dzizas, juz mi sie wszyscy zapowiadaja dzien przed slubem na tluczenie szkla i
ogolnie na polter

JA NIE CHCE, chce sie wyspac, jak pomysle ze w dzien
wlasnego slubu mam 48 godzin byc na nogach, to mi sie słabo robi

mam zamiar
o 22 uciec do własnego pokoju z zatyczkami do uszu i miec swiety spokoj, ale
pewnie mi nie dadza. HELPUNKU!!!! co ja mam zrobic??????????