Dodaj do ulubionych

Jak spędzicie święta BN?

07.12.09, 16:21
Z czyją rodziną, a może na swoim albo na wyjeździe?

My na Wigilię idziemy do teściów i na jeden obiad świąteczny, tylko
jeszcze nie wiem który? Moja mama wyjeżdza w tym roku na święta i ją
odwiedzimy dopiero po.
U siebie nic nie planujemy. Nawet choinki mi się nie chce w tym roku
robić, kupię jakiś stroik okolicznościowy. A na Wigilię robię
tradycyjnie sałatkę jarzynową. Mały wysiłek tongue_out
Obserwuj wątek
    • misself Re: Jak spędzicie święta BN? 07.12.09, 16:30
      U Rodziców. Narzeczony u swoich Rodziców, 500 km ode mnie.
      • emily_valentine Re: Jak spędzicie święta BN? 07.12.09, 16:35
        Jak to - ODDZIELNIE?!?
        • misself Re: Jak spędzicie święta BN? 07.12.09, 16:36
          emily_valentine napisała:

          > Jak to - ODDZIELNIE?!?

          Przecież jeszcze nie jesteśmy małżeństwem smile Chyba że to pytanie do małżonek
          tylko było, to się nie odzywam.
          • emily_valentine Re: Jak spędzicie święta BN? 07.12.09, 16:42
            Pytanie otwarte smile

            Ja rozumiem, że Wigilię to jeszcze w stanie narzeczeńskim można
            spędzić osobno, ale resztę Świąt? Straszne...
            • misself Re: Jak spędzicie święta BN? 07.12.09, 16:44
              emily_valentine napisała:
              >
              > Ja rozumiem, że Wigilię to jeszcze w stanie narzeczeńskim można
              > spędzić osobno, ale resztę Świąt? Straszne...

              Święta spędza się z rodziną, prawda?
              A my mieszkamy 500 km od siebie. Jedyną opcją byłoby, gdybym ja pojechała do
              niego albo on do mnie na święta - a to nie wchodzi w grę.
              • emily_valentine Re: Jak spędzicie święta BN? 07.12.09, 16:47
                A przyszła rodzina to co? Pies? wink
                Tylko nie myśl, że się czepiam. Trudne są takie związki na odległość.
                • misself Re: Jak spędzicie święta BN? 07.12.09, 16:55
                  emily_valentine napisała:

                  > A przyszła rodzina to co? Pies? wink
                  > Tylko nie myśl, że się czepiam. Trudne są takie związki na odległość.

                  Wyobraź sobie, że miałabyś, czy spędzasz święta z rodziną własną czy z przyszłą.
                  Bez kompromisów w postaci dwóch Wigilii czy dzielenia świąt na pół.

                  Wiem, że się nie czepiasz smile Ale wiem też, że osoby, które nie miały nigdy
                  takiego dylematu, nigdy nie zrozumieją mojej sytuacji. Poza tym poziom
                  religijności naszych rodzin jest diametralnie różny.

                  Po ślubie będę forsowała "nasze święta". Na razie - kompromis.
                  • e.milia Re: Jak spędzicie święta BN? 07.12.09, 21:39
                    A ja rozumiem misself, bo mam identyczną sytuację i zbliżoną odległość nawet. Ja
                    jadę do siebie, narzeczony do siebie. Zamierzam spędzić ze swoją rodziną całe
                    święta, on też. Nie widzę nic złego w tym, zwłaszcza że na co dzień mieszkamy w
                    innym mieście i dość rzadko jeździmy do swoich domów. W weekend nie zawsze jest
                    czas spokojnie pobyć z rodzicami i babciami - to są ważne dla nas osoby, a w
                    święta więcej wolnego, więc jest to możliwe. Narzeczonego mam na co dzień,
                    spędzam z nim niemal każdy dzień, często mamy czas tylko dla siebie. Z rodziną
                    tak nie mamy, więc dlaczego nie mielibyśmy spędzić z nimi świąt? Jako małżeństwo
                    pewnie będziemy spędzać razem, ale to będzie raczej trudna decyzja - u której
                    rodziny spędzimy Wigilię. Na pewno nie chciałabym spędzać Wigilii i nawet świąt
                    tylko we dwoje, dla mnie to rodzinny, wielopokoleniowy czas - i bardziej liczą
                    się dla mnie względy tradycji niż religii. A czas we dwoje spędzamy razem
                    często, nie ma tu znaczenia, czy to święta, czy nie święta smile Kiedyś bym chciała
                    zaprosić obie rodziny do nas na Wiglię. Rodziny nie są duże, dałoby się zaprosić
                    tylko najbliższą rodzinę, w sensie rodziców i babcie, ewentualnie nasze
                    rodzeństwo (chyba że by akurat spędzało Wigilię u swoich drugich połówek, na
                    jeszcze innych krańcach Polski). Ale trochę to nierealne ze względów lokalowych
                    (za mało miejsc do spania) i ze względu na to, że babcie nie za bardzo mają siłę
                    na takie wyjazdy.
          • freciczka Re: Jak spędzicie święta BN? 07.12.09, 16:46
            Najpierw u mamy N. a potem do mojej rodziny (to w Wigilię).
            Niestety nie udało nam się uniknąć jeżdżenia między dwoma imprezami o co bardzo
            walczyliśmy. Na szczęście wszystko jest w Warszawie, ale sam fakt że trzeba w
            połowie wychodzić żeby jechać gdzieś dalej jest dołujący.
            W zeszłym roku obie rodziny spędziły Wigilię razem (u moich rodziców w domu),
            ale w tym roku zaprasza nas do siebie wujek, który stwierdził że nie lubi matki
            N. i się nie będzie poświęcał.
            Więc święta w rozjazdach...
            • misself Re: Jak spędzicie święta BN? 07.12.09, 16:55
              Ale za to na pewno Warszawa w Święta jest pusta i cicha smile Więc się szybko i
              przyjemnie jedzie smile
              • emily_valentine Re: Jak spędzicie święta BN? 07.12.09, 16:59
                Warszawa to jest pusta i cicha przy każdym święcie czy długim
                weekendzie. Jest pusto jak po zarazie. Cóż, *warszawiacy* wracają do
                domu wink
                • freciczka Re: Jak spędzicie święta BN? 07.12.09, 18:35
                  Samo przemieszczanie nie jest problemem...najgorsze będzie patrzenie w
                  załzawione oczy jednej matki (już wychodzicie, nie spróbowaliście jeszcze moich
                  pierożków/karpika/piernika) i przyjeżdżanie na drugą imprezę już nieźle
                  rozkręconą i teksty w stylu: dlaczego nie jesz, przecież to Twoje ulubione
                  uszka/śledzik/makowiec.
                  Ogólnie rzecz biorąc jak chce się wszystkim zrobić dobrze to wszyscy są
                  nieszczęśliwi...uncertain
                  Pierwszy dzień świąt u moich rodziców, drugi dzień jeszcze nie wiem, ale pewnie
                  albo u mamy N albo u nas.
                  Zaklepaliśmy sobie Wigilię w przyszłym roku i będzie spokójsmile
                • angazetka Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 10:47
                  > Cóż, *warszawiacy* wracają do domu wink

                  Skoro jest ich tylu, to może bez tej ironii? tongue_out
                • lili-2008 Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 19:44
                  Szczerze mówiąc Emi trochę mi się przykro zrobiło, chociaż nie uważam się za "warszawiaka", bo stąd nie pochodzę. Takie ironiczne podejście do ludzi, którzy płacą podatki na Twoje miasto jest bardzo nieładne.
                  A czy Twoja rodzina pochodzi z Warszawy z dziada pradziada? Bo słyszałam, że takich ludzi w W-wie naprawdę nie jest dużo. Prawdopodobieństwo spotkania prawdziwego Warszawiaka na ulicy jest nikłe.
                  • emily_valentine Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 20:01
                    Lili, nie obrażaj się. Jeśli kiedykolwiek zostałaś w Warszawie na
                    długi weekend lub święto, to dobrze wiesz jak wygląda miasto. Jest
                    PUSTO. A gdzie są wtedy Warszawiacy? Po pustych parkingach widać, że
                    raczej gdzie indziej.
                    A co do tych podatków, to ja mam niestety inne zdanie. Jest ogrom
                    ludzi, którzy mieszkają, pracują, studiują w Warszawie, ale ciągle
                    nie są tutaj zameldowani. Powód? U siebie mają niższe składki na
                    ubezpiecznie za samochód. A rezultat? Podatki wcale nie trafiają do
                    kasy warszawskiej, tylko idą za obywatelem, czyli tam gdzie jest on
                    zameldowany.
                    Poza tym ja nie lubię, jak ktoś przyjeżdża do Warszawy właśnie na
                    studia czy do pracy, mieszka tutaj, ale mówi jaka to Warszawa jest
                    brzydka, beznadziejna, Warszawiacy to chamy, cwaniacy, a Warszawa to
                    Warszawka itd.

                    A co do mnie to jeden z dziadków był rodowitym Warszawiakiem. Dalej
                    wstecz niestety wiedzy nie posiadam.
                    I nie bierz tego do siebie. Gdybym mieszkała gdzie indziej, to też
                    bym miała takie zdanie co do osób "napływowych" wink

                    • emily_valentine Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 20:03
                      Acha, gdyby nie "świeża krew" to bym nigdy nie spotkała mojego męża.
                      Jego rodzina w ogóle nie pochodzi z Warszawy wink
                    • lili-2008 Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 20:16
                      No akurat ja też nie rozumiem ludzi, którzy tu pracują lub studiują i jednocześnie psioczą. Mnie się Warszawa podobatongue_out I nie obrażam się Emi, tylko po prostu przykro się zrobiło.
                      • lili-2008 Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 20:24
                        Aha, z tego co wiem, w US można podać miejsce zamieszkania (Warszawa), ale być zameldowanym gdzie indziej, w związku z czym - płaci się podatki na W-wę, ale ubezpieczenie nadal w miejscowości, z której się pochodzitongue_out
                        • emily_valentine Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 20:29
                          kiss
              • k.l2 Re: Jak spędzicie święta BN? 07.12.09, 17:04
                My tak mielismy w zeszlym roku, jezdzenie w Wigilie od rodziny do
                rodziny. Jak dla mnie kiepskie, ale czasem jednyne rozwiazanie. W tym
                roku sami,bo brak mozliwosci przyjazdu do Polski. A w przyszlosci
                planuje robi u nas dla dwoch rodzin, zobaczymy jak wyjdzie w praktyce..
                (rodzinki sie nie lubia uncertain )
    • madziaq Re: Jak spędzicie święta BN? 07.12.09, 16:59
      Wigilię mamy podwójną - najpierw późnym popołudniem u rodziców męża, potem
      wieczorem u moich rodziców. Ogólnie bardzo mi ten patent odpowiada. jedyna wada,
      to że trzeba jeśc jeść i jeść i jak moja babcia dochodzi do pierogów z kapustą,
      to mam ochotę gdzieś się schować wink Co do świąt to jeszcze nie wiem, jeden dzień
      będzie u nas (nie wiem który) - przyjada teściowie, moi rodzice, brat i
      dziadkowie i może jeszcze ciocia i wujek męża, drugi dzień u jednych albo
      drugich rodziców. Tak więc plany jeszcze mgliste, ale trzy lata jakoś się
      udawało to zorganizować, to i teraz się uda smile
    • zia86 Re: Jak spędzicie święta BN? 07.12.09, 17:20
      My też mieliśmy ten dylemat, zeszłe Wigilie i Święta spędzaliśmy
      osobno, no ale nie byliśmy narzeczeństwem, wtedy jeszcze mój chłopak
      przyjechał do mnie po swojej wigilii.
      W tym roku mamy kombinowaliśmy bardzo, ale ustaliliśmy tak, że
      Wigilie sam każdy u siebie, potem mój narzeczony przyjeżdża do
      mnie(nie wiem jak u was, ale u nas siedzi się jeszcze po Wigilii i
      rozmawia przy ciastku i herbatce), no więc przyjeżdża, składa moim
      rodzicom życzenia i wymieniają się prezentami. Potem(dalej w Wigilie)
      jedziemy do niego, ja składam życzenia itd. A potem spotykamy się
      wszyscy w knajpie, bo to taka ich tradycja coroczna(to już później,
      tak jakby zamiast Pasterki), na pierwszy dzień świąt zostaje u
      narzeczonego i tam idziemy do kościoła i na świateczny obiad, ale po
      południu jedziemy już do mnie i narzeczony zostaje na drugi dzień
      świat(tym razem ja go zabieram do swojego kościoła, to już najwyższy
      czas, żeby go "oficjalnie przedstawić" zwłaszcza jak nasz ksiądz ma
      nam udzielać ślubu). Kompletnie zagmatwane ale nie ma innego wyjścia.
      • misself Re: Jak spędzicie święta BN? 07.12.09, 17:26
        Bardzo ciekawa, niesztampowa formuła Wigilii jest w waszych rodzinach smile A ile
        macie km do siebie?
        • tomelanka Re: Jak spędzicie święta BN? 07.12.09, 17:38
          my bedziemy kursowac niemal jak zia wink
          najpierw na wigilie do tesciow (:/)
          potem do mnie- u mnie zostajemy na noc, w 1 swieto pewnie po obiedzie u mnie
          pojedziemy na kawe do niego i znow wrocimy do mnie, a w 2 swieto nie wiem, ale
          tez pewnie kurs jeszcze zrobimy, bo bedzie w swieta jego siostra z naszymi
          chrzesniakami-blizniakami, a ze oni mieszkaja 1000 km od nas to chcemy sie nimi
          nacieszyc
          a my mamy do siebie rowne 50 km
          niestety, ze wzgledu chorej ideologii mojego przyszlego tescia nie ma mozliwosci
          zostania tam na noc
        • zia86 Re: Jak spędzicie święta BN? 07.12.09, 18:31
          Jakieś 70 km. Jakaś godzina drogi to jest.
          • misself Re: Jak spędzicie święta BN? 07.12.09, 19:12
            zia86 napisała:

            > Jakieś 70 km. Jakaś godzina drogi to jest.

            E, to luz smile Akurat czas, żeby żołądek odpoczął wink
    • greeneyes86 Re: Jak spędzicie święta BN? 07.12.09, 18:00
      My Wigilię tradycyjnie i póki nie jesteśmy małżeństwem spędzimy osobno.
      Zobaczymy się po kolacji, wręczymy prezenty i pójdziemy na pasterkę. Pierwszego
      dnia jemy duży rodzinny obiad u moich rodziców, a drugiego- u moich przyszłych
      teściów. A świątecznymi wieczorami pewnie będziemy odwiedzać moich dziadków smile
      • beattta1 Re: Jak spędzicie święta BN? 07.12.09, 18:24
        chlopak i dziewczyna osobno a narzeczenstwo to już koniecznie
        razem ? uncertainzabawne no ale niewazne, my spedzimy Wigilię razem u
        tesciów, na święta jedziemy do moich rodziców.
        • emily_valentine Re: Jak spędzicie święta BN? 07.12.09, 18:37
          beattta1 napisała:

          > chlopak i dziewczyna osobno a narzeczenstwo to już koniecznie
          > razem ? uncertainzabawne no ale niewazne, my spedzimy Wigilię razem u
          > tesciów, na święta jedziemy do moich rodziców.

          A co w tym dziwnego?
          My spędzaliśmy razem święta jeszcze przed narzeczeństwem. I to z
          naszymi całymi rodzinami. Czyli rodzice męża, moja mama, mój brat,
          brat męża i my.
          I dlatego też nie rozumiem ideii, że rodzice poznają się dopiero po
          zaręczynach swoich dzieci.
          • chocoladette Re: Jak spędzicie święta BN? 07.12.09, 18:46
            Ja tez spedzam swieta z narzeczonym, a nawet jak nie bylismy zareczeni
            pojechalismy razem do moich rodzicow. Dla mnie smieszne jest takie dzielenie.
            Mieszkamy razem, mamy wspolne problemy, budzet etc, a co poniektórzy dziwia nam
            sie, ze chcemy spedzic razem swieta, bo nie jestesmy przeciez malzenstwem.
            Smieszne i tyle.
            • freciczka Re: Jak spędzicie święta BN? 07.12.09, 18:58
              chocoladette napisała:

              Dla mnie smieszne jest takie dzielenie.
              > Mieszkamy razem, mamy wspolne problemy, budzet etc, a co poniektórzy dziwia nam
              > sie, ze chcemy spedzic razem swieta, bo nie jestesmy przeciez malzenstwem.
              > Smieszne i tyle.

              To jest typowo polskie - macie wspólne życie ale jak przychodzi co do czego to
              udajecie że się prawie nie znacie, bo:
              a. co sobie ksiądz pomyśli
              b. co sobie babcia pomyśli
              c. co sobie sąsiedzi pomyślą
              • misself Re: Jak spędzicie święta BN? 07.12.09, 19:19
                d. mojej mamie będzie przykro...
                To jest argument, którym raczy mnie mój Mężczyzna.
              • angazetka Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 10:50
                e. każdy ma też swoją rodzinę, czasem w odległym mieście, i
                chciałby ją zobaczyć na Święta.
          • misself Re: Jak spędzicie święta BN? 07.12.09, 19:18
            emily_valentine napisała:
            >
            > A co w tym dziwnego?
            > My spędzaliśmy razem święta jeszcze przed narzeczeństwem. I to z
            > naszymi całymi rodzinami. Czyli rodzice męża, moja mama, mój brat,
            > brat męża i my.

            Emily, ale wy mieszkacie w jednym mieście smile
    • agatita82 My niespędzamy :P 07.12.09, 19:05
      W sumie powinnam się nie odzywać, bo pytanie wybitnie nie do mnie,
      ale...nie spędzamy w żaden szczególny sposób. Jako że jest dużo
      wolnego to może wpadnie do nas moja mama, ale sama nie wie czy będzie
      miała siłę.
      W zeszłym roku jednak dotarła i było fajnie, ale w tym roku chyba
      będzie musiała przywieźć ze sobą prowiant, bo ja nie dam rady nic
      gotować. Albo zdamy się na kuchnię "orientalną" męża smile
      • agatita82 My nie spędzamy- sorry za błąd! 07.12.09, 19:05

    • nerri Re: Jak spędzicie święta BN? 07.12.09, 20:09
      Hmm...W tym roku Wigilia u teściów(bo nie chcemy,żeby byli sami,a
      tak wychodziło w tym roku),potem w pierwszy dzień do moich
      rodziców...w niedziele zaraz po Świętach do brata P. obejrzeć
      przyszłego(wielkanocnegotongue_out) chrzesniakawink.Rozrzut spory bo
      łódzkie,śląskie,świętokrzyskie i znowu łódzkiewink Sporo jeźdżenia nas
      czekawink

      Wigilia zaraz po ślubie była u nas...na naszych nędznych 40m2 9 osób
      i gigantyczny owczarekuncertain Nigdy więcej,wolę jeździćwink
      • sajolina Re: Jak spędzicie święta BN? 07.12.09, 21:15
        My spędzaliśmy razem święta jeszcze przed narzeczeństwem. I to z
        naszymi całymi rodzinami. Czyli rodzice męża, moja mama, mój brat, brat męża i
        my. I dlatego też nie rozumiem ideii, że rodzice poznają się dopiero po
        zaręczynach swoich dzieci.


        Weź pod uwagę, że nie wszyscy rodzice są zainteresowani poznaniem drugiej strony
        zanim "zadzieje się coś poważnego" bo po prostu nie widzą celu takiego
        spotkania. Tak jest np. w moim przypadku i szczerze powiem, że się cieszę, bo
        ewentualne spotkanie naszych rodziców będzie totalną katastrofą towarzyską i już
        mnie wszystko ściska na samą myśl o tym, takich świąt bym nie chciała.

        Też uważam, że święta spędza się z rodziną, a chłopak i dziewczyna jeszcze
        rodziny nie tworzą, nie wyobrażam sobie przyprowadzania powiedzmy co 2 lata
        innego chłopaka na wigilię, bo z poprzednim związek się zakończył. Na wszystko
        przychodzi czas, a na jeden wieczór można się rozstać i poświętować trochę
        wcześniej albo trochę później. Myślę, że moja rodzina byłaby raczej zakłopotana
        obecnością chłopaka w tym wyjątkowo rodzinnym dniu, z obecnością narzeczonego
        trzeba się jednak pogodzićbig_grin
        • e.milia Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 10:39
          Ha, no u nas jest tak, że zarówno moi rodzice z miłą chęcią widzieliby
          narzeczonego u nas na Wigilii, jak i jego rodzice chętnie widzieliby mnie u
          siebie. Żałuję, że to tak daleko, bo lubię rodzinę mojego narzeczonego i moich
          przyszłych teściów, czuję się tam prawie jak u siebie, serio - chociaż
          oczywiście to nie to samo, co w domu z moją rodziną. Ale cieszę się, że mam z
          nimi dobre relacje, zresztą podobnie jak N. z moimi rodzicami. I chętnie
          bylibyśmy w Wiglię trochę u mnie, a trochę u nich - albo chociaż w 1 czy 2 dzień
          świąt. Ale przy 500 km i bez samochodu to średnio możliwe.
    • odsrodkowa Re: Jak spędzicie święta BN? 07.12.09, 21:23
      Wigilia razem- jak w zeszłym roku, kiedy dopiero co zamieszkaliśmy razem, a o
      ślubie mowy nie było smile
      Potem jedziemy na ciasto do mojego taty i brata- jakieś 10km. Następnego dnia
      pewnie trochę u teściów, a trochę u mojego taty.
      Drugi dzień świąt to tradycyjny dzień gier u nas- pewnie wpadnie mój brat i może
      przyjaciele, pogramy w Xboxa smile
    • jogny Re: Jak spędzicie święta BN? 07.12.09, 21:37
      my osobno spedzamy swietasad ja wracam do Polski na tydzien a pozniej
      jade na tydzien do mojego N kraju, ojj za rok to bedzie ciezko juz
      jako jego zona pewnie trzeba bedzie spedzic razem ale ja swiat nie
      chce spedzac poza Polska - on ma niestety przewage bo byl juz u nas
      raz na swieta a ja jeszcze ani razu u niego wiec bedzie ciezko...ale
      pomyslimy o tym za roksmile
      • zoselin1987 Re: Jak spędzicie święta BN? 07.12.09, 21:42
        My również osobno w tym roku.
        Ja z mamą i tatem pewnie pojedziemy do babci < zmarł tato mamy,więc nie
        chce,żeby babcia była sama. Pomimo,że mieszka na tym samym podwórku jej dwóch
        synów i synowa. I wnuki>. Więc na pasterkę pewnie też nie uda nam się pójść.
        Czyli zobaczymy się pierwszego dnia Świąt.
    • dorothy_mills Re: Jak spędzicie święta BN? 07.12.09, 22:19
      My spędzimy święta razem.
      Zresztą jak rok i dwa lata temu.
      Wigilie zawsze spędzaliśmy z moim rodzicami,25 grudzień w mijał nam
      w drodze,a drugi dzień Świąt u rodziców N.
      W tym roku nie ruszamy się z domku,wiec Święta z moja rodzinka
      wyłącznie wink
      Boje się,ze po ślubie będę musiała wreszcie zgodzić się na wigilie u
      teściów....
      • zoselin1987 Re: Jak spędzicie święta BN? 07.12.09, 22:23
        dorothy_mills napisała:
        > Boje się,ze po ślubie będę musiała wreszcie zgodzić się na wigilie u
        > teściów....
        >

        Mnie też ogarnia paraliż jak sobie pomyślę,że mam z NIMI siedzieć. U mnie
        relacje są ZUPEŁNIE inne jak u mojego Mężczyzny ;/
        • misself Re: Jak spędzicie święta BN? 07.12.09, 22:28
          zoselin1987 napisała:
          >
          > Mnie też ogarnia paraliż jak sobie pomyślę,że mam z NIMI siedzieć. U mnie
          > relacje są ZUPEŁNIE inne jak u mojego Mężczyzny ;/

          Brrr, nawet mi nie mów... I to nawet nie chodzi o jakieś sympatie czy antypatie,
          tylko ogólnie - o to, że to są w końcu obcy ludzie...
          • zoselin1987 Re: Jak spędzicie święta BN? 07.12.09, 23:00
            misself napisała:

            > zoselin1987 napisała:
            > >
            > > Mnie też ogarnia paraliż jak sobie pomyślę,że mam z NIMI siedzieć. U mnie
            > > relacje są ZUPEŁNIE inne jak u mojego Mężczyzny ;/
            >
            > Brrr, nawet mi nie mów... I to nawet nie chodzi o jakieś sympatie czy antypatie
            > ,
            > tylko ogólnie - o to, że to są w końcu obcy ludzie...

            Chodzi o wiele czynników w moim wypadku
            1) nie lubię < teściowej>
            2) są to zupełnie obcy ludzie
            3) wiem,że będzie sztywnoo....drętwo, czyli NIENATURALNIE
            4) .....
            5)....
            • nerri Re: Jak spędzicie święta BN? 07.12.09, 23:22
              Dziewczyny a bierzecie pod uwagę,że to rodzice waszych mężów albo
              przyszłych mężów?;>

              Rozwalił mnie tekst "nie wyobrażam sobie"...a pomyslcie co by było
              gdyby wasz facet stwierdził,że on sobie nie wyobraża Wigilii z
              waszymi rodzicami...miło nie?

              A podkreślam,że odczucia mam podobna jak wywink Znaczy względem
              teściowejtongue_out

              U teściów jest zupełnie inaczej,sztywniej,relacje sa inne,u mnie
              bardziej swobodne i rodzinne,teściowa przed ślubem mnie
              wręcz "tępiła"(całkiem otwarta wojna o P. wink ) In plus tylko to,że
              juz na ślubie zachowywała sie super i od tej pory jest tylko lepiejtongue_out

              I przypominam...nie obcy tylko juz niedługo rodzinawink
              Ja chyba za bardzo kocham tego swojego męża,żeby mu odmówić Wigilii
              u jego rodziców(i jest na zmianę albo " w razie potrzeby") A już
              napewno nie powiem mu,że nie mam zamiaru,bo to obcy ludzieuncertain
              Jego rodzice w tym roku spędzaliby Wigilie SAMI...i to ja
              zaproponowałam P.,że jak chce to spędzimy z nimi Wigilię...doszłam
              do wniosku,że jakoś przeżyję jak w tym roku rodziców zobaczę w I
              dzieńwink Mimo,że teoretycznie mogłabym uzyc argumentu odległości
              (teściowie częściej widywani bo 40 km...do moich rodziców ponad
              200wink )
              • freciczka Re: Jak spędzicie święta BN? 07.12.09, 23:46
                Nerri święte słowa!!
                Też nie trawię teściowej, ale to jest matka mojego przyszłego męża, z którą jest
                bardzo związany (sama go wychowywała) i nie pozwolę by spędzała święta sama.
                Mogę z nią nie plotkować i nie łazić razem na zakupy ale stosunki poprawne
                CHCĘ utrzymywać.
                Już nie wspomnę że gdybyśmy do niej nie poszli to byłaby sama, bo nie mają
                żadnej rodziny.
                Tak jak pisałam normalnie ją po prostu zabieramy do moich rodziców (gdzie w
                sumie co roku jest impreza-największy dom w rodziniebig_grin), ale w tym roku wujek
                postanowił się wyłamać i robi u siebie, zaprasza całą moją rodzinę, ale matki N.
                nie chce zaprosić mimo wielu rozmów, próśb itp.
                Dla mnie BN jest rodzinnym świętem (bez wydźwięków religijnych, w tym akurat
                nasze rodziny się zgadzają) i nie wyobrażam sobie że ktoś miałby spędzać je sam
                przez moje "widzimisie".
              • dorothy_mills Re: Jak spędzicie święta BN? 07.12.09, 23:50
                Ja biore. Zostejemy z moja rodziną,bo on się na to godzi. Widocznie
                jest mu lepiej z nami,niz u siebie.
                Jednak pojawić będziemy musieli sie i w jego rodzinnym domu na
                wigilii,bo po 4 latach spędzonych z moimi rodzicami, tak wypada...
                • zoselin1987 Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 00:00
                  dorothy_mills napisała:

                  > Ja biore. Zostejemy z moja rodziną,bo on się na to godzi. Widocznie
                  > jest mu lepiej z nami,niz u siebie.
                  > Jednak pojawić będziemy musieli sie i w jego rodzinnym domu na
                  > wigilii,bo po 4 latach spędzonych z moimi rodzicami, tak wypada...
                  >
                  Dokładnie.
                  Może nie wzięłyście pod uwagi np. takiej sytuacji,że N czuje się lepiej u moich
                  rodziców niż u swoich! i nie jest to moje widzimisię tylko jego słowa.
                  • tomelanka Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 00:31
                    moj ma tak samo, mimo ze na wigilie do niego tez jedziemy, on tez chetnie, to
                    wiem, ze jednak woli u mnie, i nie dziwie sie uncertain
                    • zoselin1987 Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 00:38
                      tomelanka napisała:

                      > moj ma tak samo, mimo ze na wigilie do niego tez jedziemy, on tez chetnie, to
                      > wiem, ze jednak woli u mnie, i nie dziwie sie uncertain

                      bardziej mnie dziwi fakt,że coś takiego jest w ogóle możliwe... czyli dziwne
                      relacje. Niekoniecznie rodzinne.
                      • tomelanka Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 01:02
                        nie wiem do konca o co Ci chodzi, jak mozesz mnie nie rozumiec skoro masz to
                        samo....? woli u mnie, bo u mnie sie nikt go nie czepia, wrecz odwrotnie
                        • zoselin1987 Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 01:02
                          tomelanka napisała:

                          > nie wiem do konca o co Ci chodzi, jak mozesz mnie nie rozumiec skoro masz to
                          > samo....? woli u mnie, bo u mnie sie nikt go nie czepia, wrecz odwrotnie

                          Tomelanko spokojnie. To nie do Ciebie.
                      • zoselin1987 Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 01:04
                        zoselin1987 napisała:

                        > tomelanka napisała:
                        >
                        > > moj ma tak samo, mimo ze na wigilie do niego tez jedziemy, on tez chetnie
                        > , to
                        > > wiem, ze jednak woli u mnie, i nie dziwie sie uncertain
                        >
                        > bardziej mnie dziwi fakt,że coś takiego jest w ogóle możliwe... czyli dziwne
                        > relacje. Niekoniecznie rodzinne.

                        A nie. Ty 'pijesz' do tego.
                        Co innego miałam na myśli.
                        W Twojej wypowiedzi nic mnie nie zdziwiło.
                        Dziwi mnie to < ogólnie mówiąc>,że są w rodzinach takie relacje,że np. ktoś woli
                        spędzić święta z rodziną swojej narzeczonej, aniżeli ze swoją rodziną.
                        • tomelanka Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 01:06
                          ło matko, to widze ze doszlysmy do konsensusu wink
                          • zoselin1987 Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 01:09
                            Zapiszę gdzieś sobie tę pamiętną datę wink
                            • tomelanka Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 01:09
                              hahahaha, masz racje tongue_out
                    • nerri Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 00:41
                      Ale mój też woli u mnie,bo jest inaczej,cieplej i rodzinniej...mimo
                      wszystko to jego rodzice i to im jest przykro bo to ich syn i go
                      kochają! OK...nie rozumiem w takim razie ani Was ani Waszych
                      facetówuncertain

                      I przepraszam z ciekawości pytam...co on mówi rodzicom? Prawdę?
                      Tzn pytanie do tych którzy na Wigilię do teściów nie jeżdżą bo
                      sobie "nie wyobrażają"...

                      Dochodze do wniosku,że gdyby mi nie zależało i byłabym taką "na nie"
                      nastawioną zołzą to podejście mojej teściowej nie zmieniłoby się ani
                      trochę...
                      • zoselin1987 Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 00:46
                        nerri napisała:

                        > Ale mój też woli u mnie,bo jest inaczej,cieplej i rodzinniej...mimo
                        > wszystko to jego rodzice i to im jest przykro bo to ich syn i go
                        > kochają! OK...nie rozumiem w takim razie ani Was ani Waszych
                        > facetówuncertain
                        >
                        Skoro go tak kochają to dlaczego jednak WOLI spędzać Wigilię u Ciebie?

                        > I przepraszam z ciekawości pytam...co on mówi rodzicom? Prawdę?
                        > Tzn pytanie do tych którzy na Wigilię do teściów nie jeżdżą bo
                        > sobie "nie wyobrażają"...

                        Jeździć jeszcze nie jeździłam, a pojadę, bo 'wypada'. Tyle.
                        >
                        • nerri Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 01:06
                          To gdzie woli a to,że rodziców kocha i nie chce im sprawiać
                          przykrości to dwie inne sprawywink

                          A woli bo jego rodzice są dość...specyficzniwinkPozatym rodzice
                          niepełnosprawnych dzieci,nawet jak te dzieci są juz dorosłe,nadal
                          pozostają nadopiekuńczywink Nawet po trupach i wbrew woli i logicebig_grin


                          Co nie zmienia faktu,że to rodzice i nie jedziemy tam w ramach
                          pokuty tylko staramy sie miło spędzić czaswink
                          • zoselin1987 Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 01:17
                            nerri napisała:

                            Co nie zmienia faktu,że to rodzice i nie jedziemy tam w ramach
                            > pokuty tylko staramy sie miło spędzić czaswink
                            >
                            Są gorsze rzeczy na świecie niż Wigilia u teściów < tak myślę wink>
                            Co nie zmienia faktu,że z teściową przebywać nie lubię. Ale sama sobie na to
                            zapracowała smile
                            • nerri Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 01:26
                              Ok...tłumaczy cię to,żeś młodatongue_out

                              Uwierz mi,że moja też sobie zapracowała na totalną olewkę...a ja
                              wypracowałam sobie i jej szacunek do mojej osoby i akceptację.
                              Bo byłam ponad to...nie dałam sobie po głowie skakać ale nie
                              zrobiłam sobie z niej wroga(najlepszy przykład...wg teściowej kiedyś
                              byłam pyskata,teraz jestem wygadana)

                              A wiesz dlaczego? Bo wiem,że P. ich kocha...czasem ma dość,ale kocha
                              bo to jego rodzice.
                              Oni też czasem nie zachowują się tak jak powinni względem niego(np
                              kompletny brak wiary w niego) ale kochaja go...

                              Mało rodzinnie i trochę zimno,sztywno...ale to w dalszym ciągu jego
                              dom rodzinny.

                              I moja postawa anty odbiłaby się najbardziej na nim...bo stanąłby po
                              mojej stronie,zawsze stawał.Ale wiem,że w głębi serca byłoby mu z
                              tym źle...i naprawdę kicham co czułaby teściowa i teść...dla mnie
                              ważny jest on i to dla niego staram sie aby nasze stosunki były jak
                              najlepsze.
                              • zoselin1987 Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 11:19
                                nerri napisała:

                                > Ok...tłumaczy cię to,żeś młodatongue_out

                                Słyszałaś tomelanko? Ty teś jesteś młoda, więc nie wiesz co gadasz ;p

                                Widzisz. Ja wychodzę z innego założenia niż Ty. Traktuję kogoś tak jak sobie
                                zasłużył. Ojczym mojego N jest w porządku,więc nie mam powodów go źle traktować.
                                Zresztą nie przesadzajmy. Nie mówię o jakimś złym traktowaniu teściowej. Mówię
                                po prostu o tym,że nie lubię przebywać w jej towarzystwie, bo jej się nie da
                                lubić. Jak sam powiedział N ' nie dziwię się,że jej nie lubisz, bo jej się nie
                                da lubić' Nie sądzisz,że skoro SYN mówi tak o swojej matce to coś jednak w tym
                                musi być? Chyba nie mówi tego bezpodstawnie, prawda?

                                >..nie dałam sobie po głowie skakać ale nie
                                Widzisz. Właśnie dlatego,że nie jestem typem 'szarej myszki' to są niejakie
                                spięcia. Bo teściowa to 'twardy charakter', podobnie jak ja. Ona lubi sobie
                                wszystkich podporządkowywać i lubi też manipulować wszystkimi. Mężem się jej
                                udało, synem do czasu, a mną NIE. I tu jest ból. Do tego dochodzi jeszcze
                                fakt,że jej SYN zaczął słuchać tego, co ja mówię, a nie co ona. Kolejny powód do
                                nerwów.

                                O kochaniu nie będę się wypowiadała. Każdy kocha na swój sposób.

                                >
                                > I moja postawa anty odbiłaby się najbardziej na nim...bo stanąłby po
                                > mojej stronie,zawsze stawał.Ale wiem,że w głębi serca byłoby mu z
                                > tym źle...i naprawdę kicham co czułaby teściowa i teść...dla mnie
                                > ważny jest on i to dla niego staram sie aby nasze stosunki były jak
                                > najlepsze.

                                Widzisz. Gdyby mojemu N mocno by zależało na tym,żeby stosunki z jego rodzicami
                                były SUPER to pewnie chciałabym zrobić co się da, aby jemu nie robić przykrości.
                                Ale jemu nie zależy....dlaczego? Bo jego maama sobie po prostu na to
                                zapracowała. I tyle. Skończmy dyskusję, bo ani Ty nie przyznasz,że mam rację,
                                ani ja,że to Ty ją masz smile
                          • dorothy_mills Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 01:25
                            My do rodziców N. mamy 1500km,wiec nie mozemy tak łatwo kursować
                            pomiędzy naszymi domami. Jego rodzice rozumieją, ze wigilię spędzamy
                            u mnie w domu....a na drugi dzień Świąt już zawsze jesteśmy u
                            nich,Sylwestra też spędzamy w Polsce.
                            Wiem,ze sytuacja prędzej,czy później się odwróci i pojedziemy do
                            niego na wigilie. Na razie ze względów logistycznych, tak jest dla
                            nas lepiej i zarówno moi rodzice i jego to rozumieją wink
                            W tym roku musimy zostać, tu gdzie jesteśmy i nikt nie ma do nas
                            pretensji.
                            Skoro moj N. nie widzi problemu w tym,zeby spędzac Święta z moja
                            rodzina, ja tym bardziej nie mam nic przeciwko.
                      • tomelanka Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 01:11
                        ja tam sobie wyobrazam, ba-nie wyobrazam sobie nie pojechac, ale i tak wigilie
                        wolimy u mnie, slowo wolimy u mnie, nie ozn. nienawidziny/niewyobrazamy sobie u
                        niego
                        • nerri Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 01:18
                          MI chodziło o te słowa,a raczej rozmowę...:

                          Dorothy: "...Boje się,ze po ślubie będę musiała wreszcie zgodzić się
                          na wigilie u
                          teściów...."

                          Zoselin : "Mnie też ogarnia paraliż jak sobie pomyślę,że mam z NIMI
                          siedzieć. U mnie
                          relacje są ZUPEŁNIE inne jak u mojego Mężczyzny ;/ "


                          Misself : "Brrr, nawet mi nie mów... I to nawet nie chodzi o jakieś
                          sympatie czy antypatie,
                          tylko ogólnie - o to, że to są w końcu obcy ludzie... "


                          Zoselin : "Chodzi o wiele czynników w moim wypadku
                          1) nie lubię < teściowej>
                          2) są to zupełnie obcy ludzie
                          3) wiem,że będzie sztywnoo....drętwo, czyli NIENATURALNIE
                          4) .....
                          5).... "

                          Jak wy dziewczyny chcecie mieć dobre relacje z teściami jesli
                          myslicie w ten sposób....przecież jechać na Wigilię z takim
                          podejściem,to przecież widać,nawet jak nic nie mówicie:/...albo parę
                          razy pod rząd olewać Wigilię u teściów bo podejście inne,bo
                          obcy....kurna laski opamiętajcie się bo potem piszecie jaka to
                          teściowa zła...a jaka ma być?:/


                          • dorothy_mills Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 01:31
                            nerri napisała:
                            Jak wy dziewczyny chcecie mieć dobre relacje z teściami jesli
                            > myslicie w ten sposób....przecież jechać na Wigilię z takim
                            > podejściem,to przecież widać,nawet jak nic nie mówicie:/...albo
                            parę
                            > razy pod rząd olewać Wigilię u teściów bo podejście inne,bo
                            > obcy....kurna laski opamiętajcie się bo potem piszecie jaka to
                            > teściowa zła...a jaka ma być?:/




                            Nigdzie nie napisałam,ze chce miec z teściami dobre relacje.Szanuje
                            ich jako rodziców mojego N. i tyle. Kochająca teściowa nie jest mi
                            do szczęscia potrzebna.
                            • nerri Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 01:35
                              Twoje życie,Twoje małżeństwo,Twoja sprawa.

                              Ale czytając takie wypowiedzi młodych dziewczyn zaczynam rozumieć te
                              wredne teściowe...bo medal zawsze ma dwie stronywink

                              Ahhhhh...słonko tu nie chodzi o miłość a o poprawne relacje,a nie
                              przypuszczam,że przy takim zacietrzewieniu synowej i unikaniu
                              wspólnych świąt te relacje były chociaż poprawnewink
                              Jak cię ma ta teściowa lubic co?smile Albo akceptować chociaż?smile Skoro
                              ty do niej jak do jeżawink
                              • dorothy_mills Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 01:41
                                Napisałam wyżej,że od wspólnych Świat nie uciekam. Różne czynniki
                                pozwalaja nam tak spędzac Święta,a nie inaczej. Jak przyjdzie czas i
                                dogodna sytuacja(tzn. warunki pozwolą) to spedze wigilie z jego
                                rodzicami,a nie ze swoimi.
                                Jednak sie tego boje..tego,ze spędze pierwsze Święta bez swoich
                                rodziców. Nie wolno sie bac??
                                • misself Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 19:32
                                  dorothy_mills napisała:
                                  > Jednak sie tego boje..tego,ze spędze pierwsze Święta bez swoich
                                  > rodziców. Nie wolno sie bac??

                                  Nie wolno. Bo wiesz, przecież byłoby Ci przykro, gdyby Twój narzeczony się bał w
                                  takiej sytuacji. Więc rozumiesz, nie możesz się bać.
                          • tomelanka Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 01:40
                            nie chrzan glupot nerri
                            ja po 6 latach przestalam zabiegac o cokolwiek ze strony tescia ktory nie lubi
                            mnie po prostu za to ze jestem, nie lubi mnie i juz (choc z drugiej strony on
                            chyba nikogo nie lubi wlaczajac samego siebie) obecnie jedyne slowa jakie
                            wymieniamy to dzien dobry i do widzenia
                            jest pewien typ ludzi, do ktorych w ogole trudno miec jakikolwiek szacunek i
                            uwierz, zazwyczaj ten ktos uczciwie sobie na to "zapracowal"
                            • nerri Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 01:49
                              No widzisz a mi po 6 latach udało się wypracować poprawne,momentami
                              dość przyjazne relacje.Więc nie pisz,że chrzanię bo równie dobrze ja
                              mogę tak napisać o Tobie;> Kochać mnie nie kocha,ale zaakceptowała i
                              potrafimy ze sobą rozmawiać...ba! Mam wrażenie,że zmienia się jej
                              stosunek do P. ...bardziej w niego wierzy.
                              A wyobraź sobie,że moja teściowa to prawdopodobnie taki żeński
                              odpowiednik Twojego teścia.

                              Logika podpowiadała,żeby sprawę olać bo nie warto...moja teściowa
                              też uczciwie zapracowała(łącznie z próbami przekonania mojego mąża
                              jeszcze na miesiąc przed slubem,żeby go odwołałwink ) Nie będę
                              opisywała milutkich sytuacji i jej chamskich zagrań...na głowę sobie
                              wejść nie dałam...ale odrobina dobrej woli...tylko musi czowiekowi
                              zależeć...mi zależało przez wzgłąd na męża...nie na teściowąwink
                              • tomelanka Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 01:58
                                a Ty co, swieta nerri, obronczyni ucisnionych tesciowych?
                                wybacz, ale chrzanisz Ty, bo ja jestem w stanie zrozumiec ze sa przypadki
                                beznadziejne-w przeciwienstwie do Ciebie, i nikogo tak jak Ty nie probuje nawracac
                                to sa relacje nie Twoje i nie masz zielonego pojecia o tym, jak one wygladaja,
                                co je spowodowalo itd. wiec zajmij sie wlasna tesciowa
                                kazdy ma swiete prawo kogos nie lubic nawet za nic-nawet tak jak moj tesc
                                mnie-ale to nie znaczy, ze ja mam cale zycie probowac go do siebie jakos
                                przekonac- co to to nie, nie to nie-łaski bez, ja probowalam, amen
                                • nerri Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 02:16
                                  Sama chrzanisz.

                                  Po prostu jak widzę podejście niektórych młodych albo przyszłych żon
                                  to się teściowom nie dziwię i tyleuncertain
                                  Może nie mam pojęcia,ale widzę podejście dziewczyn tu na forum...i
                                  sorry ale daje mi to pewien(może niepełny) obraz.Jak się kogoś
                                  traktuje jak zło konieczne to relacji nie poprawiawink I wiem,że to
                                  działa w dwie strony...ale ktoś musi być mądrzejszy i troche pary
                                  spuścić,tylko wtedy jest chociaż cień szansy na poprawę relacjiwink

                                  Pozatym Tomi przewrażliwiona jesteś bo odnoszę sie tu do wypowiedzi
                                  trzech dziewczyn a Ciebie pomiędzy nimi nie było...a w ich
                                  wypowiedziach nie widać chęci poprawy relacjiuncertain

                                  Jak juz pisałam ich życie,ich rodzina,ich sprawawink



                                  Mam prawo mysleć i pisać to co pisze. Wyrażam swoją opinie,nie
                                  ekscytuj sie takwink
                                  A moją teściową się zajełam,zamiast na nia narzekać i o
                                  beznadziejnych przypadkach pisaćwinkwink
                                  • nerri Aha... 08.12.09, 02:18
                                    Moja teściowa też wydawała sie przypadkiem beznadziejnym,bez
                                    powodu,tylko dlatego,że pojawiłam sie w życiu P.

                                    Ale ja jestem uparta choleraa i tyletongue_out
                                  • zoselin1987 Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 10:34
                                    nerri napisała:

                                    > Mam prawo mysleć i pisać to co pisze. Wyrażam swoją opinie,nie
                                    > ekscytuj sie takwink
                                    > A moją teściową się zajełam,zamiast na nia narzekać i o
                                    > beznadziejnych przypadkach pisaćwinkwink
                                    >
                                    Heh to się prawie uśmiałam nerri. Zajęłaś się? Gratuluję! wyobraź sobie,że ja
                                    też próbowałam,ale najzwyczajniej w świecie nie mam ochoty zabiegać o to,żeby
                                    teściowa mnie lubiła < nie z nią biorę ślub, a z jej synem i nie z nią się muszę
                                    dogadywać tylko z JEJ synem> skoro potrafiła powiedzieć swojemu synowi' Ta
                                    koleżanka X jest ładniejsza i lepsza', albo ' ona Ci nie da dzieci, bo taka
                                    drobna i pewnie chorowita'. I wieeele wieeele innych. Więc sorry nerri, ale weź
                                    to TY się zastanów co piszesz, bo chyba nie masz pojęcia w ogóle.
                                • zoselin1987 Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 10:31
                                  tomelanka napisała:

                                  > a Ty co, swieta nerri, obronczyni ucisnionych tesciowych?
                                  > wybacz, ale chrzanisz Ty, bo ja jestem w stanie zrozumiec ze sa przypadki
                                  > beznadziejne-w przeciwienstwie do Ciebie, i nikogo tak jak Ty nie probuje nawra
                                  > cac
                                  > to sa relacje nie Twoje i nie masz zielonego pojecia o tym, jak one wygladaja,
                                  > co je spowodowalo itd. wiec zajmij sie wlasna tesciowa
                                  > kazdy ma swiete prawo kogos nie lubic nawet za nic-nawet tak jak moj tesc
                                  > mnie-ale to nie znaczy, ze ja mam cale zycie probowac go do siebie jakos
                                  > przekonac- co to to nie, nie to nie-łaski bez, ja probowalam, amen
                                  >

                                  tomelanka ma rację i tyle!
                          • zoselin1987 Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 10:21
                            nerri napisała:

                            > Jak wy dziewczyny chcecie mieć dobre relacje z teściami jesli
                            > myslicie w ten sposób....przecież jechać na Wigilię z takim
                            > podejściem,to przecież widać,nawet jak nic nie mówicie:/...albo parę
                            > razy pod rząd olewać Wigilię u teściów bo podejście inne,bo
                            > obcy....kurna laski opamiętajcie się bo potem piszecie jaka to
                            > teściowa zła...a jaka ma być?:/


                            nerri. Nie muszę, ba nie chcę i nie mam potrzeby tłumaczenia Ci dlaczego
                            mam takie, a nie inne podejście. To Ty się nerri zastanów i pamiętaj,że
                            teściowie są różni. Niekiedy gorsi od tych dowcipów o nich. Najgorzej jest jak
                            ktoś krytykuje nie wiedząc jak jest naprawdę...
                            >
                            >
                            >
                          • misself Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 19:28
                            Ale nie krzycz smile
                            Ja mam doskonałe relacje z przyszłymi teściami.
                            Po prostu nie wyobrażam sobie, że wciskam się na siłę w czyjś sposób świętowania
                            albo że wciskam na siłę kogoś w mój sposób świętowania. Święta we dwoje (po
                            ślubie) pozwolą nam wypracować wspólny, własny sposób świętowania, połączenie
                            dwóch rodzin, i wszyscy będą zadowoleni.
                  • lili-2008 Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 09:43
                    Tu nie chodzi o N, tylko o podejście "nie mogę sobie wyobrazić... paraliżuje
                    mnie na samą myśl, że JA będę musiała siedzieć z tymi okropnymi, obcymi
                    ludźmi", którzy są rodzicami Waszych ukochanych, to oni go spłodzili i
                    wychowali. Są jacy są, nikt ich nie zmieni i nikt nikomu nie każe przesiadywać u
                    nich co parę dni, ale ten jeden raz w roku można się poświęcićtongue_out Fajnie, że Wasi
                    faceci lubią z Waszymi rodzinami spędzać święta, ale pomyślcie co by było, gdyby
                    nie chcieli i to ich paraliżowało na myśl, że muszą tak święta spędzić. Na pewno
                    nie byłoby Wam miło.
                    • e.milia Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 10:38
                      No właśnie, zastanówcie się, czy byłoby Wam miło, gdyby oni nie chcieli spędzać
                      święta z Waszymi rodzinami i wypowiadali się o tym (albo myśleli) w ten sposób.
                      • zoselin1987 Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 10:42
                        e.milia napisała:

                        > No właśnie, zastanówcie się, czy byłoby Wam miło, gdyby oni nie chcieli spędzać
                        > święta z Waszymi rodzinami i wypowiadali się o tym (albo myśleli) w ten sposób.
                        >
                        Nie chce mi się komentować, więc sobie 'odpuszczę'. Żeby się wypowiadać trzeba
                        mieć najpierw chociaż odrobinę pojęcia o tym.
                        • lili-2008 Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 11:04
                          Sądzisz, że te co "bronią" prawa teściów do świąt z synem i synową tak bardzo
                          ich kochają? Ty też nie masz pojęcia, jak jest u mnie, czy nerri, więc nie
                          przyjmuj, że jest sielanka i że nie mamy prawa się wypowiadać.
                          • zoselin1987 Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 11:11
                            lili-2008 napisała:

                            > Sądzisz, że te co "bronią" prawa teściów do świąt z synem i synową tak bardzo
                            > ich kochają? Ty też nie masz pojęcia, jak jest u mnie, czy nerri, więc nie
                            > przyjmuj, że jest sielanka i że nie mamy prawa się wypowiadać.

                            To Twoje, a nie moje słowa. Nie stosuj nadinterpretacji.
                            • lili-2008 Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 11:31
                              A to ciekawe... Moje słowabig_grin lol
                      • dorothy_mills Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 10:47
                        e.milia u mnie nie jest tak,że ja w 100% nie mam ochoty z nimi
                        siedzieć. Może nie mamy z teściową bardzo dobrych stosunków,ale mamy
                        poprawne. Widzimy się na tyle,na ile możemy. Ja i przyszła teściowa
                        mamy porostu zupełnie inne spojrzenie na świat. Nie odbieramy na
                        tych samych falach. Niestety.
                        To normalne,ze zdecydowanie łatwiej jest mi spędzać Święta ze swoja
                        rodziną. Wiem,ze nadejdzie taki czas, w którym mój N. postawi sprawę
                        jasno i spędzimy wigilie z jego rodziną. Oczywiście się na to zgodzę
                        i nie "będę pluła teściowej w twarz" spędzę ten czas najlepiej jak
                        będę umiała.
                        Nigdy nie spędzałam Świąt bez swoich rodziców, jestem z nimi bardzo
                        związana. Dlatego się boje tych pierwszych Świąt bez nich...bez
                        względu na to,czy były by z teściami..czy z myszka miki na księżycu.
                        • misself Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 19:35
                          dorothy_mills napisała:
                          > Nigdy nie spędzałam Świąt bez swoich rodziców, jestem z nimi bardzo
                          > związana. Dlatego się boje tych pierwszych Świąt bez nich...bez
                          > względu na to,czy były by z teściami..czy z myszka miki na księżycu.

                          I to jest zupełnie zrozumiałe... Każdy odczuwa lęk przed nową, obcą sytuacją. I
                          lęk wcale nie oznacza, że ktoś ma negatywne nastawienie do osób, które tę
                          sytuację tworzą.
                      • misself Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 19:31
                        e.milia napisała:

                        > No właśnie, zastanówcie się, czy byłoby Wam miło, gdyby oni nie chcieli spędzać
                        > święta z Waszymi rodzinami i wypowiadali się o tym (albo myśleli) w ten sposób.

                        Dlatego powinnam zmienić myślenie. Bo jeśli On by tak myślał, to mnie by było
                        przykro. Ciekawe podejście.
              • misself Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 19:15
                nerri napisała:
                >
                > Rozwalił mnie tekst "nie wyobrażam sobie"...a pomyslcie co by było
                > gdyby wasz facet stwierdził,że on sobie nie wyobraża Wigilii z
                > waszymi rodzicami...miło nie?

                Ja mam dobre układy z przyszłymi teściami, Mężczyzna dobre układy z moimi
                Rodzicami. A jednak nie wyobrażam sobie spędzania świąt u niego w domu, tak jak
                on nie wyobraża sobie zapewne spędzania świąt u mnie. I nie ma się co tu obrażać
                czy okłamywać, że jest inaczej.

                A argument o miłości... Jest obosieczny.
    • adrianna26 Re: Jak spędzicie święta BN? 07.12.09, 22:51
      My jeszcze nie mamy ustalone, prwdopodobnie zobaczymy się w drugi
      dzień świąt.
      Może trochę nie na temat, ale oprócz sałatki przygotowujesz jeszcze
      coś?
      • martina.15 Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 10:21
        adrianna, a Ty cos pichcisz?

        ja to uwielbiam, pierogi, piernik, sernik, pierniczki, sledzie, karp (po
        zydowsku), moze uda mi sie przeforsowac lososia w tym roku. kutie, uszka,
        barszcz na pewno bedziemy robic razem z mama...

        zawsze jak spotykamy sie u babci gotuje i piecze sie przynajmniej w cztery-piec
        osob, w zeszlym roku do wigilii siedzialam z mama w moim akademiku i
        zajmowalysmy dwie kuchenki na raz tongue_out

        robicie cos na wigilie?
        • adrianna26 Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 16:49
          Troszeczkę, prawie co roku mamy w domu rodzinną wigilię, taką na ok.
          18-25 osób, więc 12 potrwa zawsze jest, a jak jeszcze kuzynki
          dowiozą jedzonko to jeszcze więcej. Piernik, sernik, tort robię
          sama, w rybkach mama sie specjalizuje, a pierogi i uszka robi brat
          (właśnie, mam tylko brata, reszta to kuzynostwo z rodzinami, stąd
          nas tyle zasiada do stołu)
    • foczkaka Re: Jak spędzicie święta BN? 07.12.09, 23:14
      My w zeszłym roku, jeszcze jako narzeczeni spędzaliśmy święta osobno. Każde
      chciało pobyć ze swoimi, no i wiedzieliśmy że to ostatnie takie osobne święta.
      Aha no i mieliśmy do siebie prawie 400 km.
      W tym roku będą pierwsze wspólne!!
      Na co dzień mieszkamy z tesciową, ale na BN jedziemy do mojej mamy i rodzeństwa.
      Bardzo chcę żeby M poczuł tę atmosferę która u nas jest, zobaczył takie
      prawdziwe święta. Bo u niego z tego co wiem, nie ma żadnej tradycji, żadnej
      atmosfery i po krótkiej niby-kolacji wszyscy się rozchodzą. Noo smutno jakoś.
    • lili-2008 Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 00:10
      Wigilia u mnie w domu, I dzień pewnie u teściów, jeszcze nie wiadomo do końca. Odkąd jesteśmy ze sobą święta spędzamy prawie tak samo. I BN i Wielkanoc.
      • kr_ka_11 Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 08:49
        u nas najpierw jedziemy na Wigilie do moich rodzicow, potem do brata N., bo w
        tym roku on urzadza. pierwszy dzien Swiat spedzamy u moich rodzicow ale tez z
        rodzicami N. potem oni wyjezdzaja w gory wiec drugi dzien swiat tez obiad u
        moich. w zeszlym roku bylo podobnie. to nasze drugie swieta i zawsze tak
        krazymy, mieszkamy w jednym miescie, wiec problem zaden.
      • sajolina Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 09:54
        Uważam Nerri, ze się bez sensu przyczepiłaś do Tomelanki, Zoselin i Misself.
        Chyba też od tego jest forum, żeby móc się wyżalić, to co na teściową nie można?
        Przecież nie napisały, ze plują teściowym w twarz na dzień dobry i siedzą nadęte
        całą wigilię, a później na siłę wyciągają chłopa od matki? A co sobie myślą po
        cichu to już ich sprawa.

        One doskonale rozumieją jakie jest miejsce matki w życiu syna i że winne są jej
        szacunek, opiekę i pomoc, ale nie muszą się do teściowej przymilać i robić z
        niej drugiej mamusi. Fajnie jak się da, ale często się nie da. I nie widzę
        potrzeby stawać na rzęsach, żeby teściowa po latach łaskawie zechciała traktować
        synową jak człowieka. A z Twojej wypowiedzi wynika,że to synowa ma obowiązek
        ucywilizować drugą stronę i ze synowa sobie zasłużyła na złe traktowanie. No
        dzięki!
        • zoselin1987 Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 10:25
          sajolina napisała:


          > Przecież nie napisały, ze plują teściowym w twarz na dzień dobry i siedzą nadęt
          > e
          > całą wigilię, a później na siłę wyciągają chłopa od matki? A co sobie myślą po
          > cichu to już ich sprawa.

          DOKŁADNIE!
          nikt nie mówi o braku szacunku, lekceważeniu i innych karygodnych zachowaniach,
          ale dawanie rad typu ' opamiętajcie się', bez świadomości DLACZEGO JEST TAKIE A
          NIE INNE PODEJŚCIE jest trochę niemiłe.
          >
          > One doskonale rozumieją jakie jest miejsce matki w życiu syna i że winne są jej
          > szacunek, opiekę i pomoc, ale nie muszą się do teściowej przymilać i robić z
          > niej drugiej mamusi. Fajnie jak się da, ale często się nie da. I nie widzę
          > potrzeby stawać na rzęsach, żeby teściowa po latach łaskawie zechciała traktowa
          > ć
          > synową jak człowieka.

          Świetnie powiedziane!
        • tomelanka Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 10:57
          sajolina, do mnie akurat sie przyczepila po tym, jak ja sie zaczelam przyczepiac
          ze sie przyczepila do zoselin, dorothy i chyba do misself, nie pamietam big_grin takze
          spoko smile
          jedziemy na wigilie, atmosfera jest calkiem ok, a jesli nie jest to nie przez
          nas, ja wiem, ze on chce jechac do domu, wiec jedziemy, rozmawiamy, co prawda ja
          z tesciem tylko wspomniane dzien dobry i do widzenia, ale coz... nie z kazdym
          mozna sie porozumiec...
        • misself Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 19:17
          Do mnie się chyba nikt nie przyczepiał - nie mam nic do mojej teściowej. I
          pisałam już, że mój Mężczyzna spędza święta z rodziną. Nie bronię mu tego, tak
          jak on nie broni tego mnie.

          Po ślubie - będzie kompromis: ja rezygnuję ze świąt z rodziną i on też. Żeby
          żadna strona nie była uprzywilejowana, bo wtedy drugiej stronie byłoby bardzo
          przykro. I nie chodzi tu o teściowe - obie to złote kobiety smile
    • martina.15 Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 10:02
      my tez ustalilismy ze wspolne swieta spedzimy dopiero po slubie- jako jedne z
      tych rzeczy ktore zmienia sie po slubie.
      jednak mimo ze pochodzimy z innych miast to Moj Przyszly ma siostre mieszkajaca
      w moim miescie- wiec zapewne spotkamy sie na pasterce i kazdego dnia swiat

      tak jak zawsze mam swieta u babci, w wiekszym gronie, to w tym roku tata wraca
      zza oceanu dzien przed wigilia i robimy w gronie najblizszym (wiec bedzie 6
      doroslych osob i dwoje dzieci+ jedno dziewiiaty miesiac w brzuchu) w mieszkaniu
      rodzicow.
    • ciukrulka Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 11:31
      To na też się dopiszęsmile odległość między domem rodzinnym moim i mojego
      narzeczonego to ok 300km. w zeszłym roku święta spędziliśmy w Londynie w tym
      roku jedziemy do Polski i spędzamy święta osobno i nie widze w tym nic złego. Ja
      jade do teściów przed świętami się przywitać porozmawiać później mój N jedzie do
      mnie przywitać się z moimi rodzicami i wraca do domu. Po świętach N przyjeżdża
      na sylwestra a po nowym roku wracamy do Londynu.
    • 1luna1 Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 11:44
      Święta są zawsze sprawdzianem naszych relacji rodzinnych. Zawsze
      starałam się przekazać w czasie familijnych spotkań dużą dozę
      miłości wszystkim biesiadnikom. Może ta piękna definicja św. Pawła z
      Tarsu i Wam pomoże.
      "Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie
      szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie jest bezwstydna, nie szuka
      swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z
      niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą."
      Życzę wszystkim wesołych, pogodnych, magicznych i odrobinę śnieżnych
      Świąt Bożego Narodzenia.
      p.s. ten śnieg to też dla mnie bo jadę na narty.wink
    • marina111 Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 13:44
      My w tym roku pierwszy raz spedzmy razem wigilię i juz się doczekac nie mogę. Po
      za tym pierwszy raz ustroimy wspólną choinkę. smile smile smile Niestety w trakcie
      wigilii bedziemy się przemieszczali, najpierw do teściów gdzie bedzie siostra
      męza i babcie a potem do mojej rodziny i tam juz zostaniemy.
      Tobie Emily nie chce się choinki stroić ani świat przygotowywać? Chyba
      przygotowania ślubne strasznie Cię wykończyły. wink
      • emily_valentine Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 13:55
        Mari, miałam bardzo ciężki ten rok, nie tylko ślub się nam
        przydarzył. Jestem zmęczona fizyczni i psychicznie. Poza tym nie
        czuję się ostatnio najlepiej i nic mi się w związku z tym nie chce
        uncertain
        • monikapers Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 17:06
          dawno mnie nie bylo i z wiekszym dystansem dostrzegam teraz, ze kazdy prawie
          watek konczy sie wielka babska klotnia....
          czemu tak jest?
          czemu prawie kazda z nas uwaza swoje zycie i pomysly na nie, jako te jedynie
          sluszne?

          a odpowiadajac Emily, my wyjezdzamy na 3 tyg na Malediwy, biore laptopa wiec
          bede zagladac....
          • emily_valentine Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 17:14
            Monia, ale laptopa lepiej zostaw. Szkoda tych Malediwów dla kompa wink
            • monikapers Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 17:26
              e tam.... ciekawosc by mnie zzarla
        • marina111 Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 19:17
          Zapomniałam ze miałaś mocne przejścia z mężem. Może faktycznie lepiej bedzie
          odpoczac bo w koncu świeta nie sa po to by się narobić. smile
          A dlaczego gorzej się czujesz? Coś Ci jest?
          • emily_valentine Re: Jak spędzicie święta BN? 08.12.09, 19:19
            Mari napiszę Ci w @
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka