Dodaj do ulubionych

film z wesele

05.01.10, 09:18
Odebralam wczoraj film z naszego wesela i mam co do niego kilka ale... ogolnie
nagranie nie budzi zastrzezen, jest wszystko co powinno byc "ujete", dzwiek ok
tylko podlamala mnie fantazja "pana kamerzysty" dotyczaca wszelkich wstawek.
Po pierwsze zdjecia na poczatku filmu i na koncu fatalnej jakosci. Mysle, ze
pan wykorzystal zdjecia robione z filmu, ze stop klatki. Dodam, ze
dostarczylam zdjecia robione przez fotografa ale nie znalazlam ich na filmie.
Po drugie beznadziejne wstawki tekstow z filmow, zupelnie od czapy+
przelatujace od czasu do czasu golabki czy serduszka, ktorych ja obsolutnie
nie chce widziec na swoim filmie. Myslicie, ze moge to zareklamowac? Moim
zdaniem facet zanim uzyl tych wszystkich "ozdobnikow" powinien to z znami
uzgodnic.
Obserwuj wątek
    • budyniowa123 Re: film z wesele 05.01.10, 09:48
      Myslicie, ze moge to zareklamowac? Moim
      > zdaniem facet zanim uzyl tych wszystkich "ozdobnikow" powinien to z znami
      > uzgodnic.


      niestety, w tej branży panuje pogląd, że jeśli NIE CHCESZ to ty powinnaś mu
      powiedziećuncertain Tak jak z racami na torcie. Logika nakazuje, że powinny buć jak
      sobie zażyczą młodzi, a one będą zawsze, jeśli nie powiedzą wyraźnie że ma być bezuncertain

      Kolejna sprawa: czy widziałaś przed weselem filmy tego pana? czy tam były
      wstawki? Bo jeśli tak, a w umowie nie masz, że ma nie być, to on może powiedzieć
      coś w stylu "widziały gały co brały"

      Ale złą jakość zdjęć reklamować już możesz spokojnie, to może przy okazji
      poprawi też te nieszczęsne gołąbki
      • herbaataa Re: film z wesele 05.01.10, 10:01
        Pan robil film mojej siostrze wiec jakies pojecie mialam. Nigdy jednak nie
        pokazal nam jak przykladowo wyglada jego dzielo i jakich "narzedzi" uzywa zeby
        film "przyozdobic" Wiedzialam, ze robi jakies filmiki typu "jak poznali sie
        mlodzi". Rozmawialam z nim i mowilam, ze zadnych filmikow zapoznawczych czy scen
        z nocy poslubnej, jak najmniej wstawek. Nie jest to pan, ktory robi filmy z
        najwyzeszj polki, bo takiego nie szukalismy, (bardziej zalezalo nam na
        zdjeciach) w zwiazku z tym nie spodziewalam sie cudow. Ogolnie nagranie jest ok,
        fajnie dobrane podklady muzyczne ale nie przelkne tych zdjec i tych wszystkich
        przewijajacych sie pierdoł.
        • pszczzola Re: film z wesele 05.01.10, 10:40
          Mysle, ze powinnas zareklamowac film jesli nie jestes z nigo do
          konca zadowolona. Zwlaszcza te zdjecia, przecierz dostarczylas my
          wlasne.

          Swoja droga ja zamierzam zostawic instrukcje dla swojego kamerzysty
          i fotografa. Porzyczylam od niegigo dwa filmy i zamierzac je
          obejrzec i jesli cos mi sie nie spodoba zazaczyc, ze tego nie chce.
          Moj kamerzysta powiedzial, ze wszelkie uwagi mam mu dostarczyc przed
          slubem. Czy ktos pisal juz taka instrukcje? Macie pimysly jakie
          informacje powinno sie zostawic kamerzyscie i fotografowi. Dla
          przykladu kolerzanka, która niedawno brala slub nazekala ze fotograf
          skupil sie tylko na nich i z kosciola nie maja zadnych zdjec
          rodzicow i najblizszej rodziny na czym im zalezalo.
    • zia86 Re: film z wesele 05.01.10, 10:21
      Masz dwa wyjścia, reklamować, ale jeśli nie masz odpowiedniego zapisu w
      umowie,, np. że nie chcesz wstawek, albo jest też taki zapis, że
      zapoznałaś się z pracami tego pana i odpowiada ci jego estetyka, to pan
      może się nie zgodzić przerobić film. Drugą opcją jest wzięcie od niego
      surówki czyli całego materiału i oddanie komuś innemu na montaż.
      • monikapers Re: film z wesele 05.01.10, 10:54
        i znowu to samo...

        na jakiej podstawie chcesz aby Pan zrobil Ci film z marzen, skoro mu o tych
        mazeniach nie powiedzialas, ani nie widzialas /szok!/ zadnej probki jego
        talentu/umiejetnosci?
        Takie rzeczy, jak ustalanie menu, wybor sukni lub omawianie szczegolow dot.
        filmu czy zdjec robi sie PRZED!
        Mozesz poprosic Pana jedynie, zeby usunal te ozdobniki bo Cie mecza i denerwuja
        ale pamietaj, ze to dodatkowa praca i moze powiedziec NIE.

        • wilowka Re: film z wesele 05.01.10, 11:35
          Taka chyba nauczka na przyszłość dla innych. Ja chcesz mieć po swojemu, to
          dopilnuj tego.

          Mojemu kamerzyście chyba trzy razy zastrzegałam, błagałam i przypominałam, że
          gołąbkom, serduszkom, obrączkom - serdecznie dziękuję. Od razu też wysłałam mu
          płytę z różnymi wybranymi przez nas piosenkami/melodiami na podkład, żeby mi
          nikt "Wielkiej miłości" Krajewskiego, czy innej "Windy do nieba " nie wpakował.

          Co ciekawe, kontaktowałam się z nim tylko przez telefon, bo był z Piotrkowa, a
          ja z Łodzi smile

          Z filmu jestem bardzo zadowolona. Nie na nim ani pół sztucznego gołąbka, ani
          innych ozdobników. Poza tym Kamerzysta, który był na moim ślubie, przyjęciu i
          plenerze był dyskretny, kulturalny, potrafił rozładować napięcia (np między mną,
          a ojcem) w zarodku. I wszystkim będę go polecać. Bo widziałam już różne "kwiatki".

          A Twój problem z gołąbkami... Może spróbuj je polubić, bo jeśli przed ślubem nie
          zastrzegłaś (powinno to być moim zdaniem w umowie nawet) to tylko od dobrej woli
          kamerzysty (i czasu) zależy teraz poprawienie filmu.
          • misself Re: film z wesele 05.01.10, 19:54
            Pół gołąbka..! Wilówka, padłam.

            Kolejny przykład na to, że w umowie powinny zawrzeć się jak najbardziej
            szczegółowe ustalenia. Możesz teraz powiedzieć, że Ci się nie podoba, ale tylko
            od dobrej woli zleceniobiorcy zależy, czy uwzględni Twoje uwagi.
    • joanka-r Re: film z wesele 05.01.10, 14:46
      ''Po drugie beznadziejne wstawki tekstow z filmow, zupelnie od czapy+
      przelatujace od czasu do czasu golabki czy serduszka, ktorych ja obsolutnie
      nie chce widziec na swoim filmie. Myslicie, ze moge to zareklamowac? Moim
      zdaniem facet zanim uzyl tych wszystkich "ozdobnikow" powinien to z znami
      uzgodnic.''
      Dlatego trzegba to zaznaczyć w umowie, oglądałm kiedys łyte, gdzie połowa wstawek to mowy Jana Pawła II.
      A co do gołąbków, moze mieliscie taki motyw przewodni i myslał,z e dopasujesmile
    • herbaataa Re: film z wesele 06.01.10, 07:13
      ja wiem kobiety, ze wszystko trzeba pisac w umowie. Tak wlasnie zrobilam z
      zespolem, foto i cala reszta ale film tego Pana jak juz wspomnialam widzialam.
      "Robil" film mojej siostrze, zajmowal sie foto na chrzcie jej dziecka, wszystko
      bylo ok. Ogolnie to taki mozna powiedziec znajomy ale to raczej nie ma nic do
      rzeczy. Pomijajac juz nawet golabki i serduszka to jednak mysle, ze zdjecia,
      ktore wstawil powinny byc wyrazne a paranoja jest chyba zawieranie w umowie, ze
      film czy zdjecia maja byc ostre. Dzis bede do niego dzwonic wiec sprawa sie
      rozstrzygnie i bede wszystko wiedziec.
    • nocarka Re: film z wesele 06.01.10, 08:11
      Jak najbardziej możesz reklamować. Przede wszystkim jakość. Po drugie, jeśli na
      filmie siostry gołąbków nie było, miałaś prawo sądzić, że takowych nie będzie. W
      związku z tym jak najbardziej możesz reklamować także to.

      Jeśli uda mi się zatrudnić kogoś sensownego, to mam nadzieję, ze wszuystko
      będzie jak trzeba.
    • herbaataa Re: film z wesele 06.01.10, 10:01
      Juz jestem po telefonie. Pan bardzo mily i uprzejmy. Poradzil obejrzec caly film
      z notesem na kolanach i zaznaczyc wszystko co chcemy zmienic. Potem zaprasza na
      spotkanie i zmontuje wszystko od nowa tak zeby nam sie podobalosmile Dodal ze to
      nasza pamiatka i nam a nie jemu ma sie podobac, nie robil najmniejszego problemu.
      • wilowka Re: film z wesele 06.01.10, 11:27
        To miłe z jego strony smile
      • aorzylowski Re: film ... co zrobić, aby uniknąć niespodzianek 06.01.10, 17:12
        Witam Panie smile

        Super, że się dobrze skończyło smile ... widać firma mała, ale dba o
        markęsmile

        Nie będę pisał tu elaboratów, ale naprawdę najlepszym sposobem na
        uniknięcie tego typu niespodzianek i rozterek jest prezentacja
        filmów - naprawdę warto poświęcić na to nieco czasu i oglądać
        fragmenty nie jednego filmu, ale wielu.

        Tu już kiedyś pisałem jak to wygląda w realu:
        forum.gazeta.pl/forum/w,619,96270839,103121762,jak_wyglada_prezentacja_filmow.html

        Proszę kiedyś zaskoczyć kamerzystę prosząc o pokazanie filmu z
        konkretnego terminu ub sezonu np 4 lipca 2009. Jest to chyba
        najlepszy sposób ponieważ często świadomie (lub po prostu z
        lenistwa) prezentuje się klientom najlepsze filmy smile

        I ostatnia rzecz:
        NIE MIEJCIE OBAW PRZED WPROWADZANIEM DO UMÓW ZAPISÓW TYPU:

        - nie chcę mieć w filmie gotowych animacji (gołąbki, latające
        obrączki, etc...)
        - nie chcę mieć w filmie (napisów, zdjęć w kiepskiej rozdzielczości)
        - nie chcę, aby filmowano (np. mój dom rodzinny, wybrane osoby
        itd..)

        Pozdrawiam Noworocznie

        Andrzej
        _____________________________
        • emily_valentine Re: film ... co zrobić, aby uniknąć niespodzianek 06.01.10, 17:26
          A co zrobić, jak mi się w jednym miejscu na filmie nie zgadza dźwięk
          z obrazem? Też reklamować?
          • stworzenje asynchron 06.01.10, 19:17
            emily_valentine napisała:

            > A co zrobić, jak mi się w jednym miejscu na filmie nie zgadza dźwięk
            > z obrazem? Też reklamować?

            asynchron masz, tak można to reklamować. Chodzi Ci o film zmontowany już tak?
            • emily_valentine Re: asynchron 06.01.10, 19:21
              Tak, zmontowany.
              • stworzenje Re: asynchron 06.01.10, 19:26
                emily_valentine napisała:

                > Tak, zmontowany.

                to śmiało, asynchron jak nic,prosta rzecz do zrobienia o ile projekt jest nie
                wywalony u filmowca.
              • aorzylowski Re: asynchron 06.01.10, 23:03
                @ emily_valentine

                Czy asynchronnia występuje podczas odtwarzania na komputerze ?
                Próbowałaś odtworzyć płytę na DVD stacjonarnym ? (jeśli tak, to jest
                to samo ?)

                ///
                Raczej rzadko spotyka się dziś błędy tego typu i raczej wina z
                reguły leży po stronie niewłaściwego odtwarzacza DVD w komputerze
                (Windows Media Player Microsoftu nie nadaje się do odtwarzania plyt
                DVD, po prostu źle je odtwarza i w niewłaściwy sposób odwzorowuje
                kolory).

                Pozdrawiam
                Andrzej
                _____________________________
                • emily_valentine Re: asynchron 07.01.10, 09:10
                  To nie jest asynchron.
                  Oglądaliśmy film u nas, u teściów i u mojej mamy i wszędzie jest to
                  samo, więc to nie może być wina sprzętu.

                  Chodzi o to, że jest źle podłożony obraz do dźwięku. W trakcie mszy
                  jest modlitwa, którą odmawia ksiądz. Przez chwilę jest przebitka na
                  nas i na gości i widać, że wszyscy w tym czasie coś mówią, a nie
                  powinni. Mały szczegół, trwa dosłownie kilka sekund, ale wszystkich
                  denenrwuje.
                  • aorzylowski Re: asynchron 07.01.10, 13:50
                    ... i wszystko jasne smile

                    To jest poprostu źle dobrana "przebitka", którą się często stosuje w
                    montażu z materiału pochodzącego z jednej kamery (montaż
                    asynchroniczny).
                    Przy filmowaniu na dwie kamery (czy więcej) - montaż jest zupełnie
                    inny ponieważ i materiał jest inny, każdy operator z danej ekipy
                    dokładnie wie jakie plany i w jakim momencie ma rejestrować.
                    Montażysta montuje materiał synchronicznie.

                    Myślę, że jak firma się szanuje naprawi ten element stosując inną
                    przebitkę (miejmy nadzieję, że taką znajdzie w materiale z kościoła
                    i dobrze ją dobierze, choć często mogą być z tym problemy).

                    Ważne:
                    Warto pamiętać, że film zmontowany z materiału, który pochodzi z
                    jednej kamery, aby fajnie się oglądał to w zasadzie jest jeden
                    wielki asynchron, który daje wrażenie takie jakby w kościele było
                    kilka kamer. Większości klientom to nie przeszkadza jeśli przebitki
                    są właściwie dobrane smile
                    Niektórych to nie zadowala i zamawiają usługę na dwie kamery.

                    Pozdrawiam
                    Andrzej
                    _____________________________
                    • emily_valentine Re: asynchron 07.01.10, 14:05
                      Dzięki za poradę.

                      U nas w kościele były 2 kamery. I to HD wink
                      • aorzylowski Re: asynchron 07.01.10, 14:18
                        emily_valentine napisała:

                        U nas w kościele były 2 kamery. I to HD wink


                        ... to tym badziej coś takiego nie powinno mieć miejsca.
                        Poproś ekipę o zmianę w filmie, tym bardziej, że rzuca się to w oczy
                        wszystkim. Taka poprawka powinna być zrobiona w cenie usługi (bez
                        dodatkowych kosztów dla Ciebie).
                        Firma oczywiście dołoży do tego (czas na montaż, ponowne
                        przeliczenie projektu, wypalenie płyt BluRay/DVD, nadruki, lakier
                        itd..), ale to ich problem.

                        Andrzej
                        • emily_valentine Re: asynchron 07.01.10, 14:22
                          Czyli radzisz żeby reklamować. No to napiszę do filmowca co on na to.
                          • aorzylowski Re: asynchron 07.01.10, 14:33
                            emily_valentine napisała:

                            Czyli radzisz żeby reklamować. No to napiszę do filmowca co on na to.


                            Jasne, że TAK.
                            Dziwię się, że miałaś wątpliwości - to jest Wasz film, zapłaciliście
                            za to pewnie spore pieniądze, pewnie do oglądania jeszcze wrócicie,
                            źle się ogląda film mając świadomość, że jest w nim coś co gryzie
                            widza.

                            Pamiętam ślub mojego brata, miałem to nieszczęscie, że kilka minut
                            się spóźniłem ... sad Oglądając film widziałem kilka razy scenę, jak
                            wchodzę spóźniony do kościoła bo kamerzysta akurat tą scenę (de
                            facto z pyszną panoramką) przebitkował kilka razy sad

                            Andrzej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka