Dodaj do ulubionych

kqh wita - plany i planiki...

10.11.09, 20:16
Witam wszystkich!

Nazywam się Kasia i 31.07.2010 wychodzę za mąż smile.

Po biernym zapoznaniu się z forum i znalezieniu kilku przydatnych informacji postanowiłam założyć konto i oto jestem.

Oboje mieszkamy w Warszawie, ale wesele odbędzie się (nie tradycyjnie) w parafii Pana Młodego, tzn, na wsi około 80km od wawy. Przyczyny takiej decyzji są dwie: primo koszty (tłumaczyć raczej nie muszę) oraz atmosfera (stanowczo wolę wiejski klimat niż warszawski, skąd pochodzę).

Samo wesele będzie w domu Tomka, ślub w kościele 1,5km dalej. Na wesele zarezerwowaliśmy namiot 150m2, wraz ze stołami i krzesłami dla gości, który rozstawimy na podwórzu. Tańce będą się odbywały na parkiecie zbudowanym w prawdziwej, wiejskiej stodole, oczywiście udekorowanej i wysprzątanej na tę okazję.

Kucharkę wraz z kelnerkami mamy już zamówioną, przy samym gotowaniu mamy obiecane wsparcie ciotek Tomka (w ilości 5 sztuk). Do dyspozycji dwie kuchenki gazowe i dwie gigantyczne kuchnie węglowe. Menu jeszcze nie opracowane, napewno na początek rosołek i drugie danie, pozatym pierogi ruskie (ser i ziemniaki mamy za darmo w nieograniczonej ilości). Pozatym z zimnych przystawek będzie wędzony łosoś i domowe wędliny. Wujek Tomka prawdopodobnie zasponsoruje nam 3-4 świnie, bo hoduje, a jak nie zasponsoruje to napewno kupimy po atrakcyjnych cenach. Wędzarnie mamy własną i bardzo dużą. Łosoś przyjedzie z nad morza. Poza tym szarlotka z własnych jabłek. Dalsze pomysły na dania jeszcze się pewnie pojawią. Mamy też zamówioną wielką przyczepę - chłodnię.

Z alkoholu wódka, wino domowe (jakieś 100 litrów nastawiliśmy w wakacje), i piwo z beczki.

Pozatym napoje bezalkoholowe i wszelkie inne atrakcje typu kawa, herbata itp. zakupimy w makro (samochód mamy duży).

Zastawę i obrusy wypożyczamy z remizy.

Jeśli chodzi o dekoracje, zakładamy wariant bardzo skromny, jedynie balony, tiul przez środek obrusów w "kolorze przewodnim" tzn. czerwonym, albo niebieskim. Poza tym kwiaty też w wybranym kolorze, jeszcze nie wiem jakie, ale musimy się zdecydować do wiosny, bo zamierzamy poprostu zasiać kawałek łąki koło domu i mieć świeże kwiaty (w dużej ilości, za jakieś 40 zł). Jako dodatkową dekorację różnego rodzaju zboża.

DJ już zarezerwowany, szukamy fotografa i kamerzesty (ale film raczej będziemy chcieli tylko ze ślubu, pytanie czy się znajdzie jakiś kamerzysta który za taką usługę nie policzy jak za tradycyjną).

Zaproszenia już zaplanowane - na papierze czerpanym, samodzielnie drukowane, z naszymi zdjęciami (tu jest kilka ideii, ale o tym może później, bo na coraz bardziej wariackie pomysły). Zdjęcie zrobi nam i wywoła za darmo kolega - fotograf.

Pan Młody wystapi w klasycznym czarnym garniturze z muchą. Ja zacznę kiecki szukać pewnie na jakieś pół roku przed (wahania wagi), na pewno będzie skromna, razem z butami i wszelkimi pierdołami jak rajstopy itp, nie chcę zapłacić więcej niż 1700 zł.

Kosmetyczka w pobliższym miasteczku w piątek wieczorem tipsy i jakieś "zabiegi" (nie wiem, nie znam się, nie chadzam, ale pewnie coś doradzi), w sobotę przyjedzie malować mnie i resztę chętnych. Na fryzjerze zaoszczędzę, bo moje włosy w tej chwili mają jakieś 10mm, i nie sądzę, żeby urosły za bardzo przez 9 miesięcy, po prostu na kilka dni wcześniej pójde na farbę i podcięcie bez mówienia o ślubie, bo wtedy mi x5 policzą.

Księdza i termin w kościele już mamy, na początku grudnia jedziemy na weekendowe nauki, potem poradnia.

Podróż poślubna - albo rejs jachtem w chorwacji, albo spakujemy namiot i zestaw wyjazdowy do samochodu i pojedziemy na żywioł do Włoch.

Ach. Wstępna ilość gości 150 osób (raczej mniej niż więcej)

To chyba wszystko... Jak mi coś przyjdzie do głowy to dopiszę, a do Was pytanie, czy są jakieś pomysły, sugestie itp?
Pozdrawiam
Kqh
Obserwuj wątek
    • linka.k Re: kqh wita - plany i planiki... 10.11.09, 20:25
      Muszę powiedzieć, że przedstawiłaś najwspanialszy zarys, plan wesela jaki tu
      widziałam. Serce moje już dawno oddałam wsi (no i narzeczonemu trochę też ;p)
      ale niestety jestem alergiczką i u mnie w porze wiosenno-zimowej nie było mowy o
      ślubie i weselu.

      A macie pomysł (poza przyczepą) na jakąś klimatyzację pod namiotem? Pod koniec
      lipca może być naprawdę upalnie, a wtedy wszelkie przekąski, wędliny będą
      wyglądać (i pachnieć) mało smakowicie.

      Pozdrawiam smile
    • linka.k Re: kqh wita - plany i planiki... 10.11.09, 20:26
      A tak z ciekawości ile Was kosztuje wynajęcie stołów, krzeseł, namiotu i zastawy?
      • k_qh Re: kqh wita - plany i planiki... 10.11.09, 20:48
        Ja serce też i wsi i ukochanemu oddałam, szczególnie, że jak skończę studia przenosimy się na wieś (z teściową pod jednym dachem będę mieszkać ;p).

        Koszt namiotu 150m2 (podłoga, podnoszone boki, oświetlenie) stołów i krzeseł na 150 osób to 5500 zł. Oczywiście w cenie transport. Namiot przywiozą nam w środę, wyrównają teren, rozstawią a zabiorą we wtorek. O klimatyzacji nie mysleliśmy, bo ślub jest o 17, a pozatym nie wszystko musi wylądować na stołach od razu. W lokalach (nawet klimatyzowanych) zawsze mnie przeraża, czy jedzenie na stołach nie stoi od rana, żeby obsługa miała mniej roboty. Tu będę na miejscu, więc sama dopilnuję. Bardziej się martwię pogodą w 2ga stronę - czy padać nie będzie tfu, tfu, tfu <w nie malowane drewno odpukuje>.

        Z rzeczy które mi się jeszcze przypomniały:

        - Zastanawiamy się czym jechać do ślubu. Nie uśmiecha nam się płacenie kupy kasy za wynajęcie samochodu, narazie mamy 3 opcje: dorożka (ktoś z bardzo dużej rolniczo-wiejskiej rodziny mojego przyszłego posiada), jaguar (moja przyszła teściowa pracuje jako pomoc domowa u "bogatych państwa" którzy takowy pojazd posiadają, może nam użyczą na kilka godzin, oraz Opel moich rodziców, nie jest to limuzyna, ale wyższa klasa, ładny i zadbany).

        - Obrączki już mamy, sfinansował nam je mój dziadek (btw, uważam że najpiękniejsza pamiątka jaką mógł nam sprawić. Początkowo chciał dać nam obrączkę swoją i mojej ś.p. Babci, żebyśmy je przetopili, ale oboje mamy awersję do złota, stanęło więc na bardzo skromnych obrączkach z tytanu (za parę razem z grwerunkiem i przesyłką zapłaciliśmy niecałe 500zł). A zamówione tak wcześnie, bo dziadek się uparł, żeby "miał pewność, że zdąży je zobaczyć".
        • remizowa Re: kqh wita - plany i planiki... 12.11.09, 13:21
          Gratuluje pomysłu...jak za czasów rodziców(oczywiscie mieszkających na
          wsi)...większość stara się od niego zwiać jak najdalej a tu proszę taka
          niespodziankawink
          Jako osóbka ze wsi która robiła wesele w remizie chciałam się kilkoma uwagami
          podzielić...może Wam pomogą.
          Ogólnie nastawcie się na ogrom pracy przed...zrobienie zakupów spożywczych i
          dekoracyjnych dopiero po slubie wydaje sie być zabawne:p. Ustawianie,zamawianie,
          przywożenie, sprzątanie, tłumaczenie... wypocznijcie bo przedweselny tydzien to
          bedzie hardcoresmile
          Fajnie, ze rodzina chce Wam pomóc. Trzymajcie ich za słowo bo bez nich po prostu
          nie dacie radysmile.
          Dogadajcie dokładne szczegóły z kucharką...wtajemniczcie ją w jakość i ilość
          "sprzętu kuchennego". Planowane potrawy muszą dać się zrobić przy pomocy sprzętu
          jakim dysponujecie (kuchenki, piece, piekarniki itp.). Rozplanujcie miejsce do
          wydawania posiłków- zwykły stół byle dość duzy na którym można stawiac porcje do
          wydania.
          Samochód chłodnia pomysł dobry...ważne żeby stał blisko kuchni bo z chłodni
          bardzo często się korzysta. Sprawdzcie jego awaryjność (mimo stanu techniki
          czasem się po prostu psują). Zapytajcie czy musi stac w miejscy zacienionym czy
          wytrzyma lipcowe słońce? Zwłaszcza ze będzie stał kilka dni. Jedna chłodnia na
          ciasto i mięso? Nie chodzi mi nawet o sanepid ale o zwykłe mieszanie się
          zapachów, szarlotka o zapachu kiełbasy nie jest raczej wskazana. A moze jeszcze
          kilka lodówek?
          No własnie kwestia odległosci jest wazna...rozumiem ze kelnerom placisz i beda
          oni w pracy ale zwracając uwage ze przez 24godz na dobe beda na nogach wykazcie
          litosc i niech ten namiot i stodoła nie stoją w odległosci kilkudziesieciu
          metrów od kuchni...no chyba ze lubicie jesc zimne posiłki. Może jakiś wózek
          zakładajac ze jest na tyle równo.
          A prozaiczna czynność mycia naczyń w trakcie wesela? jest odpowiednio dużo
          miejsca do mycia, suszenia?
          WC w domu? Jedno? Dwa? Na 150 osób+obsługa (rozumiem, ze krzaczki są obok no
          ale...;P)?
          Muzyka? Stodoła jest murowana czy z desek? W sumie...dobry DJ powienien raczej
          potrafić sobie poradzić z dostosowaniem nagłosnienia do warunków.
          A teraz plusy...luźne miejsce...luźne towarzystwo...dobra muzyka to się nazywa
          zabawabig_grin Takie wesela się wspomina
    • zia86 Re: kqh wita - plany i planiki... 10.11.09, 20:36
      No i taki styl jest super. smile Chętnie bym się na takie "wiejskie"
      wesele przeszła, choć ogólnie to zupełnie nie mój klimat. Ale to co
      opisałaś jest strasznie klimatyczne. smile Są tradycyjne dania, ale są
      prawdziwie tradycyjne, z waszych wyrobów. Fajną sprawą też jest
      namiot i parkiet w stole normalnie super. smile
      Myślę, że spokojnie znajdziesz kamerzystę który zrobi tylko reportaż
      ze ślubu.
      Co do dekoracji, wygrzebałam ze swoich zbiorów coś takiego:
      https://mixmingleglow.com/blog/wp-
content/uploads/2008/11/fallweddingcollage1.jpg

      Oprócz tego wysłałam ci na gazetowego kilka artykułów. smile Będę
      śledzić twoje przygotowania, bo są zupełnie inne.
      • rewelka86 Re: kqh wita - plany i planiki... 10.11.09, 21:03
        inne to racja! ale też bardzo ciekawe i odważne. Chyba teraz to
        należy do rzadkości aby tak wesele zorganizować - podziwiam Cię! i
        życzę powodzenia, wytrwałości w realizacji dalszych planówsmile
        • zia86 Re: kqh wita - plany i planiki... 10.11.09, 21:07
          No właśnie, ale miałam na myśli inne w tym dobrym stylu. smile
          • rewelka86 Re: kqh wita - plany i planiki... 10.11.09, 21:15
            tak też to odebrałamsmile dobry styl - gdyż wesele na wsi ale nie
            typowo wiejskie! wszystko ze smakiemsmile
        • mellisa Re: kqh wita - plany i planiki... 10.11.09, 21:11
          Gratuluje pomyslu i dobrej organizacji smile Az chcialabym byc gosciem na takim
          weselu, serio!

          A na wzmianke o obraczkach od dziadka sie autentycznie wzruszylam smile

          Duzo radosci przy organizacyjnych bojach zycze, bede odwiedzac smile
    • callja Re: kqh wita - plany i planiki... 10.11.09, 21:13
      Bardzo sympatyczna opcja - rodzinna, bez zadęcia smile Trzymam kciuki i
      życzę wszystkiego dobrego!!!

      Mam tylko jedną, nieśmiałą prośbę - przemyślcie, proszę, kwestię
      muchy!!! Muchy zwyczajowo nie zakłada się do klasycznej
      marynarki, a tym bardziej do koszuli z klasycznym kołnierzykiem.
      Według zasad dress code czarna mucha tworzy zestaw jedynie ze
      smokingiem + koszulą ze specjalnym, łamanym kołnierzykiem; w
      smokingu jednak, jako w stroju balowym, do kościoła wkraczać się nie
      powinno. Natomiast mucha do garnituru nadaje mężczyźnie albo wygląd
      zdziwaczałego profesora łaciny, albo.. karykatury Korwin-Mikkego wink

      Może po prostu klasyczny, jedwabny krawat?? Do czarnego garnituru to
      opcja najbardziej logiczna. Do tego przypinka w klapie
      marynarki, piękna Panna Młoda u boku i nie będzie przystojniejszego
      Pana Młodego smile Opcji kamizelki z obrusa plamoodpornego i
      musznika "na sznurku" nie popieram z zasady, po prostu mi się nie
      podobają wink
      • rewelka86 Re: kqh wita - plany i planiki... 10.11.09, 21:17
        ja chyba zasugeruję mojemu przyszłemu mężowi właśnie krawat - tylko
        nie taki zwykly! chcę żeby był niezwykły i niespotykany (jeszcze nie
        wiem jaki on będzie). Na to mam jeszcze trochę czasuwink
    • rockiemar Re: kqh wita - plany i planiki... 10.11.09, 21:26
      Masz fajny pomysl na wesele, bardzo oryginalny w dzisiejszych czasach. Jesli
      dobrze je zaplanujesz, moze naprawde byc wspominane jeszcze dlugo przez
      wszystkich gosci.

      Kilka pomyslow smile

      https://3.bp.blogspot.com/_YVsV-hcKAtA/SWc1KL5BvuI/AAAAAAAAATE/o3S4DmP4KXE/s320/45352aa_45352aa-r8-011-4.jpg

      https://menosdecien.files.wordpress.com/2009/09/cameron_ingalls_01.jpg

      https://2.bp.blogspot.com/_Y8_zYWKj8LM/SnX7eHAq_HI/AAAAAAAAFXo/XFlNi42badA/s576/camp4.jpg

      https://cache.stylemepretty.com/wp-content/uploads/2009/08/amber-events-8.jpg

      https://cache.stylemepretty.com/wp-content/uploads/2009/08/amber-events-7.jpg

      https://cache.stylemepretty.com/wp-content/uploads/2009/09/ally-5.jpg

      https://cache.stylemepretty.com/wp-content/uploads/2009/07/carla-4.jpg
      • k_qh Re: kqh wita - plany i planiki... 10.11.09, 21:39
        Ja też do tej muchy mam objekcje;/ o wiele chętniej bym go widziała w krawacie. Jego argument (który do mnie trafia) jest taki, że chce się wyróżniać od gości. A wszelkim musznikom i innym wynalazkom mówimy NIE. Garnitur ma być czarny, będzie szyty na zamówienie (180cm, wagi 58 kg, ale same mięśnie, przy takiej wadze nosi kołnierzyk 42). Koszule musi kupować podwójnie wyszczuplane, a dobrze skrojony garnitur dla niego to cud. Skoro się mamy szarpnąć na szycie, to niech go będzie mógł nosić na różne okazje przez najbliższe kilka lat. Ostatecznie pewnie na krawacie przystanie.

        Wesele rzeczywiście będzie "inne", ale inność nie wynika z naszych fanaberii, tylko z możliwości jakie mamy. Pieniędzy nam nie brakuje, ale nie zamierzamy nimi szastać na lewo i prawo. Orientacyny kosztorys to w tej chwili max 25 tyś. (a przypominam że na liście 150 nazwisk)ze wszystkim od namiotu po zapasowe rajstopy.
        • callja Re: kqh wita - plany i planiki... 10.11.09, 22:04
          Eeeeeeee, a którego z gości będzie wyróżniała piękna i OSOBISTA
          Panna Młoda u boku?! wink Poza tym jest jeszcze przypinka smile

          Powiem Ci, ze oprócz zasad dress code, które podałam powyżej,
          opieram się i na obserwacjach. Ostatnio na ślubie kolegi dwóch panów
          spośród gości pojawiło się w marynarkach z muchami (do
          klasycznych koszul, rzecz jasna uncertain ). Pan Młody pełna klasyka:
          ciemny matowy garnitur bez kamizelki, atłasowy jedwabny krawat,
          nieduża przypinka w klapie. Wyglądał super - z klasą, elegancko, bez
          zadęcia. A wspomnieni dwaj panowie... po prostu śmiesznie i nie na
          miejscu. Aż przypomniała mi się fraszka L.J.Kerna: "Mówili o sobie
          lobby, a byli zwyczajne żłobby" wink
    • e.milia Re: kqh wita - plany i planiki... 10.11.09, 21:56
      Super, marzy mi się chociaż uczestnictwo w takim weselu na wsi smile
      Tylko co do dekoracji - to ja bym zrezygnowała z balonów całkowicie, ani to
      ładne, ani pasuje.. Postawiłabym na naręcza polnych kwiatów i zboża - mogą być
      umieszczone w wazonach, albo w koszach, zboża udekorowane kwiatami, i tyle.
      Polne kwiaty dają wiele możliwości smile Będzie skromnie, ale kolorowo, bo takie są
      polne kwiaty, no i w prawdziwie polno-wiejskim stylu (w pozytywnym znaczeniu). I
      będzie pasowało do otoczenia smile Do tego obrusy, nad tiulem też bym się
      zastanowiła, chociaż jakiś materiał przez środek fajnie by wyglądał. Tylko może
      taki bardziej rustykalny, nie wiem, nie znam się.
      A balony moim zdaniem nie pasują mi ani do stodoły, ani w ogóle do większości
      sal weselnych, no chyba że w ilości bardzo małej, do zabawy dla dzieci, a nie
      dekoracji. Zresztą popatrz na zdjęcia, które wkleiły dziewczyny, nigdzie nie ma
      balonów smile Poza tym, oszczędzilibyście wtedy parę groszy i wysiłku przy
      dmuchaniu i rozwieszaniu smile
      • emily_valentine Re: kqh wita - plany i planiki... 10.11.09, 22:07
        Wesele - marzenie smile Gdybym miała takie warunki, czyli własny dom
        na wsi albo chociaż pod miastem wink to nigdy w życiu nie poszłabym
        organizować przyjęcia gdzie indziej. A jak czytałam opis to stanęło
        mi przed oczami wesele z filmu "wyjście awaryjne". To jeden z moich
        ukochanych filmów smile Bardzo mi się podoba Wasz pomysł na imprezę.
        A jak będziecie siali te kwiaty na łące to ja proponuję
        peonie/piwonie. Tylko nie wiem, czy do końca lipca wytrzymają na
        polu wink
        • callja Re: kqh wita - plany i planiki... 10.11.09, 22:12
          Na piwonie szans nie ma - przekwitają (w zależności od regionu) do
          połowy czerwca. Poza tym to kwiaty wieloletnie, i nawet zasadzone
          (nie są rozsiewane...) w tym samym roku na 100% nie zakwitną. Za to
          wdzięczne rudbekie jak najbardziej powinny ładnie zakwitnąć smile
          • stworzenje Re: kqh wita - plany i planiki... 12.11.09, 13:24
            callja napisała:

            > Na piwonie szans nie ma - przekwitają (w zależności od regionu) do
            > połowy czerwca. Poza tym to kwiaty wieloletnie, i nawet zasadzone
            > (nie są rozsiewane...) w tym samym roku na 100% nie zakwitną. Za to
            > wdzięczne rudbekie jak najbardziej powinny ładnie zakwitnąć smile

            dokładnie one kwitną w czerwcu,w naszym ogrodzie to od lat są piwonie jak jeszcze dzieckiem byłam, więc roślina wieloletnia jak najbardziej to jest.Ale zapach mają przedni smile. Super na bukiet ślubny dla dziewczyny biorącej ślub właśnie w tym miesiącu smile.
        • e.milia Re: kqh wita - plany i planiki... 10.11.09, 22:15
          Ja też, zawsze żałowałam, że nie mam żadnej bliskiej rodziny na wsi smile
          A jak narzeczony opowiada mi, że pamięta takie wesela organizowane na wsi
          właśnie, to bierze mnie zazdrość i żal, że to już u nich w rodzinie minęło, a
          jego najbliższa rodzina wyprowadziła się ze wsi wink
          • emily_valentine Re: kqh wita - plany i planiki... 10.11.09, 22:28
            Tak jak nie znoszę starych samochodów do ślubu, tak tutaj idealnie
            pasuje mi właśnie coś takiego. Jakaś stara syrenka albo coś
            podobnego. Do tej konwencji widziałbym też podróż PM na motorze. Ale
            nie jakaś nowoczesna Yamaha tylko też taki motor old-schoolowy.
            Mógłby być nawet z koszem, ale nie koniecznie wink Dorożka też może
            być, ale na pewno nie w stylu jak na krakowskiej starówce, tylko
            taka typowo wiejska. Współczesny samochód IMHO się nie nadaje.
            • emily_valentine Re: kqh wita - plany i planiki... 10.11.09, 22:31
              A gości powiozłabym wozem drabiniastym albo na przyczepie za
              ciągnikiem.
              Ale się rozmarzyłam...
              • stworzenje Re: kqh wita - plany i planiki... 12.11.09, 13:28
                emily_valentine napisała:

                > A gości powiozłabym wozem drabiniastym albo na przyczepie za
                > ciągnikiem.
                > Ale się rozmarzyłam...


                a ja sama do takiego ślubu bym konno pojechała i to raczej kłusem,albo nawet
                galopem-ha tu trzeba by mieć fajną kieckę żeby tak ładnie fruwała z tyłu,ale
                moja druga połówka nie jeżdżąca konno jest smile.A filmować taką akcję super
                sprawa smile.
      • e.milia Re: kqh wita - plany i planiki... 10.11.09, 22:13
        Poza tym w dekoracji można też wykorzystać jabłka smile

        Co do samochodu, to nasuwa się ta dorożka - pierwsze skojarzenie. Ale inne
        samochody mogą być, jako przełamanie konwencji no i zaakcentowanie, że jednak
        jesteście z miasta wink) Tylko tu nie każdy lubi takie pomieszanie stylów, ale wg.
        mnie to kwestia indywidualna smile

        A zaproszenia ze zdjęciem ładne wkleiła kiedyś Marissith - podobne można zrobić
        samemu, na papierze czerpanym też. Dodatkowo ta koronka pasuje do rustykalnego
        stylu.

        Popatrz w tym wątku:
        forum.gazeta.pl/forum/w,619,100905575,100905575,Marissith.html
        Do takiej konwencji dekoracji pasowałaby też rafię, można ją wykorzystać zarówno
        w robieniu zaproszeń, jak i w dekoracji, np. przewiązać nią wazony.
    • k.l2 Re: kqh wita - plany i planiki... 10.11.09, 23:01
      Pomys ogolny - super.
      Mam edak dwa ale
      Dekoracja - zboze. Pieknie wyglada,ale.. Wspolczuje gosciom - alergikom.
      Namiot i stodola - czy beda rozstawione tak,ze w razie deszczu (tfu tfu ) bedzie
      mozna przejsc bezposrednio z jednego do drugiego?

      • stworzenje Re: kqh wita - plany i planiki... 10.11.09, 23:30
        Pomysł kapitalny. Super z tym sianiem kwiatów, swojskimi potrawami smile.Też
        baaardzo lubię wieś od dziecka.
        Wszystko mi się podoba oprócz może tego pomysłu jazdy jaguarem czy czym tam,
        bardziej Opel rodziców pasuje,a najbardziej jednak dorożka!
        Yyy ktoś Ci doradzał w kwestii muchy, yy to ja w kwestii sukni: fajnie jakbyś
        dobrała jakąś taką nieco sielską żeby pasowała klimatem, no plisss bez koła uncertain.
        To nie nadaje kiecy lekkiego charakteru i tak samo lekko na filmie/fotach nie
        wychodzi.
        A jaki pomysł na pierwszy taniec?
    • rzmija Re: kqh wita - plany i planiki... 10.11.09, 23:37
      Super pomysł. Myślę, że to będzie wspaniała impreza skoro cała rodzina się w nią
      angażuje. Mnie do tej wizji pasuje wianek albo kwiat we włosach. Jakoś panna
      młoda w welonie nie komponuje mi się z tańcami w stodole. I choć trochę bimbru
      musi być!
      • e.milia Re: kqh wita - plany i planiki... 11.11.09, 02:06
        O tak smile Wianek lub kwiaty we włosach. I bukiet z polnych/łąkowych kwiatów, tych
        wyhodowanych przed weselem. Jak dawniej, gdy panna na wydaniu miała ogródek, w
        którym hodowała zioła i kwiaty, np. mirtę, rutę, z których robiła wianek,
        zwłaszcza ten, który nakładała na wesele i nosiła aż do oczepin smile
    • lillyth Re: kqh wita - plany i planiki... 10.11.09, 23:51
      podoba mi się zaangażowanie rodziny i te wszystkie rzeczy samodzielnie robione: domowe wino i wędliny, sianie kwiatów. a obrączki od dziadka bardzo wzruszające^^

      dwie uwagi
      transport - najbardziej podoba mi się pomysł z dorożką. elegancki i drogi samochód nie pasuje mi do całej idei wesela.
      dekoracje - zgadzam się z dziewczynami, które odradzają balony i tiul. postawiłabym na polne kwiaty, zboża (choć tu faktycznie trzeba przemyśleć kwestię alergików) i jabłka.
      • monikapers Re: kqh wita - plany i planiki... 11.11.09, 01:06
        a ja mam mieszane uczucia ale Twoja konsekwencja jest godna podziwu, acha
        alergia wykluczylaby mnie i mojego M z tego wesela....pomysl o tym
        • e.milia Re: kqh wita - plany i planiki... 11.11.09, 02:03
          Hm faktycznie, macie rację z tą alergią - na zboże i na kwiaty łąkowe też,
          niestety, chociaż takie już zerwane mogą zmniejszać reakcje alergiczne. Warto
          jednak o tym pomyśleć, nie wiem, może dowiedzieć się czy są wśród gości tacy
          alergicy, którym będzie to przeszkadzało? Może okaże się, że nie?

          • herbaataa Re: kqh wita - plany i planiki... 11.11.09, 06:49
            Po pierwsze-super, chetnie bym sie na takie wesele wybrala a po drugie-jak milo
            przeczytac, ze ktos przy okazji slubu i wesele nie dostaje malpiego rozumu i
            chociaz ma mozliwosci to szanuje pieniadze. To zdecydowanie moj klimat.
            • k_qh Re: kqh wita - plany i planiki... 11.11.09, 12:12
              Dziękuję za uwagi i odpowiadam:

              - Alergia
              O ile wiem nie mamy w rodzinie, ani wśród znajomych alergików. Jednak chcę zwrócić uwagę, że wesele będzie się odbywało na wsi, to jest gospodarstwo w otwartym terenie,wokół są pola, łąki i w tym terminie i tak wszystko kwitnie. Nie sądzę, żeby dla kogoś kto ma silną alergię zrobiły różnice "naturalne dekoracje" skoro i tak ilość pyłków w powietrzu ma i tak kilkukrotnie większe stężenie niż w mieście. Chęć zadbania o hipotetycznego (bo jak pisałam nikogo takiego chyba nie ma), zmusiłaby nas do rezygnacji z pomysłu na wesele na wiosce i zmusiła do przeniesienia do Wawy, a to gra nie warta świeczki. Rodzina przyszłego męża albo mieszka na wsi albo ze wsi pochodzi, a to jakaś połowa gośći, z zaproszonych znajomych 90% już z nami tam było i nikt się nie skarżył.

              - Transport
              Transportu dla gości jako takiego nie przewidujemy, bo kościół jest 1,5km od domu, a i tak wszyscy którzy przybędą, to napewno samochodami (ewentualnie samochodami z kimś), bo tam nie ma komunikacji miejskiej. Najbliższy przystanek PKS jest 5 km dalej, a autobusów jeździ może 5 na dobę.

              - Transport dla nas
              Najbardziej mi się podoba pomysł z dorożką, ale musimy sprawdzić jak z organizacją. Pozatym to daleka rodzina, i jeśli dadzą cenę choćby tysiąca złotych to zrezygnujemy. To jest poprostu wesele na wsi, gdzie korzystamy z możliwości które wieś daje, a nie "wesele w stylu wiejskim" gdzie wszystko musi być podpasowane do idei dlatego też...

              -Suknia
              Jeszcze nie wiem jak będzie wyglądać, ale napewno będzie skromna - zero cekinów diamentów itp. Tren też odpada, bo ciężko po podwórku chodzić. Typ klasyczny (przy czym za klasykę nie uznaję gorsetu i bezy do okoła). Plan jest taki, że jakieś pół roku przed idziemy z siostrą na kurs po komisach i wypożyczalniach, ja przymierzam, ona robi zdjęcia w tym w czym mi dobrze, a potem jadę ze zdjęciami pod Warszawę do rodzinnego miasteczka i pokazuję jak ma to wyglądać, a Pani mi szyje za 1000, pewnie.
              Pomysł z wiankiem odpada. IMO co pasowało do stroju regionalnego nie zbyt pasuje do sunkni. Nalprawdopodobniej będzie welon, ale o tym pomyślę jak będzie wiadomo jak suknia będzie wyglądać. Obawiam się, że w moim wypadku welon będzie na super glue trzeba przykleić, ale jakoś dam radę. Bukiet natomiast robię sama, będzie to pęk kalii we wcześniej wspominanym "kolorze wiodącym" przewiązanych łodygami, bez kokardek tiulów fiów i bździów.
              • budyniowa123 welon... 11.11.09, 12:23
                www.youtube.com/watch?v=dFYbA3limPU
                teledysk na którym (MZ) Lipnicka ma świetnie ułożony/upiety welon.
                myślę, że dałoby radę na krótkich włosach tak ułozyć własnie i super by
                wyglądało, jeśli na co dzień dobrze ci w krótkich włosach.
                Super pomysł macie- ja już widzę taki slub np we wrześniu... Ale na wiosnę też
                super.
                I fajnie, że wszystko takie "bio i eko" ale w dobrym tego słowa znaczeniu.
                Wprawdzie za dużo świni to bym nie zniosła, ale to moja osobista niechęć do tego
                mięsasmile
                Baardzo jestem też za podejściem, że nie warto na jeden wieczór przehulać nie
                wiadomo ile kasysmile

                Jedno pytanie: w jaką muzykę uderzacie? Jaki zespół/styl itp?
                • budyniowa123 kwiaty... 11.11.09, 12:33
                  doczytałamsmile
                  ślub latemsmile
                  A motyw przewodni "polnych kwiatów" jest boski!
                  Maki i chabry i słonaczniki! Już oczami wyobraźni widzę te dekoracjebig_grin
                  A co z zaproszeniami?
                  Ja też miałam bukiet z kalii i też sama robiłamsmileZastanawiam się tylko, czy
                  kalie pasują do imprezy w takiej konwencji, ale to już jak chcesz. Ja bym
                  Słoneczniki wybrała
                  Myślałaś już o zaproszeniach?

                  https://4.bp.blogspot.com/_IBcn8gKj_zk/R1RMY5-u77I/AAAAAAAAADI/y4io7ZeqTnU/S300/001_sec04.jpg
                  https://img14.imageshack.us/img14/2351/bukietcollage.jpg
                  https://weselinka.blox.pl/resource/nakrycia_stolow.jpg
                  https://weselinka.blox.pl/resource/Dekoracjesloneczniki.jpg

                  https://artrose.pl/firma/Anastazja2009/05.jpg
                  https://artrose.pl/firma/Anastazja2009/12.jpg

                  pozdrawiam
                  • mamavinca Re: kwiaty... 11.11.09, 13:03

                    Budyniowa w myslach moich siedzisz czy co????smile W tym samym czasie
                    wklejalam sloneczniki co ty tylko komp mi cos szwanukuje i teraz
                    widze twoj post.
                    • e.milia Re: kwiaty... 11.11.09, 13:50
                      Słoneczniki - rewelacja, moja koleżanka je uwielbia i miała bukiet ze
                      słoneczników, słoneczniki w wazonach, bez żadnych dodatkowych ozdób, różnej
                      wysokości i wielkości, stanowiły też niemal jedyną dekorację sali, na której
                      było wesele. Jasna sala, jasne serwetki i obrusy i słoneczniki. Skromnie, ale z
                      klasą i bardzo pogodnie, słonecznie. Wesele było dość wcześnie, latem, a te
                      kwiaty dodawały jeszcze takiego blasku, super smile
    • caprichito Re: kqh wita - plany i planiki... 11.11.09, 12:22
      kqhsmile
      gratulacje ja tez wychodze za maz w tym samym dniu co Tysmile

      bardzo podoba mi sie koncepcja tylko tak jak inne dziewczyny
      wspominaly wyrzucilabym te balony. Jakos zupelnie mi nie pasuja.
      Z zainteresowaniem bede obserwowac Twoje przygotowaniasmile
      Powodzenia!
      • k_qh Re: kqh wita - plany i planiki... 11.11.09, 12:48
        >www.youtube.com/watch?v=dFYbA3limPU
        >teledysk na którym (MZ) Lipnicka ma świetnie ułożony/upiety welon.

        Ten welon kojaży mi się z indyjskim stylem. Do tego ja mam strasznie okrągłą buzię, wiec raczej nie wyglądało by to dobrze.

        >Jedno pytanie: w jaką muzykę uderzacie? Jaki zespół/styl itp?
        Do muzyki mam DJ, jest to człowiek którego znamy na stopie prywatnej (poza tym, że zajmuje się graniem na weselach, pracuje w branży motoryzacyjnej jak mój przyszły). Facet jest absolutnie ugodowy, a muzyką postaramy się dogodzić wszystkim. Będą zarówno kawałki typowo biesiadne, ale w stylu Rodowicz a nie chamskie przyśpiewki, dla starszego pokolenia. Będą szanty, lub coś w stylu szant, ale nadającego się do tańczenia, bo ze 20 osób z nami włącznie jest bardzo mocno związanych z tym środowiskiem. Do tego polska i zagraniczna "klasyka" lata 80 - 90, jakieś Perfekty itp. Do tego trochę współczesnej rockowo - metalowej muzyki ku zadowoleniu młodszego pokolenia, coma, rammstein, manson itp. No i jeszcze różne kawałki znane lubiane i dobre do tańczenia. Narazie mam pliczek na dysku w który wpisuję co bym chciała, moja siostra, która bardzo dobrze zna się na muzyce też, na 2 miesiące wcześniej spotkamy się z DJ i ustalimy play listę. Z dodatkowych atrakcji będzie też akordeon. Proszę tylko nie sypać na mnie gromów smile. Też mi się ten instrument kojaży z totalnym kiczem, ale w tym wypadku będzie go dzierżył mój chrzestny, którego widziałam w akcji nie raz i potrafi przy pomocy tego wynalazku wprowadzić niesamowity klimat od rodzinnej posiadówki, rzez ogniska, na weselach kończąc. Możliwe też, że da jakiś mini koncert ze swoimi synami (jeden klawisze, 2gi harmonijka).

        Pojawiła się też idea, żeby chrzestny zagrał na organach w kościele (skończył konserwatorium, ma słuch absolutny i potrafi na wszyskim zagrać), ale moze być z tym problem, bo ksiądz jest niezwykle konserwatywny. A było by miło, bo organista z parafii jest koszmarny.
        • k_qh Re: kqh wita - plany i planiki... 11.11.09, 13:07
          Nie wiem czy tu można edytować posty, więc odpiszę jedno pod 2gim.


          >Maki i chabry i słonaczniki! Już oczami wyobraźni widzę te >dekoracje

          Maki były pierwszym pomysłem, ale odpadają, nie nadają się zbytnio na kwiaty cięte - kilka godzin i się sypią. Ewentualnie stoły będa udekorowane płatkami, ale najpierw sprawdzimy ile to wytrzymuje.

          >A co z zaproszeniami?

          O zaproszeniach pisałam. na papierze czerpanym z ziarenkami kawy, własnoręczny wydruk i skład, z naszymi zdjęciami. Tu jest idea którą sprobuję w miarę czytelnie przedstawić.

          Zaproszenie na A4, składane na trzy części po dłuższym boku. Tak że się otwiera jedną część na lewo, 2gą na prawo, i powstają jakby trzy kolumny. W środkowej sama treść zaproszenia, w kolumnie po lewej moje zdjęcie 4x4 cm, zdjęcie profilem tak wykadrowane jakbym z prawego dolnego rogu zdjęcia ciągnęła krawat, jakaś złośliwa mina (żeby do mnie pasowało ;p ), w kolumnie po prawej w dolnym rogu, zdjęcie o tych samych wymiarach gdzie tomasz ciągnięty za krawat, pod kątem w górę, jakby "opiera się" o brzeg zdjęcia. Jakoś na dniach będziemy robić te zdjęcia wtedy wstawię. Same zaproszenia będą nas kosztować koło 1,20 za sztukę.

          >Ja też miałam bukiet z kalii i też sama robiłamZastanawiam się >tylko, czy
          >kalie pasują do imprezy w takiej konwencji, ale to już jak chcesz.

          Naprawdę mi nie zależy, żeby wszystko wpisywało się w konwencje "wiejską". Nie sądzę, żeby ktoś chodził i wyliczał, co "wiejskie" a co nie pasuje. A nawet jeśli, to mam to głęboko. To wesele jest dla mnie i dla Tomka, przez szacunek moge się dostosować do pomysłów moich rodziców albo teściowej, ale wiem, że nic od czapy nie wymyślą. A zawsze znajdzie się jakiś malkontent. I tak jesteśmy przygotowani na złośliwe komentarze sąsiadów w stylu, że nie mamy "pinindzy i jako bidoki w studole weselicho robiom". Niestety tam, mimo biedy i braku pracy, kultywuje się tradycję, zastaw się a postaw się. Większość wesel w okolicy odbywa się w "luksusowym" zajeździe przy drodze, gdzie cena jest co najmniej warszawska. Ale jak powiedziałam - jak się nie podoba, to nie mój problem.
          • budyniowa123 Re: kqh wita - plany i planiki... 11.11.09, 13:21
            Naprawdę mi nie zależy, żeby wszystko wpisywało się w konwencje "wiejską".


            W takim razie kalie są spoko. I na giełdzie kosztują po 4-6 zł (w sezonie
            taniej) a w kwiaciarni 10-14smile Warto się wybrać

            Ciekawe zaproszeniasmile Wstaw koniecznie jak wyjdą!

            Maki faktycznie ciężko ciąć (chabry też)a z uprawą może być problemtongue_out
            Ale gdzieś tam się mogą przewijaćsmile
            Ale jabłka/słoneczniki/zboża już są ok.
            Też uważam, że balony są zbędne zupełnie i zepsują efektsmile
          • stworzenje papier czerpany 12.11.09, 13:34
            k_qh napisała:

            > O zaproszeniach pisałam. na papierze czerpanym z ziarenkami kawy, własnoręczny

            sama będziesz ten papier robić? Jak się wepchnie takie tłuste ziarno kawy w
            papier? Ciekawa tego jestem bardzo, a jaki zapach będzie smile.No bo papier
            czerpany z płatkami kwiatów to pikuś smile.
        • budyniowa123 Re: kqh wita - plany i planiki... 11.11.09, 13:14
          Ja na taki klimat polecałabym też Brathanki i Kajah i Bregović.
          Dobrze się przy nich tańczysmile

          Powodzenia w organizacjismile
        • e.milia Re: kqh wita - plany i planiki... 11.11.09, 14:08
          Akordeon jest na wesele super, a już zwłaszcza na wsi smile Mi się wcale nie
          kojarzy źle wink Na pewno będzie to urozmaiceniem muzyki puszczanej przez DJa.
          Oczywiście, różni są akordeoniści, od typowo kiczowato-biesiadnych, do takich
          potrafiących stworzyć fajny klimat właśnie smile

          W ogóle to aż zazdroszczę możliwości zorganizowania takiego wesela. I właśnie
          wychodząc z takiego założenia, że niekoniecznie ma być to wesele w stylu
          całkowicie wiejskim, ale po prostu na wsi, nie wszystko musi pasować smile Pomysły
          rzucam tak luźno - to co mi się skojarzy.

          Napisałam o wianku, bo ja bardzo lubię nosić wianki z kwiatów w ogóle, latem
          potrafię chodzić w nich po Warszawie wink I do ślubu też bym chciała mieć
          delikatny wianek, nawet w mieście, taka ślubna fanaberia, jedna z baardzo
          nielicznych zresztą - i co z tego, że nie pasuje - trudno smile Tak mi się podoba i
          tyle smile Jeśli nie wianek, to chociaż jakieś kwiaty we włosach, ale nie takie
          typowo elegancko ślubne.
          Fakt, do sukni typowo ślubnej niekoniecznie pasuje, ale ja chcę mieć suknię dość
          skromną, bez koła i bez trenu, bez wszelkiego rodzaju ozdóbek, świecidełek,
          kryształków itd. Jedynym bardziej ozdobnym elementem, o którym marzę na sukni,
          jest niewielki haft w jakimś intensywnym kolorze, najlepiej zielonym - czyli w
          sumie element podchodzący pod ludowy.
          • paskud_agg Re: kqh wita - plany i planiki... 12.11.09, 14:31
            Akordeon kojarzy się z biesiadą jak dla mnie, a nie z kiczem! Moim skromnym
            zdaniem będzie pasował, a skoro jeszcze chrzestny ma do tego dryg i rozrusza
            towarzystwo, to już w ogóle bomba big_grin
            Z tych wszystkich rzeczy nie spodobały mi się tylko balony. Chciałabym być na
            takim weselu, eh... smile
        • stworzenje organista itd. 12.11.09, 13:32
          k_qh napisała:

          > onserwatorium, ma słuch absolutny i potrafi na wszyskim zagrać), ale moze być z
          > tym problem, bo ksiądz jest niezwykle konserwatywny. A było by miło, bo organi
          > sta z parafii jest koszmarny.

          to wręcz trzeba załatwić stając na rzęsach smile. a macie kogoś w rodzinie kto
          tańczy do muzyki ludowej regionu lubelszczyzny? Ha Wy się o stroje regionalne
          postarajcie np. do powitania chlebem i solą. U mojej kuzynki w opoczyńskim były
          ubrane w pasiaki dwie dziewczyny powiedziały fajny wierszyk,a potem wkroczyli do
          akcji rodzice z chlebem i solą smile.Taki regionalny akcent - stroje ludowe poza
          tym dość mocno jesteśmy związani rodziną z tym regionem,muzyką itd.
    • mamavinca Re: kqh wita - plany i planiki... 11.11.09, 12:55

      J bym na Twoim miejscu zrobila piekne slonecznikowe wesele!!!!
      Te kwiaty bardzo pasuja do twojego klimatu.
      http://2.bp.blogspot.com/_qxkIPkY6SjA/SY3YC2zXsJI/AAAAAAAABOk/uN1lpYn
2424/s400/Snippet_&_Ink_-_Sunflower_Board.jpg
      https://www.the-wedding-zone.co.uk/images/flower-sunflower-
bucket.jpg
      http://www.melissasgourmet.com/sunflower_wedding_cake_cropped.jpghttp://www.weddepot.com/uploads/images/plan_gallery/big/10486_1_mymom
entscreatedpics_150.jpghttps://www.beach-wedding-
themes.com/images/JacquesSunflowerCake.jpghttp://www.silverlily.co.uk/Gallery/Wedding%20Flowers/slides/Overarm%
205.Sunflower%20Sheaf.jpghttp://www.pipart.co.za/graphics/flowers/Sunflowers_lrg.jpg
      http://idoweddings.files.wordpress.com/2009/06/cakesunflowersweddingc
ake.jpg
      • lapwing123 Re: kqh wita - plany i planiki... 11.11.09, 13:09
        ja mam wrażenie, że niektóre dziewczyny się tu zagalopowały. i to są te, które
        nie potrafią rozróżnić wesela miejskiego od "normalnego".

        kqh- robi normalne wesel- nie szuka niczego na siłę, bo będzie to w stylu
        "rustykalnym".ona nie ma motywu przwodniego czy jak to tak zwiecie, a niektórzy
        to tak odbierają i podsyłają np. winietki okrągłe stoły itp pasujące stylem.

        że sukienka ma być zwiewna , że wianek bo to na wsi itd itp.

        sądzę, że nie o to tu chodzi.

        nie wiem czy mnie zrozumiano.

        ale pomysł ogólnie super z ta stodołą- w swoim czasie jak nie mogłam znaleźć
        sali na swoje ogromne wesele to też takie coś rozważaliśmy.
        ale. jeżeli stodoła jest w ciągłym użytku ciężko będzie ja "odkurzyć" i jak
        ludzie będą tańczyć to też kurz będzie zewsząd wyłaził.
        • budyniowa123 Re: kqh wita - plany i planiki... 11.11.09, 13:24
          Ja myślę, że kgh nie musi mieć "wesela w stylu" bo ona od razu ma stylowe wesele
          w pewnej konwencji- czy tego chce czy niebig_grin
          Dlatego warto podkreślić konwencję.
          Tu nie chodzi o silenie się na "motyw przewodni" bo on już sam w sobie
          występuje- wieś, rustykalność itp.
          Ale dekoracje zawsze warto dopasować, a klimat utrzymać a nie niweczyćsmile
        • k_qh Re: kqh wita - plany i planiki... 11.11.09, 13:24
          > ale pomysł ogólnie super z ta stodołą- w swoim czasie jak nie mogłam znaleźć
          > sali na swoje ogromne wesele to też takie coś rozważaliśmy.
          > ale. jeżeli stodoła jest w ciągłym użytku ciężko będzie ja "odkurzyć" i jak
          > ludzie będą tańczyć to też kurz będzie zewsząd wyłaził.

          Na szczęście na wiosnę będzie w stodole remont - wymieniamy dach, bo stary, z eternitu jeszcze, po 40 latach już się sypie. Stodoła będzie więc opróżniona. 31 lipca, będzie jeszcze przed żniwami, więc będzie nadal pusto. A wysprzątanie to nie problem - mamy wielką myjkę ciśnieniową, ze dwie da się jeszcze porzyczyć, bo tam każdy prawie ma, i w kilka osób zrobimy błysk w kilka godzin. Pozatym na ścianach prawdopodobnie będzie wisiał materiał, na poprzecznych belkach wzmacniających strop, też podiwesimy. Sam parkiet będzie zmontowany z desek (deski za darmo, bo mamy półtora hektara lasu, potem je się i tak potnie i będzie opał na zimę) nabitych na europalety, bo na podłodze jest beton. Pozatym jakaś scena (podium dla DJ).
          • stworzenje do k_qh 11.11.09, 15:59
            zerknij na gazetowego maila
            • k_qh Re: do k_qh 11.11.09, 16:08
              Nie mam maila gazetowego.

              Jak ktoś ma ochotę coś mi przesłać to zapraszam na qchcik(na)wp.pl
    • zia86 Re: kqh wita - plany i planiki... 11.11.09, 18:41
      Ja uważam, że skoro nie jest to konwencja robiona na siłę, to powinno się podkreślić ją. smile Styl rustykalny jest słodki i bardzo wdzięczny, więc dlaczego w niego nie iść?
      Ja też głosuje za słonecznikami. smile
      A tutaj wygrzebałam dwa torty które mogłyby pasować, drugi moim zdaniem jest cudny. smile
      https://bridelle.pl/wp-content/uploads/2009/10/embassy7.JPG
      https://bridelle.pl/wp-content/uploads/2009/10/tortowoce6-338x422.jpg
      • k_qh Re: kqh wita - plany i planiki... 11.11.09, 19:39
        Nie rozumiem podejścia niektórych, że wesele musi iść w jakiś styl, "rustykalny", "wiejski". Napiszę jeszcze raz ja robię wesele na wsi (bo ją lubię, tam będę mieszkać), a nie wesele w stylu wiejskim. Elementem spajającym całość będzie skromność, elegancja i brak przepychu. Torty wyżej pokazane wyglądają IMO jak koszmarna karykaturka zabawkwego torciku dla Barbie. Nasz tort to będzie coś w stylu:
        > https://www.weselinka.pl/files/images/bialy-tort-weselny6.jpg
        tylko nie zielony wzorek.
        To, że coś do siebie nie pasuje pod względem "stylistyki" (jak te moje bulietowe kalie, czy jaguar do wiejskiego wesela), nie oznacza, że od razu będzie się gryzło, albo rzucało szczególnie w oczy. Tak szczerze, na ilu weselach byłyście jako goście, a z ilu jesteście w stanie opisać dokładnie choćby bukiet panny młodej? Nie zamierzam sobie zawracać głowy, takim pierdołami jak idealnie współgrający odcień serwetki z kwiatami na stole. Goście postrzegają wesele jako całość (chyba, że trafi sie jakaś wyjątkowa jednostka, ale takiego to do odstrzału), ważne żeby nic się ze sobą nie gryzło, żeby muzyka była w porządku, żeby Ci co przy stołach mogli normalnie porozmawiać, a nie wrzeszczeć do siebie zagłuszani przez zespół. Wolę pomyśleć o tym, żeby znajomi którzy przyjadą z dzieciakami, mieli je gdzie w spokoju przewinąć, czy położyć spać, a nie siedzieć dwie doby na necie szukając "idealnych, stylowych połączeń".

        • zia86 Re: kqh wita - plany i planiki... 11.11.09, 20:07
          Ja chciałam tylko pomóc. smile Uważam, że przemyślane dekoracje i
          dopasowanie dają super efekty. A u ciebie jest oryginalny i nie
          wymuszony motyw.
        • rockiemar Re: kqh wita - plany i planiki... 11.11.09, 20:32
          Kqh, z jednej strony Cie rozumiem. Ale z drugiej, skoro wala Cie brzydko mowiac
          nasze rady i typ przygotowan, to po co zakladasz watek w takim akurat miejscu?

          Zwlaszcza ze proponujemy rzeczy w tej samej cenie albo tansze (patrz: kalie -
          sloneczniki albo balony - snopki siana), tylko po prostu bardziej pasujace. Nie
          obchodzi Cie to, Twoja sprawa. Ale tak jak do opery bardziej pasuje garnitur a
          nie dzinsy, tak do wesela na wsi te kalie... moze niekoniecznie wink

          Skoro z gory zakladam, ze moj pomysl jest najlepszy i nie chce sluchac zdania
          innych ludzi, to nie pisze na publicznym forum...
          • k_qh Re: kqh wita - plany i planiki... 11.11.09, 21:08
            Nic mnie nie wali, chętnie słucham rad czy pomysłów, inna sprawa, że moja koncepcja jest już zarysowana, i ciężko ją będzie zmienić, mam nadzieję, że ktoś wpadnie na coś na co nie wpadłam, albo podpowie coś o czym nie pomyślałam. Tak więc proszę się nie obrażać smile. Ale postarajcie się zrozumieć, że dziwne uczucie wywołuje we mnie specyficzne "gloryfikowanie" faktu, ze nasze wesele będzie na wsi. Mój przyszły tam się wychował, jako dziecko jeździł na rowerze. To będzie mój przyszły dom, miejsce gdzie od kilku lat spędzam wakacje i weekendy, gdzie normalnie żyję, chodzę po zakupy, oglądam wieczoramy filmy na polsacie i psioczę na reklamy. Sam fakt ślubu tam wynika z czysto praktycznych przyczyn, to że mamy wędzarnie, czy stodołę to plus, ale jednocześnie coś naturalnego dla nas, i nie odczuwam potrzeby podkreślania tej "wiejskości" na każdym kroku. Na tyle wrosłam w to miejsce, że niektóre (absolutnie nie wszystkie!) próby dodawania stylu, czemuś co ma swój wewnętrzny styl, mam ochotę przyrównać do zamieszczenia na zaproszeniu ślubnym syrenki, skoro wesele odbywa się w Warszawie.
            Wszystkich rad chętnie wysłucham - o snopkach sama pisałam, na zdjęciach bardzo podoba mi się pomysł sieczki na podłodze, słoneczniki są brane pod uwagę, ale mamy jeszcze czas na decyzję. Osobiście nie przepadam za żółtym kolorem, pozatym są one ciężkie w uprawie - bardzo szybko rosną - może nam być ciężko znaleść moment siania, tak, żeby 31.07 nie miały one 1,5 metra.
            Balony,wiem, że tandeta straszna, ale jakoś mi się z weselami kojażą. Napewno nie będzie ich dużo (np "girlanda" na jednym z boków namiotu, w jednym, nie krzykliwym kolorze, perłowy).

            Pozdrawiam wszystkich i naprawdę dziękuję za rady, ja po prostu strasznie wredny babsztyl jestem.
            • rockiemar Re: kqh wita - plany i planiki... 11.11.09, 21:32
              Kalii sianych na polu tez jeszcze nie widzialam :p
            • e.milia Re: kqh wita - plany i planiki... 11.11.09, 23:26
              Ale ja to rozumiem. Nie gloryfikuję wesela na wsi, tylko naprawdę od zawsze
              tęsknię do takich klimatów, może dlatego, że życie na wsi znam głównie z
              powieści i mi czegoś takiego brakuje. Moje wesele będzie w mieście, ale rozważam
              takie elementy jak np. polne kwiaty, bo zwyczajnie mi się to podoba, chociaż
              pewnie nie będą pasować do mojej sali. Nie mam więc na myśli, że coś musisz czy
              masz zrobić, bo nie pasuje do koncepcji czy stylu, tylko wyrażam swoje osobiste
              skojarzenia i pomysły związane z wizją wesela, jaką przedstawiłaś. Nie musisz
              się zgadzać, ale przecież sama prosiłaś o sugestie. Tyle smile
              • lapwing123 Re: kqh wita - plany i planiki... 12.11.09, 09:15
                a ja rozumiem autorkę. takie wesele może byłoby super fajne dla "miastowych"- co
                na wieś rzadko przyjeżdżają i tak jak niektóre dziewczyny tu piszą- że to byłoby
                coś innego.

                ale nie dla ludzi ze wsi- nie urażając nikogo- im też podoba się co innego jak
                każdemu z nas.

                gdzieś tu autorka napisała, że już widzi komentarze sąsiadów- i tak będzie. mimo
                tego, że wesele będzie super dla jednych dla innych będzie tandetą.

                i widzę, że kqh nie chce podkreślać jeszcze bardziej tej rustykalności, drażni
                mnie jak na siłę podajecie jej takie rady, aby właśnie uwydatnić cały nastrój-
                ale rozumiem, że to wynika tylko i wyłącznie z nierozumienie pewnych kwestii
                życiowych.

                jak chce kalie to niech będą kalie. przecież to piękne kwiaty.
                • rockiemar Re: kqh wita - plany i planiki... 12.11.09, 12:47
                  Lapwing, ale caly czas nie chcesz zrozumiec jednej rzeczy. Konwencji nie muszisz
                  narzucac Ty, ona narzuca sie sama. Do malego, gorskiego, drewnianego kosciolka
                  nie zaklada sie wielkiej bezy z przezroczystym gorsetem, bo wyglada
                  karykaturalnie. Tak samo skromniutka, delikatna suknia bez trenu w wielkiej
                  katedrze wyglada smetnie. Inne dekoracje planujesz majac wesele w palacu, inne w
                  zwyklym domu weselnym, a jeszcze inne w stodole. To chyba logiczne? Po prostu
                  pewne rzeczy do siebie nie pasuja. Oczywiscie, mozna powiedziec, ze Cie to
                  kompletnie nie interesuje, goscie zawsze beda narzekac, itp., itd. Tylko ze
                  takie pomieszanie konwencji na dobre nie wychodzi - jaguar i kalie do stodoly to
                  jak kwiatek do kozucha. I faktycznie goscie beda sie podsmiewac, ze kasy na
                  wesele nie starczylo, ale fura juz trzeba bylo elegancka podjechac.

                  Styl wesela moze sie ewentualnie komus nie podobac, ale przynajmniej jest
                  wiadomo, ze nasze wesele jakikolwiek styl i klase ma.
                  • stworzenje Re: kqh wita - plany i planiki... 12.11.09, 13:09
                    rockiemar napisała:

                    > wesele nie starczylo, ale fura juz trzeba bylo elegancka podjechac.
                    > Styl wesela moze sie ewentualnie komus nie podobac, ale przynajmniej jest
                    > wiadomo, ze nasze wesele jakikolwiek styl i klase ma.

                    zgodzę się z Tobą. Też uważam, że ładnie i zgrabnie wygląda jak rzeczy ze sobą
                    współgrają. Tak samo jest z ubieraniem się. Przecież są jakieś kanony, zasady
                    dopasowania do siebie elementów odzieży.No i jednak jak np. osoba tęga założy
                    bluzkę w paski w poprzek i wygląda jak bąk to raczej każdy się uśmiechnie pod
                    nosem,że nie halo bo ją poszerza.
                    Wracając o organizowania przyjęcia jakiegokolwiek: nie muszą to zaraz być rzeczy
                    drogie, bo nie zawsze co drogie to ma oznaczać najlepsze, ale spasowane ze sobą smile.
                    We wrześniu filmowałam ślub cywilny nad brzegiem Wisły. Począwszy od sukienki
                    panny młodej-lekkiej,zwiewnej naturalnej po słoneczniki, które akurat ona lubi
                    umieszczone na pniach drzew jako dekoracja mogę śmiało powiedzieć że się nic nie
                    gryzło i wiernie oddawało charakter ceremonii i tej pary. Ta para nie robiła
                    tego wszystkiego na siłę bo MODNE jest stylizować się na wiejski klimat, tylko
                    dlatego, że oboje kochają przyrodę, dzikość. Chcą również osiąść na wsi i
                    mieszkać tam. Kapitalnie podkreślili tym wszystkim samych siebie smile. Ba, goście
                    po prostu wałem na piechotę przyszli na ślub i nikt nie narzekał, że nie ma
                    czerwonego dywanu bo sobie buty pobrudzą. Ludzie ich znali i wiedzieli czego się
                    spodziewać i najważniejsze byli z nimi podczas ceremonii zaślubin byli bo
                    chcieli, nie że musieli smile.
                    A co do siania kwiatów przez autorkę wątku: a pomyślałaś o niezapominajkach? Bo
                    gdzieś mi się przewinęło w Twoich postach o niebieskim kolorze smile.I takowy byś
                    mogła mieć bukiecik z własnych niezapominajek. Także nie musisz słonecznika jak
                    nie czujesz tego kwiatu jest masa innych kwiatków z gatunku sielskich smile.
                    Ha a sesja zdjęciowa na belach słomy big_grin - nie wiem,ale ja te bele z mężem
                    uwielbiam takie ciekawe wytwory. Jak gdzieś jedziemy i widzimy bele to od razu
                    samochód stop i idziemy do nich robić zdjęcia smile.
                    Pozdrawiam.
          • rzmija Re: kqh wita - plany i planiki... 11.11.09, 21:19
            Widzę, że autorka nie szuka porad. Mimo wszystko napiszę, że wg. mnie fajnie
            było by podać polskie owoce, maliny, wiśnie, jabłka itd. zamiast importowanych
            cytrusów jak to na wszystkich weselach.
            • prunilla Re: kqh wita - plany i planiki... 11.11.09, 21:52
              Z poczatkiem watku wpadlam w eurorie podlana zazdroscia (pt czemu ach czemu wies znam tylko z noweli i nawet ni-ko-gu-sien-ko nie mam znajomego by choc w odwiedziny pojechac na wies wesola...a co dopiero tam sie bawic, boze moj pensje bym oddala!)
              Autorki watku nie interesuje stylizacja "na wsi/countryside/champetre" i wiele z poddanych pomyslow. A szkoda, bo wlasnie konsekwentna stylizacja uczynila by z wesela impreze zgodna z jej oczekiwaniami : skromna, elegancka, autentyczna i z jajem...
    • lili-2008 Re: kqh wita - plany i planiki... 12.11.09, 12:57
      Wszystko fajnie, tylko:
      - zrezygnowałabym z balonów,
      - zrezygnowałabym z tipsów - ani to ładne ani wygodnewink
      • k_qh Re: kqh wita - plany i planiki... 12.11.09, 17:49
        rockiemar napisała:

        > wesele nie starczylo, ale fura juz trzeba bylo elegancka podjechac.
        > Styl wesela moze sie ewentualnie komus nie podobac, ale przynajmniej jest
        > wiadomo, ze nasze wesele jakikolwiek styl i klase ma.

        >Do malego, gorskiego, drewnianego kosciolka
        >nie zaklada sie wielkiej bezy z przezroczystym gorsetem, bo wyglada
        >karykaturalnie. Tak samo skromniutka, delikatna suknia bez trenu w wielkiej
        >katedrze wyglada smetnie. Inne dekoracje planujesz majac wesele w palacu, inne w
        >zwyklym domu weselnym, a jeszcze inne w stodole.

        Wszystko ok, ale... Byłam tam chyba na 3 weselach, wszystkie siłą rzeczy odbywały się na wsi, w sielskim otoczeniu łąk i bel siana. Pary miały wypasione samochody, panowie błyszczące garnitury z "obrusowymi" kamizelkami i musznikami, panny bukiety i suknie, takie jak w mieście. Naprawdę nie sprawiało to wrażenia, że nie pasuje. To był poprostu ślub, niezależnie od tego gdzie się odbywał. Ja napewno chcę wykorzystać elementy które same w sobie daje wiejskie wesele, ale bukiet z kalii wymarzyłam sobie już kilka lat temu, jeszcze nie wiedząc, kto będzie moim wybrankiem. To będą same kwiaty, bez ozdób, bardzo skromne. Naprawdę nie uważam, żeby były jakimś elementem który przyciąga wzrok i budzi niesmak.

        Co do sukni, ona i tak będzie skromna, i na tyle zwiewna na ile mój gruby tyłek pozwoli. nie mam zamiaru stylizować się na bezę, ale to nie wynika z miejsca wesela, tylko z mojego gustu.

        rzmija napisała:

        > Mimo wszystko napiszę, że wg. mnie fajnie
        >było by podać polskie owoce, maliny, wiśnie, jabłka itd. zamiast importowanych
        >cytrusów jak to na wszystkich weselach.

        Swojskie owoce będą na pewno i w ramach poczęstunku i w ramach dekoracji. Np. Winetki dla gości chcemy powbijać w jabłka.

        lili-2008 napisała
        >Wszystko fajnie, tylko:
        >- zrezygnowałabym z tipsów - ani to ładne ani wygodne

        Ech... smutny to dla mnie temat, ale niestety tipsy być muszą. Ze względu na charakter pracy (choćby styczność z chemikaliami, czy potrzeba bardzo precyzyjnej manipulacji przy różnych rzeczach) mam bardzo (BARDZO) krótkie paznokcie i do tego zniszczone. Chodziłam na różne zabiegi, porady dermatologiczne, i żeby zapuścić paznokcie musiała bym przez kilka miesięcy nie pracować. Pozostaje mi robienie tipsów na "wielkie okazje". Gwarantuję jednak, że tipsy u mnie są pewnie krótsze niż paznokcie nie jednej z was. Będa pomalowane na jakiś "cielisty" kolor, i wiem z doświadczenia, że nikt nie wpadnie nawet na to, że to tipsy.

        stworzenje napisała:

        >sama będziesz ten papier robić? Jak się wepchnie takie tłuste ziarno kawy w
        >papier? Ciekawa tego jestem bardzo, a jaki zapach będzie .No bo papier
        >czerpany z płatkami kwiatów to pikuś

        Przecinka nie zauważyłaś: : "z ziarenkami kawy, własnoręczny wydruk". Papier kupuję, znalazłam w necie sklep, gdzie kartka kosztuje koło 1,20zł, a drukować można w zwykłej domowej drukarce (to będzie oczywiście zwykła, "pracowa" drukarka ;p).

        stworzenje napisała:

        > a macie kogoś w rodzinie kto
        >tańczy do muzyki ludowej regionu lubelszczyzny? Ha Wy się o stroje regionalne
        >postarajcie np. do powitania chlebem i solą.

        Pomysł fajny, ale ciężki do zrealizowania. Po pierwsze, to jeszcze mazowieckie województwo, po drugie nikt raczej w klimaty regionalne się nie bawi, bo nie ma jednego z którym mieszkańcy by się utorzsamiali.

        _______________________

        Wszyscy mi odradzają balony, a ja się przy nich nie upieram. Powiedzcie mi proszę jak za tem, udekorować takie ustrojstwo, żeby było skromnie, z gustem, i (niech będzie) klimatycznie...

        https://www.jacknamioty.pl/galeria/Namioty/40.jpg
        https://www.jacknamioty.pl/galeria/Namioty/49.jpg
        https://www.jacknamioty.pl/galeria/Namioty/9.jpg

        Myślę np. żeby na stołach postawić takie "koła" wycięte z pnia, powiedzmy 10 cm, na nich świeczki i kwiatki. Myślałam, też żeby zamiast wazownów użyć ładnych butelek po winie - takich bez etykiet oczywiście. Ale co z samym namiotem?
        • stworzenje Re: kqh wita - plany i planiki... 12.11.09, 17:59
          Aaa racja to już mazowieckie zapędziłam się smile.
          Namiot fajny, hm z tymi balonami nie byłoby tak źle do niego, w niedużej ilości.
          Na pewno dużo kwiatów, może jakieś wstążki? smile.
          Haha bele niezła akcja ganiać się z nimi można-toczyć,na Mazurach żeśmy z kolegą
          je toczyli bele z siana-cięższe są i żeśmy się namozolili. Mąż fotki robił big_grin.A
          weźcie taką belę do czegoś wykorzystajcie big_grin.Na stół jaki albo co,ale te
          słomiane to byyycze są bardzo.Podoba mi się to wszystko co kombinujecie bo
          będzie fajnie na pewno smile.
          A odnośnie tipsów to faktycznie jak masz taki kłopot z paznokciami. Mocz sobie
          też w oliwie z oliwek po pracy w miseczce,mi pomagało.Faktycznie jak one będą
          krótki a nie szponiaste to ujdą jak najbardziej. Niestety ale dla ogółu w tym i
          dla mnie też słowo "tips" od razu przed oczami przedstawia wieeelki kwadratowo
          opiłowany PAZUR.
        • rockiemar Re: kqh wita - plany i planiki... 12.11.09, 19:18
          k_qh napisała:

          > Byłam tam chyba na 3 weselach, wszystkie siłą rzeczy odbywa
          > ły się na wsi, w sielskim otoczeniu łąk i bel siana. Pary miały wypasione samoc
          > hody, panowie błyszczące garnitury z "obrusowymi" kamizelkami i musznikami, pan
          > ny bukiety i suknie, takie jak w mieście. Naprawdę nie sprawiało to wrażenia, ż
          > e nie pasuje.

          Yyy... ja biore slub w miescie i:

          NIE bedzie wypasionego samochodu
          NIE bedzie blyszczacego garnituru
          NIE bedzie obrusowej kamizelki i musznika

          To wlasnie takie rzeczy swiadcza o pewnym bezgusciu, zeby to delikatnie
          powiedziec wink I stosujac ich natlok (bo jedna rzecz z powyzszych krzywdy nie
          robi i umiem zrozumiec chec posiadania takowej) uzyskuje sie efekt "wiochy",
          obojetnie czy wesele bedzie sie odbywac w centrum Warszawy, czy we wsi oddalonej
          o 100km od najblizszego miasta.

          Co znaczy bukiet i suknia jak w miescie? Moj bukiet bedzie z konwalii,
          niezapominajek, narcyzow i eustomy. A moze chodzilo Ci o ostatnio wszedzie
          pojawiajace sie w pretensjonalny sposob storczyki?


          > Myślę np. żeby na stołach postawić takie "koła" wycięte z pnia, powiedzmy 10 cm
          > , na nich świeczki i kwiatki. Myślałam, też żeby zamiast wazownów użyć ładnych
          > butelek po winie

          Swietny pomysl na dekoracje - i te pienki (nawet sama Ci w tym watku wkleilam
          takie zdjecie), i kwiaty, i butelki po winie smile

          Tylko na swiece trzeba bedzie mocno uwazac (najlepiej stawiac je w jakichs
          wysokich szklanych naczyniach), bo balabym sie polaczenia stodoly, siana i ognia...
    • callja Re: kqh wita - plany i planiki... 12.11.09, 18:53
      "byłam tam na 3 weselach, wszystkie siłą rzeczy odbywały się na wsi,
      w sielskim otoczeniu łąk i bel siana. Pary miały wypasione
      samochody
      , panowie błyszczące garnitury z "obrusowymi"
      kamizelkami i musznikami, panny bukiety i suknie, takie jak w
      mieście"

      Powiem tak - MZ zestawienie takich klimatów zazgrzyta zawsze, a w
      wiejskim otoczeniu... coś jak wymalowana panna na obcasikach
      krocząca dumnie przez leśną ścieżkę; czyli mocno niekompatybilne
      bajki.

      Jeśli wymarzyłaś sobie kalie, to niech będą, jeśli śladowa ilość
      balonów - to troszkę ich porozwieszaj. Co do ozdabiania - pomysły
      snopów, polnych i ogrodowych kwiatów w wiaderkach (full jest w Ikei,
      ustawionych na "tackach" z surowego drewna - bardzo mi się podoba.
      Jeśli popytałabyś np. w nadleśnictwie, czy nie będą w tym czasie
      wycinali jakich drzewek samiosiejek (brzózki na przykład) to
      mogłabyś umaić w namiocie zagajniczek zieloności smile a filarki w nim
      można owinąć bluszczem albo winoroślą.
      • k_qh Re: kqh wita - plany i planiki... 12.11.09, 21:27
        O wycinanie drzew nie muszę nikogo pytać, bo las mamy własny i możemy go sobie wykarczować nawet.

        Co do świec, myślałam, żeby poustawiać na tych pieńkach tealighty, i to tylko pod namiotem. W stodole siana ani słomy nie będzie, bo to przed "sezonem" a wszelkie zapasy będa na strychu stodoły.

        Jeszcze jedno pytanie do Was. Wiadomo - wesele, alkohol, jedzenie i picie... A gdzieś się trzeba tego pozbyć wink. A kiedy jest 150 osób pojawia się problem z toaletą. W domu jest tylko jeden kibelek. Mamy więc zamiar zamówić toi-toie. Lepszego pomysłu nie mamy, a raczej nie będziemy gości do sąsiadów wysyłać ;/. Oczywiście toiki będę w wersji VIP - ze spuszczaną wodą, tak, że nie widać całej "zawartości", z umywalką itp. Jak się na to zapatrujecie? Ja mam trochę mieszane uczucia, ale innej opcji nie widzę.
        • stworzenje Re: kqh wita - plany i planiki... 12.11.09, 21:46
          k_qh napisała:

          > ywiście toiki będę w wersji VIP - ze spuszczaną wodą, tak, że nie widać całej "
          > zawartości", z umywalką itp. Jak się na to zapatrujecie? Ja mam trochę mieszane
          > uczucia, ale innej opcji nie widzę.

          no chyba opcja Toi-Toi najlepsza, potem zabiorą je po weselu i spokój.
          • zoselin1987 Re: kqh wita - plany i planiki... 12.11.09, 21:49
            stworzenje napisała:

            > k_qh napisała:
            >
            > > ywiście toiki będę w wersji VIP - ze spuszczaną wodą, tak, że nie widać c
            > ałej "
            > > zawartości", z umywalką itp. Jak się na to zapatrujecie? Ja mam trochę mi
            > eszane
            > > uczucia, ale innej opcji nie widzę.
            >
            > no chyba opcja Toi-Toi najlepsza, potem zabiorą je po weselu i spokój.
            >

            Uważam,że pomysł dobry.
            Goście nie będą zmuszeni nie tylko chodzić do sąsiadów,ale i po kątach wink
        • odsrodkowa Re: kqh wita - plany i planiki... 12.11.09, 23:01
          To dobry pomysł.
          A tak swoją drogą, to te lepsze kontenery sanitarne są naprawdę fajne smile
          https://www.toitoi.pl/Produkte/_images/picts261x166_produkte_sani_luxus.jpg

          https://www.toitoi.pl/Produkte/_images/picts261x166_produkte_sani_luxus1.jpg
    • zia86 Lawendowa poligrafia 18.11.09, 22:29
      Znalazłam coś fajnego na ślub w stylu rustykalnym.

      https://decostudio.pl/images/Phautecouture31.jpg

      https://decostudio.pl/images/malefoty/lawenda2.jpg

      https://decostudio.pl/images/Phautecouture32.jpg

      https://decostudio.pl/images/Phautecouture33.jpg

      https://decostudio.pl/images/Phautecouture34.jpg

      https://decostudio.pl/images/Phautecouture35.jpg

      https://decostudio.pl/images/Phautecouture36.jpg

      https://decostudio.pl/images/Phautecouture37.jpg

      https://decostudio.pl/images/Phautecouture38.jpg

      https://decostudio.pl/images/Phautecouture39.jpg

      big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka