herbaataa
05.01.10, 09:18
Odebralam wczoraj film z naszego wesela i mam co do niego kilka ale... ogolnie
nagranie nie budzi zastrzezen, jest wszystko co powinno byc "ujete", dzwiek ok
tylko podlamala mnie fantazja "pana kamerzysty" dotyczaca wszelkich wstawek.
Po pierwsze zdjecia na poczatku filmu i na koncu fatalnej jakosci. Mysle, ze
pan wykorzystal zdjecia robione z filmu, ze stop klatki. Dodam, ze
dostarczylam zdjecia robione przez fotografa ale nie znalazlam ich na filmie.
Po drugie beznadziejne wstawki tekstow z filmow, zupelnie od czapy+
przelatujace od czasu do czasu golabki czy serduszka, ktorych ja obsolutnie
nie chce widziec na swoim filmie. Myslicie, ze moge to zareklamowac? Moim
zdaniem facet zanim uzyl tych wszystkich "ozdobnikow" powinien to z znami
uzgodnic.