rodzicow dziewczyny. jedyne co wiem o finansach to to ze rodzice
            dziewczyny wzieli dziecko jako rodzina zastepcza i dostaja tam jakis
            hajsik.
            • michalzaglebie Re: Michał z Sosnowca 13.05.09, 10:20
              a tu zdjecie ktore chcialyscie ;P


              www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d08b16a2bf0ffd90.html
            • kroliczyca80 Re: Michał z Sosnowca 13.05.09, 11:02
              Czyli nie jesteś samotnym ojcem, bo Twoje dziecko wychowują i
              finansują jego dziadkowie, a Ty je tylko odwiedzasz. Mimo to nie
              pracujesz i nie uczysz się. Może powiesz nam, co w takim razie
              robisz całymi dniami? Czy rodzice dziewczyny utrzymują także Ciebie,
              gdy u nich pomieszkujesz?
              Bardzo to wygodne.
              • michalzaglebie Re: Michał z Sosnowca 13.05.09, 11:33
                pomieszkuje u nich i zajmuje sie dzieckiem.. oni mi pomagaja gdy
                chce wyjsc i zostaja z mala.. wiec nie bardzo oni je wychowuja. ;//
                • michalzaglebie Re: Michał z Sosnowca 13.05.09, 11:41
                  michalzaglebie napisał:

                  > pomieszkuje u nich i zajmuje sie dzieckiem.. oni mi pomagaja gdy
                  > chce wyjsc i zostaja z mala.. wiec nie bardzo oni je wychowuja. ;//


                  ps. a jedyne finansowanie dziecka jest z tej pomocy i kasy z rodziny
                  zastepcczej
                  • ariosso1 Re: Michał z Sosnowca 13.05.09, 14:11
                    co zatem stoi na przeszkodzie abyś popracował troszkę/?
                    Jesteś chory?

                    Pieniążki na dziecko z tytułu jego przysposobienia należa sie
                    dziecku -na min ciuszki-ale przeciez lepiej wyciągnąc od forumek a
                    kaska na piwko? tak? myle sie?
                    Rozumiem ze dziecko mieSzka z dziadkami i prawnie jest pod ich
                    opieką-nawet wtedy kiedy ty uraczasz ich swoja bytnościa pod ich
                    dachem i łaskawie zechcą zostac kiedy masz ochotę wyjsć .Może niech
                    dziadkowie zwrócą sie o pomoc i bedą bardziej wiarygodni niz ty.Bo
                    cóż niepracujący młody chłopak-który spłodził dziecko nieletniej
                    owszem ma prawo spowodowac depresję-zatem do pracy chłopcze-moze
                    matka dziecka jakoś pozytywniej spojrzy na świat i bedzie mogła
                    byc matką swojego dziecka.

                    Zauważ równiez ,ze to twój zakichany obowiązek jest utrzymać dziecko
                    a nie nasze-podatników.Bo wiesz trza było na supeł
                    • madzix88 Re: Michał z Sosnowca 13.05.09, 14:18
                      Michał napisał to, co chciałam napisać wczoraj ale zasnęłam razem z moją mała po 20smile
                    • madzix88 Re: Michał z Sosnowca 13.05.09, 14:29
                      Ariosso1 tak, trza było na supeł, ale mleko się już rozlało i tyle.
                      Po wczorajszym spotkaniu z Michałem wiem, jak źle mu z tym, że nie jest w stanie dziecka utrzymać. Bo tak naprawdę, kto zatrudni 19-latka bez żadnej szkoły i do tego z dzieciakiem? Już nawet nie mówię o pracy na umowę ale nawet na czarno? Nie wiem jak u Ciebie ale tutaj na Śląsku i w jego okolicach /czytaj Zagłębie/ z pracą kiepsko. A to zwalniają, a to pensji nie wypłacają itd.
                      Wydaje mi się, że pieniądze jakie dostają rodzice matki dziecka są wystarczające na jego utrzymanie /bo myślę, że nie jest to 100 ani 200 zł/ i żadna pomoc materialna czy tym podobna nie jest potrzebna. Michał po prostu potrzebuje pracy.
                      Natomiast dziwi mnie czemu, Michale, rzuciłeś szkołę. Nie pracujesz więc nie wiem po co??
                      • ariosso1 Re: Michał z Sosnowca 13.05.09, 14:34
                        -skąd zatem prożba o ciuszki dla dziecka?
                        -moze iśc do pracy na -ulotki na zmywak, do pabu,do sprzatania, do
                        pracyna parkingu, moze zapracowac za granicą-
                        ale zwalil dzieciaka dziadkom i utrzymuje ze jest samotnym ojcem-
                        nieprawda.
                        Jesi jest samotnym ojcem czemu nie przysposobił dziecka na siebie?
                        czemu nie złozył o alimenty?
                        bo wiecej kasy jest z tytułu przysposobienia............

                        dlaczego Michał nie napisał ze prosi o pomoc w znalezieniu pracy?
                        • madzix88 Re: Michał z Sosnowca 13.05.09, 14:40
                          Tak, tu muszę przyznać Ci rację. Ogłoszenie na dwukropku jest mylące i mija się z prawdą. Samotny ojciec, to dla mnie ktoś, kto mieszka sam i sam bez niczyjej pomocy opiekuje się dzieckiem. A prośba o ciuszki myślę, że wzięła się stąd, że chciałby pokazać, że to on sam załatwił, przyniósł i mała ma. Właśnie dzięki niemu.
                          • madzix88 Re: Michał z Sosnowca 13.05.09, 14:43
                            A i proszę, zwróć uwagę, że on ma 19 lat. Tak naprawdę sam jest jeszcze dużym dzieciakiem /mimo, że pełnoletnim/ i jest marionetką w rękach "teściów" i rodziców. Myślę, że całe szczęście, bo nie wierzę, że dziewiętnastolatek podołałby opiece nad maluszkiem.
                            • ariosso1 Re: Michał z Sosnowca 13.05.09, 14:50
                              sluchaj- miałam jako 17 latka corke -mój dawca nasienia mial wtedy
                              23lata-tez moglam oddac dziecko matce aby brała kase- on niechby
                              brał pomoc jako samotny ojciec a ja udawalabym chora-pogrązona w
                              depresji-zatem uważaj a jesi chcesz im pomózto super-tylko nie
                              materialnie-pomoz mu poszukac pracy- oze uczyc sie i pracować-skoro
                              był taki dorosły niech bedzie na tyle dorosly aby pójśc do pracy.

                              wiekszośc 19 latków (ojców) buja sie po osiedlu z kolegami-a
                              dzieckiem zajmuja sie rodzice dziewczyny (o ile dziewczyna
                              faktycznie ma depresje)-mogę sie załozyc ze w tym przypadku jest tak
                              samo.
                              • madzix88 Re: Michał z Sosnowca 13.05.09, 15:05
                                Czemu na mnie napadasz? Nic złego nie zrobiłam i nie każę Ci wysyłać pomocy ani małej ani wielkiej. Wiem, że "dawców nasienia" w tym wieku nie interesuje dziecko tylko koledzy i balangi.
                                Miałam ubranka po mojej małej i chciałam je komuś oddać. Większość pojechała do Opola, do Iwony, o której tu pisałam, a która prosiła mnie żeby wątek o niej usunąć. Część rzeczy jednak została, bo mam je poupychane we wszystkich szafach w domu i szukałam kogoś komu mogę je oddać. Nie chciało mi się wertować forum, a nie ma czegoś w rodzaju zestawienia co i komu potrzebne. Wynalazłam Michała na dwukropku, zadzwoniłam, umówiłam się i pojechałam. I wiem, że chłopak czuje się zagubiony w tym wszystkim, dziewczynę mu zamknęli w szpitalu psychiatrycznym /proszę nie pytaj mnie czy mam na to dowody, bo nie mam/, nie ma pracy, nie ma szkoły, nie ma nic, tylko dzieciaka.
                                Wiem, że każdy jest kowalem swojego losu, ale nie każdy potrafi walczyć o swoje. Niektórzy biorą życie takie jakie ono jest i nie mają zamiaru walczyć o "lepsze jutro" czy to z niewiedzy czy niechęci, nie wiem.
                                A pracy Michałowi nie znajdę, bo nie mam takich możliwości. Wyprawa z Sosnowca do Tych /a tu mieszkam/ bez samochodu, środkami komunikacji miejskiej, to conajmniej półtorej godziny.
                                Dałam mu co miałam a co mi było już niepotrzebne, chłopak się cieszył, że dostał, ja się cieszyłam, że on się cieszy i gitara.
                                A post rozpoczynający wątek pisałam, jak jeszcze nie wiedziałam jak sprawa naprawdę wygląda. Teraz wiem, że żadna pomoc materialna nie jest mu potrzebna.
                                Amen.
                      • kroliczyca80 Re: Michał z Sosnowca 13.05.09, 15:00
                        Chłopak 19-letni bez wykształcenia też znajdzie pracę. Tylko trzeba
                        chcieć. Można iśc do mcdolandsa albo podobnego baru jako
                        kasjer/sprzątacz - z tego co wiem nie wymagają szkół, tylko
                        dyspozycyjności i dobrych chęci. Można iść na kasę do biedronki czy
                        czegoś takiego. Można wykładać towar nocami w markecie. Można też
                        zajrzeć na gumtree - oferowana jest tam praca wszelaka, np. ja
                        znalazłam przez gumtree chłopaka do noszenia gruzu i innych cięzkich
                        rzeczy przy remoncie. O szkoły go nie pytaliśmy, pracuje dobrze i
                        się nie leni, płacimy mu uczciwą dniówkę.

                        Wszystko można. A jak się ma dziecko, którym zajmują się inni ludzie
                        bo tatuś nie wyrabia, to już nie można, ale nawet trzeba! iśc do
                        jakiejkolwiek pracy. Szanowny pan Michał uczony nie jest, więc niech
                        nie liczy na prezesurę banku czy operowanie na otwartym sercu, w
                        jego sytuacji i Biedronka dobra.

                        A jeśli już żywcem nie chce lub nie może znaleźć nawet wolnej kasy w
                        markecie, to zamiast zbijać bąki - wio do szkoły. Szybko przyuczać
                        się do jakiegoś zawodu. Bo co szanowny Michał planuje za rok, dwa,
                        pięć? Nadal nie mieć żadnego wykształcenia, nadal się nie uczyć, a
                        dziecko jakoś się przecież odchowa przy dziadkach? Współczuję tym
                        ludziom. Mają na wychowaniu niemowlaka, nastoletnią córkę w
                        depresji, a do tego jeszcze dochodzącego darmozjada.

                        Michał, to nie może tak być, że sam nie jesteś w stanie zapewnić
                        dziecku NICZEGO, a jedyny Twój wkład w jego utrzymanie to
                        przekazywanie mu "darów" od dobrych ludzi zwerbowanych na dwukropku.
                        Niedługo zastępcza rodzina Twojego dziecka zbuntuje się i pozwie Cię
                        o alimenty. Skąd weźmiesz na to pieniądze?

                        Wiem, że jesteś młody i cała ta sytuacja Cię przerosła, ale musisz
                        wziąć się w garść. Strzeliłeś gola i musisz teraz stanąć na
                        wysokości zadania. Twoja córka naprawdę jest warta tego, by mieć
                        normalną rodzinę. Chwała Bogu za jej dziadków bo gdyby nie oni,
                        wiesz gdzie byłaby teraz Twoja córeczka? W domu małego dziecka.
                        Sama, bez bliskich, zdana na łąskę i niełaskę pań-pielęgniarek.
                        Twoi "teściowie" uratowali jej życie. Ale ich może nagle zabraknąć.
                        I co wtedy? Weź się facet w garść, zabierz za naukę, pracę -
                        najlepiej jednocześnie, nie takie wyczyny ludzie robią. Zrób to dla
                        swojego dziecka oraz swojej dziewczyny. Nie wiem czy ją kochasz, ale
                        myślę, że musiałeś się nieźle przyczynić do jej obecnego stanu.
                        Cokolwiek do niej czujesz - ona już na zawsze pozostanie matką
                        Twojego dziecka i zawsze będzie istnieć w Twoim życiu. To nie
                        dziewczyna z dyskoteki, którą przelecisz i za tydzień nie będziesz
                        pamietał jej imienia. Warto, żebyś zdawał sobie z tego sprawę.
                        • madzix88 Re: Michał z Sosnowca 13.05.09, 15:08
                          kroliczyca80 napisała:

                          > Chłopak 19-letni bez wykształcenia też znajdzie pracę. Tylko trzeba
                          > chcieć. Można iśc do mcdola.....................................................
                          Obydwiema rękami się podpisuję!!
                          A może nawet nogamismile
                          • michalzaglebie Re: Michał z Sosnowca 13.05.09, 20:38
                            jak magda pisala z praca jest ciezko.. bylem w McDonalds skladalem
                            oferte i bez odzewu, myjnie reczne bo w takowej juz pracowalem..
                            Znalazlem teraz i udalo mi sie dostac do komisji wyborczej.
                            Naprawde wydaje sie ze 19 lat i bez wyksztalcenia moze isc na
                            kasjera czy do sprzatania ale nie chcetnie podchodza do osb z moim
                            wiekiem moze strach ze zle wykonam prace moze moj styl ubioru albo
                            fryzura nie wiem probuje i gdzie sie da to sie lapie. no ale
                            najlepiej wieszac psy na kims nie znajac.. Magda chciala dobrze no
                            ale niestety wyszlo inaczej.. ;/ Dla mnie temat zamkniety i mysle ze
                            ostatni post moj w tym temacie. Pozdrawiam i dziekuje Madziu za
                            pomoc ;***
                        • rzuczunia A co do pracy.. 31.05.09, 11:28
                          Mozesz isc do kfc tam cie przyjmasmile sama pracuje... mozesz isc na
                          kuchnie, skuter masz napiwki, kase badz serwis mozesz byc na
                          wszystkim kazdego dnia co innego bedzieez sie staral dostaniesz
                          premie... pozniej na instruktora wiecej placa tyle ze szkolisz
                          nowych pracownikow...
                          Troche sie stara bo tez by mogl wypiac dupe na dzieciaka tak jak
                          wiekszosc malolatow i isc w sina dal...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka